Na 16 lat więzienia skazał sąd Daniela M., który w listopadzie 2023 r. próbował zamordować taksówkarza. Napastnik, chcąc okraść swoją ofiarę, użył paralizatora, gazu i pałki teleskopowej, aby skatować taksówkarza, a następnie pozostawić go związanego, owiniętego taśmą w bagażniku porzuconego auta.
tak, bo pokrzywdzony przeżył
14%
nie, powinna być wyższa
86%
Do zdarzenia doszło 4 listopada 2023 r. ok. godz. 4. Sprawcą ataku na taksówkarza okazał się 27-letni wówczas Daniel M., który zamówił kurs. Zaatakował pokrzywdzonego, używając paralizatora i gazu łzawiącego. Później zaś zaczął go bić pałką teleskopową po głowie.
Następnie okradł pobitego kierowcę, zabrał mu m.in. telefony komórkowe, portfel z pieniędzmi oraz dokumenty, a na koniec wrzucił go do bagażnika i wywiózł w odludne miejsce, gdzie obwiązał mu głowę (w tym usta i nos) taśmą klejącą i zamknął w bagażniku.
Tylko cudem poszkodowanego kierowcę odnaleziono i uratowano, choć wszystko skończyło się dla niego częściowym paraliżem.
Samego napastnika zatrzymano dzień po zdarzeniu. Miał przy sobie dokumenty należące do ofiary, narkotyki oraz... amunicję do broni.
Teraz sprawa swój finał znalazła w sądzie.
Sąd Okręgowy w Gdańsku uznał oskarżonego Daniela M. winnym popełnienia zarzucanych mu aktem oskarżenia czynów i wymierzył mu:
- za usiłowanie zabójstwa i spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu karę 15 lat pozbawienia wolności,
- za kradzież rzeczy, posługiwanie się oraz ukrycie dokumentów stwierdzających tożsamość innej osoby karę 10 miesięcy pozbawienia wolności,
- za posiadanie środków odurzających karę 6 miesięcy pozbawienia wolności,
- za posiadanie bez zezwolenia amunicji karę 6 miesięcy pozbawienia wolności.
W miejsce jednostkowych kar pozbawienia wolności sąd orzekł
karę łączną 16 lat pozbawienia wolności.
Ponadto tytułem zadośćuczynienia orzekł od oskarżonego kwotę 200 tys. zł na rzecz pokrzywdzonego oraz kwotę 2,5 tys. zł tytułem odszkodowania.
Wyrok nie jest prawomocny.