- 1 Bal Równych Szans: wszystko z miłości
- 2 Jubileuszowy Bal z Sercem w Olivia Star
- 3 Dekpol Deweloper wchodzi na rynek włoski. Apartamenty premium nad Jeziorem Garda (36 opinii)
- 4 Przedwojenny hotel sprzedany za ok. 24 mln zł (31 opinii)
- 5 Wyznaj miłość unikatowym zapachem (5 opinii)
- 6 Dokąd na brunch bez limitu w Trójmieście? (23 opinie)
Restauracja Sztuczka świętowała pierwsze urodziny w Gdańsku
W piątek, 23 stycznia Restauracja Sztuczka świętowała swoje urodziny w najlepszy możliwy sposób - poprzez wyśmienitą kuchnię, z udziałem przyjaciół i wspominanie "młodości". Kameralna kolacja szefów kuchni była nie tylko celebracją pierwszego roku restauracji w nowym miejscu, ale też sentymentalną podróżą przez jej historię, smaki i nazwiska, które przez lata budowały jej tożsamość.
Z Gdyni do Gdańska - droga Sztuczki
Sztuczka narodziła się w Gdyni i przez niemal dekadę była jednym z ważniejszych punktów na kulinarnej mapie miasta. To właśnie tam restauracja zbudowała swoją renomę: nowoczesna kuchnia autorska, mocno osadzona w sezonowości, produkcie i technice, ale pozbawiona zbędnego zadęcia. Sztuczka od początku słynęła z precyzji, odwagi w łączeniu smaków i wyraźnego, "szefowskiego" charakteru menu.
Po zakończeniu gdyńskiego rozdziału restauracja rok temu otworzyła się w Gdańsku, rozpoczynając nowy etap - dojrzalszy, spokojniejszy, ale wciąż oparty na tej samej filozofii: jakości, rzemiośle i gościnności. Zaledwie kilka miesięcy po otwarciu restauracja została wyróżniona w Przewodniku Michelin 2025, a także uhonorowana przez ten przewodnik prestiżową nagrodą Otwarcie Roku 2025.
Szefowie, którzy tworzyli Sztuczkę
Urodzinowa kolacja była wyjątkowa, bo przygotowali ją nie tylko obecni, ale i byli szefowie kuchni, którzy na różnych etapach zostawili tu swój ślad. Tego wieczoru gotowali: Kamil Kołodziejski, Jacek Koprowski (szef kuchni i współwłaściciel Restauracji Fino), Krzysztof Konieczny (szef kuchni Neonu) oraz gospodarze: Paweł Grzesiuk (sous chef) i Rafał Wałęsa (szef kuchni i właściciel restauracji).
- Jestem bardzo wzruszony, bo widzę dziś wiele osób, które poznałem przez lata dzięki Sztuczce. Mimo że obchodzimy dziś pierwsze urodziny, to jest to pierwszy rok w Gdańsku, a Sztuczka to restauracja, która powstała już dawno temu - w 2012 r. w Gdyni. Miała też restaurację siostrzaną w Sopocie - mówił Rafał Wałęsa, witając gości. - Są dziś ze mną osoby, które tworzyły tę restaurację. Są też na sali osoby, które są przyjaciółmi Sztuczki, bo były z nami przez lata - przez te dobre i przez te ciężkie. Jeżeli chodzi o chłopaków, to razem żyliśmy Sztuczką, przeprowadzaliśmy wiele dobrych serwisów, żyliśmy Sztuczką po pracy. To było nasze całe życie. Sztuczka była i jest wyjątkowym miejscem, które zapoczątkowało autorski fine dining w Trójmieście. Była wyjątkowym miejscem, dlatego przyciągała wyjątkowe osoby i po stronie sali, i po stronie kuchni. Przychodziły tu osoby, które chciały dobrze, ciekawie zjeść i przyciągała ambitnych, pracowitych ludzi z sercem do gastronomii. Bardzo dziękuję za przybycie i celebrowanie tego wyjątkowego wydarzenia, jakim jest pierwszy rok w nowym miejscu, bo, mimo że Sztuczka jest od wielu lat na scenie gastronomicznej, to jesteśmy w nowej lokalizacji i musimy pracować od nowa.
Wieczór prowadzony smakami wspomnień
Wieczór miał formę kolacji komentowanej, a goście spróbowali 8-daniowego menu degustacyjnego, serwowanego tylko z tej okazji. Wieczór otworzył konferansjer Tomasz Podsiadły, który przywitał gości i z wyczuciem opowiedział historię Sztuczki i stojących za nią ludzi. O selekcję win zadbał sommelier Paweł Zduniak, a atmosferę dopełniała muzyka na żywo w wykonaniu Aleksandry Solskiej.
Kolacja rozpoczęła się selekcją snacków, która składała się z: pączka z kaszanką (w wersji wege z puree z dyni) podanego z majonezem z pastą miso, piklowaną dynią oraz szczawikiem zajęczym, wafelka z grzybową panna cottą, żelem z octu balsamicznego i pudrem z lubczyku oraz tartaletki z tatarem z pstrąga, żelem z yuzu i mikro bazylią.
