Fakty i opinie

Automatyczne defibrylatory: jest ich sporo, ale czy umiałbyś ich użyć?

W Trójmieście z każdym rokiem przybywa automatycznych defibrylatorów zewnętrznych (AED), czyli urządzeń do ratowania życia ludzkiego w warunkach pozaszpitalnych. W związku z rosnącą liczbą defibrylatorów zapytaliśmy mieszkańców Trójmiasta, czy w razie potrzeby potrafiliby ich użyć.



Czy odważyłbyś się użyć defibrylatora?

nie, to za duża odpowiedzialność 10%
raczej nie, chociaż nie wiem, jak bym zareagował 13%
raczej tak, w zależności od sytuacji 23%
tak, przecież chodzi o ludzkie życie 54%
zakończona Łącznie głosów: 901
Pierwszy AED, czyli automatyczny defibrylator zewnętrzny wynaleziono w latach 80 ubiegłego wieku, do dziś te urządzenia uratowały dziesiątki tysięcy osób na całym świecie. Ich popularność cały czas rośnie, głównie ze względu na prostotę ich obsługi.

Czytaj także: Coraz więcej automatycznych defibrylatorów

Czy na pewno są tak proste w obsłudze? O to zapytaliśmy mieszkańców Trójmiasta.

W pierwszej kolejności wybraliśmy się na Dworzec PKP w Gdańsku Głównym zobacz na mapie Gdańska. W miejscu, w którym na ścianie wisi AED, zapytaliśmy mieszkańców i turystów, czy w sytuacji zagrożenia życia osoby poszkodowanej wiedzieliby, jak użyć defibrylatora. Około 50 proc. z nich wiedziało, że sprzęt wydaje głosowe polecenia, dzięki którym osoba, która nie ma pojęcia o medycynie, będzie w stanie przeprowadzić defibrylację - co jest absolutną prawdą. 20 proc. odpowiedziało, że w środku opakowania znajduje się instrukcja, co jest tylko częściowo prawdą (instrukcja wisi zazwyczaj na ścianie). 30 proc. odpowiedziało, że nie wiedziałoby, jak użyć defibrylatora, co nie jest grzechem, wszak najważniejsza jest znajomość przeprowadzenia resuscytacji krążeniowo-oddechowej.

Lista trójmiejskich AED Automatycznych Defibrylatorów Zewnętrznych.

Czytaj także: Za miejskie pieniądze nie tylko chodniki i place zabaw, ale też życie

Chociaż dla wielu z nas użycie automatycznego defibrylatora wydaje się i jest banalnie proste, to nadal część społeczeństwa nie wie, jak i kiedy z tego sprzętu korzystać. Dlatego o pomoc i krótką instrukcję poprosiliśmy dr. Tomasza Łopacińskiego, specjalistę medycyny ratunkowej z Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku.

NZK czyli nagłe zatrzymanie krążenia. W tej sytuacji powinniśmy użyć defibrylatora



- Żeby zweryfikować, że doszło do zatrzymania akcji serca powinniśmy być przekonani o tym, że: poszkodowany jest nieprzytomny, nie oddycha i nie reaguje na próbę wywołania bodźca bólowego. Możemy wtedy przyjąć, że doszło do zatrzymania krążenia. W tym przypadku należy natychmiast rozpocząć resuscytację krążeniowo-oddechową (pierwszą pomoc) i poprosić kogoś, by zadzwonił po karetkę pogotowia. Jeśli w ciągu 2 minut nie uda nam się przywrócić czynności życiowych, powinniśmy użyć automatycznego defibrylatora (AED) - mówi dr Tomasz Łopaciński.
Każdy AED wydaje polecenia głosowe, dzięki którym jesteśmy w stanie prawidłowo przeprowadzić defibrylację.

- Może być tak, że defibrylator po przyczepieniu elektrod do poszkodowanego będzie nam kazał prowadzić dalej resuscytację krążeniowo-oddechową. Jeżeli urządzenie wyda komendę o możliwości przesłania pierwszego impulsu elektrycznego, powinniśmy działać zgodnie z jego zaleceniami - mówi Tomasz Łopaciński.

Uratowaliśmy poszkodowanego, co dalej?



- Jeśli poszkodowany zacznie oddychać i otworzy oczy, nie powinniśmy odczepiać elektrod od klatki piersiowej do czasu przyjazdu karetki pogotowia. Zespół specjalistyczny przejmie nad poszkodowanym opiekę i podejmie decyzję, co należy dalej robić - kończy dr Tomasz Łopaciński.

Stres, stres i jeszcze raz stres



Urządzenia są bardzo proste w obsłudze, jednak każdy z nas w sytuacji stresowej reaguje inaczej. Warto pamiętać, że defibrylacja wykonana w czasie trzech minut od zatrzymania akcji serca zwiększa szanse na przeżycie do 75 proc. Mózg człowieka jest w stanie wytrzymać od trzech do pięciu minut bez tlenu. Po tym czasie następują nieodwracalne zmiany w organizmie lub zgon. Dlatego pamiętajmy, żeby nie bać się udzielać pierwszej pomocy, bo kiedyś to my możemy jej potrzebować.

