• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Akcja czołg. Sherman i T-34 schowane 14 m pod ziemią

Największe eksponaty Muzeum II Wojny Światowej już na miejscu



W czwartek przed południem na terenie budowy Muzeum II Wojny Światowej rozpoczęła się wielka akcja opuszczania 14 m pod ziemię czterech olbrzymich eksponatów. Nad amerykańskim czołgiem Sherman, radzieckim T-34, torpedą i wagonem zostanie zbudowany strop i zostaną tam na stałe.



Czy te eksponaty staną się atrakcją MIIWŚ?

Zobacz wyniki (538)
Na terenie muzeum powstającego przy ul. Wałowej zobacz na mapie Gdańska w Gdańsku widnieje na razie głęboka na 14 m betonowa konstrukcja, która w 2016 roku ma stanowić serce muzeum. Docelowo znajdzie się w nim 1,2 tys. eksponatów. Cztery spośród z nich trzeba było umieścić w muzeum już teraz.

- To dla nas bardzo ważny moment, bo choć prace budowlane wciąż trwają, rozpoczynamy dzisiaj wielką pracę muzealną - cieszy się dr Janusz Marszalec, zastępca dyrektora MIIWŚ. - Umieszczenie tych eksponatów musi odbyć się już teraz, przed zamknięciem wyższych poziomów budynku. Operacja nie jest prosta, jednak inżynierowie są na nią przygotowani. Te eksponaty będzie można wyciągnąć z muzeum, gdy powstanie dla nich specjalny szyb.

Na początek wielki dźwig opuścił na dno wykopu kolejowy wagon, który podczas wojny wykorzystywano do transportowania więźniów do obozów. Historia wagonu jest skomplikowana, wyprodukowano go w Polsce, od 1939 r. służył Niemcom, a od 1945 - Sowietom.

Następnie na dno budynku opuszczono radziecki czołg T-34, na którego boku widniał napis "Za Stalina". Obecność czołgu w muzeum ma pokazać wkład ZSRR w zwycięstwo wojenne, ale i jego powojenną dominację w Europie Środkowo-Wschodniej. T-34 trafił do Gdańska na zasadzie wymiany z warszawskim Muzeum Wojska Polskiego.


Potem przez kilka godzin czekano, aż na plac budowy dotrze amerykański Sherman.

- Ten czołg należał do Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Walczył w Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka. Ma symbolizować wkład Polski w wojnę w Europie Zachodniej. Trafił do nas z Królewskich Sił Wojskowych z Belgii, gdzie służył przez wiele lat jako cel, przez co był mocno pokiereszowany. Został przywieziony do Polski w częściach, gdzie został złożony i wyremontowany. Jest to dar Królewskiego Muzeum Sił Zbrojnych w Brukseli - wyjaśnia Marszalec.

Już tylko formalnością było umieszczenie w obiekcie długiej na 7 m niemieckiej torpedy typu G7 A, którą znaleziono w Bałtyku. Została ona wypożyczona z Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni. Ma na wystawie symbolizować wojnę na morzach.

Około południa ulicami Gdańska przejechał amerykański czołg Sherman, który będzie jedną z atrakcji Muzeum II Wojny Światowej.



Niektórzy pasjonaci militariów kręcili nosami, że te obiekty, a szczególnie Sherman, zostaną na stałe zamknięte 14 m pod ziemią.

- Rozumiem pasjonatów militariów, którzy woleliby, aby czołg jeździł i brał udział w rekonstrukcjach. Jednak nie ma nic nienaturalnego w tym, że czołg jest częścią zamkniętych ekspozycji. Dzięki temu zobaczy go więcej ludzi, niż podczas rekonstrukcji historycznych. Tym bardziej, że to składanka z różnych części, jest niesprawny i absolutnie nie nadaje się do eksploatacji, a na wystawie doskonale spełni swoje zadanie - przekonuje Janusz Marszalec.

Zamknięcie eksponatów stropem ma nastąpić w październiku tego roku, do tego czasu będą one szczelnie zabezpieczone i ustawione na docelowym miejscu. Prace budowlane od września prowadzi konsorcjum firm Warbud S.A., Hochtief Polska S.A. i Hochtief Solution AG. Muzeum ma być gotowe na 1 września 2016 roku.

Najniższa kondygnacja budynku znajdzie się aż 14 metrów pod ziemią, gdzie znajdzie się wystawa stała. Część naziemna muzeum będzie miała kształt pochylonego graniastosłupa o podstawie trójkąta i wysokości ok. 40 m w najwyższym punkcie. W tej części, na sześciu poziomach, zaplanowano m.in. zaplecze administracyjne, bibliotekę, sale wykładowe i kawiarnię.

Muzeum II Wojny Światowej budowane jest z funduszy państwowych. Polski rząd w ramach wieloletniego programu zarezerwował na projekt 358 mln zł. Kolejne 27 mln zł dołoży do inwestycji Ministerstwo Kultury.

Tak ma wyglądać wystawa stał w MIIWŚ.

Opinie (190)

  • Muzeum mogłoby też mieć figury woskowe najważniejszych osób II wojny.

    • 174 10

  • I kolekcje gipsowych penisów ówczesnych sławnych ...
    Taki pomysł luźny

    • 35 29

  • Jak na taki obiekt za tyle pieniędzy to niezła bieda te eksponaty...
    T-34 to jak byłem dzieciakiem stał w każdym mieście.

    • 140 14

  • Eksponat: Torpeda...

    Na takie eksponaty jak jedna torpeda zwykle nawet nie zwraca się oczu. Może w jakimś prywatnym skansenie, ale nie w muzeum za kilkaset baniek. Żenująco lichy ten "symbol wojny na morzu". Faktycznie, symbol.

    • 110 9

  • Czemu nikt nie napisał!!!

    Iż takie zdarzenie jak to będzie? Sam bym przyszedł i porobił zdjęcia.

    • 24 15

  • Co tam eksponaty,

    ważne, że ciepłe posadki budyniowych kolesi są.

    • 92 29

  • Ale super :)

    Super! Wczoraj oglądałam furię, gram w czołgi, teraz tutaj czołgi :D Życie to czołg! Pojadę je zobaczyć :)

    • 27 12

  • no i jak kazde nowe muzeum...mozna by ich dotknac, usiasc itd....taki luzny pomysl

    • 23 7

  • fakt

    T 34 było pełno jak szczawiu, gdyby tak jeszcze był polski TP 7 i do tego chociaż PzKw IV (o Tygrysie nawet nie marzę) to byłoby git!

    • 39 1

  • Co z pomysł

    Kto wymyślił, aby na stałe zamknąć czołgi (zwłaszcza Shermana na chodzie) pod ziemią!!!
    Teraz już bez szans na zobaczenie go w plenerze podczas imprez rekonstrukcji bitew, jak było np. rok temu na Westerplatte.
    Wielka szkoda :(

    • 93 20

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.