Dealer wydał trzy Maybachy. Jeden z nich absolutnie wyjątkowy - 1 z 50 na świat
Dealer BMG Goworowski od lat bryluje w naszych corocznych rankingach najdrożej sprzedanych aut. Tym razem przedstawiciel marki Mercedes-Benz może się pochwalić piękną kumulacją. Tylko w jednym tygodniu z salonu wyjechały trzy egzemplarze Mercedesa-Maybacha S 680. Jeden z nich zasługuje na szczególną uwagę, bo to edycja limitowana do zaledwie 50 szt. na cały świat.
Trzy Mercedes-Maybachy S 680 wydane klientom w ciągu kilku dni - to robi wrażenie. Dealer miał okazję stworzyć - choć na chwilę - wyjątkową ekspozycję złożoną z trzech ociekających luksusem limuzyn. Każda piękna, spersonalizowana pod gusta właścicieli, każda wyjątkowa.
1 z 50 na świecie
Warto jednak zatrzymać się na dłużej przy jednym z trzech sprzedanych egzemplarzy Maybacha - V12 Edition. Model został zaprezentowany klientom i prasie pod koniec września 2025 r. w historycznym Forcie Michelangelo w miejscowości Civitavecchia we Włoszech.
Mercedes-Maybach V12 Edition to limitowana edycja zaledwie 50 egzemplarzy, która ucieleśnia dziedzictwo naszej marki i celebruje nasz kultowy silnik V12, nawiązując do modeli Maybach Zeppelin z początku XX wieku. Unikalny design stworzony z wykorzystaniem możliwości programu Manufaktur odzwierciedla tradycję łączenia zaawansowanej technologii z ekskluzywnym stylem - powiedział Daniel Lescow, szef Mercedes-Maybach w Mercedes-Benz Group AG.
Silnik V12 jest kamieniem węgielnym historii Maybacha, sięgającym początku lat 30. XX wieku. Była to pierwsza seryjnie produkowana 12-cylindrowa jednostka Maybacha, montowana w modelu Zeppelin.
Maybach Zeppelin był renomowanym luksusowym samochodem, budowanym w różnych wersjach. Genialny inżynier Karl Maybach, syn założyciela firmy Wilhelma, wprowadził do niego zaawansowane technicznie rozwiązania zapewniające wysoki poziom osiągów, komfortu jazdy i bezpieczeństwa.
Współczesną Klasę S 680 napędza arcydzieło inżynierii. Dwanaście cylindrów tworzy symfonię mocy i wyrafinowania. Pojemność 6 litrów, moc 612 KM i maksymalny moment obrotowy na poziomie 900 Nm, w rezultacie 4,5 s. do "setki" - to robi wrażenie.
Najdrożej sprzedane samochody w Trójmieście w 2025 r. Ten najdroższy kosztował prawie 4 mln zł
Personalizacja Manufaktur
Wykorzystując możliwości ekskluzywnego programu Manufaktur, Mercedes-Maybach V12 Edition kontynuuje dziedzictwo marki również w zakresie indywidualnego rzemiosła. Wyjątkowy status samochodu podkreśla zjawiskowy dwukolorowy lakier - oliwkowy metalik Manufaktur w górnej części nadwozia i czerń obsydianu metalik w dolnej, zaakcentowany srebrnym, zaawansowanym technologicznie paskiem. Niezwykle staranne nałożenie i wykończenie tej powłoki zajmuje do 10 dni roboczych, dwa razy dłużej niż standardowego, charakterystycznego dla Maybacha dwukolorowego lakieru.
Wizualną koncepcję uzupełniają kute pięcioramienne obręcze w kolorze oliwkowym metalik Manufaktur, a kolejny ekskluzywny akcent stanowi zarezerwowane dla tej edycji wydanie emblematu Maybacha na tylnym słupku: podwójne M uzupełniono chromowano-złotym medalionem z widoczną liczbą 12, w hołdzie dla przedniego oznaczenia legendarnego modelu Maybach Zeppelin DS 8. Pierścień z 24-karatowego złota zdobi delikatny, diamentowy grawerunek, a wewnętrzna część - również wykonana z 24-karatowego złota - otrzymała subtelny grawerunek z motywem litery V, w nawiązaniu do układu cylindrów silnika V12.
Wewnątrz skórzaną tapicerkę nappa w kolorze brązu siodła zestawiono z elementami z połyskującego drewna orzechowego, włącznie z ręcznie wykończoną kierownicą, która wymaga wielu godzin precyzyjnej pracy. Aurę autentycznej unikalności podkreślają podsufitka w kolorze brązu siodła z diamentowym pikowaniem, haft stanowiący sygnaturę specjalnej edycji oraz numer egzemplarza na konsoli środkowej.
Tylną konsolę środkową zdobi złota inkrustacja. Emblemat Maybacha z pamiątkowym medalem i liczbą 12 jest otoczony dwunastoma złotymi okręgami, które subtelnie nawiązują do wzoru marki Maybach. Stworzenie tej misternej inkrustacji wymaga aż siedmiu dni roboczych skrupulatnego rzemiosła.
Każdy egzemplarz wyposażono w dedykowane akcesoria, takie jak posrebrzane kieliszki do szampana Robbe & Berking z grawerunkiem właściwym dla specjalnej edycji, matę do bagażnika z brązową lamówką, dopasowaną do tonacji wnętrza, pudełko na klucze wykonane ręcznie w zakładzie Manufaktur w Sindelfingen oraz specjalny brelok do kluczy.
Mercedes-Maybach V12 Edition jest dostępny tylko na wybranych rynkach, a dostawy do klientów rozpoczęły się jesienią 2025 r. Cena tego samochodu to ok. 1,8 mln zł.
Miejsca
Zobacz także
Opinie wybrane
-
2026-02-09 13:13
To już trzeba mieć pecha!
Położyć 1,5 mln za auto (piękne zresztą) i czuć się jak golas przy koledze, który akurat teraz odbiera limitowanego.
- 72 3
-
2026-02-24 11:43
Ależ mnie to super nie jara! (1)
Ot puszka na kołach, tylko fotel może nieco bardziej wygodny. Nie rozumiem popytu na takie przedmioty - kiedy w człowieku rodzi się potrzeba posiadania takich rzeczy? Przy całym tym gadaniu o ekologii czy społecznej wrażliwości, to aż krzyczy, że właściciel ma wszystko tam gdzie kończą się plecy...
- 0 0
-
2026-03-02 07:41
Zgodnie z ilością zer przybywających na rachunku.
- 0 0
-
2026-02-09 16:34
Czy stróża dają w cenie? (4)
Przecież na parkingu w Forum zaraz by mu te złote ęblematy powyrywali. Dlatego musi być stróż dozorca, najlepiej dwóch - jeden obserwuje tył, drugi przód.
Ja za to ostatnio podrapałem sobie prawy bok mojego Forda'2006 o jakiś kij, co wystawał ze śniegu. I co? I nic, zero stresu.- 20 5
-
2026-02-09 22:35
Takim samochodem jeździ się z kierowcą, który zostaje w samochodzie i podjeżdża, gdy właściciel potrzebuje.
Ina cz ej są to pieniądze wydane dla samego wydania.
- 7 1
-
2026-02-09 20:07
Nikt takim autem nie przyjdzie do galeri bo i poco on tam zakupów robic nie bedzie chce cos klupic to leci do Paryża Mediolanu
- 15 0
-
2026-02-09 19:50
Zero stresu? A błąd językowy: ęblematy nie doprowadza Cię do depresji? (1)
emblematy
- 5 5
-
2026-02-10 09:35
Myślę, że "ęblematy" są celowe. Mają chyba pokazać
bezsens tej symboliki luksusu i przepychu dla przepychu. Jeśli ktoś pojedzie tym Maybachem do teatru, to dojedzie tam o dwa miliony złotych lepiej, niż kolega z forda'2006? A jak umrze, to każe się w nim pochować? Naprawdę rozumiem ludzi, których takie rzeczy kompletnie nie łechcą. Bo mnie nie łechcą.
- 7 1
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.