Afera Amber Gold. Katarzyna P. nie wróci do aresztu

Sąd Apelacyjny w Gdańsku zajął się zażaleniem prokuratury na uchylenie tymczasowego aresztu Katarzynie P.
Sąd Apelacyjny w Gdańsku zajął się zażaleniem prokuratury na uchylenie tymczasowego aresztu Katarzynie P. fot. Anna Rezulak / KFP

Katarzyna P. poczeka na prawomocny wyrok w sprawie Amber Gold na wolności - zadecydował Sąd Apelacyjny w Gdańsku. Wymiar sprawiedliwości zajął stanowisko, rozpatrując zażalenie łódzkiej prokuratury na warunkowe uchylenie tymczasowego aresztu, w którym żona Marcina P. przebywała od około 8 lat.



Aktualizacja, godz. 13:37

Czy znasz kogoś oszukanego przez Amber Gold?

Zobacz wyniki (1065)

Katarzyna P. zostanie na wolności. Jak decyzję uzasadnił sąd?



Jak poinformowała Joanna Organiak z Sądu Apelacyjnego w Gdańsku, wymiar sprawiedliwości "wziął pod uwagę, że pozbawienie oskarżonej wolności pociągałoby wyjątkowo ciężkie skutki dla oskarżonej lub jej najbliższej rodziny".

Wskazał, że tymczasowe aresztowanie nie jest niezbędne dla zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania.

- A ponadto, że wieloletni okres tymczasowego aresztowania (ponad 8 lat) jest niewspółmiernie długi zarówno z punktu widzenia obiektywnego, jak również w zestawieniu z wymiarem nieprawomocnie orzeczonej kary (12 lat i 6 miesięcy) - mówi Joanna Organiak.

Amber Gold. Historia małżeństwa P.



Sąd Apelacyjny uznał, że "obiektywnie istnieje wprawdzie możliwość zapewnienia opieki zarówno dziecku jak i matce oskarżonej, bez osobistego udziału Katarzyny P.," jednakże istotne jest nie to, czy jakakolwiek opieka jest możliwa, ale czy dobro postępowania, biorąc pod uwagę jego etap i długotrwałość już stosowanego aresztowania, wymaga tego, "aby w miejsce opieki matki nad dzieckiem oraz pomocy córki matce, wprowadzać rozwiązania o charakterze zastępczym."

Na wtorkowym posiedzeniu sądu pojawił się prokurator z Łodzi. Śledczy z tego miasta kierowali akt oskarżenia ws. Amber Gold.
Na wtorkowym posiedzeniu sądu pojawił się prokurator z Łodzi. Śledczy z tego miasta kierowali akt oskarżenia ws. Amber Gold. fot. Piotr Hukało/Trojmiasto.pl
- W ocenie sądu dalsze badanie, czy możliwym jest ustanowienie dla małoletniego syna oskarżonej rodziny zastępczej lub zapewnienie matce oskarżonej określonych form pomocy instytucjonalnej - o co wnioskował prokurator - jest niecelowe. Żadne tego typu rozwiązania nie będą w stanie zniwelować braku osobistych starań oskarżonej, a przez to, w wypadku dalszego stosowania tymczasowego aresztowania, jej najbliższa rodzina, a zwłaszcza małoletnie dziecko, poniosą wyjątkowo ciężkie skutki - podsumowuje przedstawicielka SA w Gdańsku.


Składając zażalenie na decyzję sądu o warunkowym uchyleniu tymczasowego aresztu Katarzynie P., śledczy tłumaczyli, że "zapoznali się szczegółowo z uzasadnieniem i materiałami, które zostały zebrane przez sąd i stanowiły podstawę wydania decyzji".

W ocenie prokuratury nie wynikały z nich okoliczności, które dałyby podstawę do wyciągnięcia wniosku, że jedynie Katarzyna P. jest w stanie sprawować prawidłowo opiekę nad swoją matką i nad swoim synem.

Zdaniem śledczych tymczasowy areszt był konieczny "ze względu na obawę utrudniania postępowania".

Przypomnijmy: prokurator Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi, tłumaczył wcześniej, że sąd, uchylając warunkowo tymczasowy areszt dla Katarzyny P., powołał się na tzw. nadzwyczajną przesłankę.

Mówi ona o tym, że nie stosuje się tymczasowego aresztowania, jeżeli stosowanie tego środka pociąga za sobą wyjątkowo ciężkie skutki dla samego oskarżonego bądź jego rodziny. W tym przypadku matki i syna skazanej nieprawomocnie kobiety.

Terminu rozpoczęcia procesu odwoławczego nie ma



- Mimo wniesionego zażalenia i wniosków dowodowych, które złożył prokurator i które miały na celu weryfikację okoliczności, mających wpływ na uchylenie tymczasowego aresztowania, sąd utrzymał w mocy postanowienie - przekazał prok. Kopania we wtorek, 19 października.
Śledczy podkreślają, że minął już ponad rok od złożenia apelacji po wyroku pierwszej instancji.

Nadal jednak nie wyznaczono terminu rozpoczęcia procesu odwoławczego.

Areszt częścią ewentualnej kary



Zanim 22 września 2021 r. sąd uchylił tymczasowy areszt Katarzynie P., przez długi czas konsekwentnie przedłużał ten środek zapobiegawczy. Katarzyna P. została skazana nieprawomocnie na 12,5 roku więzienia. W tymczasowym areszcie przebywała od ponad 8 lat.

W przypadku wydania prawomocnego wyroku kobieta mogłaby ubiegać się o przedterminowe zwolnienie po odbyciu 3/4 kary. Areszt liczy się natomiast na poczet zasądzonej kary.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (256)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »