- 1 Lechia wreszcie to zrobiła i ma... paliwo (50 opinii)
- 2 Tego tematu Arka nie będzie unikać (30 opinii)
- 3 Rozgrywki dla 103 drużyn piłkarskich (1 opinia)
- 4 Piotr Żyto czeka na ofertę z Wybrzeża (51 opinii)
- 5 KSW 100. Chalidow, Pudzianowski i... Leśko? (9 opinii)
- 6 Co zrobi Arka z trenerem? (38 opinii)
Wolą Polskę niż mistrzostwa świata
Energa Wybrzeże - żużel
Władzom mistrzostw świata na żużlu coraz trudniej jest zebrać żużlowców do startu w przyszłym roku. Zawodnicy wolą występy w polskiej ekstralidze niż udział w cyklu Grand Prix. Dlatego jest przymiarka, aby osiem albo nawet wszystkie miejsca w turniejach z tego cyklu rozdzielać w trybie dziki kart. Pozwoliłoby to obejść obowiązujący w naszym kraju przepis, że klub może zatrudnić tylko jednego stałego uczestnika Grand Prix. W Lotosie Wybrzeże Gdańsk nadal w tym względzie jest wakat.
Przepis o możliwości zatrudnienia jednego zawodnika z Grand Prix przez jeden klub ekstraligi miał pozwolić klubom na oszczędności w budżecie. Jednak okazało się, że żużlowcy, którzy i tak w mistrzostwach świata nie walczą o medale wolą wycofać się ze startów międzynarodowych, aby tylko utrzymać miejsce w zespołach klubowych.
Tak postąpi Piotr Protasiewicz, który zostaje w Zielonej Górze, Darcy Ward, który wraca do Torunia po startach w Gdańsku czy Fredrik Lindgren. Jeśli oni zrezygnują do cyklu zaproszeni zostaną rezerwowi, ale z tej listy Martin Vaculik, Krzysztof Kasprzak i Matej Zagar też nie są zainteresowani takimi startami w zamian za rezygnację z ekstraligi.
Dlatego władze cyklu Grand Prix zastanawiają się, jak utrzymać zawodników w mistrzostwach świata, a jednocześnie obejść polskie przepisy. Jako, że jest w nich mowa o stałym uczestniku Grand Prix, myśli się o zmniejszeniu ich liczby, albo nawet rozdzielaniu wszystkich miejsc na zasadzie dzikich kart.
Do tej ostatniej rewolucji chyba jednak nie dojdzie. W chwili obecnej najwięcej teoretycznych szans ma rozwiązanie, w którym stałymi uczestnikami Grand Prix będą tyko zawodnicy z pierwszej ósemki minionego sezonu. Reszta miejsc na poszczególne turnieje obsadzana byłaby na zasadzie "dzikich kart" jednak tajemnicą poliszynela byłoby wówczas to, że siedem z nich otrzymywał by grono zawodników w tej chwili wymienianych jako stali uczestnicy GP.
Takie rozwiązanie umożliwiłoby pogodzenie startów żużlowców spoza pierwszej ósemki GP w jednym klubie ze stałymi uczestnikami cyklu. Przypomnijmy skład czołowej ósemki i ich przynależność klubową w Polsce.
1. Greg Hancock (USA - prawdopodobnie Tarnów)
2. Andreas Jonsson (Szwecja - Zielona Góra)
3. Jarosław Hampel (Polska - Leszno)
4. Jason Crump (Australia - Rzeszów)
5. Tomasz Gollob (Polska - Gorzów Wlkp.)
6. Emil Sajfutdinow (Rosja - Bydgoszcz)
7. Kenneth Bjerre (Dania - prawdopodobnie Wrocław)
8. Chris Holder (Australia - Toruń)
Jak widać niemal wszyscy jeźdźcy z tego grona mają już zapewnione zatrudnienie w Polsce. Powyższe rozwiązanie otworzyłoby szansę reszcie zawodników na utrzymanie wysokich zarobków w Polsce, a firmie BSI, organizującej cykl Grand Prix, zapewniłoby klasową obsadę tych zawodów.
Proponowane zmiany pozwolą takim jeźdźcom jak Ward, Protasiewicz czy Lindgren pozostać w swoich dotychczasowych klubach, zarabiać w polskiej ekstraklasie i jednocześnie walczyć o tytuł mistrza świata a w praktyce jedynym zmartwieniem prezesów polskich klubów jest to czy skład mieścił się będzie w normie KSM.
Co to oznacza dla gdańskiego klubu? Z jednej strony istnieje obawa, że zawodnicy, którzy mogliby wystartować w Gdańsku będą woleli pozostać u dotychczasowego pracodawcy, z drugiej strony można sobie teraz wyobrazić sytuację że do składu powracają dwaj Pedersenowie, którzy w przeszłości występowali w Wybrzeżu.
Nicki Pedersen mógłby być liderem, jednak musi nieco powściągnąć swoje oczekiwania finansowe, zaś Bjaerne Pedersen nie ma raczej "papierów" na lidera drużyny w Ekstralidze jednak może być jej bardzo solidnym ogniwem.
To oczywiście rozważania czysto teoretyczne. Władze gdańskiego klubu zapewniają, że cały czas prowadzą rozmowy kontraktowe, a skład nie zawiedzie oczekiwań fanów speedway'a. W ostatnim czasie pojawiły się informacje o nowym fragmencie w układance trenera Stanisława Chomskiego.
Z dotychczasowym pracodawcą - Polonią Bydgoszcz - nie może porozumieć się Grzegorz Walasek. Według rozmaitych spekulacji "Greg" miałby znad Brdy przenieść się właśnie do Gdańska bądź do Rzeszowa. Jeśli spekulacje te okazałyby się prawdą to miejmy nadzieję, że gdańszczanie wygrają tą "licytację" gdyż wychowanek klubu z Zielonej Góry mógłby być cennym wzmocnieniem.
Spójrzmy jak powyższe rozważania mogłyby przełożyć się na skład Lotosu Wybrzeże.
Nicki Pedersen - 8,77
Tomasz Chrzanowski - 6,24
Grzegorz Walasek - 7,35
Bjaerne Pedersen - 6,24
Thomas Jonasson - 6,99
Krystian Pieszczek - 2,50
Suma KSM - 38,09
NASZ KOMENTARZ
Ograniczenie liczby zawodników Grand Prix, zwiększenie limitu polskich zawodników w składach miało być kolejnym "magicznym" posunięciem władz polskiego żużla w kierunku uzdrowienia finansów polskich klubów.
Ileż to już razy słyszeliśmy, że "przeszłość oddzielamy grubą kreską, od teraz będziemy mówić jednym głosem i dbać o zdrowie finansów w polskim speedwayu" Tylko, że takie zapewnienia słychać w listopadzie czy grudniu a już w marcu słyszymy: "Zawodnik XX będzie jeździł u nas, nie u nich, dopisaliśmy zera na kwocie kontraktowej, bo przecież kto bogatemu zabroni". Przy pomyśle o jednym zawodniku z GP zapomniano o tym, że tam, gdzie pozwala na to budżet zawodnicy mogą być przekonywani by "odpuszczali sobie" GP, z drugiej jednak strony, jeśli ktoś buduje skład z myślą o kilku sezonach to nie można "karać" go tego typu przepisami. W Polsce, w dalszym ciągu wielkie uznanie fanów ma przywiązanie do barw klubowych, taka jest po prostu specyfika naszego sportu.
A co mamy w tej chwili? Rozdmuchane żądania finansowe średniaków, całkowicie niewspółmierne do ich klasy sportowej - poprzez niski KSM i zwiększony limit Polaków w składzie. Jeśli zaś BSI zastosuje wariant z większą ilością dzikich kart wówczas, nawet ci, którzy teoretycznie mieli powściągnąć swoje żądania, wcale nie będą musieli tego robić. Zamiast oszczędności będzie więc eskalacja żądań.
Niestety "wojna tłumikowa" niczego nas nie nauczyła i wydaje się, że po raz kolejny polskie kluby obudzą się z ręką w niezbyt przyjemnym miejscu. "Wy nam limity, to my wam więcej dzikich kart". Wydaje się, że w chwili obecnej podzielone polskie środowisko żużlowe nie jest w stanie wyegzekwować należytej pozycji w świecie odpowiedniej do klasy sportowej polskich jeźdźców i siły finansowej związanych z polskim żużlem sponsorów. Tylko czekać aż kosztowną wyprawę do Nowej Zelandii pokryją polscy organizatorzy rund Grand Prix.