Po tym doskonałym początku na stołach pojawiła się pierwsza przystawka - sztuczkowy klasyk, który przygotował Kamil Kołodziejski: śledź z selerem i ziołami.
- Tradycyjnie ze Sztuczką kojarzy mi się właśnie to danie. Związane jest też z bliskością Hali Rybnej, która u nas była i zaprzyjaźnionym handlarzem rybami, panem Tadeuszem. Jest to śledź prosto od niego, podawany z remuladą z selera pieczonego, emulsją z soku z pietruszki z winogronami. Do tego jest na górze żel z ogórka, chips z kopru i świeże zioła - mówił Kamil Kołodziejski.
Kolejną przystawką było brûlée z foie gras, podane z maślaną brioche.
- Swego czasu miałem przyjemność pracować razem z Rafałem w Sztuczce, a to danie jest jednym z fajniejszych, które udało nam się kiedyś w Sztuczce stworzyć. Jestem z niego bardzo dumny. To jest cebulowy creme brulee, do tego smażona foie gras, konfitura z czerwonej cebuli, chips z topinamburu, który dodaje fajnej chrupkości i piklowane jabłka, które złamią cały smak. Jest to trochę charakterystyczne w mojej kuchni, że zawsze na talerzu pojawiają się pikle, które już w trakcie jedzenia odświeżają nam smak i pozwalają wrócić do dania na nowo. Chciałbym życzyć smacznego, ale jestem bardzo pewny, że to danie jest pyszne, więc życzę po prostu przyjemności - mówił Jacek Koprowski.
Za pierwsze danie główne odpowiadał Krzysztof Konieczny. Szef kuchni przygotował jesiotra z kawiorem, puree z kalafiora i czarną soczewicą z cytrusami. Po tej propozycji przyszedł czas, aby oczyścić kubki smakowe - podano intermezzo w postaci sorbetu z dwóch rodzajów kombuchy: z yuzu i brzoskwinią oraz pudrem z cytrusów. Po intermezzo przyszła pora na kolejne danie główne, również stanowiące sentymentalną podróż.
- Wybrałem jagnięcinę, której pierwszy raz skosztowałem będąc w Irlandii. Tam nauczyłem się podstaw tego rzemiosła - jagnięcina była tam podstawowym produktem i spodobała mi się. Jagnięcina na państwa talerzach też jest z tamtych rejonów - wprawdzie nie jest irlandzka, jest walijska. To biodrówka, czyli koniec udźca. Podaliśmy ją dość klasycznie, miało być "sztuczkowo" - z tapenadą z czarnych oliwek, salsą verde, ubitą ricottą i krokietem również jagnięcym. Mały twist stanowi emulsja z marchewek - mówił Rafał Wałęsa.
Kolację zamknął deser nawiązujący do wspomnień z dzieciństwa: ryżu na mleku. Był to kokosowy pudding ryżowy, czyli risotto na bazie śmietany ze świeżą marakują, mikro bazylią, sorbetem mango, ananasem marynowanym w syropie z trawą cytrynową i chrupką z jogurtu greckiego. Na finał podano zaś petit fours: ptysia z kremem chałwowym z żelem z limonki i kiwi, bezę z żelką z whisky, lemon curd i żelem z rokitnika oraz pralinkę z pure z topinamburu i ganache z paloną białą czekoladą.
- Dziękuję wszystkim wam za wspomnienia, bo dzieliliśmy się nimi i przy stołach, i na kuchni. Chciałem, żeby ten wieczór był trochę jak takie rodzinne urodziny - coś więcej niż po prostu kolacja, a celebrowanie bycia razem - dziękował na koniec kolacji Rafał Wałęsa.
Koszt menu wynosił 450 zł z możliwością skorzystania z dodatkowo płatnego wine pairingu.
Wydarzenia
Miejsca
Zobacz także
Planuj Tydzień: co wybierasz?
Opinie wybrane
-
2026-01-24 11:49
Za rok zajmą zaszczytne miejsce (1)
w rankingu "Tych restauracji już nie ma"
- 28 16
-
2026-01-26 06:37
bum bum
gdzie w gdansk stogi,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,
- 0 0
-
2026-01-25 12:49
nareszcie na mapie Gdańska jest miejsce gdzie mozna zjeści pyszne
cebulowe creme brulee, ze smażoną foie gras, konfiturą z czerwonej cebuli, chipsem z topinamburu, który dodaje fajnej chrupkości i piklowanym jabłka, które złamią cały smak. A na deser risotto na bazie śmietany ze świeżą marakują, mikro bazylią, sorbetem mango, ananasem marynowanym w syropie z trawą cytrynową i chrupką z jogurtu greckiego.
Jedynie topinamburu było lekko nieswieże. Poza tym rewelacja.- 4 5
-
2026-01-24 17:01
Nie na długo pozostanie (2)
Przechodząc koło restauracji "Sztuczka" co dziennie, widzę puste stoliki i nudzących się kelneròw w środku.
Jak tak będzie szło dalej,to drugie urodziny możemy już nie zobaczyć.- 28 4
-
2026-01-24 19:54
tak samo u Ritz, a jednak trwają, diabli wiedzą w jaki sposób (1)
- 10 0
-
2026-01-25 09:49
pralnia
- 6 2
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
