- 1 Lechia ma prostą drogę do utrzymania (102 opinie)
- 2 Trener Arki przeprasza i chce pracować (169 opinii)
- 3 Energa Trefl nie ma już miejsca na błąd (11 opinii)
- 4 Żużlowcy mniej skuteczni w Szwecji (6 opinii)
- 5 Arka zdegradowana z ekstraklasy! (408 opinii) LIVE!
- 6 Ostatni test karateków w Gdyni
Wielki powrót i dogrywka Energi Trefla Sopot ze Startem Lublin. 200 punktów w koszu
11 kwietnia 2026
Energa Trefl Sopot
Najnowszy artykuł o klubie Energa Trefl Sopot
Dziki Warszawa - Energa Trefl Sopot 85:78. Kolejny błąd oznacza koniec sezonu
Energa Trefl Sopot wygrała z PGE Start Lublin po dogrywce 103:97 (12:26, 26:21, 19:19, 27:18, d. 19:13) i niesamowitym meczu, który zaczął się od 20-punktowej serii gości w pierwszej kwarcie. Najlepszy spotkanie w tym sezonie rozegrał Mikołaj Witliński, który zdobył 20 punktów i miał osiem zbiórek. Dzięki tej wygranej Sopocianie awansowali na podium Orlen Basket Ligi.
Energa Trefl: Scruggs 23 (5x3, 6 as.), Witliński 20 (8 zb.), Suurorg 17 (2x3, 7 as.), Kacinas 14 (4x3, 7 zb., 5 as.), Goins 8 (5 zb.) - Addae-Wusu 11 (2x3, 9 as., 5 zb.), Sherfield 6, Zapała 4 (5 zb.), Nowicki 0.
PGE Start: Wright 25 (8 zb.), O'Reilly 24 (5x3, 6 as.), Ford 16 (11 zb.), Griffin 10, Ramey 2 - Krasuski 14 (2x3), Frankamp 6 (2x3), Turewicz 0, Kępka 0, Mazek 0.
Kibice oceniają
Zacznijmy od końca, czyli od dogrywki tego niesamowitego meczu. Zaczęła sie ona od przewagi gości po "trójce" Michała Krasuskiego. Zaraz zrewanżował się Kasper Suurorg, niestety Start wrócił na prowadzenia po rzucie Connera Frankampa. Potem Energa Trefl zdobyła pięć (!) punktów w jednego akcji po rzutach Paula Scruggsa i Mindaugasa Kacinasa. W efekcie tych zdarzeń przewinienie dyskwalifikujące otrzymał niesamowity dziś Liam O'Reilly (24 punkty, w tym pięć celnych "trójek") i udał się prosto do szatni. Po kolejnym rzucie za trzy punkty Suururga było juz 99:93 dla miejscowych na minutę przed końcem meczu, emocje sięgały zenutu, a po rzucie Mikołaja Witlińskiego żółto-czarni przekroczyli 100 punktów. Goście, którzy grali w siedmiosobowym składzie prawie przez cały mecz mieli problem z faulami, z powodu ich nadmiaru boisko opuściło aż trzech koszykarzy z Lublina, którzy ostatecznie po morderczej walce ulegli Enerdze Treflowi Sopot 97:103. Sopocianie wrócili z bardzo dalekiej podróży. Dzięki tej wygranej żółto-czarni awansowali na podium Orlen Basket Ligi.
Energa Trefl Sopot ma nowego lidera? Koszykarz wziął odpowiedzialność
Mecz zaczął się od bardzo dobrej gry Mikołaja Witlińskiego, który rządził pod oboma koszami. Z dziewięciu pierwszych punktów Energi Trefla Sopot popularny "Willy" zdobył aż siedem. Było 9:6 dla Sopocian, którzy nagle stanęli w miejscu. Kolejne punkty gości z :Lublina pozostawały bez odpowiedzi. Nie pomogło wejście na boisko Granta Sherfielda, który w pierwszych meczach pokazał, że potencjalnie może być liderem żółto-czarnych. Drużynie przyjezdnej udawało się dosłownie wszystko, Start złapał serię aż 20:0 (!).
W środku tej serii do doszło do nietypowej sytuacji, przewinieniem dyskwalifikującym został ukarany kontuzjowany Jakub Schenk, który musiał opuścić ławkę Trefla po pyskówce ze świetnym dziś Liamem O'Reilly. Fatalną serię Energi Trefla przerwał dopiero Paul Scruggs rzutem za trzy punkty na kilkanaście sekund przed końcem kwarty, która zakończyła się przegraną gospodarzy aż 12:26.
MKS Dąbrowa Górnicza - AMW Arka Gdynia 70:83. Przełamanie zespołu znad morza
Na początku drugiej kwarty gospodarze postawili obronę strefową i zagrali znacznie skuteczniej. Po dystansowym rzucie Sharfielda o czas poprosił trener Wojciech Kamiński, który przed meczem od sopockiego klubu otrzymał koszulkę z sezonu 1995/96, w którym występował w barwach Trefla.
Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem Lublinian 47:38, nie z takich opałów udawało się w koszykówce wychodzić. Druga połowa zaczęła się od potężnej "czapy" Mindauguasa Kacinasa, która zaraz zrobił to co umie najbardziej - trafił zza łuku i deficyt miejscowych stopniał do zaledwie sześciu punktów. Wkrótce Litwin ratował piłkę w siatkarski sposób, w tym meczu działo się naprawdę sporo, niech żałują ci których odstraszyła nietypowa i bardzo wczesna pora meczu (sobota, godz. 12:30).
