Fakty i opinie

stat

400 lat temu otwarto w Gdańsku pierwszy konsulat w Polsce

artykuł historyczny
Na początku XVII wieku Gdańsk był jednym z największych portów europejskich i najbogatszym polskim miastem. Rycina Aegidiusa Dickmanna z 1617 r. pt. Port 
na Motławie.
Na początku XVII wieku Gdańsk był jednym z największych portów europejskich i najbogatszym polskim miastem. Rycina Aegidiusa Dickmanna z 1617 r. pt. Port na Motławie.

Zaskakujące odkrycie gdańskich historyków: blisko 400 lat w mieście powstał pierwszy zagraniczny konsulat w Polsce. Placówkę założyli u nas Francuzi.



400 lat temu w Polsce rządził Zygmunt III Waza, na tronie Francji zasiadał Henryk IV Burbon, a Gdańsk był perłą w polskiej Koronie. W XVII wieku Gdańsk przeżywał złoty okres. Miasto liczyło ok. 70 tys. mieszkańców i było jednym z największych i najbogatszych w Europie.

Ściągali tu kupcy, marynarze, ludzie nauki i sztuki z całej Europy. Wzniesiono wówczas najwspanialsze budowle. Wybudowano ponad 300 spichlerzy oraz piękne mieszczańskie kamienice. Spośród nadbałtyckich miast jedynie Kopenhaga mogła wówczas równać się z Gdańskiem.

Henryk IV Burbon to jedna z najbarwniejszych postaci w historii Francji. Legenda przypisuje mu zdanie „Paryż wart jest mszy”, które miał wygłosić przechodząc na katolicyzm, co było warunkiem wstąpienia na tron Francji. Później,w zależności od sytuacji politycznej, kilkakrotnie zmieniał wyznanie. Wydał edykt tolerancyjny, który zakończył trwającą kilkadziesiąt lat wojnę katolików z protestantami. Decyzja o wysłaniu konsula do Gdańska była jedną z ostatnich, jakie podjął Henryk IV. Trzy tygodnie później został zasztyletowany w centrum Paryża. Od nazwiska jego zabójcy – Franciszka Ravaillaca – pochodzi nazwa polskiej restauracji w stolicy Francji.
Henryk IV Burbon to jedna z najbarwniejszych postaci w historii Francji. Legenda przypisuje mu zdanie „Paryż wart jest mszy”, które miał wygłosić przechodząc na katolicyzm, co było warunkiem wstąpienia na tron Francji. Później,w zależności od sytuacji politycznej, kilkakrotnie zmieniał wyznanie. Wydał edykt tolerancyjny, który zakończył trwającą kilkadziesiąt lat wojnę katolików z protestantami. Decyzja o wysłaniu konsula do Gdańska była jedną z ostatnich, jakie podjął Henryk IV. Trzy tygodnie później został zasztyletowany w centrum Paryża. Od nazwiska jego zabójcy – Franciszka Ravaillaca – pochodzi nazwa polskiej restauracji w stolicy Francji.
W takim momencie, w 1610 roku, król Francji Henryk IV Burbon powołał na konsula w Polsce swojego zaufanego człowieka - Jeana de la Blanque. I wysłał go na placówkę do Gdańska.

- Odpis [zobaczysz go na filmie obok] nadania mu tej funkcji zachował się w Archiwum Państwowym w Gdańsku. Ponadto potwierdza ten fakt reprodukcja w niemieckim czasopiśmie "Zeitschrift des Westpreußischen Geschichtsverein" - opowiada Ewa Bojaruniec, historyk z Muzeum Historycznego Miasta Gdańska.

Z ustaleń historyków wynika, że był to pierwszy konsulat dyplomatyczny w Polsce. Znamy dokładną datę jego założenia: 23 kwietnia 1610 roku.

Jak podkreślają historycy, którzy dokonali tego odkrycia, wcześniej uważano, że pierwszy w Gdańsku był konsulat rosyjski. Jednak jak ustalili, powstał on "dopiero" w 1725 roku, czyli ponad sto lat później niż francuski.

Na dokumenty natrafiono przypadkiem: - W muzeum próbujemy wyprzedzać fakty, szukając rozmaitych wydarzeń rocznicowych. W książce Mirosława Glińskiego i Jerzego Kuklińskiego "Kronika Gdańska" znajduje się informacja, że w 1610 roku powstał konsulat francuski w Gdańsku. Poszliśmy tym tropem i znaleźliśmy XIX-wieczny odpis dokumentu potwierdzający ten fakt - wyjaśnia Piotr Paluchowski z MHMG.

Skąd pewność, że gdański konsulat był pierwszym w Polsce? - Dla ścisłości: ambasady były wcześniej przy królu Polski w Krakowie czy w Warszawie. Francuzi mieli w Polsce swoich ambasadorów od XVI wieku, bo służba dyplomatyczna Francji jest najstarsza na świecie. Jako pierwszy, ambasady w Europie powoływał król Francji Franciszek I - tłumaczy Piotr Paluchowski.

Ale żadne miasto w Polsce w XVII wieku nie miało takiej siły przyciągania, aby powstał w nim konsulat. Gdańsk w tamtym okresie był największym miastem w Rzeczpospolitej i miał niespotykane stosunki handlowe. - To zaważyło na tym, że konsulat powstał w Gdańsku. Francja była ważnym państwem handlującego z Polską. Francuzi przywozili nam sól, od nas brali głównie zboża i drewno. Ale pośrednikami najczęściej byli Niderlandczycy. Francuzi chcieli obejść się bez nich, a konsul na miejscu miał pilnować ich interesów mówi historyk.

Jak zaznaczają odkrywcy to dopiero początek drogi. Teraz będą badać francuskie archiwa. Mają nadzieję, że odnajdą tam oryginały dokumentów, informujące nie tylko o powołaniu konsula, ale też jego raporty.

Zaskakujące odkrycie będzie powodem do zorganizowania uroczystych obchodów. - W kwietniu przyszłego roku, z okazji 400 lecia powołania konsulatu, planujemy cztery dni obchodów. Poza sesją naukową, chcielibyśmy, żeby jubileusz objął szereg wydarzeń kulturalnych - zapowiada Monika Tarnowska, konsul honorowy Francji w Gdańsku. - Ponadto mam nadzieję, że odkrycie historyków zaowocuje ciekawą publikacją naukową.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (103)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.