- 1 Tłumy na otwarciu nowej kawiarni (120 opinii)
- 2 Omenaa Mensah matką chrzestną niezwykłego jachtu
- 3 Bandana i chusta: najgorętszy dodatek sezonu (7 opinii)
- 4 Wernisaż Alicji Domańskiej w Café Xander
- 5 Gdynianin w randkowym hicie Netflixa (23 opinie)
- 6 Analiza kolorystyczna: czy to ma sens? (40 opinii)
Architektura na krawędzi świata. Inauguracja "The Places" pod znakiem polarnej ekspansji
Przestrzeń The Place stała się sceną dla nowego, wartościowego formatu, który rzuca wyzwanie standardom branżowej integracji ludzi designu. W Gdańsku rusza cykl "The Places", który już w pierwszej odsłonie ustawił wysoko poprzeczkę rozmowy o architekturze i projektowaniu w warunkach skrajnych. Tematem inauguracji była Polska Stacja Antarktyczna - przedsięwzięcie łączące ambicję inżynieryjną z odpowiedzialnością środowiskową i logistycznymi wyzwaniami. Piątkowe spotkanie pokazało, że zaawansowana technologia i architektura ekstremalna to tylko połowa sukcesu, a drugą jest "human factor" i wspólnota interesów wykuwana w bezpośrednim kontakcie, o którą też trzeba zadbać.
- Inauguracja cyklu "The Places" w sercu Stoczni Cesarskiej
- Architektura ekstremalna: polska stacja na miarę XXI w.
- Przystanek: Arctowski, czyli architektura na krawędzi świata
- Świadectwo ze świata wiatru i lodu
- Gra zespołowa o najwyższą stawkę
Inauguracja cyklu "The Places" w sercu Stoczni Cesarskiej
The Place, przestrzeń działająca na terenie Stoczni Cesarskiej na styku architektury, sztuki i designu, otworzyło nowy rozdział swojej działalności. Przyszedł czas na uruchomienie autorskiego cyklu "The Places" - formatu spotkań, który pogłębia rozmowę o projektowaniu w kontekście wyzwań współczesności. W wydarzeniu uczestniczyli architekci, projektanci, artyści oraz przedstawiciele biznesu i branży kreatywnej, dla których wieczór stał się okazją do wymiany myśli i budowania relacji.
Ciekawe tematy i jeszcze ciekawsi stojący za nimi ludzie to zestawienie rzadko zawodzi w biznesie, ale w piątkowy wieczór, 27 marca, w murach budynku Dyrekcji Stoczni Cesarskiej zyskało zupełnie nową temperaturę. Nastąpiła inauguracja zapowiedzianego cyklu "The Places". Za produkcję wydarzenia odpowiada MS Group, wydawca "Prestiż Magazyn Trójmiejski" i "Biznes Pomorza".
Wydarzenie nie było jedynie kolejnym punktem w kalendarzu branżowych spotkań; było deklaracją powrotu do tego, o czym w pogoni za cyfrową optymalizacją nazbyt często zapominamy - do realnej, fizycznej integracji środowisk, które rzadko mają okazję spotkać się na tak neutralnym i inspirującym gruncie, a przy tym porozmawiać o czymś ciekawym.
- The Place jest miejscem, jest domem dla branży, które zaprosiło duży polski biznes, największe polskie brandy, aby wspólnie ze mną tworzyły trójmiejski biznes, trójmiejską kulturę i rozmawiały o designie. I dzisiejsze spotkanie The Places jest trzecim wydarzeniem, ale pierwszym inaugurującym spotkania z wybitnymi twórcami, którzy opowiadają o wybitnych miejscach. Dzisiaj gościmy dyrektor stacji antarktycznej, która opowie nam o tym niezwykłym, najważniejszym teraz dla Polski projekcie badawczym.
Pani Agnieszka jest z Polskiej Akademii Nauk. Jesteśmy połączeni ze Starlinkiem, z ludźmi, którzy teraz tam są, na tym zimnym kontynencie. Mamy twórców, którzy w panelu dyskusyjnym porozmawiają o tym wydarzeniu. Jeżeli może być jakieś święto branży, gdzie rozmawiam merytorycznie na ważne tematy, to to jest to. Na drugie spotkanie chcemy zaprosić biuro Normana Fostera i rozmawiać o centralnym porcie komunikacyjnym - mówił Jan Sikora, inicjator i współgospodarz The Place.
Wybór tematu przewodniego uderzał w najwyższe tony: kulisy budowy nowej Polskiej Stacji Antarktycznej, jednej z najbardziej karkołomnych i kapitałochłonnych inwestycji infrastrukturalnych w historii rodzimej nauki - goście przenieśli się z industrialnego Gdańska wprost w surowy, polarny mróz bieguna południowego.
