Fakty i opinie

stat

17-latka chciała się rzucić pod jadące samochody

Policjanci zauważyli kobietę w momencie, gdy ta przekroczyła już barierki ochronne na Estakadzie Kwiatkowskiego (zdjęcie poglądowe).
Policjanci zauważyli kobietę w momencie, gdy ta przekroczyła już barierki ochronne na Estakadzie Kwiatkowskiego (zdjęcie poglądowe). fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

17-letnia dziewczyna chciała skoczyć z estakady Kwiatkowskiego zobacz na mapie Gdyni wprost pod samochody jadące ul. Janka Wiśniewskiego. W ostatniej chwili z wiaduktu ściągnęli ją policjanci z gdyńskiej drogówki.



Do zdarzenia doszło ok. godz. 15 w sobotę. Policjanci z drogówki jechali akurat ul. Janka Wiśniewskiego, kiedy zauważyli dziewczynę, która właśnie przechodziła przez barierki ochronne na znajdującym się nad drogą wiadukcie Estakady Kwiatkowskiego.

Policjanci od razu zareagowali. Jeden z nich wstrzymał ruch na ul. Janka Wiśniewskiego, a dwaj kolejni radiowozem szybko podjechali do 17-latki.

- Kobieta w tym czasie znajdowała się już poza barierkami ochronnymi, a jej zachowanie wskazywało, że może zeskoczyć z wiaduktu na drogę znajdującą się kilka metrów niżej. Jeden z policjantów po dobiegnięciu do dziewczyny zdołał ją złapać i wciągnąć za barierkę. O zdarzeniu natychmiast powiadomiony został dyżurny komendy, który wezwał na miejsce karetkę pogotowia - mówi Krzysztof Kuśmierczyk z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
17-latka była zapłakania i roztrzęsiona. Przyznała policjantom, że faktycznie chciała skoczyć z wiaduktu pod jadące poniżej samochody. Pogotowie zabrało ją do szpitala na obserwację.
Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (266)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.