Auta parkowały na Drodze Królewskiej


Auta parkujące na Długim Targu i przy fontannie Neptunazobacz na mapie Gdańska to nie fatamorgana. Trafiły tam za zgodą organizatora Jarmarku św. Dominika. Urzędnicy miejscy przekonują, że organizator imprezy nadużył ich zaufania, bo choć zgodzili się na wjazd kilku aut, to już nie na ich parkowanie. Kupcy mogą dostarczać towar do kramów, ale muszą też natychmiast odjechać.



Czy odważył(a)byś się przejechać autem Drogą Królewską?

Zobacz wyniki (1858)
- Chyba pozazdrościli temu, co zrobił sobie rajd Monciakiem - ten zasłyszany przy fontannie Neptuna żart, choć okrutny i nie na miejscu, dobrze oddaje stosunek zwykłych gdańszczan do tego, z czym od kilku dni muszą się mierzyć na Drodze Królewskiej, czyli w najbardziej prestiżowym salonie Głównego Miasta.
Przypomnijmy, że w Gdańsku trwa Jarmark św. Dominika. Kupcy, za pośrednictwem spółki Międzynarodowe Targi Gdańskie, przejęli główne ulice w historycznym śródmieściu Gdańska. W ramach imprezy przez tydzień odbywa się wydarzenie "Dominik Design". Jego głównym założeniem jest sprzedaż wyrobów artystycznych i rzemieślniczych w kramach na Długim Targu.

I choć w tym miejscu artyści sprzedają swoje prace przez cały rok, to tych jarmarkowych potraktowano wyjątkowo wyrozumiale. Pozwolono im bowiem dowozić i odbierać produkty z kramów samochodami. W efekcie samochody parkują przy kramach do południa i wieczorem, co dodatkowo utrudnia poruszanie się po Drodze Królewskiej.

Czytaj też: Chcą płatnego parkowania na Długich Ogrodach


By wjechać legalnie samochodem na Drogę Królewską w Gdańsku trzeba mieć stosowane zezwolenia. Organizator jarmarku, czyli Międzynarodowe Targi Gdańskie, takie pozwolenie ma, ale - zdaniem miejskich urzędników - wykorzystuje je niezgodnie z przeznaczeniem.

- Nie wiedzieć czemu kierowcy-kupcy uznali, że mogą stać samochodami tam przez cały dzień, a tymczasem zezwolenie na wjazd obejmowało tylko poranną dostawę towaru i wieczorny jej odbiór. Osobiście pouczyłam ich, jak powinni się zachowywać. Myślę, że ta sytuacja powinna już nie mieć miejsca - deklaruje Karina Rembiewska, menadżer Śródmieścia, odpowiedzialna za sprawy terenowe w centrum Gdańska.
Urzędnicy przyznają, że byli nieco zaskoczeni sytuacją, a organizator imprezy nieco nadszarpnął ich zaufania.

Sprawdź wydarzenia na Jarmarku św. Dominika

Opinie (185) 4 zablokowane

  • jak nadszarpnął zaufanie to nici z przyszłorocznego jarmarku

    • 235 6

  • motłoch z prowincji

    ma fantazję

    zapomnieli, że to nie miejski placyk u niech w Kolnie

    • 259 5

  • hahah

    niedoczekanie

    niestety...

    • 21 5

  • Jarmark był kiedyś. Dzisiaj to chiński odpust.

    • 262 23

  • Duże kary dla patalachow i tyle !!!!

    • 205 4

  • Hehe, najpierw myślałem że to" panicze" z leadingami

    Patrzę na zdjecia, i zdaje się że tochyba jednak mendy bazarowe :-D

    • 105 2

  • Kiedyś to był jarmark...

    dzisiaj już nie ma jarmarku..

    • 19 5

  • w sezonie Gdańsk zamienia się w turystyczną wiochę

    a festyn dominikański, to apogeum tej patologii

    grubasy żłopiące tyskie w tych kramach, z których tak śmierdzi kapustą, że ciężko jest przejść i te same szpargały, które można kupić, bez wychodzenia z domu, na każdym kroku. Gdzie tu atrakcja? Przenieście chociaż ten bajzel na Dolne Miasto, Główne Miasto i tak żyje w sezonie, nie potrzeba tu festynu.

    • 169 16

  • A ja myślę że za rok powinien być całkowity zakaz wjazdu.

    Chcesz tam handlować to rano wózeczek i wieziesz towar a jak się nie podoba to siedź u siebie w Pierdziszewie słoju jeden z drugim.

    • 219 8

  • Nie wierzę w to co widzę !

    Dać chamom palec to wezmą całą rękę!Tak na marginesie to odechciewa się spacerów po głównym mieście z powodu pozastawianych uliczek, przejść przez samochody

    • 166 4

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane