- 1 Spa sensoryczne podbija Trójmiasto (4 opinie)
- 2 Róża Wiatrów: bal w klimacie lat 20. i 30. (34 opinie)
- 3 Szafa kapsułowa to nie trend, to strategia (11 opinii)
- 4 Pięć szefowych kuchni, jedna kolacja (6 opinii)
- 5 Doradza markom modowym na dwóch kontynentach
- 6 Zostawił Paryż dla Sopotu
Co się nosi na Open'erze? Przegląd festiwalowych stylizacji
Na Open'erze każdy ubiera się po swojemu, ale co roku widać jednak pewne trendy. Wśród praktycznych kurtek i ciężkich butów przebijały się przezroczystości, siateczki i rave'owe echa roku 2002. Festiwalowa moda flirtuje z trendami, ale jednak romansuje z rzeczywistością. Choć pierwszy ciepły dzień sprzyjał lekkości i zmysłowości, to jednak trzeba realnie pomyśleć też o nieco bardziej zabudowanych stylizacjach na wieczór.
- Funkcjonalność wraca na festiwal
- Lekkie, zmysłowe, bieliźniane
- Brokat i wielki powrót mody 2000+
- Zwierzęce printy i koniec ery "all denim"?
Funkcjonalność wraca na festiwal
W tym roku dominują czernie, tzw. combat boots i wszystko to, co sprawdza się przy zmiennych warunkach, choć nie brakuje błysku i świadomych modowych akcentów jak kowbojki. Dziś na festiwalu nie chodzi już tylko o to, by się wyróżniać. Równie ważne jest to, żeby przetrwać cały dzień bez konieczności przebierania się co trzy godziny.
Lekkie, zmysłowe, bieliźniane
Tegoroczny Open'er na chwilę zaskoczył ciepłem i słońcem, co błyskawicznie odbiło się na festiwalowych stylizacjach. Na polu znów królowały falbanki, przezroczystości, siateczki i odważne kroje. Lekkie, zmysłowe, często balansujące na granicy bieliźnianego klimatu.
Odwaga wróciła do łask, a skąpe topy, spódniczki i odkryte ramiona funkcjonowały bez przeszkód od rana do nocy... no może wieczorem nieco okryte obszernymi kurtkami w stylu bomberek lub pilotek.
Wciąż silnie trzymają się festiwalowe klasyki: czarna siatka w różnych odsłonach - w tym sezonie również w bardziej "wełnianym", "swetrowym" wydaniu, czarne frędzle i wszelkiego rodzaju paski oplatające talię, biodra czy ramiona i dodające stylizacjom ciekawego akcentu.
Znowu to zrobił! Oki ściągnął tysiące młodych na spontaniczny koncert
Brokat i wielki powrót mody 2000+
Ponownie królują bandamki. Estetyka Y2K, która od kilku sezonów króluje na TikToku i Instagramie oraz znalazła swoje miejsce również na polu festiwalowym. Tegoroczny Open'er pełen był niskich biodrówek, metalicznych topów, okularów typu shield i plastikowych dodatków à la rok 2002. Uczestnicy sięgali chyba po inspiracje rodem z archiwalnych teledysków Destiny's Child, Paris Hilton lub rave'owych afterów w Berlinie.
To styl, który wręcz idealnie wpisuje się w ducha młodego pokolenia: bez kompleksów, z dużą dawką modowego luzu. Widać było, że wielu uczestników bawiło się konwencją, miksując estetykę klubową z festiwalową praktycznością. Brokatowe cienie, sztuczne futerka, błyszczące spódnice mini i retro sportowe okulary. To wszystko balansowało na granicy przerysowania. Jednak jako świadomy wybór, a nie przypadek.
Zwierzęce printy i koniec ery "all denim"?
Nie sposób nie zauważyć, że ten festiwalowy sezon należy również do zwierzęcych wzorów. Krowie łaty, lamparcie cętki i inne motywy inspirowane naturą pojawiały się na topach, spódnicach, koszulach, spodniach, dodatkach i kurtkach, dodając stylizacjom drapieżności. To motywy, które od lat wracają na festiwale z różnym natężeniem, ale w tym roku miały wyraźnie bardziej graficzny i wyrazisty charakter.
Co ciekawe, wyraźnie mniej jest boho - niegdyś obowiązkowego festiwalowego kodu, a także stylizacji w pełni złożonych z denimu, który był bardzo popularny w ubiegłym roku. Z festiwalowego pola nieco odeszły również neony.
A poza tym? Króluje praktyczność: kalosze, buty za kostkę, jeansy, bojówki i ciepłe bluzy. Bo niestety, ale tylko jeden dzień rozpieszczał nas upałem - w czwartek nadeszło ochłodzenie i wszystko wskazuje na to, że taka pogoda utrzyma się do końca.
Wydarzenia
Opinie wybrane
-
2025-07-05 10:38
Wszystko fajnie (4)
Ale 600 zł za bilet jednodniowy na koncerty powiedzmy sobie szczerze - słabych artystów, to trochę przegięcie. Pamiętam 2009 rok Opener, bilet 180 zł i zabawa z takimi zespołami jak Prodigy. To było coś
- 74 13
-
2025-07-07 09:31
w 2009 te 180 zł to była kupa kasy :)
- 5 0
-
2025-07-06 10:31
Massive Attack to dla Ciebie słaby zespół...aha
- 11 0
-
2025-07-05 11:39
w 2009 chleb był za 1 zł i ten sam w tej samej piekarni, mniejszy jest za 4,30
zacznij myśleć. najniższa krajowa brutto w 2009 było 1276 a teraz ?
- 23 3
-
2025-07-05 11:35
Stać na wydatek 600 złotych to wydasz.
Nie stać to nie wydasz. Takie życie.
- 8 9
-
2025-07-06 18:22
Gumioki w upał (1)
Aż nogi się pocą okropnie ale przecież liczy się napis na tych gumiokach za pln 400, i do nich sukienka z białej koronki, taki szyk widziałam w centrum Gdyni jakieś 12 lat temu, srtio nie wiedziałam czemu ludzie w upal 30 stopni chodzą w gumiokach. Szyk jak u dojarek w mazurskiej wsi
- 14 2
-
2025-07-08 12:19
Nie wiedziałeś bo nie byłeś na Openerze!
Chyba nie ma edycji bez deszczu. A na tych połaciach zaraz jest błoto, także kalosze są najlepsze na tym festiwalu.
- 0 0
-
2025-07-05 15:15
Polecam wyjazd na kemping pole namiotowe (2)
Na Kaszuby, wędka, namiot, teraz infrastruktura sanitarna jest lepsza niż w starych domkach letniskowych. Wieczorem ognisko. Cisza spokój, taniej i bez stresu. Zawsze można zrezygnować gdyby przyszła burza i wrócić w godzinę do Trójmiasta.
- 17 7
-
2025-07-08 12:21
Jaki koszt takiej imprezy?
- 0 0
-
2025-07-05 22:35
Ceny jak za hotel
- 1 0
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.