- 1 Pasażerowie SKM dogadali się bez słów (89 opinii)
- 2 Kolej linowa na północ Gdyni: co w analizie? (94 opinie)
- 3 Nie ma chętnych na Złotą Kamienicę (46 opinii)
- 4 "Gdyby tylko trochę cieplej" (35 opinii)
- 5 Festiwal odwołany przez zalegający śnieg? (239 opinii)
- 6 Niedźwiednik. Leśne sanatorium czy Manhattan? (106 opinii)
34-latka w ciąży mieszkała w blaszanym garażu
Choć w środku panowały ujemne temperatury, 34-letnia kobieta w kryzysie bezdomności kilkukrotnie odmawiała przyjęcia pomocy ze strony policjantek. Ostatecznie jednak dała się przekonać do przenosin do Domu Samotnej Matki w Gdańsku, gdzie otrzymała pomoc.
Do takiej właśnie sytuacji doszło 19 stycznia. Okoliczności były tym bardziej poważne, że dotyczyły kobiety w ciąży.
- W poniedziałek funkcjonariuszki kontrolowały miejsca, w których mogły przebywać osoby w kryzysie bezdomności. W trakcie czynności policjantki ustaliły, że w jednym z garaży ma przebywać kobieta w ciąży. Na miejscu podczas rozmowy z 34-latką policjantki zaproponowały jej pomoc. W pierwszej chwili kobieta odmówiła, jednak funkcjonariuszki nie dawały za wygraną i cały czas nakłaniały ją, aby z nimi pojechała do ośrodka pomocowego - relacjonuje sierż. Konrad Polewaczyk z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
34-latka była przemarznięta. W blaszanym garażu panowała ujemna temperatura i dalsze pozostanie w nim mogło być dla niej - a także dla jej nienarodzonego dziecka - bardzo niebezpieczne.
- Mundurowe wezwały ratowników medycznych, którzy przeprowadzili badanie. Kobieta była zdrowa, jednak nie mogła zostać w garażu - mówi Polewaczyk.
Na miejsce przyjechali również pracownicy gdańskiego MOPR, którzy poinformowali kobietę o tym, że może się przenieść do Domu Samotnej Matki w Gdańsku. 34-latkę przekonały ostatecznie argumenty o natychmiastowej pomocy. Zgodziła się opuścić garaż, gdy dowiedziała się, że od razu otrzyma czyste ubrania, ciepły posiłek oraz nocleg. I tak też się stało.
- Kobieta cały czas była nieufna i obawiała się, że nie poradzi sobie w nowym miejscu, dlatego funkcjonariuszki zaczekały, aż zostanie przyjęta i poczuje się bezpiecznie. Po tym, jak zajęli się nią opiekunowie ośrodka, kobieta podziękowała policjantkom za empatię i okazaną pomoc - dodaje Polewaczyk.
- Wydziałem Reintegracji Osób w Bezdomności MOPR w Gdańsku, ul. Piekarnicza 16, tel.: 58 522 38 20 (poniedziałek, wtorek, czwartek MOPR czynny w godz. od 7:30 do 15:30, w środy w godz. od 8:00 do 17:00, w piątki w godz. od 7:30 do 14:30);
- Strażą Miejską w Gdańsku, tel. alarmowy: 986;
- Policją, tel. 112
W Gdyni koordynacją wszelkich spraw związanych z pomocą osobom w kryzysie bezdomności na terenie miasta zajmuje się Centrum Reintegracji i Interwencji Mieszkaniowej Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Gdyni.
Osoby zgłaszające się do Centrum mogą otrzymać kompleksową pomoc w postaci m.in. schronienia, posiłku, porady prawnej. Mogą też wziąć udział w programach umożliwiających wyjście z tej sytuacji.
Centrum jest zlokalizowane w Gdyni przy ul. Zygmunta Działowskiego 11. Można kontaktować się telefonicznie pod nr 58 662 00 11 lub e-mailowo: bezdomnosc@mopsgdynia.pl. Centrum jest czynne w godz. 7:45-15:45, od poniedziałku do piątku.
Sygnały dotyczące osób potrzebujących pomocy przyjmują również:
- Miejskie Centrum Powiadamiania Ratunkowego - 112;
- Straż Miejska - 986,
- Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego - 987.
W Sopocie najlepiej kierować potrzebujących do:
- Autobusu SOS - przystanek na "Monciaku" codziennie w godz. 19:15-20:00. W pojeździe czeka ciepły posiłek, ubrania i pomoc medyczna;
- Caritasu Sopot (al. Niepodległości 778) - w mroźne dni, od 18:00 do 6:00 rano, działa tu ogrzewalnia (Zimowy Punkt Interwencyjny).
Jak w innych miastach można dzwonić na numery 112, 986 (Straż Miejska) lub do Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Sopocie pod numer 58 551 17 10.
Opinie wybrane
-
2026-01-20 14:08
(20)
Dzięki policjantkom za upór w przekonywaniu i pokonaniu nieufności tej ciężko doświadczonej przez życie kobiety.
- 505 22
-
2026-01-22 18:03
Feministki (1)
A wojujące feministki z czarnych marszy ulicznych nie chciały pomóc- tej biednej kobiecie?
- 2 5
-
2026-01-23 20:33
masz jeszcze jakieś obsesje?
takie urojenia musza być uciażliwe w życiu. dużo zdrówka! :*
- 2 0
-
2026-01-20 21:08
Idealny przyklad partyjnej lewackiej naracji.
