Fakty i opinie

Agencja Rozwoju Przemysłu manipuluje. Niekontrolowany wyciek w sprawie Stoczni Gdańsk

W sądzie są wnioski o ogłoszenie upadłości Stoczni Gdańsk, pracownicy otrzymują pensje w ratach, ARP nie chce się angażować. Czy to już koniec zakładu?
W sądzie są wnioski o ogłoszenie upadłości Stoczni Gdańsk, pracownicy otrzymują pensje w ratach, ARP nie chce się angażować. Czy to już koniec zakładu? fot. Maciej Kosycarz/KFP

Upadek Stoczni Gdańsk jest praktycznie przesądzony, bo Agencja Rozwoju Przemysłu odrzuciła projekt jej ratowania. Zamiast jednak to ujawnić, zamówiła w firmie PR-owej schemat kampanii informacyjnej, która ma zdjąć z niej odpowiedzialność za taką decyzję.



- Szukamy rozwiązań, które dawałyby szansę - zapewnia prezes Wojciech Dąbrowski, choć wie, że jego Agencja Rozwoju Przemysłu odrzuci biznesplan przygotowany przez zarząd Stoczni Gdańsk.
- Szukamy rozwiązań, które dawałyby szansę - zapewnia prezes Wojciech Dąbrowski, choć wie, że jego Agencja Rozwoju Przemysłu odrzuci biznesplan przygotowany przez zarząd Stoczni Gdańsk. fot. materiały prasowe
Poniedziałek, 23 września. Po południu spotykamy się z Wojciechem Dąbrowskim, prezesem państwowej Agencji Rozwoju Przemysłu, która jest mniejszościowym (25 proc.) właścicielem Stoczni Gdańsk. Pytamy o przyszłość przeżywającego duże problemy zakładu.

- Na jakim etapie są rozmowy z drugim właścicielem Stoczni Gdańsk?
- Cały czas jest analizowany biznesplan, jesteśmy przed rozmowami - mówi prezes Dąbrowski.
- To jest kwestia dni czy tygodni? - dopytujemy.
- Myślę, że kwestia tygodni - pada odpowiedź.
- Może być ogłoszenie upadłości?
- Te decyzje są poza Agencją, to jest kwestia relacji spółki z wierzycielami i decyzji sądu. Ciągle nowe wnioski są składane - mówi prezes.
- Czyli sama Agencja nie ma wyrobionej opinii na temat biznesplanu, trwają analizy? - dopytujemy.
- Szukamy rozwiązań, które dawałyby szansę - mówi Wojciech Dąbrowski.

Czy akceptujesz takie rozgrywki PR-owe?

tak, każdy ma prawo walczyć o swój wizerunek 13%
traktuję je jako oczywistość i zło konieczne 8%
na pewno nie w przypadku instytucji publicznych, które powinny skupiać się na meritum 79%
zakończona Łącznie głosów: 490
Tyle oficjalnie z ust prezesa. Zupełnie inny wariant omawiany jest w przygotowanej przez PR-owców instrukcji pt. Stocznia Gdańsk - Plan działań komunikacyjnych i przekazy. Została ona przygotowana przez firmę doradczą Profile dla Agencji Rozwoju Przemysłu. Do ARP dotarła prawdopodobnie w weekend, czyli dzień lub dwa przed naszą rozmową. My zapoznaliśmy się z nią w poniedziałek rano, czyli jeszcze przed spotkaniem z prezesem ARP.

O czym mówi ta instrukcja? W skrócie jest to plan jak przygotować w mediach grunt pod podanie informacji o niezaaprobowaniu przez ARP biznesplanu, który miałby pozwolić przetrwać Stoczni Gdańsk. Plan zawiera wytyczne jak o tym informować, z kim na ten temat rozmawiać, co powinien zaakcentować prezes Agencji, aby nie zarzucono mu, że ARP jest odpowiedzialna za upadek czy groźbę upadku Stoczni Gdańsk.

Bo choć prezes ARP mówi co innego, to z dokumentu wynika, że decyzja o odrzuceniu biznesplanu stoczni już zapadła.

"Analiza Biznesplanu SG wykazała, że nie ma przesłanek pozwalających na dalsze dofinansowanie stoczni przez ARP, w związku z tym należy się liczyć z jej upadłością. Decyzja ARP o niepodejmowaniu dalszego zaangażowania finansowego nie jest z tym tożsama (większościowy udziałowiec może chcieć finansować dalej Stocznię, choć wydaje się to mało prawdopodobne), ale należy się liczyć z atakiem i próbą przerzucenia całości odpowiedzialności za upadek czy groźbę upadku Stoczni na ARP" - czytamy w dokumencie.

Jego autorzy zdają sobie sprawę, że "obecnie trwająca cisza komunikacyjna zostanie zerwana po podjęciu przez ARP decyzji odmownej i poinformowaniu o tym drugiego udziałowca". Dlatego proponują bardzo konkretne działania, które mają na celu "przejęcie inicjatywy i kontroli nad komunikacją" - napisano w dokumencie.

Jak miałaby wyglądać taka komunikacja? "Dwa materiały prasowe w GW Trójmiasto i Pulsie Biznesu - kontrolowany przeciek z informacjami o ocenie przez ARP biznesplanu i realizacji planu restrukturyzacji. Wydźwięk: nie ma szansy na to, żeby Stocznia przetrwała, kolejna finansowa kroplówka - przy takim jak obecnie sposobie zarządzania i prawdopodobnej konieczności zwrotu pomocy publicznej - nie przyniesie uzdrowienia Stoczni. ARP jest niechętna angażowaniu kolejnych publicznych pieniędzy z ryzykiem ich straty."

Pełna treść dokumentu dotyczącego kampanii informacyjnej Agencji Rozwoju Przemysłu.

Potem jest o tym, co się powinno wydarzyć, gdy już Gdańsk Shipyard Group dowie się o decyzji Agencji. Przede wszystkim należy zorganizować briefing prasowy "WD" (prawdopodobnie chodzi o Wojciecha Dąbrowskiego), wywiad dla PAP, "w którym tłem dla informacji o SG i ocen jej funkcjonowania będą fakty i oceny na temat grupy stoczniowej Mars/ARP, z mocnym pokazaniem success story", materiał w wiadomościach TVN i oświadczenie dla mediów.

Warszawska agencja PR Profile, która przygotowała plan działania, przyłożyła się do zadania. W punktach przygotowała sugestie dla prezesa, jak powinien przekazać te informacje, i że na niewygodne pytania powinien odpowiadać raczej rzecznik. "Natomiast prezes WD pojawia się tylko w większych materiałach (wywiady), gdzie będzie miejsce na bardziej szczegółowe prezentowanie aktywności ARP na rzecz SG i całego przemysłu stoczniowego."

Agencja Profile, która przygotowała instruktaż dla ARP ma spore doświadczenie. "Nasza domena to doradztwo strategiczne oraz komunikacja społeczna, korporacyjna i kryzysowa" - informuje firma na swojej stronie internetowej. Jej pracownicy pracowali wcześniej na rzecz instytucji rządowych, m.in. dla resortu zdrowia, Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Centrum Informacyjnego Rządu, Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, Ministerstwa Przekształceń Własnościowych i Ministerstwa Finansów.

O kłopotach Stoczni Gdańsk informujemy od kilku miesięcy. Stocznia, która jest na skraju upadłości, należy do dwóch akcjonariuszy: prywatnej spółki Gdańsk Shipyard Group (75 proc.) i państwowej Agencji Rozwoju Przemysłu (25 proc.). Od miesięcy toczą się między nimi rozmowy o tym kto i ile powinien wyłożyć na ratowanie zakładu. ARP zarzuca władzom stoczni złe zarządzanie, a zarząd stoczni oskarża ARP o nieprzychylność. W sierpniu obie strony sporu zobowiązały się do nieinformowania mediów o pracach do czasu podjęcia decyzji na temat dalszego funkcjonowania Stoczni.

Opinie (213) ponad 10 zablokowanych

  • jeszcze ktoś musi zarobić na upadku. (12)

    • 184 7

    • Czy jeszcze nikt nie zauważył,że ARP to... (10)

      ...instytucja niszcząca zakłady gdzie robotnik miał jeszcze jakiś głos i za to był zwalniany a dla kadry kierowniczej zawsze jakieś dobre wyjście się znajdowało,tzn. pracy ona nie traciła.

      • 21 7

      • Już wkrótce do władzy dojdzie PIS (9)

        a wtedy uratuje stocznię!

        • 18 14

        • Dla PIS to nie będzie żaden problem znaleźć 500 milionów w budżecie na ratowanie kolebki (3)

          • 17 6

          • Pewnie lekarzom zabiorą, bo wszyscy wiedzą, że lekarze to łapówkarze i nie zasługują. (2)

            A to, że nie będzie miał nas kto leczyć, to nawet lepiej. Koszty utrzymania ZUS spadną.

            • 13 0

            • tak jakby ci lekarze leczyli nas niewiadomo jak (1)

              popatrz w statystyki skuteczności lekarzy np. w walce z rakiem. Czy się będziesz leczyć czy nie szanse masz takie same. Na zachodzie już dawno są nowe metody leczenia a u nas chemioradioterapia to dalej podstawa.

              • 4 5

              • chemioterapia

                nie do konca sie zgodze. popatrz np Szwecje. jedne z najlepszych wynikow leczenia nowotworow, a chemia jest tam podstawa.

                • 0 0

        • haha (4)

          nie będzie czego ratować, jeden polityk PISu niejaki Jaworski też nie dał rady

          • 12 2

          • Premier Kaczyński zapowiedział podniesienie podatku dla przedsiębiorców do 39% (3)

            więc pieniądze na ratowanie się znajdą

            • 8 0

            • Skąd? (2)

              Podniesienie podatku skopie nam jeszcze bardziej opłacalność, PKB i zatrudnienie. więc wpływy będą o niebo mniejsze.

              • 9 1

              • to była ironia.. (1)

                • 2 1

              • Ja się boję takiej ironi....

                zbyt wiele osób traktuje takie pomysły na serio, i co gorsza uważa je za słuszne.....

                Pomysły polityków dzielę na głupie i mało szkodliwe i głupie i bardzo szkodliwe. Ten wpadłaby w tą druga kategorię a żartów z niej wolę sobie nie robić.

                • 2 0

    • o to chodzi w biznesie upadkowym

      • 7 4

  • (26)

    Najpierw Tusk szczyci się, że będą budować kolejne najdroższe motorówki świata dla marynarki, a tu po cichutku chcieli jeszcze dokończ swojego dzieła zniszczenia na Stoczni Gdańskiej. Ciekawe ile ta firma od PR przytuli publicznej kaski za to zlecenie.
    Banda złodziei i oszustów

    • 203 36

    • Proponuje ściepe tych co tak sądzą i wykupienie stoczni. (6)

      Ma teraz najniższą cenę. Zawsze możecie zwrucić się do "Ojca Dyrektora" na pewno pomorze, a "Prezes" wspomorze kadrą fachowców. Do dzieła.

      • 35 19

      • A teraz weź to przeczytaj jeszcze raz co napisałeś (2)

        i zastanów się nad sobą...

        • 18 18

        • Gdzie można znaleźć informację ile łącznie zarobił Jaworski z PIS? (1)

          • 19 6

          • Obecnie Polska jest w tak kiepskiej sytuacji finansowej(sprywatyzowana,wyprzedana) ,że nawet jeśli pałeczkę przejąłby PIS to niema środków trwałych by to udżwignąć. Zmiana rządu nie pomniejszy długu , najwyżej go zatrzyma.

            • 2 0

      • jak piszemy słowo "pomorze" to myślimy o pomocy czy o regionie pomorskim analfabeto

        • 12 5

      • zwrucić

        zwrucić pod ramką jest taki tekst dla analfabetów: Sprawdż pisownię

        • 11 2

      • "Zawsze możecie zwrucić się do "Ojca Dyrektora" " zwrócić od zwrot odmienia się na " o " więc piszemy przez "ó" Najpierw należałoby przypomnieć sobie ortografie z zakresu szkoły podstawowej.

        • 1 0

    • (16)

      Taa, dzieło zniszczenia. Kolego, stocznie przeżywały kryzys od poczatku lat 90. Dlaczego ludzie w ogóle nie dopuszczają do siebie takiej myśli że coś może się po prostu nie opłacać? Nie ma na świecie takiej gospodarki w której wszystkie branże by zawsze rosły. Struktura gospodarki się zmienia, jedne branże upadają, powstają inne i to jest naturalny proces.

      • 21 19

      • (5)

        W innych krajach jakos oplaca sie budowac statki, a w Polsce, kraj ktory mial kiedys jedno z czolowych miejsc w swiecie w produkcji naprawde dobrych statkow, juz sie nie oplaca. Oplacalo sie za to zrobic przekret na Stoczni Gdanskiej

        • 23 8

        • (2)

          W jakich innych krajach? Są kraje w których to się nie opłaca a jednak stocznie się dotuje. U nas nie bez znaczenia jest także pozycja związków zawodowych. Nie bez znaczenia jest tez to że stoczni nie sprywatyzowano.

          I co z tego że kiedyś Polska miała jedno z czołowych miejsc w dziedzinie produkcji statków? Nie sztuką jest produkować a na tym zarabiac. Tak, podstawowym celem firmy jest zarabianie pieniędzy.

          • 15 14

          • Np. niemcy budują i zarabiają (1)

            i zamykają nasze pochylnie. Ciekawe dlaczego?

            • 14 9

            • Niemcy dotują

              • 6 2

        • U nas też. (1)

          Choćby za płotem. W Remontowej się opłaca. Wniosek - stocznia Gdańska nie potrafi budować statków. Więc jaki jest sens utrzymywać stocznie, która nie potrafi budować statków?

          Inna sprawa, że dotowanie jakiegokolwiek zakładu bezpośrednio jest zazwyczaj nieopłacalne w dłuższej perspektywie.

          • 13 1

          • Stocznia potrafi budować tylko jest blokowana na każdym kroku. Jaki bank da kredyt stoczni po takich róznych przeciekach mówiących o upadłości? Jaki kontrachent zgłosi się do Stoczni z chjęcią budowy statku skoro nawet rząd chce jej likwidacji? Przez te wszystkie spekulacje Stocznia upada a nie dlatego, że nie potrafi budować statków.

            • 1 1

      • a dlaczego się nie opłaca SG skoro innym stoczniom się opłaca? (9)

        Bo SG nękana jest co chwilę różnymi prasowymi doniesieniami, spekulacjami i "przeciekami". Kontrahenci uciekają, kredytów na budowę statków nie ma, itd. Dziwne, że to samo innym stoczniom się opłaca, a akurat SG nie może. Po prostu komuś bardzo zależy na tym.

        • 18 8

        • (8)

          SG nie jest jedyną stocznią w Polsce która upadła. SG przed 90 rokiem budowała głównie dla krajów bloku wschodniego a finansowanie miała z państwowych referencyjnych kredytów. Gdy te dwa czynniki odeszły zaczeły się kłopoty.

          • 15 9

          • dobrze opłacany klakier platformy sie odezwał (1)

            darek czy cos tam napisz co słychac u Jużia Bąka. To napewno będzie news dnia.

            • 7 17

            • Na brak argumentów osobisty docinek?

              A potem się nie ma co dziwić, że w Polsce wszystkie główne siły polityczne wygrywają wybory tym, że obiecują, iż będą okradać swoich obywateli, od SLD przez PiS do PO.

              • 7 3

          • Dla kogo by nie budowali (5)

            Remontówce, stoczni przez płot się opłaca. A stoczni obok SG już nie. Why?

            • 12 1

            • Zapytajcie Guzikiewicza

              • 10 0

            • Bo tam mają właściciela z wizją, solidny zarząd, mądre związki... (1)

              ...i ponad tysiąc dobrych fachowców na etatach, co się identyfikują z FIRMĄ. Tylko tyle i aż TYLE

              • 9 0

              • ... i najważniejsze - ARP nie jest udziałowcem :)

                • 3 1

            • Bo ich ARP gnoi od początku 2008 (1)

              Bo remont to co innego niż budowa nowego statku. Bo Stocznia Gdańsk jest pod butem ARP i musiała przez lata utrzymywać pełne zatrudnienie i brać kontrakty nawet nieopłacalne, bo ARP kazał. Wsadzili psa do klatki i się dziwią, że nie biega.

              • 6 2

              • A stocznie w ramach grpy Remontowa też budują statko jakbyś nie wiedział.

                Choćby Remontowa Shipbuilding, jak w sumie nazwa wskazuje.

                • 0 0

    • trochę pomyśl

      Czytaj uważnie kto ma budować te "motorówki". Pewnie nie umiesz czytać.Jest to domena pewnych ludzi zakręconych przez doktora prawa.

      • 0 0

    • =re Mania wielkości w imię jakiej godnosci?

      Vivat" a po ile VAT?

      • 0 0

  • Polska (9)

    To jedna wielka manipulacja...

    • 138 13

    • Tak wyglądają przygotowania wielowariantowe.

      Dziennikarz przed meczem pisze dwa artykuły. Na wypadek zwycięstwa i przegranej.

      • 16 0

    • "polskość to nienormalność" (Donald Tusk) (4)

      • 15 4

      • a na kogoscie glosowali drodzy czytelnicy?
        No wlasnie...:)
        A teraz sie nie dziwcie ze macie takie wielkie szambo,proponuje przy wyborach mocno stuknac sie w glowke i zastanowic czy chcemy taki beton jak dotychczas.

        • 10 9

      • "Stalin najlepszym ojcem narodu." - L. Kaczyński (2)

        • 6 3

        • L. KACZYNSKI ?

          ..aa! to ten co zepsuł tutkę !

          • 0 1

        • To caluj po d*pie Tuska Lemingu zafajdany

          • 0 1

    • Polska

      To jeden wielki burdel
      - kto nas nie dyma jeszcze, Eskimosi ?

      • 7 7

    • Pamięć mamy dobrą, ale niestety krótką. (1)

      Jeśli sobie przypominam to PiS oddał SG ukraińskim inwestorom a zarządzanie stocznią powierzył Andrzejowi Jaworskiemu z zawodu etnologowi. Swoje dołożyły jeszcze związki zawodowe Gałęzewskiego i Guzikiewicza. Nie widzę powodu, żeby państwo dokładało do prywatnego interesu i związkowych darmozjadów.

      • 9 2

      • A wiesz co jest najzabawiejsze.

        Jak państwo daje ulgi zachodnim firmom, by te dawały pracę to wielki ryk, jak tak można (i słusznie), po co dotować zachodnich milionerów.

        Ale ci sami ludzie krzyczą pół godziny później by dotować Ukraińską firmę i Ukraińsko-Rosyjskich oligarchów. Oczywiście na co dzień będąc zagorzałymi wrogami "ruskich". Gdzie tu logika?

        • 4 0

  • platformiana polityka: Za wszelka cene zlikwidowac konkurencje dla niemieckiego przemysłu. (40)

    liberalizm to taka odmiana bolszewizmu. Niszczy wszystko co spotka na swojej drodze to wszystko co jest w interesie Polski

    • 147 56

    • Podobno Gierek zadłużył Polske? Ale zostawił za pożyczone pieniądze fabryki, porty, stocznie i tyśiące domów mieszkalnych. (15)

      Donald dosyć ze zadłużył Polskę o stokroć więcej to jeszcze sprzedał to wszystko co zbudował Gierek

      • 66 18

      • postaw na platformę a koniec będzie blisko (5)

        tak właśnie niszczy się kraj którego 123 lata zaborów, 6 lat okupacji i 45 lat komuny nie potrafiły zniszczyć.

        • 23 15

        • (4)

          No jak, ciekaw jestem? Że nierentowne zakłady idą pod nóz?

          • 12 13

          • ciekawe ile rentownych zakładów poszło pod nóż bo przeszkadzały układowi?

            np. Kluska to dobry przykład? A lepszy to tajemnica J. Bąka z domu Tusk, który dziwne a był rentowny w czasach gdy za poświadczenie nie prawdy w celu ośiągnięćia korzyści majątkowej prawo daje do 10 lat więzienia.

            • 7 8

          • nierentowne zaklady idą pod nóż (2)

            a nie rentowne stadiony to gdzie idą ? do mojego portfela ?

            • 2 2

            • (1)

              Więc wolałbyś dokładać jeszcze do przemysłu?

              Jeżeli uważasz że liberalizm jest gorszy niż komunizm to sugeruję zapoznać się z sytuacją gospodarczą krajów mniej więcej kapitalistycznych i porównać z tymi mniej więcej komunistycznymi.

              Generalnie zastanawia mnie to czego chcecie. Liberalizm się nie podoba, komunizm też nie. Więc co? Znowu jakaś mityczna trzecia droga?

              • 5 2

              • tak

                najpierw praca, potem rozrywka

                • 0 0

      • Miś Miś świńska rura nie Miś (5)

        Klient pod krawatem jest mniej awanturujący się

        • 7 4

        • skoro cham pisze o Miśiu to szkoda odpowiadać

          a rura to sam jesteś a może ta co czeka na kawkę?

          • 3 1

        • Donald gdzie inwestor strategiczny z Kataru? (1)

          • 14 7

          • Tam gdzie 3 miliony mieszkan ktore obiecal Kartofel!

            • 2 2

        • ile bierzesz od klienta (1)

          • 4 2

          • Opinia została zablokowana przez moderatora

      • (2)

        Po pierwsze, nie można porównywać długów nominalnie. Dług należy mierzyć w relacji do PKB.

        Po drugie prywatyzacja z mniejszym lub większym nasileniem trwa od poczatku lat 90. I bardzo dobrze. Zatrważająca jest wiara w mityczną własność państwową, tak jakby ludzie się nie nauczyli konsekwencji które się z taką własnością wiążą. Te gierkowe zakłady w większości były nierentowne. Rozumiem, ze państwo miało je trzymac i dotować pieniędzmi zarobionymi przez zwykłych ludzi?

        Po trzecie, jakbyście nie zauwazyli weszliśmy do UE i wykorzystaliśmy przypadające nam środki. Ale aby te środki wykorzystac musieliśmy wyłożyć sporo z własnej kieszeni. Bo UE nie finansuje tylko współfinansuje. I nawet jezeli pokrywa 70% kosztów to 30% kosztów musieliśmy pokryć sami. Więc na każde wykorzystane 10 mld euro przypadały ponad 4 mld które trzeba było dać od nas. Więc naprawdę nie dziwcie się że wzrosło zadłużenie. Bo w przeciwnym razie już widze jakie by były protesty ze kasy z UE nie wykorzystaliśmy.

        • 11 11

        • państwo miało ich nie sprzedawać kolegą za grosze oraz nie doprowadzac do ruiny nasyłajac skarbówkę

          Ciekawe ze zamiast reform wprowadzono zasadę kradzieży pierwszego miliona, kiedy nierentowność w rękach państwa jest a w rękach kolegi nie jest! Tani kupiec doprowadzał do ruiny i wtedy sprzedawał za miliony teren. Przykład zabytków to mało?

          • 3 8

        • Używasz za trudnych słów jak dla populistów.

          Przełożę to na ich język.

          Jak bogaty łże-elita ma 10.000 długów to dla niego mało.
          Jak biedny Kowalski na śmieciówce z najniższą krajową to dla niego olbrzymi dług.

          A tak na poważnie, w dwa lata po zakończeniu urzedowania Gierka PKB per capita wyniosło u nas 5,7 tys. $, z parytetem siły nabywczej, czyli tego ile mogliśmy kupić podstawowych towarów na poziomie 5,29 (12 krajów zachodnich miało średnią 14,1, czyli mieliśmy 37%). W 2011 roku pkb per capita wyniósł 20 100 $, a siła nabywcza 8,13 do 20,6 czyli ponad 40%. Oczywiście ilość możliwych do kupienia towarów luksusowych wzrosła dużo bardziej, ze względu na fakt, iż w przeciwieństwie choćby do żywności mają one ceny mniej więcej stałe w Europie a nie zależne od kraju. tutaj mowa jest o wzroście o prawie potrojeniu siły nabywczej przeciętnego Polaka.

          • 8 3

    • Jak tu na zgliszczach stoczni wydoić kaskę?

      Może władza juz zbiera na kampanię wyborczą?

      • 18 4

    • (17)

      O tak, typowo platformiana polityka. To nic że przemysł stoczniowy w tym kraju ma kłopoty od 20 lat, czyli zanim jeszcze jakakolwiek paltforma na scenie polityczniej się pojawiła.

      A to że liberalizm jest odmianą bolszewizmu po prostu kładzie na cyce. Bolszewizm to nic innego jak nazwa marksizmu-leninizmu, a ten opowiada się za państwową własnością oraz gospodarce centralnie planowanej. Liberalizm opowiada się za wolnym rynkiem tzn gospodarką zdecentralizowaną i prywatną własnością środków produkcji.

      Ciekawe też co takiego liberalizm niszczy? Po prostu dla niektórych ekonomicznych nieuków to jak państwo do czegoś nie dopłaca oznacza że jest to celowo niszczone. Bardzo ciekawe jest też to, że w roku 1990, tzn wtedy kiedy rozpoczęła się liberalizacja gospodarki, nasz PKB per capita wynosił około 5 tys dolarów. Dziś wynosi ponad 20 tys dolarów. Po uwzględnieniu zmian kursu dolara wychodzi około dwukrotny wzrost.

      Proponowałbym też prześledzić historię gospodarczą świata i zbadać co jest przyczyną wzrostu zamożności zachodniej strony globu. Nigdy w historii nie było lepszego systemu pod względem wydajności budowania bogactwa.

      No ale jak się patrzyna ekonomię przez pryzmat kilku zakładów przemysłowych to są takie kwiatki.

      • 15 9

      • co polski liberalizm zbudował? (1)

        będzie krucej! nic? układy kolesioskie? TAK

        • 3 10

        • krucej?

          Co zbudował? To tak po "krutce" 20 tys dolarów PKB per capita.

          • 8 1

      • proponuje przesledzic twoja historie choroby (12)

        • 3 5

        • Drogi komunisto. (11)

          Twój system doprowadził ten kraj do ruiny. A teraz masz jeszcze czelność uważać, że to on był dobry? Już ta namiastka liberalizmu (bo dalej u nas więcej socjalizmu) potrafiła wyciągnąć ten kraj z tego doła, w którym był. Odpowiedz sobie na pytanie co byłoby gdyby działał on w pełnej krasie?

          • 9 3

          • (10)

            Twój system też nie wyprowadził kraju z dołka tylko doprowadza go totalnej ruiny właśnie teraz na naszych oczach.Zapaść demograficzna (za komuny ludzie po 2-3 dzieci mieli ale to chyba z tego powodu że na ekonomi się nie znali tak dobrze jak Ty i nie pojmowali tego jak jest m źle), nędza, 13% bezrobocia najczęściej wypłacana pensja 1400 złotych a koszty życia jak na zachodzie 2 mln ludzi na emigracji to efekt polityki zawłaszczania wszystkiego przez coraz mniejszą grupę pseudo biznesmenów utuczoną na układach rodzinnych i przekrętach.
            Mało Ci liberalizmu w gospodarce ? firmę zakładasz jaką chcesz i gdzie chcesz, relatywnie niskie podatki i prawie darmowa siła robocza. I jest pięknie! tylko jakoś nabywców na usługi brakuje. może jeszcze pomysł na biznes i kapitalik na początek chciałbyś dostać?

            • 2 8

            • Bzdury. (8)

              "najczęściej wypłacana pensja 1400 złotych" - najniższą krajową ma mniej niż 5% społeczeństwa. Ale ile wynosiła płaca za komuny? Porównując siłę nabywczą pieniądza, średnia pensja wynosiła około 1100 dzisiejszych złotych. Więc tak, jest wzrost.

              Bezrobocie wysokie, fakt, ale tutaj winne są resztki socjalizmu. Gdybyśmy płacili ludziom tyle ile w 1988, po uwzględnieniu zmiany siły nabywczej oczywiście, to nikt za taka kwotę roboty by nie podjął. Byłoby to znacznie mniej niż minimalna płaca. Do tego dochodzi cała masa inny ograniczeń i bzdurnych kosztów związanych z papierologią, utrzymaniem urzędników itd. czyli generowanych przez socjalizm.

              • 6 3

              • czyżby... (7)

                (...)"najczęściej wypłacana pensja 1400 złotych" - najniższą krajową ma mniej niż 5% społeczeństwa.(...) Podaj źródło informacji o 5 proc. odsetku społeczeństwa czy raczej zatrudnionych, bo to czyni różnicę. Najniższa pensja obecnie wynosi 1600 zł brutto, czyli około 1150 zł netto (wypłacana na tzw. rękę). Podana wartość 1400 zł odnosi się więc do pensji około 2100 brutto, a taką pensję "dostaje" większość zatrudnionych. Socjalizm był zły, i nie ma co dyskutować nad tym, pamiętamy permanentny brak wszystkiego, ukryte bezrobocie (ustawa o "niebieskich ptakach" - brak zatrudnienia był karany). Dzisiaj tragedią jest nie tylko brak pracy, ale często nawet praca za "żenująco śmieszne" pensje, która powoduje depresje i nerwice. Skandalem były i są propozycje pracy za 4,50 zł na godz. w agencjach i urzędach pracy. Jak za ww. pensje uiścisz wszystkie opłaty, to... nadal nie masz za co żyć, jesteś nadal żebrakiem - i to jest tragedia, to jest całe zło obecnej sytuacji w Polsce. Bez układów, znajomości lub przynależności do partii jesteś nikim, możesz nawet skończyć dwa lub trzy fakultety znającym języki obce, możesz być fachowcem... ale nadal będziesz biedakiem pracującym za "miskę ryżu", gdy nie masz "szczęścia". Ludzie się buntują takiemu traktowaniu ich, i nie są przeciwni jako takiej demokracji. Praca i płaca to jest spór ekonomiczny (koszty rosną szybciej niż przychody), a nie światopoglądowy. Wzrost PKB rzadko bezpośrednio przekłada się na wysokość płacy, prawie zawsze działa z bardzo dużym opóźnieniem, gdy pracodawcy zrealizują swoje zyski, to wówczas łaskawie dołożą parę groszy do pensji. Innymi słowy, PKB nie jest dobrą miarą poziomu życia społeczeństwa (są lepsze wskaźniki), wartość PKB w dyskusji stosują politycy dla celów propagandy oraz osoby chcące udowodnić jakąś tezę o poprawie, tylko czego...?

                • 3 1

              • Myślałem, że pisałeś o brutto. (6)

                ale i tak 1400 na rękę, to 1900 brutto nie 2100.

                To, że lepiej byłoby zarabiać więcej jest zawsze prawdą. Ale dzisiaj nasze zarobki w dużej mierze ogranicza właśnie socjalizm. Utrzymujemy armię urzędników odpowiedzialną za wypełnianie kruczków, pilnowanie zbędnych zasad, przyznawanie dotacji i zapomóg. Tyle, że prawda jest taka, że podczas gdy Caritas i WOŚP koszty funkcjonowania utrzymują znacząco poniżej 5%, urzędnikom bliżej jest do 50%. To znaczy, że więcej zabierają biednym niż oddają.

                • 2 0

              • daj sobie na luz z socjalizmem, nudne to już jest... (5)

                Rozróżniam pojęcia netto i brutto, i tak najniższa płaca 1600 zł brutto to 1181,38 zł netto. Druga przykładowa kwota 1400 netto to 1914,00 zł brutto. Podana przez mnie kwota 2100 brutto odnosi się do poziomu najczęstszej płacy 2100 - 2500 brutto, co może niezbyt wyraźnie napisałem (...)dana wartość 1400 zł odnosi się więc do pensji około 2100 brutto, a taką pensję "dostaje" większość zatrudnionych.(...) Urzędnicy są w każdym systemie, w Polsce jest ich za dużo (za PO jest znaczący wzrost) to fakt. Dlaczego w Polsce np. prąd jest dwa razy droższy niż w Niemczech, dlaczego budowa polskich autostrad jest droższa niż w Niemczech - a tam podwykonawcy nie bankrutowali jeden za drugim, jak to ma miejsce w Polsce za PO. Dlaczego stocznie w Polsce są deficytowe, a w Niemczech funkcjonują, i to dobrze, i tak można mnożyć przykłady. Koszty codziennego życia, po przeliczeniu i uwzględnieniu parytetu, wyglądają jeszcze bardziej żenująco... i nie zwalaj wszystkiego na to, że oni od pokoleń pracują na swój dobrobyt, bo to tylko część prawdy. Polscy politycy myślą tylko o prywacie, o tym, jak najwięcej pieniędzy wyciągnąć z państwowej kasy. Przypomnij sobie historię Polski przed rozbiorami... Chamstwem jest proponować komuś pracę po 4,50 zł za godz., takiego pracodawcę powinno się ścigać z Urzędu za niewolnictwo... Z taką patologią trzeba walczyć, sami pracodawcy powinni napiętnować takie praktyki kolegów.

                • 1 1

              • Stocznie w Niemczech funkcjonują bo są dotowane. I tak, Niemcy to jest kraj bogatszy dlatego za ich przeciętną pensję mogą kupić znacznie więcej niż w Polsce za przeciętną pensję. Polska ma PKB per capita 20 tys dolarów, Niemcy bez sprawdzania z tego co pamiętam to około 35 tys dolarów. To jest 75% więcej niż u nas. I dlatego jeżeli chcemy zmienić ten stan rzeczy to musimy się gospodarczo rozwijać. A drogą do rozwoju gospodarczego jest właśnie gospodarka wolnorynkowa która tak się nie podoba obrońcom uciśnionych.

                • 2 2

              • (3)

                Twoje ostatnie zdanie już wiele mówi o mentalności i znajomości ekonomii naszego społeczeństwa.

                Dlaczego pracodawca OFERUJĄCY pracę za 4,50 za godzinę miałby być ścigany za niewolnictwo? Wiesz co to jest niewolnictwo? To jak zakuwają cię w kajdany i zaganiają do pracy. To jest niewolnictwo, a nie propozycja którą każdy może odrzucić jeżeli mu się nie podoba. Ludzie którzy decydują się na tą pracę za 4,50 robią to dlatego że lepszej oferty nie mają. A więc jeżeli zabronisz oferowania takiej pracy to na bezrobocie zostaną skazani ci którzy tej lepszej oferty nie mieli.

                Tak właśnie działa płaca minimalna. Odcina od rynku pracy tych najmniej zarabiających. A co ciekawsze zgadzają się w tym przypadku przedstawiciele różnych, sprzecznych szkół ekonomii: monetaryści, austriacy, zwolennicy ekonomii podaży a nawet keynesiści.

                Ludzie muszą się nauczyć że pensja to nic innego jak cena. Taka jak każda inna więc działają tu mechanizmy tak jak w przypadku każdej innej ceny. Jeżeli te 4,50 to stanowczo za mało na dane warunki rynkowe to taki pracodawca pracowników nie znajdzie. Jeżeli znajduje to znaczy że ludzie są gotowi za taką stawkę pracować. Jeżeli więc mechanizm ceny wycenia tą pracę na 4,50, a nagle przyjdzie rząd i podniesie sztucznie tą cenę na 7 to ci ludzie po prostu pracy nie znajdą (chyba że na czarno za te 4,50) bo ta stawka jest po prostu powyżej rynkowej ceny.

                Tego nie można rozpatrywać w kategorii chamstwa i uprzejmości, to jest biznes. Dlaczego sam na siebie nie popatrzysz jak na chama tylko dlatego że wybierasz produkt po okazyjnej cenie zamiast "dać zarobić" komuś kto sprzedaje go drożej? Przecież to jest dokładnie to samo.

                Ludzie nie rozumieją nawet podstaw ekonomii, nie rozumieją nawet mechanizmu ceny, więc potem się dziwią że Niemcy mają dobrze a my nie i szukają jakiejś mitycznej trzeciej drogi zamiast tą która jest już dobrze poznana.

                • 1 4

              • znawco ekonomii, z faktami się nie dyskutuje... (2)

                (...)Dlaczego w Polsce np. prąd jest dwa razy droższy niż w Niemczech(...) Wytłumacz racjonalnie (tylko nie mów o niemieckich elektrowniach atomowych i polskich węglowych bez liczb i źródeł gdzie można je sprawdzić) dlaczego Polak zarabiający nominalnie trzy razy mniej niż Niemiec płaci dwa razy więcej za prąd (ten sam produkt), a może uwierzę w głoszoną przez Ciebie demagogię...?! Czy wiesz, że w Polsce jest najdroższy prąd (po Cyprze) w Europie. Dlaczego początkujący "pracodawca" musi w ciągu roku wybudować sobie wille i kupić drogi samochód, zachodni koledzy pracowali na to znacznie dłużej? Dlaczego polscy "pracodawcy" są tacy zachłanni, że jak to określiłeś, "wyceniają" pracę za śmiesznie niskie pieniądze. Będąc na Zachodzie usłyszałem od tamtejszego pracodawcy słowa "chcesz zarobić, daj zarobić innym". Jakim ignorantem trzeba być by pisać takie brednie o współczesnym niewolnictwie? Przeprowadzony przez Ciebie wywód dowodzi jednego, dać wolną rękę (liberalizm) pracodawcom, a zrobią z pracowników żebrzącą klasę społeczną, która za kawałek chleba będzie zdolna do każdego świństwa. Teraz praca za 4,50, bo są chętni, a jutro za złotówkę... Chłopie liberalizm nie na tym polega, że posiadający środki przymusu ekonomicznego może upodlić inną istotę ludzką np. płacą poniżej godności.

                • 1 1

              • Ceny prądu u nas krztałtują cztery elementy:

                1) właśnie brak elektrowni jądrowych, o których nie chcesz słuchać. wklei bym linka do kosztów produkcji kWh w różnych krajach UE, ale portal nie pozwala na to i je wycina. Ale nie problem jest znaleźć informację o tym, że np. Francja oparta o elektrownie jądrowe ma najtańszy prąd w całej starej UE

                2) przestarzała infrastruktura, u nas wychodzą dzisiaj lata zaniedbań, i koszt utrzymania tej sypiącej się infrastruktury jest olbrzymi

                3) przywileje związkowe, utrzymanie ich choćby w Enerdze kosztuję fortunę

                4) praktyki monopolistyczne, producentom jakoś nie śpieszno do wolnorynkowej rywalizacji, zamiast tego wolą trzymać się tego skrawka, który kiedyś przydzielili im politycy

                • 0 0

              • Haha, no właśnie z faktami się nie dyskutuje a ty cały czas próbujesz wymyślać jakąś nową ekonomię.

                To są jakieś obiektywne makroekonomiczne wskaźniki po jakim czasie początkujący przedsiębiorca buduje willę i kupuje samochód czy dalsza częśc tego demagogicznego bełkotu? Jest bowiem wielu przedsiębiorców w Polsce którzy wcale nie mają willi nawet po 10 latach prowadzenia firmy. Są tacy ktorzy po roku czy dwóch zawijają manatki.

                W dalszym ciągu widze totalny brak zrozumienia dla mechanizmu ceny. Dlaczego pracodawcy w Polce oferują pracę za niskie pieniądze? Bo pracownicy w Polsce są skłonni za takie pieniądze pracować! Chłopie, jezeli wiesz że za 1000 zł kupisz dany produkt to nie kupujesz go gdzie indziej za 1500. Tu jest identycznie.

                Śmieszne są twoje wywody o tym że jak się da wolną rękę to zrobią z pracowników żebrzącą klasę społeczną. Ciekawe jest to że np na chleb nie masz ustalonej maksymalnej ceny, a jednak kosztuje 2 zł, a nie 20 zł. Jak to się dzieje?? Idąc twoim tokiem rozumowania chleb dawno już powinien kosztować 20zł bo przecież przedsiębiorcy mają wolną rękę i mogą upodlić człowieka oczekując zawyżonej opłaty za swoje produkty i usługi? A może właśnie dlatego że działa mechanizm ceny który sprawia ze odchyły w żadną stronę nie mają racji bytu? W interesie pracownika tak jak sprzedawcy jest otrzymać jak najwięcej, w interesie pracodawcy tak jak konsumenta jest zapłacić jak najmniej. A cena przypada na punkt w którym obie strony na dane warunki się zgadzają.

                Dzisiaj 4,50, jutro złotówkę... jeżeli ta złotówka będzie poniżej ceny rynkowej to pracodawca tych pracowników NIE ZNAJDZIE. I dlatego będzie zmuszony podnieść oferowaną stawkę.

                To tak jak z każdą inną ceną, jeżeli coś kosztuje 2zł, a rząd nagle podniesie ustawowo cenę na 5zł to spadnie drastycznie popyt. To podstawowe prawo popytu - czarna magia dla ciebie jak widze. Jak chciałbyś to zrobić? Ustawowo podnieść płacę minimalną a potem się dziwić, że przedsiębiorcy się zwinęli z kraju zostawiając rzeszę bezrobotnych? Tak właśnie by się stało, a potem tacy jak ty by szukali spisków i układów które zniszczyły gospodarkę. Tak się kończy tupanie nóżką i zaprzeczanie obowiązującym prawom. Możesz negować istnienie grawitacji, ale jak się rzucisz w przepaść to ono i tak zadziała i efekt będzie oczywisty. W gospodarce tak samo. Można negować istnienie dawno zweryfikowanych praw i zjawisk, ale potem to się źle kończy.

                • 0 0

            • Taa, doprowadza kraj do ruiny mimo iż PKB stale rośnie. Niż demograficzny to już teraz zapaść?

              Bezrobocie jest wysokie, ale uważasz, że za komuny go nie było? Było tylko że ukryte. Tzn płaciliśmy ludziom za to że nic nie robili.

              Generalnie jak chcesz rozmawiać o kondycji gospodarki to proponowałbym jakieś wymierne wskaźniki i opartą na nich argumentację zamiast tego populistycznego bełkotu.

              • 7 2

      • śledziłem (1)

        niewątpliwie kolonializm i wyzysk. to tworzy bogate imperia

        • 2 2

        • To ciekawe bo polityka ZSRR nie odbiegała od tego schematu a jednak skutek był dokładnie odwrotny.

          Co więcej istnieje pewien kraj, który kolonii nigdy nie miał, ba, sam był kolonią do połowy XX wieku, a dziś jest jednym z najbogatszych i najszybciej rozwijających się krajów świata.