Opinie (138) 7 zablokowanych

  • Opinia do filmu

    Zobacz film Jak używać defibrylatora?

    Świetny filmik instruktażowy!!! (1)

    Obala stereotypy jakoby obsługa defibrylatora AED była czymś nieziemsko trudnym!

    • 5 2

    • Opinia do filmu

      Zobacz film Jak używać defibrylatora?

      Niczego nie obala

      On nie dopowiada. Mówi: stosuj się do poleceń urządzenia. Nie wspomina jaki charakter mają te polecenia. A możliwości są dwie: albo serce pracuje poprawnie i nic nie rób (ew. sztuczne oddychanie przy braku przed dłuższy czas oddechu), albo nie pracuje i trzeba robić masaż serca i sztuczene oddychanie. Do skutku. Poza miastem nawet 30 minut. Sam impuls pojawi się tylko w przypadku częstoskurczu i na 99% serce zatrzyma, więc i tak będzie konieczna resuscytacja.

      • 2 1

  • (3)

    Tak

    • 13 12

    • (2)

      Nie wiem.

      • 2 2

      • hahaha

        • 0 1

      • A co to za filozofia? Sie wkłada i sie włącza.

        • 1 2

  • Nie - ale znam nr tel alarmowego! (2)

    • 17 26

    • Poczytując żałosne stękanie jakie tu pozostawiają życiowi frustraci (1)

      to najlepiej przy utracie przytomności samemu sobie podłączyć to urządzenie.

      • 7 2

      • Od wybuchu termobarycznego nie wiem co sie dzieje..... nawet herbatkę robi mi pani Basia!

        Zawsze byłem niezgułą ....koledzy śmiali się ze mnie w szkole z mojego mikrego wzrostu,nie miałem dziewczyny więc od nie pamiętam już kiedy niemca w hełm musiałem walić....nie miałem lekko.....a teraz co.... każą mi na negocjacje do Brukseli jeździć....to wybrałem Mateusze na 1-go ...a Donek mi dowala że fajnie że Mateusz jest 1-szym bo przynajmniej po angielsku będzie można pogadać z nim.......buuuuuuuuu.....a ty o defibrylator jeszcze pytasz......buuuuuuuu

        • 0 1

  • (14)

    jakaś głupia moda z tymi defibrylatorami
    podstawy pierwszej pomocy to wezwanie pogotowia, zabezpieczenie siebie, poszkodowanego i miejsca oraz uważne jego oględziny
    potem następuje cała masa różnych technik zależnych od stanu poszkodowanego od trzymania za rękę i rozmowy po bandażowanie, masaże serca czy sztuczne oddychanie
    metoda "prądem go" jeśli już to na samym końcu
    zamiast wydawać miliony na te urządzenia lepiej organizować szkolenia w szkołach i zakładach pracy z realnej pierwszej pomocy

    • 45 96

    • to nie jest głupia moda (6)

      o ile RKO jest podstawą, o tyle masażem w przypadku migotania komór g...o zdziałasz. Przywrócenie krążenia jest koniecznością, aby zespół ratowniczy miał jakiekolwiek szanse na uratowanie pacjenta.

      • 35 8

      • Jakie Przywrócenie Krążenia ??!!! (5)

        AED _ZATRZYMUJE_ krążenie. Serce _PRZESTANIE_ pracować. I trzeba robić normalną reanimację! To nie jest takie proste jak to przedstawiają. Niektórym się wydaje że z defibrylatorem poradzi sobie dziecko, a producenci nie wyprowadzają ich z błędu. Jeden kosztuje ok. 10 tys złotych.

        • 7 33

        • nie, AED nie zatrzymuje krążenia, bo w przypadku migotania krążenia nie ma już wcześniej (4)

          więc strzał jest konieczny dla przywrócenia normalnej pracy.

          • 20 2

          • Jaki strzał ?! (3)

            prąd jest tak mały że trzeba golić klatkę piersiową by elektroda dobrze przylegała (w zestawie jest nawet jednorazowa maszynka do golenia)! To ma zatrzymać akcję serca - które pracuje za szybko i już nie pompuje krwi. Po zatrzymaniu należy prowadzić reanimację (potocznie: "pompowanie") aż do przyjazdu pogotowia.

            • 7 24

            • prośba o odsunięcie się od defibrylowanego

              też jest po to by nie marnować prądu. Tak samo wymaga się by podłoże na którym leży pacjent było suche.

              • 7 1

            • strzał (1)

              energia przepływająca przez człowieka to ok. 200J czyli połowa energii początkowej pocisku 9mm.

              • 1 3

              • Leżąc na plaży

                słońce dostarcza Ci 1000 J co sekundę. Co sekundę dostajesz kulę z karabinu! KARABINU!

                • 0 3

    • Głupia moda na głupie komentarze (2)

      Defibrylacja wykonana w ciągu 3 minut od utraty przytomności przy prowadzeniu RKO pozwala na przeżycie w 75% przypadków, czy to tak trudno zrozumieć?, czy też nie przeczytał pan ze zrozumieniem.