W przestrzeni The Place, między prezentacjami o projekcie z lodowego kontynentu a kuluarowymi dyskusjami przy powitalnym winie, narodził się format łączący walory stricte poznawcze z tym, co w nowoczesnym kapitalizmie najcenniejsze - wysokiej próby kapitałem relacyjnym. Spotkanie z serii "The Places" udowodniło, że najbardziej skomplikowane projekty na krańcu świata potrzebują u swoich podstaw czegoś bardzo bliskiego: autentycznej wspólnoty interesów i wizji, która krystalizuje się najlepiej tam, gdzie profesjonalizm spotyka się z czystą, ludzką ciekawością drugiego człowieka.
Architektura ekstremalna: polska stacja na miarę XXI w.
Inauguracja cyklu "The Places" stała się platformą do zaprezentowania jednej z najbardziej bezprecedensowych inwestycji infrastrukturalnych w portfelu polskiej nauki i techniki. Budowa nowej Polskiej Stacji Antarktycznej, realizowana konsekwentnie od 2018 r., to projekt wykraczający poza ramy tradycyjnego budownictwa, to logistyczne i inżynieryjne wyzwanie, które eksperci słusznie przyrównują do misji kosmicznych.
Na powierzchni blisko 2 tys. m kw. powstaje w pełni autonomiczna, zaawansowana technologicznie jednostka, zdolna do funkcjonowania w najbardziej nieprzyjaznym ekosystemie planety. Harmonogram zakładający finalizację prac na rok 2027 stawia Polskę w awangardzie państw inwestujących w strategiczną infrastrukturę badawczą, łączącą surową funkcjonalność z unikalnym designem dostosowanym do ekstremów Antarktyki.
Sukces tak złożonych wizji nie rodzi się jednak w próżni, lecz jest wynikiem precyzyjnej synergii między światem idei a sektorem prywatnym. Przestrzeń The Place, będąca gospodarzem wieczoru, to coś więcej niż efektowny showroom, a żywy dowód na to, jak skuteczny networking i współpraca czołowych marek z obszaru architektury oraz designu realnie kształtują współczesny krajobraz biznesowy.
Przystanek: Arctowski, czyli architektura na krawędzi świata
Merytoryczny ciężar i niekwestionowaną gwiazdą wieczoru była Agnieszka Kruszewska z Instytutu Biochemii i Biofizyki PAN, która od czternastu lat trzyma stery Polskiej Stacji Antarktycznej im. Henryka Arctowskiego. Jej pozycja jako przewodniczącej COMNAP - międzynarodowej rady zrzeszającej menedżerów programów antarktycznych z 34 państw, oraz obecność w elitarnym zestawieniu "100 polarniczek" sieci Women in Polar Science, nadały dyskusji globalny kontekst.
Kruszewska nakreśliła uderzający kontrast między standardowym procesem inwestycyjnym w Polsce a logistycznym "polem bitwy" w Antarktyce. Tam, gdzie europejski deweloper mierzy się z pozwoleniami na budowę i dostępnością podwykonawców, zespół Arctowskiego walczy z ekstremalnym oknem pogodowym, brakiem jakiejkolwiek infrastruktury zewnętrznej i koniecznością absolutnej samowystarczalności każdego kilograma materiału, który musi zostać przetransportowany przez ocean.
To właśnie to zderzenie światów: sterylnych biur projektowych Kuryłowicz & Associates z surową rzeczywistością Wyspy Króla Jerzego, stanowiło oś narracyjną wieczoru. Kulminacyjnym punktem było satelitarne połączenie z Przemysławem Kapuścińskim, głównym inżynierem stacji, który prosto z placu budowy relacjonował postępy prac w warunkach drastycznie testujących granice ludzkiej wytrzymałości i niezawodności technologii. Ta bezpośrednia relacja z "frontu" inżynieryjnego uświadomiła zebranym, że polska obecność w Antarktyce to nie tylko misja naukowa, ale potężny poligon doświadczalny dla rodzimego przemysłu, który w ekstremalnym mrozie hartuje swoją globalną konkurencyjność.
Niezbędnym elementem wieczoru był panel dyskusyjny o wymownym tytule "Oni to stworzyli", który przeniósł punkt ciężkości z wizji na płaszczyznę twardej realizacji. Prowadzący, zapraszając ekspertów na scenę, podkreślił, że projekt tej skali to nie tylko estetyczna bryła, ale przede wszystkim bezwzględna logistyka i zarządzanie kryzysowe w warunkach ekstremalnych.
