Fakty i opinie

stat

Dwóch nastolatków utonęło w Brzeźnie

Akcja ratunkowa między Brzeźnem a Jelitkowem

W piątkowe popołudnie przy plaży między Brzeźnem a Jelitkowem zaginęło w wodzie dwóch nastolatków w wieku 16 i 17 lat. Jednego z nich wyłowiono z wody po godz. 14, drugiego - blisko trzy godziny później. Obaj niestety nie żyją.



Marcin - czytelnik
- Ok. godz. 17:00 wyłowiono przy molo w Brzeźnie drugiego z zaginionych nastolatków, reanimują go ratownicy z kąpieliska - informuje nasz czytelnik.


Aktualizacja, godz. 17:41 Policja oficjalnie potwierdziła, że wyłowiono drugiego z nastolatków. Niestety, mimo prób reanimacji, jego również nie udało się uratować.

Aktualizacja godz. 17:23 Drugi z nastolatków został wyłowiony z wody, aktualnie trwa akcja reanimacyjna.

Aktualizacja, godz. 16:25 Właśnie otrzymaliśmy oficjalną informację, dotyczącą młodszego z zaginionych. Niestety, nieoficjalne doniesienia naszych czytelników, które pojawiały się pod artykułem i w Raporcie z Trójmiasta, potwierdziły się.

- Wpłynęła do nas informacja, że pomimo przeprowadzonej reanimacji, 16-latka nie udało się uratować - informuje asp. Kamińska.
Akcja ratunkowa w celu uratowania drugiego nastolatka zakończyła się. Część służb, np. strażacy, wraca już do swoich jednostek, a obecnie prowadzone działania mają już wyłącznie charakter poszukiwawczy. Niebawem na miejsce zostaną ściągnięci płetwonurkowie.




Do zdarzenia doszło na wysokości wejścia na plażę nr 57, na lewo od mola w Brzeźnie. Wszystko wskazuje na to, że zaginięcie nastolatków było następstwem nieszczęśliwego wypadku. Warto wspomnieć, że w piątkowe popołudnie fale na Bałtyku były dość wysokie.

- Do wody weszło razem trzech nastolatków. Gdy jeden z nich stracił kontakt z pozostałymi, wyszedł z wody i zaalarmował dorosłych. Nastolatkowie zniknęli z oczu swojego kolegi w odległości ok 50-100 metrów od brzegu - mówi asp. Karina Kamińska, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Natychmiastowa akcja poszukiwawcza rozpoczęła się ok. godz. 13:20. Wzięło w niej udział łącznie aż kilkadziesiąt osób: policjantów, strażaków, lotników morskich Marynarki Wojennej z dyżuru SAR (skrót od Search and Rescue, z ang. poszukiwanie i ratunek), członków Morskiej Służby Ratowniczej i WOPR-u. Po upływie niecałej godziny, ok. godz. 14, załoga śmigłowca SAR dostrzegła w wodzie młodszego z zagnionych.

- Po wyciągnięciu z wody ratownicy pogotowia podjęli reanimację 16-latka. Następnie został on przewieziony do szpitala. Na chwilę obecną, nie mamy żadnych informacji na temat stanu jego zdrowia. Poszukiwania drugiego z zaginionych wciąż trwają - dodaje Kamińska.
Po godz. 15:30 pojawiła się nieoficjalna i niepotwierdzona informacja, że reanimowany 16-latek zmarł.