- 1 Bal Równych Szans: wszystko z miłości
- 2 Jubileuszowy Bal z Sercem w Olivia Star
- 3 Dekpol Deweloper wchodzi na rynek włoski. Apartamenty premium nad Jeziorem Garda (36 opinii)
- 4 Przedwojenny hotel sprzedany za ok. 24 mln zł (31 opinii)
- 5 Wyznaj miłość unikatowym zapachem (5 opinii)
- 6 Dokąd na brunch bez limitu w Trójmieście? (23 opinie)
Jeden trend odkurzył ikonę sprzed dekad
Jeszcze kilka lat temu trudno było sobie wyobrazić, że coś przebije dominację emu. A jednak świat mody znów zrobił to, co kocha najbardziej - odkurzył ikonę sprzed dekad i zamienił ją w viralowy hit. Moon Bootsy, czyli śniegowce o kosmicznej sylwetce, wdarły się do trendów z rozmachem większym niż ich rozmiar. I nagle mamy konflikt modowych pokoleń: klasyczne emu kontra futurystyczne Moon Bootsy.
Powrót Moon Bootsów: nostalgia, viralowość i moda na... przesadę
- Moon Bootsy przeżywają renesans, podobnie jak wiele hitów lat 70. Miały swój mocny powrót w latach 2000, a teraz, 25 lat później, znów widzimy, jak moda zatoczyła koło. W tym trendzie jest zarówno nostalgia, jak i fascynacja stylem vintage, a także chęć powrotu do praktycznych i funkcjonalnych butów. Kolejnym kluczowym czynnikiem ich powrotu jest popularność w mediach społecznościowych - celebryci i influencerzy wybierają Moon Bootsy na zimowe wyjazdy, czyniąc z nich prawdziwy zimowy hit - mówi Klaudia Hanci, Osobista Stylistka.
Ale na ten powrót warto spojrzeć szerzej. Stylistka Anna Fludra podkreśla, że Moon Bootsy wpasowują się w inny globalny zwrot:
- Dziś, po latach stłumionej ekspresji, w społeczeństwie obserwujemy silną potrzebę odreagowania. Moda ma bawić, przyciągać wzrok i pozwalać "wyjść do ludzi" z nową energią i właśnie Moon Bootsy idealnie wpisują się w takie nastroje.
I faktycznie - trudno znaleźć buty, które wyglądają lepiej w kadrze TikToka niż Moon Bootsy.
Czy Moon Bootsy mają szansę wygryźć emu? Raczej nie, ale mogą zawalczyć o swoje
Choć w sieci Moon Bootsów pełno, nie oznacza to, że emu muszą się martwić. Emu mają coś, czego Moon Bootsy nigdy im nie odbiorą: ponadczasowość, neutralność i ogromną praktyczność.
- Uważam, że to sezonowy trend, który zobaczymy tej i kolejnej zimy, ale głównie w social mediach. (...) Taki model może bardziej zainteresować kobietę, która na przykład planuje wyjazd na narty - mówi Klaudia Hanci.
Moon Bootsy błyszczą więc przede wszystkim tam, gdzie mają ku temu warunki: w kurortach, na stokach, w hotelach resortowych. Emu natomiast pozostają królową miejskich zim.
Powrót emu - hit czy modowy relikt?
- Moon Bootsy nie odbiorą emu ich pozycji "zimowego pewniaka", ale stanowią atrakcyjną alternatywę dla osób szukających bardziej efektownego, modowego obuwia. Emu to klasyka - wracają co sezon, są neutralne, praktyczne i uniwersalne. Moon Bootsy odpowiadają na inne potrzeby: jeśli emu to codzienna wygoda, Moon Bootsy to stylowy performans na zdjęcia, wyjazdy na stoki i zimowe wydarzenia - dodaje Anna Fludra.
- Dla mnie wygrywają emu. Są wygodne, ciepłe i, co najważniejsze... można je bez problemu ukryć pod szerokimi spodniami, dzięki czemu stylizacja nadal wygląda lekko i "na co dzień", a nie totalnie zimowo - mówi styliska i influencerka modowa, Sylwia Sone, znana także ze Strefy Liderek.
Biznes, krytyka i autentyczność - spotkanie Strefy Liderek w Olivia Star
Jak nosić emu, żeby wyglądały stylowo w 2026 r., a nie jak powrót do lat 2010?
- Myślę, że królują tu dwa słowa: proporcje i kontrasty. Zapomnijmy o legginsach i tunikach do połowy uda. W 2026 r. emu/ugg lubią towarzystwo: spodni o szerszej nogawce i płaszczy o męskim kroju lub obszernych krótkich kurtek. Stylowo jest wtedy, kiedy wygląda to na przemyślany zabieg, a nie przypadkowo zestawione elementy - radzi Sylwia Sone.
Kto wybiera co? Tu pokolenia trochę się rozmijają
Na TikToku Moon Bootsy mają swój własny świat. Pokolenie Z chętnie testuje trendy, kocha przerysowane formy i nie boi się butów, które wyglądają jak z kreskówki. Trzydziestolatki i starsze użytkowniczki częściej wybierają emu - bo są sprawdzone, wygodne i łatwe do noszenia z większością zimowych stylizacji.
