- 1 Czy przekąski mogą być zdrowe? (12 opinii)
- 2 Sauna zamiast kawiarni? (12 opinii)
- 3 Tłumy na otwarciu nowej kawiarni (123 opinie)
- 4 Omenaa Mensah matką chrzestną niezwykłego jachtu
- 5 Wernisaż Alicji Domańskiej w Café Xander
- 6 Bandana i chusta: najgorętszy dodatek sezonu (7 opinii)
Smaki świata w sercu stoczni - o Coca-Cola Gdańsk Cookout
W sobotę w restauracji ZeroZero na terenach postoczniowych rozpoczęła się pierwsza edycja Coca-Cola Gdańsk Cookout - dwudniowego wydarzenia, które łączy kulinarną kreatywność szefów kuchni z Polski i zagranicy. Pierwszy dzień pokazał, że idea wspólnego gotowania, wymiany doświadczeń i testowania smakowych granic ma potencjał przyciągnąć nie tylko pasjonatów jedzenia z Trójmiasta, ale i publiczność szukającą kulinarnej przygody.
ZeroZero - kulinarna arena w stoczniowej kotłowni
Organizatorzy wybrali na miejsce Cookoutu restaurację ZeroZero, mieszczącą się w dawnej stoczniowej kotłowni. Surowa architektura, żelbetowe słupy i świetliki zestawione z nowoczesnym designem tworzą przestrzeń, która doskonale podkreśla charakter wydarzenia - tu tradycja spotyka się z nowoczesnością, podobnie jak w kuchniach zaproszonych szefów.
ZeroZero już wcześniej przyciągało uwagę jako nowy punkt na gastronomicznej mapie Gdańska, ale tym razem zmieniło się w arenę międzynarodowego spotkania kulinarnych osobowości. Na tę okazję lokal ozdobiono charakterystycznymi elementami Coca-Coli: od dużego neonu na ścianie, przez naklejki na kafelkach, aż po małe, kartonowe informatory na stołach, które zapowiadały, jakie dania trafią do gości.
ZeroZero: pizzeria w dawnej stoczniowej kotłowni
Kuchnia jako rozmowa
Formuła wydarzenia zakłada współpracę par szefów kuchni, którzy przygotowują swoje interpretacje klasycznej pizzy i dwa autorskie talerzyki. Na każdą kulinarną "potyczkę" przewidziano 90 minut serwisu - co półtorej godziny na scenę wchodzi kolejna para kucharzy, prezentując swój zestaw smaków i pomysłów.
To jednak nie konkurs ani pokaz ego, a raczej wspólna podróż po smakach, w której doświadczenie spotyka się z eksperymentem. Takie spotkania budują mosty między różnymi szkołami kulinarnymi i pozwalają gościom przekonać się, że kuchnia to nie tylko jedzenie, ale też język opowieści, emocji i kulturowych kodów.
Zderzenie kulinarnych światów na talerzu
Wybór kulinarnego duetu nie był łatwy - w każdym z menu działo się naprawdę wiele. Ostatecznie wybrałam "pojedynek" Maksuta Aşkara oraz Tomka Muzy, którzy serwowali dania w sobotę od godz. 15. Usiadłam przy długim, 30-osobowym stole blisko otwartych kuchni.
Maksut Aşkar, szef stambulskiej restauracji Neolokal nagrodzonej gwiazdką Michelin, zaprezentował talerzyki, które były popisem zmysłowych kontrastów. Muhammara z pasty paprykowej z orzechami, melasą z granatu i konfitowanymi pomidorkami została podbita delikatnym twarożkiem i słodkim, chrupiącym krokantem - każde kolejne kęsy otwierały nową warstwę smaku. Sałatka z jarmużu z sosem anchois, prażonymi orzechami laskowymi i serem Tulum z Izmiru zaskoczyła chrupkością i satysfakcją, jaką dawała mimo niewielkiej porcji.
Z kolei Tomek Muza, twórca krakowskiego Molam wyróżnionego Bib Gourmand, przygotował własną wersję pizzy. Na cieście znalazły się mozzarella, grillowany ananas - lekko kwaśny i dymny, umiejętnie wkomponowany w całość - a do tego cienkie plasterki małża św. Jakuba i włoskiej słoniny lardo. Efekt? Połączenie egzotyki z włoską tradycją, które mogło przekonać nawet tych, którzy zwykle ananasa na pizzy nie tolerują - tu robił tzw. robotę.
Oczywiście nie zabrakło również motywu przewodniego imprezy, czyli zimnej Coca-Coli w szklance.
Goście mogli przez cały czas obserwować kucharzy w akcji - podpatrzeć tempo pracy i atmosferę w dwóch otwartych kuchniach, co było dużym plusem, choć zabrakło mi bezpośredniego kontaktu z zaproszonymi szefami (być może podczas innych serwisów było inaczej). Ich osobiste opowieści o daniach z pewnością dodałyby wydarzeniu jeszcze więcej charakteru.
Wydarzenie na plus
Coca-Cola Gdańsk Cookout to wydarzenie, w którym można spróbować kuchni niedostępnej na co dzień w Trójmieście. Nietypowe połączenia smaków, międzynarodowa obsada i odważne podejście do klasycznych form pokazały, że to projekt z potencjałem.
W niedzielę wydarzenie będzie kontynuowane: na gości czekają kolejne kulinarne zestawienia przygotowane przez następne pary szefów kuchni. Ci, którzy chcą spróbować, jak smakuje pizza i talerzyki w wersji wyobrażonej przez mistrzów kuchni z całego świata, wciąż mogą zarezerwować bilety na wybrane godziny w cenie 78 zł/os. Miejsc zostało już niewiele, więc warto się pospieszyć.
Wydarzenia
Miejsca
Zobacz także
Opinie wybrane
-
2025-08-25 13:50
Jedzenie bardzo dobre ale... muzyka psuła klimat (1)
Miałem okazję skorzystać i mogę stwierdzić że jeśli chodzi o kunszt wykonania potraw to było znakomicie. Smaczne potrawy wizualnie cieszące oko. Miło było popatrzeć na szefów kuchni pracujących by ich dania były idealne. Ale jedna rzecz psuła klimat. Muzyka! Głośne umpa umpa dudniące wprowadzające w klimat wiejskiego wesela lub potańcówki na wsi.
Miałem okazję skorzystać i mogę stwierdzić że jeśli chodzi o kunszt wykonania potraw to było znakomicie. Smaczne potrawy wizualnie cieszące oko. Miło było popatrzeć na szefów kuchni pracujących by ich dania były idealne. Ale jedna rzecz psuła klimat. Muzyka! Głośne umpa umpa dudniące wprowadzające w klimat wiejskiego wesela lub potańcówki na wsi. Przy takich dźwiękach delektowanie się jedzeniem było utrudnione - a wystarczyłoby coś spokojniejszego puścić zamiast tej rąbanki. Chyba że organizatorem zależało na tym by goście jedli w rytm muzyki i szybko się wynieśli.
- 1 0
-
2025-08-26 12:05
niestety czesto w lokalach muzyka łomocze na maksa
Cieżko pozozmawiac
- 0 0
-
2025-08-29 00:53
Nie polecam jedzenia w 100czni
Drogie, za miliony monet i niedobre!
- 0 0
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