Skuteczną grę kontynuował Witliński, dobrze bronił Dylan Addae-Wusu i gdy wydawało się ich dojdą trafił O'Reilly ekwilibrystycznym rzutem i sytuacja wróciła do punktu wyjścia. To jest kilkunastostopniowej przewagi gości - na półtora minuty przed końcem trzeciej kwarty było 65:50 dla PGE Startu. Na szczęście trzecia kwarta skończyła rzutem Kacinasa za trzy, a przed decydującą fazą meczu przewaga gości wynosiła dziewięć punktów - 66:57.
Wreszcie zaczęła funkcjonować sopocka defensywa, a po kolejnej "trójce" Kacinasa było już tylko 66:64 dla gości. Zapał gospodarzy ostudził niesamowity O'Reilly rzutem z dystansu, ale zaraz ten zawodnik popełnił niesamowity błąd co ukarał Paul Scruggs akcją "2+1", który za chwilę rzutem za trzy punkty doprowadził do remisu 71:71. Niesamowita pogoń żółto-czarnych, ale to nie koniec. Kolejna świetną popisał się doskonały dziś Mikołaj Witliński, który niestety nie dorzucił do kosza z linii rzutów osobistych.
Trafiał Kasper Suurorg i Sopocianie po raz pierwszy w tym meczu wyszli na prowadzenie pięć minut przed końcem spotkania. Końcówka meczu to już wojna nerwów, na minutę przed końcem był już remis, 84:84 i taki wynik utrzymał się po 40 minutach spotkania. A potem była wspomniana na wstępie dogrywka.
Typuj wynik meczu
Gdańsk Sopot, pl. Dwóch Miast 1
Jak typowano
| 96% | 163 typowania | ENERGA TREFL Sopot | |
| 0% | 0 typowań | REMIS | |
| 4% | 6 typowań | PGE Start Lublin |
Tabela po 26 kolejkach
Koszykówka - Orlen Basket Liga
| Drużyny | M | Z | P | Bilans | Pkt | |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | King Szczecin | 26 | 18 | 8 | 2173:2139 | 44 |
| 2 | Legia Warszawa | 26 | 18 | 8 | 2241:2082 | 44 |
| 3 | Energa Trefl Sopot | 26 | 16 | 10 | 2305:2210 | 42 |
| 4 | Śląsk Wrocław | 24 | 18 | 6 | 2170:2008 | 42 |
| 5 | Dziki Warszawa | 26 | 15 | 11 | 2373:2212 | 41 |
| 6 | AMW Arka | 25 | 16 | 9 | 2120:2021 | 41 |
| 7 | Orlen Zastal Zielona Góra | 26 | 14 | 12 | 2188:2106 | 40 |
| 8 | Anwil Włocławek | 26 | 14 | 12 | 2311:2227 | 40 |
| 9 | MKS Dąbrowa Górnicza | 26 | 14 | 12 | 2281:2219 | 40 |
| 10 | Górnik Zamek Książ Wałbrzych | 26 | 14 | 12 | 2123:2180 | 40 |
| 11 | Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski | 26 | 14 | 12 | 2163:2206 | 40 |
| 12 | Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń | 25 | 10 | 15 | 2195:2229 | 35 |
| 13 | Energa Czarni Słupsk | 26 | 8 | 18 | 2146:2260 | 34 |
| 14 | PGE Start Lublin | 26 | 8 | 18 | 2137:2348 | 34 |
| 15 | Tauron GTK Gliwice | 26 | 5 | 21 | 2075:2318 | 31 |
| 16 | Miasto Szkła Krosno | 26 | 4 | 22 | 2122:2358 | 30 |
W rundzie zasadniczej każdy zagra z każdym mecz i rewanż. Zespoły z miejsc 1–6 uzyskują bezpośredni awans do fazy play-off. Zespoły z miejsc 7–10 zagrają w fazie play-in, a jej zwycięzcy dołączą do play-off.
Drużyny z miejsc 11–16 zakończą sezon po rundzie zasadniczej. Ostatnia drużyna zostanie zdegradowana do 1. ligi.
W ćwierćfinale i półfinale play-off gra się do trzech zwycięstw, w finale do czterech, a rywalizacja o brązowy medal toczyć się będzie na zasadzie mecz i rewanż.
Drużyny z miejsc 11–16 zakończą sezon po rundzie zasadniczej. Ostatnia drużyna zostanie zdegradowana do 1. ligi.
W ćwierćfinale i półfinale play-off gra się do trzech zwycięstw, w finale do czterech, a rywalizacja o brązowy medal toczyć się będzie na zasadzie mecz i rewanż.
Tabela wprowadzona: 2026-04-13
Wyniki 26 kolejki
- MKS Dąbrowa Górnicza - AMW ARKA GDYNIA 70:83 (23:22, 14:22, 15:17, 18:22)
- ENERGA TREFL SOPOT - PGE Start Lublin 103:97 po dogrywce (12:26, 26:21, 19:19, 27:18, 19:13)
- Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń - Dziki Warszawa 82:83 (14:20, 17:21, 21:21, 30:21)
- Miasto Szkła Krosno - Anwil Włocławek 87:101 (26:26, 27:25, 17:24, 17:26)
- Energa Czarni Słupsk - Śląsk Wrocław 86:91 (28:23, 19:20, 25:24, 14:24)
- Legia Warszawa - Górnik Zamek Książ Wałbrzych 93:68 (25:21, 21:18, 23:16, 24:13)
- Tauron GTK Gliwice - King Szczecin 86:93 (23:24, 17:23, 20:27, 26:19)
- Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski - Orlen Zastal Zielona Góra 75:82 (19:21, 21:18, 17:26, 18:17)
