- 1 Arka zagra z Górnikiem o życie (19 opinii) LIVE!
- 2 Snajper Lechii odejdzie do Lyonu? (64 opinie)
- 3 Piłkarskie dinozaury wciąż walczą (4 opinie)
- 4 83. Tour de Pologne na ORP "Błyskawica" (26 opinii)
- 5 AWM Arka chce niespodzianki w play-off (4 opinie)
- 6 Był wysoki, trenerzy namówili go na treningi (5 opinii)
Sport Talent. Wiktoria Syrytczyk: Porażka pozwoli bardziej docenić sukcesy
Wiktoria Syrytczyk, 18-letnia wioślarka GKW Drakkar, jako szlakowa czwórki podwójnej zdobyła w tym roku srebrny medal mistrzostw Europy juniorów, a w młodzieżowych mistrzostwach świata w Kanadzie jej osada przegrała brązowy medal o 0,002 sekundy! To kolejna bohaterka cyklu Sport Talent. Poprzednio przedstawiliśmy tenisistę Tymona Litwica. 1 października zaprezentujemy Dawida Torkowskiego, trenującego zarówno zapasy jak i podnoszenie ciężarów.
- Z pływania do wiosłowania
- Od dwójki podwójnej, przez jedynkę do czwórki podwójnej
- Medal z niedosytem, ucząca porażka
- Marzeniem występ na igrzyskach
- Sport pomaga poukładać codzienne życie
- Wioślarstwo nie jest drogie
Z pływania do wiosłowania
Wiktoria Syrytczyk ma 18 lat. Uczy się w VIII Liceum Ogólnokształcącym na Kartuskiej. Mieszka na Orunii Górnej. Trenuje w GKW Drakkar.
Do wioślarstwa trafiłam dość przypadkowo. Gdy miałam 12 lat trenowałam rekreacyjnie pływanie. Moje koleżanki zaczęły trenować wioślarstwo i namawiały mnie. Mówiłam, że nie mam czasu, że nie mam ochoty, że niezbyt mi się to podoba. Trochę się zapierałam. Po dwóch miesiącach w końcu powiedziałam, że pójdę na trening, ale z nastawieniem, że pokażę jest to sport zupełnie nie dla mnie. Przyszłam do klubu. Moim pierwszym trenerem został Adam Sobczak. Robił ze mną mozolne treningi, bo nie za bardzo chwytałam technikę i ruchy wioślarskie. Poświęcił mi bardzo dużo czasu i był bardzo cierpliwy, bo trzeba było mi powtarzać bardzo wiele razy, żebym zaczęła robić poprawne ruchy. Potem moją trenerką została jego żona, Aleksandra Budzyńska, teraz Sobczak. Trenowała mnie przez cały dwuletni okres młodzika. Z nią zdobyłam pierwszy medal na mistrzostwach Polski. Pływałam wtedy w dwójce podwójnej z Adą Boczkowską. Potem poszłam do juniora młodszego, gdzie zaczął przejmować mnie trener Tomek (Bykowski - dop. TŁ).
Od dwójki podwójnej, przez jedynkę do czwórki podwójnej
Pierwsze sukcesy Wiktoria odnosiła w dwójce podwójnej. Teraz zdobywa medale w czwórce podwójnej. Jak doszło do tej zmiany?
- W klubie trenowałyśmy z Adą Boczkowską tylko we dwie więc nie było zbyt dużego wyboru i pływałyśmy w dwójce podwójnej. Na początku wieku juniora Ada zrezygnowała. To był dla mnie duży cios, bo wszystkie medale jakie miałam do tej pory zdobyte zdobyłyśmy wspólnie. Bałam się, że jak przestaniemy razem pływać to moja "mini" kariera sportowa się skończy. Na jedynce nie czułam się zbyt dobrze. Obracałam się w finałach B, czasem nawet C. Więc byłam daleko od "topki". Byłam wtedy drobna, ważyłam trochę ponad 40 kilo, więc bardzo mało jak na wioślarkę przy wzroście ponad 170 centymetrów. Postanowiłam, że przetrenuję całą zimę najlepiej jak będę mogła i zobaczymy co z tego wyjdzie. Przyszły pierwsze regaty i dostałam się do finału A, co było dla mnie bardzo dużym osiągnięciem wtedy. Przez cały sezon pływałam w finale A. Na koniec sezonu gdy odeszły roczniki 2005 i przyszedł rocznik 2007, a ja zostałam, to wygrałam regaty. To był chyba szok dla wszystkich. Dla mnie był to moment, w którym poczułam, że mogę coś w tym sporcie osiągnąć. Cała moja praca mi się zwróciła. Wygrałam te regaty z dużą przewagą, chyba 6 sekund. To był dla mnie szok "Co ja zrobiłam!". W kolejnym sezonie były pierwsze regaty centralne też je wygrałam. Zdobyłam dwa mistrzostwa Polski. Plany na czwórkę podwójną były inne, miała wyglądać zupełnie inaczej. Na wcześniejszych zgrupowaniach pływałyśmy w innym składzie, w innym ustawieniu. Ja byłam na czwartej dziurze, byłam noskową, bo byłam najdrobniejsza. Potem stwierdzono, że jestem materiałem na szlakową. Poszłam na tą pierwszą dziurę dość mocno zestresowana, bo wcześniej może raz zdarzyło mi się szlakować czwórkę, a tutaj kadrowa osada i mam iść na szlak! Gdy zaczęły się przejazdy uznano, że najbardziej optymalne będzie stworzenie tej dość młodej czwórki, bo pływałam w niej z juniorkami młodszymi. To też był powód do stresu, bo to były bardzo młode dziewczyny, w dużej mierze mniej doświadczone. Ale musiały coś pokazać skoro zajęły miejsce dziewczyn o dwa lata starszych - mówi.
