Na mecie rundy jesiennej, Arka Gdynia była przed GKS Katowice i co się potem stało? Nie chodzi o to, żeby faulować, ale nie przypominam sobie jakiejś spektakularnej akcji obronnej albo nawet faulu Arki Gdynia w tym sezonie. Nie było jeżdżenia na czterech literach, można się śmiać, że chyba najbardziej Arka zaoszczędziła na proszku i praniu. Po co prać, jak te koszulki były ciągle czyste? Widziałem, jak po meczu schodzili. To miał być mecz o...