Fakty i opinie

stat

13-latek włamał się na e-lekcję i zwyzywał uczniów

Dla większości uczniów e-lekcje to okazja do nauki, nie dla wszystkich jednak.
Dla większości uczniów e-lekcje to okazja do nauki, nie dla wszystkich jednak. fot. galeria.trojmiasto.pl

13-latek z Gdańska wykazał się dość dużą wiedzą z zakresu informatyki, choć wykorzystał ją w sposób raczej daleki od oczekiwań swoich nauczycieli - włamał się na e-lekcję w zupełnie innej szkole, po czym zwyzywał przypadkowych uczniów. Policja namierzyła młodego hakera, teraz zajmie się nim sąd rodzinny.



Zdarzyło ci się doświadczyć przemocy w świecie wirtualnym?

tak, wiele razy 30%
tak, to się zdarza, ale sporadycznie 24%
nie, praktycznie nigdy 46%
zakończona Łącznie głosów: 1214
W związku z pandemią koronawirusa i zamknięciem szkół nauczyciele od dłuższego czasu prowadzą lekcje za pośrednictwem platform oraz aplikacji internetowych. Jak się okazuje, spotkania online stanowią dla niektórych uczniów okazję do "zaistnienia". W sieci można natrafić na filmy z "włamań" na e-lekcję, którymi chwalą się młodzi hakerzy.

Warto jednak przypomnieć, że taka "rozrywka" może mieć też swoje konsekwencje. Przekonał się o tym 13-latek z Gdańska.

- W środę policjanci z komisariatu w Oliwie przyjęli zawiadomienie o zhakowaniu zdalnej lekcji prowadzonej przez nauczyciela jednej z gdańskich szkół podstawowych. W trakcie zajęć online, w których uczestniczyli uczniowie klasy ósmej, do grupy dołączył uczeń spoza szkoły i zaczął przeszkadzać w zajęciach oraz wyzywać ósmoklasistów. Sprawca, przekonany o swojej bezkarności i anonimowości, przełamał zabezpieczenia i bez uprawnienia dołączył do grupy, zwracał się do uczniów po imieniu i kierował do nich obraźliwe pytania - mówi Karina Kamińska z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Czytaj też: Jak naprawdę wygląda zdalne nauczanie?

Sprawa trafiła do policyjnej grupy specjalizującej się w zwalczaniu przestępczości wśród nieletnich. Policjanci przeanalizowali zabezpieczone nagranie z e-lekcji i ustalili możliwą tożsamość młodego hakera. Okazał się nim 13-latek uczęszczający do zupełnie innej szkoły i nieznający uczniów, których wyzwał podczas e-lekcji.

Jego sprawa trafiła już do sądu rodzinnego.

Języki obce on-line. Ucz się z domu



Były inne podobne przypadki



Co ciekawe, nie jest to jedyne śledztwo w tego typu sprawie, które prowadzą gdańscy policjanci. Badają oni podobne zdarzenie, do którego doszło podczas e-lekcji w innej gdańskiej szkole. Na zajęcia online włamywał się tu kilkukrotnie nieznany nauczycielowi nastolatek. On dla odmiany wyzywał nie uczniów, a prowadzącego zajęcia. Policjanci pracują nad ustaleniem tożsamości młodego "żartownisia".

- Przypominamy, że nikt w internecie nie jest anonimowy, a konsekwencje prawne takich zachowań są bardzo poważne. Za popełnienie tych przestępstw przez osoby, które ukończyły 17 lat, w przypadku nieuprawnionego dostępu do systemu teleinformatycznego grozi kara dwóch lat więzienia, za znieważenia grozi kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Natomiast sprawca, który nie ukończył 17 lat, odpowiada za swój czyn przed sądem dla nieletnich - mówi Kamińska.

Opinie (197) ponad 20 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.