Fakty i opinie

stat

Radni zagłosują za utrzymaniem plaży Stogi

Zbieranie podpisów pod apelem do władz o zachowanie plaży Stogi.
Zbieranie podpisów pod apelem do władz o zachowanie plaży Stogi. fot. Rada Dzielnicy Stogi

Mieszkańcy Stogów i Przeróbki zebrali ok. 10 tys. podpisów przeciwko planom w studium, które zakładają przeznaczenie części plaży Stogi zobacz na mapie Gdańska pod zabudowę portową. W poniedziałek odbędzie się głosowanie nad dokumentem. To największa mobilizacja mieszkańców Gdańska od wielu lat.



Aktualizacja godz. 19:50. Mieszkańcy Stogów mogą nieco odetchnąć. Jak udało nam się ustalić, klub radnych PO na poniedziałkowej sesji podejmie najpierw uchwałę o uchwaleniu studium wraz zapisami dotyczącymi przeznaczenia 10 ha plaży pod port.

Następnie, podczas kolejnej sesji nadzwyczajnej, zwołanej jeszcze tego samego dnia ewentualnie w przyszłym tygodniu, radni podejmą uchwałę o uwzględnieniu oczekiwań mieszkańców w studium w zakresie przeznaczenia plaży na tereny portowe.

- Po podjęciu tej drugiej uchwały będzie trzeba zmiany skonsultować z podmiotami zarządzającymi terenami w rejonie plaży na Stogach. Może to zająć nawet kilka miesięcy. Nie chcemy jednak zniweczyć 2,5-rocznej pracy nad studium stąd decyzja o takim działaniu - mówi Piotr Borawski, przewodniczący klubu PO w Radzie Miasta.
Samorządowcy czekają jeszcze w tym zakresie na analizy prawne. Na tę chwilę nie ma pewności, czy zmiany w studium zostaną uchwalone w tej kadencji rady miasta. Do tego czasu będzie obowiązywało studium uwzględniające zajęcie części plaży pod port.



Co powinni zrobić w poniedziałek radni?

przyjąć studium uwzględniające poszerzenie terenów pod port

18%

zablokować studium, by plaża Stogi jak najdłużej była plażą

82%
Nie milkną głosy niezadowolonych mieszkańców w sprawie przekazania terenów plaży na Stogach - 10 ha plaży, a także 40 ha lasów - pod zabudowę portową (szczegółowo tę kwestię opisujemy w ramce poniżej). Po nagłośnieniu sprawy mieszkańcy zmobilizowali się i zbierają głosy przeciwko takiej możliwości.

Podpisy mieszkańców, poparcie znanych osób



- Na tę chwilę mamy sprawdzonych ok. 8 tys. podpisów. Kolejne czekają już do sprawdzenia. Karty, na których można wyrażać swoją dezaprobatę są jeszcze w lokalnych sklepach i wśród mieszkańców. Mają do mnie dotrzeć. Wykorzystamy też najbliższy weekend, by dozbierać jeszcze więcej podpisów. Głosów jest z 10 tys. - mówi Magdalena Wiszniowska, przewodnicząca Rady Dzielnicy Stogi.
Głosy przeciw planom miasta mają trafić na ręce prezydenta Pawła Adamowicza w poniedziałek przed sesją Rady Miasta.

Co ciekawe, radni dzielnicy otrzymali nawet list poparcia w sprawie obrony plaży od Jerzego Owsiaka, twórcy Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Urodził się on bowiem w Gdańsku i wolny czas w młodości spędzał na plaży Stogi.

Warto podkreślić, że takiego poruszenia i mobilizacji - zbierania podpisów - wśród mieszkańców Gdańska jeszcze nie było po 1989 r. W 2012 r. ponad 2,3 tysiąca podpisów znalazło się pod projektem pierwszej w Gdańsku uchwały obywatelskiej - w sprawie Szańca Zachodniego. Radni zagłosowali wtedy za nią jednomyślnie.

Czy teraz radni ponownie wsłuchają się w głos mieszkańców?

Tereny, które może zagospodarować port.
Tereny, które może zagospodarować port. graf. Trojmiasto.pl

Głosowanie nad studium w poniedziałek. Przed sesją będzie pikieta



Nowe studium dla całego Gdańska, które uwzględnia wytyczne do przeznaczenia terenu części plaży Stogi pod zabudowę portową, będzie głosowane na sesji Rady Miasta w poniedziałek.

Jaromir Falandysz z PiS, radny miejski z okręgu Stogów i Przeróbki, w środę na spotkaniu z mieszkańcami Stogów już zapowiedział, że radni z jego obozu nie poprą uchwały. Podobną deklarację, z tym że tylko w swoim imieniu, złożył Lech Kaźmierczyk, radny miasta z ramienia PO.

Mieszkańcy planują przedstawić swoją dezaprobatę dla studium jeszcze przed samą sesją radnych. Na godz. 9 planowana jest przed budynkiem Rady Miasta zobacz na mapie Gdańska pikieta.

Mieszkańcy podczas środowego spotkania w sprawie plaży Stogi.
Mieszkańcy podczas środowego spotkania w sprawie plaży Stogi. fot. Dominik Paszliński/www.gdansk.pl

Urzędnicy kolejny raz omówili studium z mieszkańcami



W środę w szkole na Stogach odbyło się ponowne spotkanie mieszkańców z władzami Gdańska, które opracowały studium. Odwagi na to, by stanąć przed mieszkańcami nie miał Wiesław Bielawski, zastępca prezydenta ds. polityki przestrzennej, któremu najbliżej do spraw związanych ze studium w mieście. Pojawiła się za to Aleksandra Dulkiewicz, zastępca prezydenta ds. polityki gospodarczej, która tonowała nieco nastroje mieszkańców.

- Jesteśmy po waszej stronie. Cieszę się z tego buntu, ale należy też podkreślić, że strategicznym interesem naszego miasta jest rozwój portu. Nie wyobrażam sobie, by kwestie rozwoju portu były omawiane bez mieszkańców Stogów - mówiła Aleksandra Dulkiewicz, która przypomniała podczas spotkania o pakcie dla Stogów.
Mieszkańcy stwierdzili, że nie rozumieją działań miasta. Uważają, że skoro miasto jest po ich stronie, to uchwalanie studium, które ma zabrać część plaży pod port nie powinno mieć miejsca.

- Swoją decyzją spowodujecie, że spadną wartości rynkowe naszych nieruchomości. Zmiany uderzą w środowisko, ubędzie miejsc do wypoczynku. Już i tak jesteśmy otoczeni zewsząd przemysłem: rafineria, Fosfory, Siarkopol - mówili mieszkańcy.
Edyta Damszel-Turek, szefowa Biura Rozwoju Gdańska, stwierdziła, że nie można ot tak zmienić sobie studium.

- Trzeba pamiętać, że to jest dokument całościowy. Nie można się zająć wyłącznie plażą na Stogach i zmienić jej potencjalne przeznaczenie. Ponowne opracowanie planów z uwzględnieniem potrzeb mieszkańców zajęłoby ok. dziewięciu miesięcy. Trzeba pamiętać, że na studium czekają też inne dzielnice - wyjaśniała Damszel-Turek.
Ostatecznie na spotkaniu nie wypracowano wspólnego stanowiska mieszkańców z władzami miasta. Nie pojawili się też na nim przedstawiciele Portu Gdańsk.

Plaża Stogi latem. Film z 2014 r.


Plaża Stogi ma być portem?

W poniedziałek radni miasta zajmą się uchwalaniem kluczowego dla rozwoju Gdańska dokumentu: Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, które będzie wytyczać te kierunki przez najbliższe 30 lat.

W planowanym do wprowadzenia studium jest obecnie zapis określający terenowe możliwości rozbudowy Portu, obejmujący łączny obszar 50 ha, podzielony na dwie działki. Jedna, ta najbardziej kontrowersyjna, o powierzchni 10 ha, znajduje się na obszarze plaży i wydm, niespełna 250 metrów od głównego wejścia na kąpielisko. Druga działka obejmuje obszar 40 ha lasu znajdującego się pomiędzy terminalem kontenerowym a centrum logistycznym.

Warto jednak zaznaczyć, że obszar ten jest własnością Skarbu Państwa i jest w zarządzie Portu Morskiego Gdańsk, a także leży w granicach administracyjnych portu. Nie może więc być mowy o przekazaniu terenu portowi, bo obszar ten od lat znajduje się w jego granicach i jest przez niego zarządzany.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (333)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.