Fakty i opinie

stat

15-letni wykładowca z Gdyni

Wystawę zbiorów paleontologicznych Jakuba Nowickiego pt.: „Od prekambru do paleozoiku” można obejrzeć w Gdyńskiej Szkole Społecznej.
Wystawę zbiorów paleontologicznych Jakuba Nowickiego pt.: „Od prekambru do paleozoiku” można obejrzeć w Gdyńskiej Szkole Społecznej. fot. Mirosław Pawlik

Kuba ma dwie największe pasje: paleontologię i powieści fantastyczne. No, może trzy, bo do pasji paleontologicznej dochodzi chęć dzielenia się swoją wiedzą - chłopiec chętnie daje wykłady kolegom z gimnazjum, a jeśli jest zapraszany do szkoły podstawowej lub przedszkola, przygotowuje ciekawostki odpowiednie do wieku "studentów".



Masz pasję, której możesz poświęcać się godzinami?

tak, czasem wręcz zarywam dla niej noce 31%
tak, ale nie mam wiele czasu na realizację siebie w tym kierunku 28%
mam kilka zainteresowań, ale nie jest to pasja 35%
nie, to dobre dla znudzonych i dziwaków 6%
zakończona Łącznie głosów: 717
Kuba Nowicki ma 15 lat, jest niewidomy i ma lekki niedowład części ciała. Ale bardzo się zdziwi ktoś, kto go postrzega tylko przez pryzmat jego fizycznej niepełnosprawności. Taką pasję w działaniu chciałoby się widzieć w każdym nastolatku. Paleontologią zaraził się, kiedy miał siedem lat. Zaczęło się niewinnie, od zbierania figurek dinozaurów. Ten etap przechodzi większość chłopców, ale nie u każdego rozwija się on w prawdziwą paleontologiczną pasję. Kuba zaczął zbierać skamieniałości i równocześnie poszerzać swoją wiedzę. W tej chwili w swojej kolekcji ma około 80 okazów. Niektóre z nich są naprawdę stare, np. skamieniała kolonia prehistorycznych bakterii może mieć nawet 2,5 miliarda lat. A można ją zobaczyć na szkolnym korytarzu.

- Do końca marca można obejrzeć wystawę w gablocie, na parterze Gdyńskiej Szkoły Społecznej (ul. Kapitańska 37) zobacz na mapie Gdyni - mówi Mirosław Pawlik, nauczyciel religii, który prowadzi w szkole również zajęcia wspierające rozwój. - Jest to właściwie pierwsza część wystawy, prezentująca okazy od prekambru do paleozoiku. Planujemy cały cykl, bo zbiory Kuby są zbyt duże na jedną gablotę.

Jak udało się piętnastolatkowi zdobyć skamieniałości? Okazuje się, że nie jest to takie trudne. Kilka lat temu, podczas wizyty w warszawskim Muzeum Geologicznym, w sklepiku z pamiątkami kupił pierwszy okaz. Kolejne zdobywał dzięki internetowi (jeśli macie ochotę mieć w domu coś, co ma setki tysięcy lat, wystarczy dobrze przeszukać sieć), a jedną znalazł sam, na Babich Dołach.

Kuba uwielbia wyjeżdżać do Warszawy, bo tam może zwiedzać Muzeum ZiemiMuzeum Geologiczne. Największą frajdę sprawia mu dotykanie eksponatów. Jeśli tylko nie są zamknięte na stałe w gablotach, pracownicy muzeum pozwalają mu je dotknąć.

- W Muzeum Ziemi jest nawet przewodnik napisany alfabetem Braille'a, więc mogę je zwiedzać sam, bez niczyjej pomocy - cieszy się Kuba. - Brakuje mi muzeum geologicznego w Trójmieście, gdyby takie było, pewnie bym z niego nie wychodził - śmieje się.

Wiedzę na temat paleontologii czerpie z filmów dokumentalnych i z internetu. Jego znajomość tematu robi ogromne wrażenie. Kiedy mówi o okresach paleontologicznych i organizmach żyjących w tamtym czasie, cały się rozpromienia.

Faktami i ciekawostkami na temat historii Ziemi strzela z szybkością kałasznikowa. Na szczęście mam okazję przekonać się o tym nie tylko ja. Kuba prowadzi wykłady dla uczniów o tym, jak powstała nasza planeta. Temat i sposób prezentacji dostosowuje do wieku swoich studentów - mogą nimi być nawet przedszkolaki. Chłopiec nie boi się występować przed publicznością i bardzo chętnie przyjmuje zaproszenia od innych szkół.

- Na wykłady przynoszę zawsze kilka okazów z mojego zbioru - opowiada. - Z doświadczenia wiem, że jak pokażę np. ząb mamuta czy kość piszczelową jelenia olbrzymiego, to ludzie się bardziej interesują tematem. I jak zobaczą coś starego, ale tak naprawdę starego, to dopiero zaczynają się pytania.

Paleontologia to nie jedyna pasja Kuby. W wolnym czasie czyta powieści fantastyczne i sam próbuje swoich sił jako autor. Pracuje teraz nad jedenastym rozdziałem książki o roboczym tytule: "W poszukiwaniu jednorożców". Kuba ma świetną pamięć - bez zająknięcia recytuje mi treść całego rozdziału. I chociaż książkę planuje wydać w kilku egzemplarzach, to jego prawdziwym marzeniem jest to, by zostać w przyszłości wykładowcą paleontologii lub przewodnikiem w muzeum.

- Kuba świetnie się orientuje w przestrzeni, żeby zrealizował swoje marzenia, potrzebuje niewielkiej pomocy kilku osób - mówi pan Mirosław. - Myślę, że te marzenia da się spełnić. Ale wiesz, Kuba, że będziesz musiał pracować dwa razy ciężej niż inni?

- No i dobrze! - odpowiada bez zastanowienia Kuba.

Opinie (93) ponad 10 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.