Sport Talent. Alicja Tutkowska jest mistrzynią świata, ale kończy karierę
Medal z niedosytem, ucząca porażka
W tym roku czwórka podwójna z Wiktorią w składzie zdobyła srebrny medal mistrzostw Europy juniorów, a w sierpniu w Kanadzie w mistrzostwa świata juniorów polska osada przegrała brązowy medal o 0,002 sekundy!
Medal mistrzostw Europy to jeden z moich największych sukcesów, ale nie cieszył mnie aż tak jak powinien. Jestem bardzo ambitna i wymagająca. Nawet jak zdobywałam złote medale, a teraz ten srebrny to myślałam co mogłam jeszcze lepiej zrobić. Wszyscy się cieszyli, nawet płakali ze szczęścia, a ja byłam niby zadowolona, bo mam medal, ale czułam niedosyt, że czegoś mi brakuje. Dopiero na mistrzostwach świata, kiedy medal się nam wymknął doceniłam srebrny medal mistrzostw Europy. Może to zabrzmi źle, ale to może dobrze, że tak się stało, bo kiedy okazało się, że nie zdobyłyśmy tego medalu to zdałam sobie sprawę, że dużo mnie to nauczyło. Teraz kiedy zdobędę jakikolwiek medal to myślę, że będę go doceniała dużo bardziej niż wcześniejsze, kiedy nie umiałam się cieszyć ze swoich medali. To była bardzo brutalna lekcja, ale coś dała.
Marzeniem występ na igrzyskach
Wiktoria zdobywa medal w kategorii juniorów. Jakie są jej sportowe marzenia?
Na pewno moim marzeniem jest wystąpienie na igrzyskach. To jest mój plan długoterminowy - wystąpić w Los Angeles. Bliższe plany to jak najlepsze pokazanie się w przyszłym roku na regatach otwarcia sezonu, bo będę już w młodzieżówce tym najmłodszym rocznikiem, więc będzie mi ciężej się przebić. Jak będę pracowała tak jak teraz to jesteśmy z trenerem dobrej myśli.
Bez gdański wioseł na Igrzyskach Olimpijskich Paryż 2024. Tylko dwie polskie osady
Sport pomaga poukładać codzienne życie
Treningi i zajęcia zajmują Wiktorii dużo czasu. Jak sobie radzi z nauką i co sport dał jej w życiu?
W tym roku przeszłam na indywidualny tryb nauczania. Kiedy mogę pojawiam się w szkole, przychodzę na przedmioty rozszerzone takie jak fizyka, matematyka. Tak mam materiał od nauczycieli o przerabiam go sama. Na pewno wioślarstwo nauczyło mnie organizacji i samodyscypliny. Każdy dzień mam zaplanowany co do godziny, co do minuty. Mam indywidualny tok nauczania, staram się bywać w szkole, mam dwa treningi dziennie, sesje terapeutyczne, dodatkowe zajęcia z angielskiego więc muszę mieć wszystko poukładane od rana do wieczora.
Wioślarstwo nie jest drogie
Wioślarstwo to dobry sport do uprawiania jeśli ktoś nie ma zbyt dużych środków finansowych do dyspozycji gdy zaczyna trenowanie. Sprzęt zapewnia klub, więc zawodnik nie ponosi kosztów jego zakupu. Uczestnictwo w treningach jest bezpłatne. Zapisując się do sekcji wioślarskiej podpisuje się deklarację członkowską oraz uiszcza składki członkowskie w wysokości 50 złotych za miesiąc.
Cykl Trojmiasto.pl Sport Talent
Co drugi wtorek w serwisie sportowym Trojmiasto.pl prezentujemy młodych sportowców z rozmaitych dyscyplin sportowych. Pisząc o ich początkach, treningach, sukcesach, ale i wyrzeczeniach, a także nakładach finansowych, które ponoszą ich rodzice, nie tylko będziemy towarzyszyć w drodze nastolatków na sportowe szczyty, ale również na ich przykładzie zamierzamy przedstawiać realny obraz sportu młodzieżowego.
W naszym zamyśle jest nie tylko cykl, który służy nadaniu rozgłosu i przysporzeniu satysfakcji tym, którzy już mocno zaangażowali się w sport i mają pierwsze osiągnięcia, ale na ich przykładzie chcemy pokazać, jakie aspekty pod uwagę muszą wziąć ci, którzy dopiero zastanawiają się, jaką ewentualnie drogę aktywności fizycznej wybrać dla swojego dziecka.
Oczywiście czekamy na wasze opinie, sygnalizowanie spraw, które w tej kwestii najbardziej was interesują, czy też dyscyplin, o których najbardziej chcielibyście przeczytać. Jesteśmy również otwarci na zgłoszenia kolejnych kandydatów z Trójmiasta, którzy chcieliby zaprezentować się w tym cyklu.
Kontakt mailowy: sport@trojmiasto.pl z dopiskiem "Sport Talent".
Kluby sportowe
Opinie (2) 1 zablokowana
-
2024-09-17 14:32
Opinia wyróżniona
Brawo!
Brawo za determinację i dużą dojrzałość jak na tak młody wiek. Dalszych sukcesów i spełnienia tego największego sportowego marzenia.
- 5 0
-
2024-09-17 14:32
Opinia wyróżniona
Brawo!
Brawo za determinację i dużą dojrzałość jak na tak młody wiek. Dalszych sukcesów i spełnienia tego największego sportowego marzenia.
- 5 0
-
2024-10-28 00:37
Szkoda, że piersi wyszły już z mody w damskich sportach. To zawsze było coś
- 0 0
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