W debacie udział wzięli architekci i inżynierowie, którzy "dowieźli" ten projekt do etapu realizacji: Dariusz Słomski oraz Serafin Jerzy Szyszka z Andrewex Construction, Hubert Maciejewski z grupy DEMIURG, Michał Jakubczyk z Dekpol Budownictwo - reprezentujący konsorcjum odpowiedzialne za obecny etap budowy Stacji, a także kluczowi dostawcy technologii i materiałów - Dariusz Wieczorkiewicz (BiuroStyl) i Damian Bodych (Omnires). To gremium praktyków obnażyło kulisy procesów decyzyjnych, w których każdy błąd projektowy na etapie konstrukcji czy doboru armatury mógłby rzutować na bezpieczeństwo misji polarnej, co dla zgromadzonych w Gdańsku liderów biznesu było fascynującym studium odpowiedzialności w skali mikro i makro.
Świadectwo ze świata wiatru i lodu
-
Lubię to
-
Super
-
Trzymaj się
-
Ha ha
-
Wow
-
Przykro mi
-
Wrr
- Wszystkie 0
Figielski przypomniał zgromadzonym liderom, że za każdą zaawansowaną technologią i zautomatyzowanym systemem stoi ostatecznie niezastąpiony czynnik ludzki oraz kruche piękno natury, za którą nauka bierze dziś pełną odpowiedzialność. Ten pokaz uzmysłowił gościom, że budowa stacji to nie tylko sukces inżynieryjny, ale przede wszystkim moralne zobowiązanie do ochrony ekosystemu, który polscy badacze starają się zrozumieć i zachować dla przyszłych pokoleń.
Gra zespołowa o najwyższą stawkę
Oficjalna część wydarzenia stała się nie tylko okazją do przedstawienia kulis polskiej ekspansji polarnej, ale także momentem uznania dla partnerów strategicznych. To właśnie te podmioty, dostarczając innowacyjne rozwiązania i wspierając merytoryczne inicjatywy, współtworzą fundamenty, na których opiera się dzisiejsza kultura projektowania i realizacji najbardziej wymagających zamierzeń inwestycyjnych.
Współczesna architektura to gra zespołowa, w której technologia spotyka się z bezkompromisową jakością, co najlepiej obrazuje zaangażowanie Grupy BiuroStyl w polarny projekt. Firma, będąca hubem łączącym produkcję z dystrybucją zaawansowanych materiałów wykończeniowych - od autorskich blatów po podłogi winylowe nowej generacji marki Globalwood - odegrała kluczową rolę w wyposażeniu Stacji im. Arctowskiego. Nad procesem dostaw czuwał Dariusz Wieczorkiewicz, dyrektor handlowy grupy, wspierany przez zespół dedykowany relacjom z architektami - Karolinę Hadrich oraz Wiktorię Krzyżanowską.
Ten poziom profesjonalizmu uzupełniały rozwiązania od Glass System, polskiego lidera w dziedzinie akustycznych ścian szklano-aluminiowych, oraz systemy inteligentnego zarządzania budynkiem od niemieckiej legendy Gira, reprezentowanej przez firmę TEMA i ekspertów: Anetę Raszeję oraz Mariusza Góraja. Całość dopełniła skandynawska myśl ergonomiczna od Flokk, gdzie pod oknem Patryka Kwoki marki takie jak Profim czy HÅG definiowały nowy standard zrównoważonego rozwoju w przestrzeniach pracy.
Równie silny akcent na styku biznesu i wizjonerstwa postawiły marki premium, nadające ton estetyczny całemu przedsięwzięciu. Omnires, obecna na rynku od trzech dekad polska ikona wyposażenia łazienek i kuchni, potwierdziła swoją pozycję lidera designu uhonorowanego prestiżowymi nagrodami Red Dot i iF Design Award. Z kolei Jan Sikora, założyciel pracowni Sikora Creative Architecture, zaprezentował unikalny model biznesowy typu investment & design, w ramach którego autorskie projekty domów premium na Kaszubach realizowane są w formule "pod klucz" - od zakupu gruntu po finał inwestycyjny. Projekt ten, wyróżniony przez Marszałka Województwa Pomorskiego nagrodą "Nasze Dobre z Pomorza", stanowił wymowny kontrast dla antarktycznych wyzwań, pokazując, że w DNA współczesnego polskiego projektowania leży zarówno umiejętność walki z ekstremami, jak i kreowanie najwyższej próby komfortu w rodzimym krajobrazie.
* możliwość dodania opinii lub jej brak zależy od decyzji firmy zlecającej artykuł