Fakty i opinie

11-letni Oskar zamienił się w motorniczego

Najnowszy artukuł na ten temat

Kup kalendarz - wspomóż szczytny cel

Zobacz, jak spełnia się marzenie 11-letniego, niepełnosprawnego Oskara.


11-letni Oskar z Brzeźna na długo zapamięta tegoroczne urodziny. Spełniło się bowiem jedno z jego marzeń - mógł usiąść za pulpitem tramwaju Pesa Jazz, na fotelu motorniczego, który opowiedział mu o swojej pracy.



Spotykasz się na co dzień z życzliwością wobec niepełnosprawnych?

nie, wręcz z wrogością 9%
widzę głównie obojętność 57%
tak, większość osób traktuje niepełnosprawnych życzliwie 34%
zakończona Łącznie głosów: 459
Fascynują go komputery i gotowanie, ale też wszelkiego rodzaju środki komunikacji miejskiej. I to właśnie te ostatnie stały się wyzwaniem, jakie postanowili podjąć rodzice Oskara. Dzięki ich inicjatywie 11-letni, niepełnosprawny chłopiec mógł usiąść na fotelu motorniczego, posłuchać o jego pracy i sprawdzić, jak działa regulowany pulpit sterowniczy tramwaju.

- Pomysł wpadł mi do głowy w momencie, gdy zastanawiałam się nad sposobem zorganizowania Oskarowi urodzin. Chcieliśmy z mężem go uszczęśliwić i sprawić, by były one odmienne od tych, które miał dotychczas - mówi Elżbieta Szulc, mama Oskara. - Nasz syn lubi tramwaje, pociągi, autobusy, samochody. Nie wiemy do końca, skąd ta pasja, ale być może jest związana z tym, że sami nie mamy auta i bardzo dużo jeździmy komunikacją miejską. Oskar dzięki temu zna już wszystkie linie, a nawet nazwy przystanków.

Do samego końca niespodzianka była tajemnicą, a Oskar nie wiedział, dokąd zabierają go rodzice, brat i dziadkowie. Ogromne emocje były więc widoczne już od momentu wejścia na teren zajezdni tramwajowej we Wrzeszczu.

- Cieszymy się, że udało nam się uszczęśliwić syna. Te urodziny na pewno będzie pamiętał przez lata. I z pewnością długo będzie jeszcze opowiadał o tym, że jeździł tramwajem - dodaje Jurek Szulc, tata chłopca.

Do całej akcji doszło oczywiście dzięki uczynności Zakładu Komunikacji Miejskiej w Gdańsku, który zgodził się na realizację pomysłu.

- Kiedy zgłosili się do nas rodzice Oskara i powiedzieli o tym, że chłopak jest wielkim pasjonatem komunikacji miejskiej, jest niepełnosprawny, jeździ na wózku, a oni chcieliby zrobić mu niespodziankę w zajezdni, od razu wyraziliśmy zgodę - mówi Alicja Mongird, rzecznik gdańskiego ZKM.

Opinie (66) ponad 10 zablokowanych

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.