Antyterroryści pomylili mieszkania. Wyłamali drzwi, a tam matka z dzieckiem

Szymon Zięba
1 października 2024 (artykuł sprzed 1 roku)
Opinie (362)
  • Lubię to Lubię to
  • Super Super
  • Trzymaj się Trzymaj się
  • Ha ha Ha ha
  • Wow Wow
  • Przykro mi Przykro mi
  • Wrr Wrr
  • Wszystkie 0

W jednym z bloków przy ul. Jaśkowa Dolina doszło do akcji kontrterrorystów.

Policyjni kontrterroryści podczas porannej akcji przy ul. Jaśkowa DolinaMapka pomylili mieszkania. Zamiast wejść do lokalu zajmowanego przez wytypowanego do sprawy przestępstw gospodarczych mężczyzny, wtargnęli do mieszkania, w którym była kobieta z dzieckiem. Przerażonej mieszkance udzielono już pomocy psychologicznej.





Policjanci z Bydgoszczy pomylili mieszkania. Użyto granatów hukowych?



Czy policja powinna zapłacić odszkodowanie w związku z tą sprawą?

Wydarzenia rozegrały się we wtorek, 1 października, rano. Jak wynika z relacji naszego czytelnika, funkcjonariusze z oddziału kontrterrorystów przeprowadzali akcję w jednym z bloków przy ul. Jaśkowa Dolina. Szkoleni do walki z groźnymi przestępcami policjanci... pomylili jednak mieszkania.

- Wyłamano zamek, użyto granatu hukowego, a w mieszkaniu była matka z dzieckiem - opowiada nasz informator.
Jak udało nam się ustalić, w akcji udział brali nie gdańscy, a bydgoscy funkcjonariusze. Nieoficjalnie usłyszeliśmy, że kobiecie i dziecku udzielono pomocy psychologicznej.



Dlaczego doszło do pomyłki? Nieoficjalnie: są dwa scenariusze



Dlaczego jednak doszło do pomyłki? Mieszkańcy okolicy podejrzewają, że być może stało się tak, bo na drzwiach mieszkań nie ma "tradycyjnych" numerów, a... wyświetlacze.

Inna wersja mówi o tym, że samochód osoby, która miała zostać zatrzymana, miał być zaparkowany na miejscu oznaczonym numerem mieszkania poszkodowanej kobiety - sęk w tym, że numer w hali garażowej nie był tożsamy z tym na drzwiach.

Zwróciliśmy się z prośbą o wyjaśnienia do Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy. Policjanci przyznają, że do incydentu doszło, ale nie udzielają informacji ani na temat tego w jakiej sprawie zatrzymano podejrzewanego, ani z jakiego powodu doszło do pomyłki.

Od funkcjonariuszy słyszymy natomiast, że użyto "różnych środków", by wejść do mieszkania.



Rzeczniczka KWP w Bydgoszczy: doszło do pomyłki. Uzgodnimy to z poszkodowaną



- Dziś rano, w ramach realizacji sprawy prowadzonej przez Wydział do walki z Przestępczością Gospodarczą KWP w Bydgoszczy, policjanci realizowali działania na terenie Gdańska związane z zatrzymaniem osoby podejrzewanej - mówi mł. insp. Monika Chlebicz rzeczniczka KWP w Bydgoszczy. - Niestety, podczas tych działań rzeczywiście doszło do pomyłki. Zapewniam, że roszczenia wynikające z działań funkcjonariuszy zostaną umówione i uzgodnione z osobą poszkodowaną.
Policjantka potwierdza, że na miejsce przybył policyjny psycholog, który udzielił specjalistycznego wsparcia poszkodowanym.

Podejrzewany już w rękach policji



- Osoba podejrzewana także została przez policjantów zatrzymana. Niezależnie od tych ustaleń prowadzone jest wewnętrzne postępowania, mające na celu wyjaśnienie przebiegu tej niefortunnej interwencji - podsumowuje mł. insp. Monika Chlebicz.

Najczęściej czytane