- Moon Bootsy bardziej przypadną do gustu młodszemu pokoleniu (...) Natomiast trzydziestolatki są już dobrze obeznane z emu i chętniej sięgną po tę uniwersalną formę obuwia - zauważa Klaudia Hanci.
Ekologia, indywidualizm i technologia. Jakie są wnętrza Gen Z?
Jednocześnie Anna Fludra podkreśla, że wiek nie jest jedynym czynnikiem - liczy się temperament modowy i gotowość na eksperyment.
Zarówno emu, jak i Moon Boots mają swoje niezaprzeczalne zalety, choć różnią się estetyką i zastosowaniem.
- Emu - owcza wełna + skóra - to kwintesencja miękkości i wygody. Są niczym zimowe, zewnętrzne kapcie - rozkosz dla stóp. Jednakże nadają się do noszenia w chłodne, lecz suche dni, wełna oddycha i trzyma ciepło. Natomiast nie do końca sprawdzają się na duży mróz, deszcz czy śnieg. To rodzaj obuwia casualowego, które najlepiej komponuje się z dżinsami, kurtką lub sportowym płaszczem - mówi projektantka i stylistka, Grażyna Paturalska, właścicielka Stylu w wielkim mieście. I dodaje:
- Moon Bootsy, dzięki piance syntetycznej oraz odpowiedniej konstrukcji, są świetną izolacją na bardzo mroźne i mokre dni - deszcz, śnieg, mokra mgła. Są bezpieczne dzięki grubej, antypoślizgowej podeszwie. Wspaniale nadają się do codziennych spacerów w chłodne dni, kiedy ważny jest komfort, ciepło, bezpieczeństwo i wygląd jednocześnie. Pasują do modowego, casualowego stylu, doskonale komponują się z puchówkami - kurtkami i płaszczami, stanowiąc uzupełnienie stylu "puchowych śniegowców".
Stylizacyjnie: które buty są łatwiejsze? Tu emu nie mają konkurencji
Moon Bootsy robią efekt - to fakt. Problem w tym, że nie do wszystkiego pasują i nie w każdy kontekst. Są jak główna rola w filmie: potrafią błyszczeć, ale wymagają właściwej obsady.
Emu są odwrotnością - klasyczne, proste, wszechstronne. Łatwo je wpleść w codzienność, łączą się z jeansami, legginsami, dresami, płaszczem czy puchówką.
Minimalizm kontra maksymalizm: dwa światy, dwie filozofie
Jeśli ktoś kocha cichy luksus, naturalne kolory i "bezpieczny styl zimowy", emu są strzałem w dziesiątkę. Ich prostota, jakość materiałów i neutralna paleta idealnie wpisują się w tę estetykę.
Moon Bootsy to przeciwny biegun - futurystyczne, błyszczące, objętościowe. Nie są minimalistyczne i nie próbują być. To moda, która ma bawić i robić show. Tu nie chodzi o wtopienie się w tłum.
Anna Fludra podsumowuje to celnie:
- Moon Bootsy są przykładem futurystycznego maksymalizmu (...). Emu to codzienna baza komfortu.
A więc kto wygrywa tę zimę? Prawda jest taka, że oba modele wygrywają... w zupełnie innych kategoriach. Emu - w codziennych stylizacjach, komforcie i praktyczności. Moon Bootsy - w modzie kreatywnej, viralowej, pełnej energii i dystansu.
A najlepsza odpowiedź brzmi po prostu: wygrywa ten, kto bardziej pasuje do naszej osobowości.
Miejsca
-
Styl w wielkim mieście Sopot, Armii Krajowej 75/2
Zobacz także
Opinie wybrane
-
2026-01-14 12:20
Już było (1)
Takie nowoczesne relaxy
- 65 1
-
2026-01-15 18:45
Maszkarony
- 5 0
-
2026-01-14 12:27
Brzydkie, ale bardzo wygodne :) (3)
Idealne na taką zimę, która teraz panuje, chodzę w nich i nie marzną mi stopy, ale fakt, zwracają na siebie uwagę i nie są piękne. Tym razem jednak stawiam na komfort
- 24 18
-
2026-01-15 09:48
(1)
Wygodne? Taka miękka podeszwa to się nadaje do chodzenia po domu co najwyżej.
- 15 3
-
2026-01-16 17:35
Najwygodniejsza jest płaska, cienka i elastyczna podeszwa, która nie zaburza naturalnej pracy stóp.
- 0 0
-
2026-01-14 14:16
Najlepsze są Relaxy z czasów PRL
- 14 1
-
2026-01-14 13:08
Takie kupowalam dzieciom... (1)
...w Czechosłowacji 40 lat temu, bo tu nic nie było, ciepłe, praktyczne. Ale żeby zaraz jakiś krzyk mody, bez przesady.
- 51 3
-
2026-01-14 16:24
Relaksy
- 14 1
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