- 9 26
-
2026-01-20 17:47
czasami jeszcze jest tak , że człowiek jest ważniejszy od psa czy kota (1)
- 17 10
-
2026-01-21 11:39
Często jest tak, że ludzie przechodą obojętnie gdy człowiek leży na chodniku, jak dzisiaj w Brzeźnie
- 1 0
-
2026-01-20 16:25
(9)
Gdyby tam był pies albo kot, to już byłaby zbiórka w internecie. Ale ze to tylko bezdomna ze zlepkiem komórek w brzuchu, to PO co się przejmować...
- 18 64
-
2026-01-23 20:31
jakoś się żaden kościelniak nie wyrywał żeby jej pomóc
bo to zbyt trudne niż krzykactwo w "obronie" płodków
- 0 0
-
2026-01-21 11:40
Dlaczego nie zrobisz zbiórki ? Krytykujesz kujesz a sam dwie lewe...
Potrafisz tylko krytykować ? Sam nikomu nie pomożesz ?
- 0 0
-
2026-01-21 10:18
bierz POłowę
- 4 1
-
2026-01-21 00:00
71830, obróć sobie ekran i powiedz to głośno na samego siebie.
- 3 3
-
2026-01-20 19:14
Głupi tekst, codziennie są zbiórki na potrzebujących i chorych. Częściej niż na kociaki.
- 16 2
-
2026-01-20 16:59
Oczywiście. Pieski i kotki są od nas uzależnione i należy im pomagać. (3)
Człowiek jest kowalem własnego losu. Niech radzi sobie sam.
- 16 21
-
2026-01-21 11:42
Tym bardziej, że kobieta odmawiała wielokrotnie pomocy, a zwierzę nie odmawia
- 3 0
-
2026-01-21 04:42
(1)
Czasem są zrządzenia losu i nie idzie tego przekuć
- 5 2
-
2026-01-21 11:41
I dlatego wielokrotnie odmawiała przyjęcia pomocy ?
- 2 0
-
2026-01-20 16:22
(4)
Dom samotnej matki, do której trafiła ta Pani, prowadzi Caritas. Zachęcam do wspierania tego ośrodka. My z żoną robimy to od lat.
- 44 4
-
2026-01-20 17:22
(3)
Szkoda, że nie podano tego wyraźnie w tekście. Ja też wspieram dom w Matemblewie.
- 23 0
-
2026-01-21 10:19
Takie rzeczy w "polskich" mediach celowo się zataja. Ale każdą rzecz co do Ow siaka - nagłaśnia trzy razy (1)
No, poza przepływami finansowymi do Złotego Melona.
- 4 4
-
2026-01-23 20:32
pytałaś może lekarza o jakieś lepsze leki?
obecne nie działają, urojenia ci się wysypały
- 0 0
-
2026-01-21 08:33
Dziękujemy , dziękujemy dziękujemy!
- 4 0
-
2026-01-20 19:32
Szacunek dla Policji (1)
Naprawdę wielka empatia i serce rośnie że są jeszcze tak empatyczni ludzie - którzy starają się dostrzec drugiego człowieka .
- 126 11
-
2026-01-20 21:20
Brawo dla pracowniów MOPR
i pracowników socjalnych !!!
- 12 2
-
2026-01-20 14:34
Brawo dla policji że w końcu ją przekonali (9)
Ktoś musiał bardzo ją skrzywdzić i być może to była jej rodzina, gdy się dowiedzieli, że będzie miała nieślubne dziecko. Najważniejsze, że wszystko dobrze się skończyło i teraz kobieta będzie mogła zająć się swoim życiem i życiem swojego dziecka, gdy już się urodzi.
- 248 26
-
2026-01-20 16:07
chłopie jest 2026, a nie 1996, gdzie po zaciążeniu na szybko ślub kościelny
- 21 19
-
2026-01-20 16:04
Może był to jej bad boy za którymi tak biegacie? (1)
Pobawił się i zostawił.
- 22 6
-
2026-01-21 08:12
"Biegacie" kto?
- 1 1
-
2026-01-20 16:00
Taa w 2026r nieślubne dzieci to problem.
Kobieto ty w piwnicy siedzisz od 1960r?
- 25 7
-
2026-01-20 15:16
34-latka i rodzina miałaby ją piętnować. (4)
Grubymi nićmi te domysły pisane. Wszak każdy może to interpretować po swojemu. Prawdy prawdopodobnie nigdy się nie dowiemy. Jedno szczęście że teraz przebywa w bezpiecznym miejscu.
- 30 2
-
2026-01-20 17:16
Może inkwizycję wołali
Ale na szczęście ksiądz w zaspach utknął
- 2 9
-
2026-01-20 16:05
Bardzo grubymi, nawet można by powiedzieć że włóczką wycheftowane (2)
W tym wieku ludzie są w pełni świadomi swoich decyzji i wyborów, a jeśli nie to ponoszą konsekwencje wyborów.
- 13 2
-
2026-01-20 22:38
czyli jakie dokładnie konsekwencje powinna ponieść ta kobieta? (1)
Śmierć z zimna na mrozie? Pan rozumiem katolik, prawda?
- 9 8
-
2026-01-21 11:47
Kilka razy odmawiała przyjęcia pomocy- o czym to świadczy ?
może jest zbyt dumna, a może po prostu w nałogu? U nas śpi pan w śmietniku ( w altanie), wielokrotnie była tu Policja i SM. Na siłę nie można nikogo zaprowadzić do noclegowni. Ludzie mu noszą posiłki, koce, polary, tyle można zrobić. Sąsiad- pan w wieku ponad 70 zaproponował mu kąpiel i nocleg- odmowa.
- 2 0
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
