- 1 O rozmowie kibiców z piłkarzami Arki (24 opinie)
- 2 Niezwykły półmaraton na 100-lecie Gdyni (21 opinii)
- 3 Lechia wygra wszystko do końca sezonu? (12 opinii)
- 4 Kolegium Sędziów o karnym dla Arki (76 opinii)
- 5 B-klasowcy gonią pucharowe marzenia (2 opinie)
- 6 Trener Lechii wyliczył 6 problemów (46 opinii)
AMW Arka Gdynia - Śląsk Wrocław 101:87. Zdecydowali weterani i rezerwowi
21 kwietnia 2026
(22 opinie)Koszykarze wyprzedali halę w kilka godzin. Jarosław Zyskowski chce do Kataru
Reprezentacja Polski w koszykówce zmierzy się z Łotwą w kluczowym dwumeczu eliminacji mistrzostw świata 2027 r. w Katarze w ciągu zaledwie kilkudziesięciu godzin. Najpierw w piątek 27 lutego o godz. 18:30 drużyna selekcjonera zagra w Xiaomi Arena w Rydze, by w niedzielę 1 marca o godz. 20:30 podjąć tego samego rywala w Polsat Plus Arenie Gdynia. Niedzielny mecz, tak jak poprzedni z Austrią, obejrzy w gdyńskiej hali komplet publiczności, 4500 widzów. Na ten mecz od dawna nie ma juz biletów, które wyprzedały się w kilka godzin. - Nie ma co się oszukiwać, to okienko na mecze kary będzie najcięższe. Mimo, że Łotwa przegrała z Holandią, to wciąż na papierze najsilniejsza ekipa w naszej grupie - mówi Jarosław Zyskowski, z AMW Arki Gdynia, który razem z dwoma kolegami klubowymi znalazł się w składzie reprezentacji na ten dwumecz.
- Trójka z AMW Arki Gdynia i Mikołaj Witliński z Energi Trefla Sopot w reprezentacji Polski
- Jarosław Zyskowski syn Jarosława
- AMW Arka Gdynia wróci do formy
- Jarosław Zyskowski zgadza się z trenerem Mantasem Cesnasuksiem
- Najcięższe okienko reprezentacyjne
- Jarosław Zyskowski zna gdyńskie klepki, chce zagrać w Katarze
Trójka z AMW Arki Gdynia i Mikołaj Witliński z Energi Trefla Sopot w reprezentacji Polski
Reprezentacja Polski perfekcyjnie rozpoczęła eliminacje do mistrzostw świata w koszykówce, które odbędą się w Katarze w 2027 r. Wygrana z Austrią 90:78 w Gdyni była zdecydowana i zasłużona, wyjazdowy triumf 85:83 z Holandią, cokolwiek szczęśliwy. Teraz poprzeczka idzie w górę - dwumecz z Łotwą w dużej mierze będzie determinował eliminacyjne losy reprezentacji - najpierw w piątek 27 lutego o godz. 18:30 zmierzymy się z groźnym rywalem w Xiaomi Arenie w Rydze, rewanż nastąpi zaledwie dwa dni później, 1 marca w niedzielę o godz. 20:30 w Polsat Plus Arenie Gdynia. Na liście powołanych do reprezentacji jest aż trzech zawodników miejscowej drużyny AMW Arki. Alfabetycznie są to: Jakub Garbacz, Kamil Łączyński i Jarosław Zyskowski. Dodatkowo powołany został Mikołaj Witliński z Energi Trefla Sopot, który przerwał urlop, by dołaczyć do reprezentacji. Największą rolę w drużynie Igora Milicicia spełnia Zyskowski ostatni i to jego postanowiliśmy zapytać o odczucia przed tym arcyważnym dwumeczem Polski z Łotwą.
1. Garbacz Jakub, AMW Arka Gdynia
2. Gielo Tomasz, King Szczecin
3. Loyd Jordan, Anadolu Efes Stambuł
4. Łączyński Kamil, AMW Arka Gdynia
5. Olejniczak Dominik, Bertram Derthona Tortona
6. Pluta Andrzej, Legia Warszawa
7. Ponitka Mateusz, Bahcesehir Koleji Stambuł
8. Sokołowski Michał, Karsiyaka
9. Urbaniak Jakub, WKS Śląsk Wrocław
10. Witliński Mikołaj, Energa Trefl Sopot
11. Zyskowski Jarosław, AMW Arka Gdynia
12. Żołnierewicz Przemysław, King Szczecin
- Gęsiej skórki przy każdym reprezentacyjnym powołaniu już nie dostaję, ale to zawsze miłe wyróżnienie być w kadrze narodowej. To cel i ambicja każdego zawodowego sportowca i marzenie najmłodszych którzy dopiero zaczynają przygodę. Jest zadowolenie, satysfakcja, i potwierdzenie, że to co robię na co dzień jest zauważane i doceniane - przyznaje 33-letni Jarosław Zyskowski.