          A żeby daleko nie szukać, sami jesteśmy tego przykładem. Oczywiście, porównując się z bogatszymi sąsiadami wydaje nam się że mamy najgorzej, ale szczerze, w Polsce ludzie zastanawiają się za co opłacić prąd, gaz, telefon, internet, za co spłacić ratę kredytu za dom, za co zatankować samochód... a w krajach które kapitalizmu nie uświadczyły ludzie walczą o baniak wody pitnej.

          Jakbyś był spostrzegawczy to byś również zauwazył, że tam gdzie nie ma kapitalizmu nie istnieje tez demokracja. W drugą stronę się zdarzało, były kapitalistyczne dyktatury, ale nigdy na odwrót.

          • 1 1

    • Tak, Tak... (2)

      Właśnie dlatego kontrakt wygrała polska stocznia a nie niemiecka Blohm und Voss, która miała te statki zbudować...

      • 5 1

      • (1)

        I wlasnie dlatego musi byc zlikwidowana.

        • 4 5

        • To nie o tej stoczni mowa ZNAWCO...

          • 0 0

    • Jaki liberalizm?? (1)

      Te "rządy" nie mają nic wspólnego z liberalizmem. Proszę nie obrażać liberałów.

      • 4 6

      • Trochę mają, ale już niedużo.

        • 3 0

  • A teraz (9)

    to Pani Redaktor jest pod wpływem przecieku od ludzi zainteresownych życiem jeszcze przez parę lat na nasz koszt (kroplówka z budżetu).
    Koniec naszej wspólnej kasy, niech dołoży Jaro i jego ekipa, w końcu to oni znaleźli świetnego inwestora z Ukrainy kilka lat temu.

    • 74 89

    • a kto przez ostatnie 6 lat był wspólnikiem tego inwestora? (4)

      po ?

      • 21 2

      • Rządzi ten kto (3)

        ma zarząd, a nie mniejszościowy pakiet.
        To że mam po kilka akcji kilkudziesięciu firm notowanych na GPW nie znaczy, że mogę się czuć, że odpowiadam i mam wpływ na PKN, Lotos, PGE etc.

        • 21 7

        • udziałowcem stoczni jest kto?

          • 6 0

        • Ciekawe rzeczy powiadasz malarzu, fotografie, pisarzu - bajek (1)

          A o dofinansowaniu innego bankruta przez ARP kwotą prawie 300 mln zł słyszałeś? Tyle, że tym bankrutem - Polimex - zarządzają kolesie z PO i wspólnikami są też kolesie z PO.
          Efekt - PMX dalej olewa wszystkie umowne terminy "realizowanych" przez siebie kontraktów, bo wie, że kumple nie pozwolą mu zginbąć.
          Ciekawe, jakj na twoich fotografiach wygląda nasz świat - zielony?
          Dalej pisz swoje bajki i karm lemingi, bo normalni ludzie już od paru lat zorientowali się, że PO to oszuści

          • 11 13

          • a gdzie był nadzór ze strony dofinansującego?

            dostał w kieszeń i milczał?

            • 4 3

    • Opinia została zablokowana przez moderatora

    • Oczywiście, lepiej wydać jeszcze więcej na zasiłki dla bezrobotnych i zapomogi po upadku stoczni. To firma, jak każda inna- co najważniejsze, źródło utrzymania dla wielu ludzi. Najlepiej dobijać, co tylko się da, a potem się dziwić, że nie ma w naszym pięknym kraju miejsc pracy! Firma płaci podatki, ZUS-y, do tego daje chleb wielu ludziom. A jest w takiej sytuacji, w jakiej jest, bo od lat była rozkradana i robi się wszystko, żeby ją dobić.

      • 2 1

    • stocznia jest źle zarządzana, pracownicy zdeprawowani (1)

      nie nadają się do pracy. Jako kierownik w jednym z zakładów spróbowałem kiedyś przyjąć do pracy ludzi zwolnionych ze stoczni. I nigdy więcej tego nie zrobiłem. Już dawno należało rozwiązać Stocznię Gdańską, zaorać, i wybudować nową stocznię z nowymi ludźmi.

      • 3 1

      • Co Ty wiesz? Trafiłeś na takich degeneratów, więc oceniasz przez ich pryzmat wszystkich. Zatrudnij się w stoczni i zobacz, jak ciężko tam pracują. Wiem, bo od lat pracuje tam mój ojciec. Ma ponad 50 lat, a wspina się po rusztowaniach i czołga się w zbiornikach wysokich na "do kolan". Do tego nabawił się poważnej egzemy od toksycznych farb. Uznano mu chorobę zawodową, ale renty nie dostał, bo był za młody według jakiejś pijawki podkupionej przez ZUS. Do tego praca w nocy, po 12 godzin itd.

        • 3 0

  • Rozpowszechnić to gdzie się tylko da!!! (3)

    Niech złodzieje z rządu wiedzą że nie są bezkarni!!

    • 113 21

    • (2)

      Przyjda następni i też będą kraść hahahhahah

      • 7 6

      • jeżeli jeszcze będzie co kraść

        • 7 2

      • Już niema co kraść !

        • 0 0

  • kiedyś sprawiedliwość ich dopadnie..... (3)

    • 66 16

    • Mhm, (2)

      tak jak zbrodniarzy z bandy jaruzelskiego. Będą do końca życia pławić się w luksusach i śmiać się z naszych dzieci spłacających ich zadłużenie.

      • 15 6

      • mamy PRL-bis (1)

        mamy bezkarność sługusów Moskwy i teraz Brukseli, Berlina i Moskwy - ale wcale tak nie musi być

        • 10 6

        • Musi, musi

          Jak tylko tkniesz ich pachołków od razu zaczną paluszkiem grozić jak Węgrom. Na szczęście dla Węgier Orban to chłop z jajami, ale u nas ...... Jaja na co dzień, więc o chłopa z jajami trudno, same biedronki.

          • 7 4

  • kolesie zarobią i to sie liczy

    • 56 6

  • Kim są te stworzenia z MARSA? Marsjanie atakują Stocznie Gdanska?

    • 46 2

  • cel osiągniety- przeciek się udał. (1)

    • 55 4

    • i

      kropka.

      • 4 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.