Fakty i opinie

Afera Amber Gold. Prokuratura chce, by Katarzyna P. wróciła do aresztu

Katarzyna P. na sali sądowej.
Katarzyna P. na sali sądowej. fot. Anna Rezulak / KFP

Prokuratura chce, żeby Katarzyna P., skazana nieprawomocnie w aferze Amber Gold, wróciła do aresztu. Śledczy złożyli zażalenie na decyzję sądu, który uznał, że kobieta po ośmiu latach powinna czekać na ostateczny wyrok na wolności.



Czy twoim zdaniem Katarzyna P. powinna wrócić do aresztu?

nie, tymczasowy areszt to nie kara, poza tym zgadzam się ze stanowiskiem sądu 49%
tak, przekonuje mnie argumentacja prokuratury 51%
zakończona Łącznie głosów: 2142
- Zapoznaliśmy się szczegółowo z uzasadnieniem, z materiałami, które zostały zebrane przez sąd i stanowiły podstawę wydania decyzji. W naszej ocenie nie ma tam takich okoliczności, które dałyby podstawę do wyciągnięcia wniosku, że jedynie Katarzyna P. jest w stanie sprawować prawidłowo opiekę nad swoją matką i nad swoim synem - powiedział prok. Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi, która w sprawie Amber Gold kierowała akt oskarżenia.
Zdaniem śledczych "w ostatnim okresie nie wydarzyło się nic, co uzasadniałoby zmianę oceny, która dotychczas była przez sąd wyrażana". Tymczasowy areszt jest natomiast konieczny "ze względu na obawę utrudniania postępowania".

Przypomnijmy: prokurator Kopania tłumaczył wcześniej, że sąd uchylając warunkowo tymczasowy areszt dla Katarzyny P. powołał się na tzw. nadzwyczajną przesłankę, która mówi o tym, że nie stosuje się tymczasowego aresztowania, jeżeli stosowanie tego środka pociąga za sobą wyjątkowo ciężkie skutki dla samego oskarżonego bądź jego rodziny. W tym przypadku matki i syna skazanej nieprawomocnie kobiety.

Prokuratura chce 15 lat dla Katarzyny P.



Do tej pory sąd konsekwentnie przedłużał areszt kobiecie. Katarzyna P. została skazana nieprawomocnie na 12,5 roku więzienia. W tymczasowym areszcie przebywała od ponad 8 lat. Śledczy w apelacji chcieli zaostrzenia wyroku do 15 lat więzienia (na taką karę nieprawomocnie został skazany Marcin P.).

Co ciekawe, nawet gdyby sąd przychylił się do apelacji prokuratury, a wyrok uprawomocnił się, kobieta mogłaby niedługo ubiegać się o przedterminowe zwolnienie (po odbyciu 3/4 kary) - areszt liczy się bowiem na poczet zasądzonej kary.

Należy także zaznaczyć, że aresztowanie nie może i nie powinno zastępować wyroku. Jest to bowiem jeden z tzw. środków zapobiegawczych - ten konkretny o charakterze izolacyjnym. W swojej niedawnej decyzji wymiar sprawiedliwości uznał, że do zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania wystarczą tzw. wolnościowe środki zapobiegawcze.

Przewodnicząca komisji śledczej: zwolnienie Katarzyny P. nie jest zaskakujące



Zwróciła na to uwagę również Małgorzata Wassermann, polityczka PiS i przewodnicząca komisji śledczej, zajmującej się Amber Gold. W rozmowie z polskatimes.pl stwierdziła:

- Decyzja o zwolnieniu Katarzyny P. z aresztu nie jest dla mnie bardzo zaskakująca. Zgodnie z polskimi przepisami, zasadą jest stosowanie aresztu do okresu dwóch lat, a w wyjątkowych przypadkach jest to okres dłuższy - powiedziała.
Zdaniem prokuratury jednak istnieją podstawy, by dalej utrzymywać areszt wobec Katarzyny P.

- Domniemanie matactwa istnieje, chociażby z uwagi na rozmiar orzeczonej kary - podsumowuje prok. Kopania.

Kiedy w sprawie wypowie się gdański sąd?



W Sądzie Apelacyjnym w Gdańsku usłyszeliśmy, że zażalenie prokuratury jeszcze nie wpłynęło. W momencie, gdy pismo trafi do placówki, wylosowany zostanie trzyosobowy skład sędziowski, który będzie zajmował się sprawą na posiedzeniu niejawnym.

Wszystko wskazuje na to, że decyzja w sprawie Katarzyny P. powinna zapaść w ciągu najbliższych dni.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (489)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »