Fakty i opinie

stat

18-latek zebrał 5 tys. piwnych kapsli

Zobacz kolekcję piwnych kapsli maturzysty z Gdańska.


- Część mam od rodziny i od znajomych, a część dzięki wymianom z innymi kolekcjonerami. Piwo kupuję dopiero od niedawna - zastrzega na wstępie osiemnastoletni Łukasz Gawroński z Gdańska, jeden z młodszych birofilów w Polsce. W kolejnym odcinku cyklu Pasjonaci prezentujemy maturzystę, który zebrał kolekcję ponad pięciu tysięcy piwnych kapsli ze 110 krajów świata.



Butelki z piwem otwierasz:

za pomocą otwieracza 38%
używając tylko dłoni 3%
metodą "o kant" 7%
za pomocą zapalniczki 26%
zębami 8%
za pomocą wielokrotnie złożonej kartki papieru 2%
w inny sposób 7%
nie interesuje mnie piwo 9%
zakończona Łącznie głosów: 987
- Sri Lanka, Kambodża, Wenezuela. Pierwsze skojarzenia z tymi krajami? Chyba mało kto odpowiedziałby: piwo. Bo przecież te kraje w żaden sposób nie kojarzą nam się z piwem. A jednak nawet tam warzy się złocisty trunek. A skoro powstaje tam piwo, są i kapsle. O, właśnie takie - opowiada Łukasz Gawroński z Gdańska i spogląda na kolejne eksponaty.

Pierwszy kapsel w kolekcji pochodził jednak z Europy, a dokładnie z Polski. Ojciec Łukasza kupił czerwonego Lecha. Piwo wypił, a synowi dał kapsel.

- Miałem wtedy z dwanaście lat. Pamiętam, że był odkręcany - wspomina kolekcjoner, po czym dodaje: Wiem, zacząłem zbierać w bardzo młodym wieku - przynajmniej jak na standardy kolekcjonerów birofilistyki, czyli osób zbierających przedmioty związane z piwem. W sumie nawet dziś ludzie są w lekkim szoku, kiedy dowiadują się, co i od kiedy zbieram.

Pomysł na hobby podsunął Łukaszowi ojciec. Przez pierwsze lata kolekcja powiększała się głównie dzięki rodzinie i znajomym. Dostawał przeważnie współcześnie produkowane kapsle z butelek piwa, które dorośli kupowali w sklepach. Młody kolekcjoner zaczął też wysyłać listy do browarów w Polsce i za granicą. Opisywał krótko kim jest i co zbiera, po czym prosił o pojedyncze egzemplarze kapsli.

- Szwajcarski Brauerei Schützengarten, austriacki Stieglbrauerei zu Salzburg, a nawet afrykański Namibia Breweries - Łukasz zaczyna wyliczać browary, od których otrzymał pozytywne odpowiedzi: - Zagraniczne browary dziękowały za zainteresowanie, dołączały kapsle, a często nawet inne pamiątkowe gadżety. A polskie browary? Bywało różnie - opowiada gdański kolekcjoner.

Dopiero po latach Łukasz dowiedział się o innych pasjonatach, którzy również zbierają piwne kapsle. Zaczął wymieniać się z kolekcjonerami mieszkającymi np. w Brazylii czy w Stanach Zjednoczonych. Przeważnie 100 na 100 kapsli. Zaczął też bywać na krajowych giełdach kolekcjonerów. - Dzięki temu znajdowałem kapsle, których nie było w sklepach. Sprzed kilku, kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu lat. O, na przykład z korkowymi uszczelkami, które stosowano dawno temu - pokazuje Łukasz.

Na giełdach kupował i wymieniał. Wzbogacał swoją kolekcję o cenne okazy. Dziś trochę ubolewa. - W Gdańsku jeszcze kilka lat temu cyklicznie była organizowana giełda. Od pięciu lat nie ma już jednak spotkań. Ubolewam nad tym, bo całkiem sympatycznie było spotkać się tu, na miejscu, w dobrym gronie kolekcjonerów - wyjaśnia pasjonat.

Początkowo swoje eksponaty Łukasz trzymał w woreczkach, później zaczął umieszczać je w specjalnych klaserach. Każdy kapsel ma tu swoją przegródkę, która chroni go przed zarysowaniem.

- Tyle że takie klasery to niemały wydatek, a kolekcja szybko rosła i trzeba było znaleźć jakieś rozwiązanie. Zacząłem więc tworzyć z kartonu małe palety, na których w równych rzędach rozmieszczałem ostrza od pinesek. Później do spodów kapsli przyklejałem małe kawałki korka, po czym nabijałem je na ostrza - tłumaczy pasjonat i sięga po pudło, w którym mieści się kilkadziesiąt palet.

Pudeł jest kilka, klaserów również. Młody kolekcjoner dba o porządek. Kapsle muszą być odpowiednio poukładane. Oddzielnie egzemplarze z odległych rejonów świata, oddzielnie z piwowarskich potęg, takich jak Niemcy czy Czechy. Na tym jednak nie poprzestaje. Robi kapslom zdjęcia i umieszcza je na swojej stronie internetowej. Są tu zarówno pojedyncze okazy, jak i całe serie.

- Kanadyjski browar Labbat wypuścił w 1988 roku serię kapsli, na których prezentowano poprzednie edycje zimowych Igrzysk Olimpijskich, a z niemieckiego browaru Herforder mam na przykład serię kapsli prezentujących znaki zodiaku - pokazuje kolekcjoner, po czym sięga po klaser z rodzimymi kapslami.

W nim znajduje się wyjątkowa seria z Polski. Wypuścił ją jeden z browarów na zachodzie kraju z okazji EURO 2012. Na kapslach umieszczono flagi reprezentacji, które brały udział w piłkarskich Mistrzostwach Europy. - Polska, Portugalia, Rosja... O, i tutaj Wielka Brytania. Oczywiście, nie ma reprezentacji Wielkiej Brytanii w piłce nożnej. Podczas EURO 2012 grała kadra Anglii - tłumaczy pasjonat.

Do polskich kapsli Łukasz ma spory sentyment. To właśnie od nich zaczynał i na nich chce się skupić. W klaserach znajdują się zarówno kapsle z dużych browarów, jak i z tych regionalnych. Najnowsze i takie, których nie kupi się już w sklepach. - Na przykład kapsel z Export Beer Specjal Gdańsk z lat 70. ubiegłego wieku, który pochodził z nieistniejącego już browaru we Wrzeszczu - opowiada Łukasz, który na co dzień uczy się w II Liceum Ogólnokształcącym nieopodal terenów dawnego browaru.

- Najbliższe plany to oczywiście zdać maturę i dostać się na studia. Chciałbym jednak w przyszłości otworzyć swój własny browar restauracyjny. Tu, w Gdańsku - zdradza młody pasjonat.

Nawoływano na nich do walki ze stonką ziemniaczaną i prezentowano sukcesy Rewolucji Październikowej. Zobacz etykiety z pudełek po zapałkach należące do Wiktora Jesionka.

Nawoływano na nich do walki ze stonką ziemniaczaną i prezentowano sukcesy Rewolucji Październikowej. Zobacz etykiety z pudełek po zapałkach należące do Wiktora Jesionka.

Połączenie fortepianu i roweru służyło do skręcania lin, kleszczka do szycia sieci, a spodniobuty były nieocenione podczas sztormu. Zobacz rybackie minimuzeum stworzone przez Jerzego Piątka.

Połączenie fortepianu i roweru służyło do skręcania lin, kleszczka do szycia sieci, a spodniobuty były nieocenione podczas sztormu. Zobacz rybackie minimuzeum stworzone przez Jerzego Piątka.

Opinie (151) 13 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.