Kluby sportowe
Opinie (99) ponad 10 zablokowanych
-
2011-11-01 23:28
Żadnego B. Pedersena w Gdańsku. !!
- 24 12
-
2011-11-01 23:40
z takim skladem jak podano mogloby byc ciekawie
tylko najpierw $ i odpowiedni system motywujacy aby chlopaki robiac zera wiedzieli ze $ nie bedzie
- 19 0
-
2011-11-02 00:03
(1)
WSZYSCY TYLKO NIE WYTRZESZCZ PRZECIEŻ TEN KOLEŚ JEST WYPALONY
- 17 3
-
2011-11-02 18:03
ozil ok
- 0 1
-
2011-11-02 00:22
Nie, dla proponowanego składu (3)
taki zespół i tak nie włączy się do walki o medale. Zbyt wiele niepewnych punktów. Zamiast dziada Bjarne lepiej ściągnąć młodego, obiecującego Bogdanovsa lub Taya Woffindena, który chyba jest wolny, bo nigdzie nie widziałem go przypisanego do Częstochowy. Trzeba już teraz postawić na 2 lub 3 żużlowców, gdzie wydanie na nich pieniędzy teraz, może oznaczać, że za 2-3 lata będą stanowić o sile (medalowej) drużyny. Wydanie pieniędzy na Pedersen(ów) to oznaka braku myślenia o przyszłości i chęci odjechania tego sezonu.
- 16 7
-
2011-11-02 07:09
(2)
Woffinden co umie pokazal w 1 lidze (tzn nic nadzwyczajnego wrecz slaby byl) a Bogdanovs juz podpisal o czym wiadomo onie od dzis, poza tym nie ma teraz zawodnikow wile lepszych np od Bjarne. O przyszlosci to pomyslal Torun i mysla ci ktorzy wczesniej mieli podpisane kontrakty (jak np Leszno) a nie musza wymieniac calego skladu
- 2 3
-
2011-11-02 12:16
(1)
Ciekawe gdzie podpisał skoro dopiero w grudniu rusza karuzela kontraktowa.
- 1 0
-
2011-11-02 17:10
nie boj zaby, wiekszosc juz ma ustalone wszystko i tylko czeka zeby podpisac
- 0 1
-
2011-11-02 00:43
skład (1)
Ja bym widział taki skład : 1. Nicki Pedersen 2. Tai Woffinden 3. Thomas Jonasson 4. Tomasz Chrzanowski 5. Grzegorz Walasek 6.Marcel Szymko 7. Krystian Pieszczek .
- 19 7
-
2011-11-02 16:22
zamiast Chrzanka wolałbym Stachyrę lub Jabłońskiego
- 1 1
-
2011-11-02 07:49
A ja z kolei wolałbym za Bjarnego mieć Ułamka
- 12 8
-
2011-11-02 08:43
Nie ma co sie wysilac z przepisami itd,trzeba po prostu ukrócic zarobki o połowe i po krzyku!Tylko GKS!
- 5 0
-
2011-11-02 08:50
A ja bym mimo wszystko widziałw składzie: (1)
Skórnickiego, Hliba, i Sperza. Nowe wyzwanie być może by obudziły w tych zawodnikach skrywane pokłady motywacji.
- 18 4
-
2011-11-02 15:18
:D
- 0 2
-
2011-11-02 09:24
GKS
WSZYSCY TYLKO NIE CHRZAN TEN KOLEŚ JEST CIENKI JAK POLSILWER
- 8 4
-
2011-11-02 09:26
(2)
A CO BYŚCIE POWIEDZIELI NA TO ŻEBY DAĆ JESZCZE JEDNĄ SZANSĘ SPERZOWi MOŻE CZEKA GO ROK KONIA ???????????????
- 7 10
-
2011-11-02 09:44
Chyba rok konia w dłoni...
- 7 2
-
2011-11-02 13:10
raczej rok rumaka!!!
lub wali....
- 2 1
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.