Sprawdź jak poprzednio poradziła sobie polska kadra koszykarzy przy pełnych trybunach w Gdyni
Jarosław Zyskowski syn Jarosława
Gdyby ktoś był zahibernowany przez ostatnie ponad 30 lat i wczoraj się obudził mógłby uznać, że niewiele się zmieniło. Wciąż w lidze i w kadrze grają zawodnicy o nazwisku Łączyński, Pluta czy Zyskowski. Temu ostatniemu nie zmieniło się nawet imię, tak jak ponad trzy dekady temu wciąż skutecznością imponuje Jarosław Zyskowski.
- To mnie dodatkowo cieszy, że kontynuuję tradycje rodzinne, ojciec ma pięć tytułów mistrza Polski, ja mam trzy, być może uda mi się go doścignąć. Duża część rodziny ze strony taty mieszka od lat w Stanach Zjednoczonych, tam bardzo żywa jest wciąż tradycja nadawaniu synowi takiego samego imienia jak ma ojciec. Tata grał zawodowo w koszykówkę w Polsce, ale dzięki koneksjom rodzinnym miałem okazję bywać w USA i podpatrzeć jak tam się gra i trenuje - mówi nam młodszy z Jarosławów Zyskowskich.
Jarosław Zyskowski nie ma złej krwi
AMW Arka Gdynia wróci do formy
Domowy mecz z Łotwą odbędzie się w gdyńskiej hali, dlatego nie może zabraknąć wątku klubowego. Nie da się ukryć, że po fantastycznym początku drużyna klubowa Zyskowskiego, AMW Arka Gdynia wpadła w dołek, o czym świadczą trzy kolejne przegrane mecze ligowe i jeden w Pucharze Polski.
- Nie myślę o tym, czy powinienem teraz odpoczywać, żeby zbierać siły na grę w klubie. Na odpoczynek przyjdzie czas, zresztą było kilka dni wolnego i czas na regenerację po tym jak odpadliśmy zaraz na starcie finałowego turnieju o Puchar Polski.
Jarosław Zyskowski zdobył 22 punkty i był najjaśniejszą postacią drużyny AMW Arki w przegranym 81:91 spotkaniu z Górnikiem Zamek Książ Wałbrzych w ćwierćfinale Pekao S.A.
AMW Arka Gdynia ma nowego obwodowego. Milan Barbitch zagra dla żółto-niebieskich
- Czuję się dobrze, robię swoje. Koszykówka jest grą wybitnie zespołową, w Pucharze Polski graliśmy z rotacją ograniczoną do minimum, bez trzech zawodników, którzy jeszcze niedawno byli do dyspozycji trenera. Tu nie ma wielkiej filozofii, wróci jeden z kontuzjowanych zawodników, dołączył do nas "combo guard" powinno być lepiej. Gdy wszyscy w naszej drużynie byli zdrowi, wygrywaliśmy mecze i byliśmy na pierwszym miejscu. Przed nami ostatnie dwa miesiące sezonu, które będą decydujące dla jego oceny. Pamiętając gdzie ta drużyna była w zeszłym roku, porównując to z dniem dzisiejszym nie ma co robić wielkiej tragedii i rozdzierać szat, wciąż jesteśmy w szerokiej czołówce tabeli, na piątym miejscu.
Jarosław Zyskowski zgadza się z trenerem Mantasem Cesnasuksiem
AMW Arka świetnie weszła w sezon, pokonywała kolejnych rywali, była liderem tabeli, a do gdyńskiej hali wróciły dawno niewidziane tłumy. W niedawnym wywiadzie trener Mantas Cesnauskis dotychczasowy przebieg sezonu opisał w następujący sposób.
- Długi czas nasz bilans i pozycja w tabeli były ponad stan. Drużyna od początku sezonu grała tak, jakby zawodnicy znali się od dawna. Rywale musieli się dotrzeć, a my od razu weszliśmy w rozgrywki z kopyta. Narobiliśmy kibicom i sobie apetytów, ale teraz przyszedł kryzys, z którego trzeba wyjść.
Mantas Cesnauskis, trener AMW Arki Gdynia chce wyjść z kryzysu
- Zgadzam się z trenerem, również w tym kontekście, że jeśli uda się wejść do play-off to ten sezon w wykonaniu naszej drużyny należy uznać za bardzo udany - przyznaje "Zyzio", którego obecna drużyna ostatnio grała w decydującej fazie sezonu w 2019 r., a rok temu zajęła 15. Miejsce w 16-zespołowej stawce w PLK.
Najcięższe okienko reprezentacyjne
To rzadka sytuacja, aby reprezentacyjni rywale mierzyli się ze sobą dwukrotnie w ciągu dosłownie nieco ponad 50 godzin. Tak będzie z reprezentacjami Polski i Łotwy, które zagrają ze sobą najpierw w Rydze 27 lutego o godz.18:30 i dwa później w Gdyni, 1 marca o godz. 20:30.
Ogłoszenia.trojmiasto.pl – Używane samochody od 10 do 20 tysięcy złotych. Sprawdź ponad 300 ogłoszeń
- Liczy się każdy kolejny mecz, nie myślę na razie o tym w Gdyni, a o tym w Rydze. Zrobimy wszystko, aby go wygrać. Zastanawianie się co będzie dalej, wróżenie z fusów, analizowanie że lepiej przegrać a potem wygrać nie ma sensu i nic nie da. Nie ma co się oszukiwać, to okienko na mecze kary będzie najcięższe. Mimo, że Łotwa przegrała z Holandią, to wciąż na papierze najsilniejsza ekipa w naszej grupie - wyjaśnia Zyskowski i ma rację - Łotwa jest siódma wg rankingu FIBA na Starym Kontynencie, a Polska 13.
1. Polska - 2 | 2 | 0 | 4 | 175-161
2. Holandia - 2 | 1 | 1 | 3 | 169-163
3. Łotwa - 2 | 1 | 1 | 3 | 164-154
4. Austria - 2 | 0 | 2 | 2 | 146-176
Do kolejnej fazy eliminacji awansują trzy najlepsze zespoły z grupy
27 lutego
18:00, Austria - Holandia, Wiedeń
18:30, Łotwa - Polska, Ryga
1 marca
14:30, Holandia - Austria, Haga
20:30, Polska - Łotwa, Gdynia
3 lipca
Holandia - Łotwa
Austria - Polska
6 lipca
Łotwa - Austria
Polska - Holandia
- Łotwa przegrała z Holandią, dlatego będzie teraz podwójnie zmotywowana. Ciężki rywal, mają bardzo dobrych graczy i grają agresywną obroną. Nie będzie łatwo, ale my też mamy swoje mocne strony i będziemy gotowi. Będzie na pewno dużo walki i będą to dwa ciekawe spotkania. Każdy punkt jest na wagę złota, z grupy raczej wyjdziemy, ale potem prawdopodobnie trafimy na trójkę: Izrael, Niemcy, Chorwacja, a dotychczasowe wyniki zostaną zaliczone - ocenia popularny "Zyzio".
Jarosław Zyskowski zna gdyńskie klepki, chce zagrać w Katarze
Tak jak na wstępie - dla trzech koszykarzy AMW Arki Gdynia, domowy mecz z Łotwą będzie wyjątkowy - zagrają w Polsat Plus Arena Gdynia, hali gdzie rzucają na kosza, a przecież nie bez kozery mówi się, że w macierzystej hali koszykarza "mają swoje klepki", z których wiedzą jak rzucać, żeby piłka wpadła do kosza.
- Jest to jakaś przewaga, że zagramy w hali, która obecnie jest moją domową i macierzystą, znam tu wszystkie klepki. To tu trenujemy na co dzień, mamy ten przywilej. Może rzeczywiście czuję się tu pewniej od innych koszykarzy, ale też bym z tym nie przesadzał, to jest taki poziom, że kto rzuca z jakiej klepki mnie zdecyduje o wyniku - ocenia Zyskowski, którego najlepszym momentem w reprezentacji jest wygrana ze Słowenią w ćwierćfinale Eurobasketu w 2022 r. Sporo wówczas grał i miał niemały udział w wygranej z drużyną Luki Doncicia.
- Być może będzie tak, że dwie wygrane w meczach drugiej fazy eliminacji dadzą awans na mistrzostwa w Katarze? To byłoby niesamowite awansować, zwłaszcza że w imprezie o takiej randze jeszcze nie brałem udziału. Na pamiętnym turnieju w Chinach mnie nie było - jest o co grać, a milowe kroki to Kataru Jarosław Zyskowski i cała kadra koszykówki mogą zrobić w ciągu najbliższych kilkudziesięciu godzin - w piątek w Rydze i w niedzielę w Gdyni.