      • 20 5

      • Szanse na przeżycie daje podjęcie i kontynuowanie resuscytacji aż do przyjazdu lekarza/ratowników (1)

        AED jest potrzebne tylko gdy wystąpi częstoskucz/migotanie. Bardzo rzadko. W innych sytuacjach niczego nie wnosi.

        • 1 1

        • U dorosłych większość przypadków zatrzymania krążenia jest w mechanizmie migotania komór, ale dla Ciebie to jest bardzo rzadko... Nie siej fałszywych informacji, zniechęcasz ludzi do pomocy!

          • 3 0

    • Co za młot (1)

      Bredzisz oszołomie

      • 2 4

      • pełna kultura osobista jakie to typowe dla rozpolitykowanego marginesu

        • 8 1

    • Popieram

      Szkoły lenia powinny być dostępne często. Nie odbyłem szkolenia. Przed kilku laty było w Iławie ale chcieli 80 zł.

      • 3 1

    • "masa różnych technik" potwierdza jak bardzo te szkolenia są potrzebne. Jeżeli ktoś nie oddycha i nie wyczuwasz pulsu to trzymanie za rękę i bandażowanie w niczym nie pomoże. Najpierw sprawdzasz puls i oddech. Robisz to nie mniej niż 5 sek i nie dłużej niż 10 sek. Gdy brak jednego i drugiego używasz defibrylatora na przemian z masażem serca i sztucznym oddychaniem do momentu przyjazdu karetki lub gdy nieprzytomny odzyska puls/zacznie oddychać.
      Co do użycia defibrylatora to nie wystarczą same instrukcje. Jest jeszcze kilka innych faktów o których trzeba pamiętać żeby nie zrobić krzywdy sobie, innym i poszkodowanej osobie.

      • 0 0

  • (11)

    Telewizyjna wiara w to, że ludzi przywraca się do życia wstrząsem elektrycznym...
    Bieda umysłowa.

    • 25 54

    • (7)

      bieda umysłowa ale Twoja, mam nadzieję że reprezentujesz znaczną mniejszość narodu...

      • 17 6

      • facet ma rację (6)

        nie zawsze strzelanie prądem po klacie ma uzasadnienie. W przypadku zatrzymania akcji serca bez aktywności elektrycznej - impuls nic nie da. Dlaczego? Ponieważ przepływ prądu ma serce - uwaga - zatrzymać. Zatrzymać w sytuacji, w której praca mięśnia jest anomalna (migotanie komór) i nie powoduje pompowania krwi. Dopiero po "uspokojeniu" serca można przywrócić jego normalną pracę

        • 5 8

        • Przywrócić == pompować aż do przyjazdu pogotowia ratunkowego (2)

          olbrzymi wysiłek

          • 0 4

          • Dla tutejszych komentatorów nie do ogarnięcia (1)

            • 0 3

            • Bo o tym mówi się na zamkniętych szkoleniach

              publicznie zachwala się "łatwość użycia".

              • 1 3

        • GŁUPOTY GADASZ (1)

          Głupoty gadasz tylko po co ? Aed samo ci sprawdzi i powie czy "strzelac" prądem czy nie, a jak nie to zeby ucieskac klatke piersiową

          • 6 1

          • głupoty to ty gadasz bo zrozumieć nie potrafisz

            testy ABCD się umiało rozwiązać, prawda?

            • 0 2

        • No i do tego właśnie stworzono AED

          To urządzenie zastępuje lekarza decydującego czy należy użyć czy też nie defibrylacji. Potrafi zanalizować rytm serca dość bezbłędnie a jego użytkownik, czyli osoba ratująca komuś życie, musi jedynie słuchać komunikatów i postępować zgodnie z nimi.

          • 0 0

    • (2)

      Skąd informacje o tym, że impuls prądu całkowicie zatrzymuje serce? Zgadzam się z tym, że zatrzymuje nieprawidłowy (rozsynchronizowany) rytm serca, jednak po tym zatrzymaniu serce zaczyna bić normalnie - a przynajmniej powinno. Jeśli byłoby tak jak Państwo opisują to w jaki sposób działałyby rozrusznik serca? To przecież też impuls prądowy :)

      • 4 1

      • ale o innej energii i czasie trwania

        zdarza się, że impuls z defibrylatora dwufazowego zatrzyma pikawkę - to porządny strzał który przez dłuższą chwilę trzyma serce ściśnięte. Wtedy trzeba wjechać z masażem. Z kolei rozrusznik nadaje tempo dla węzła zatokowo-przedsionkowego, to słabe impulsy ledwo wykrywalne na EKG.

        • 1 1

      • Z oficjalnego szkolenia "amerykańskiej firmy będącej liderem na rynku"

        • 0 1

  • ) (2)

    Przecież jest głosowa instrukcja....

    • 20 16

    • Mama dalej obiadki gotuje ,pierze i sprząta! (1)

      • 6 0

      • Ale galoty mu pierze Forum Radunia

        • 3 0

  • No nie wiem (9)

    Wydaje mi się że będą mało przydatne ze względu na to że większość ludzi nie zna obsługi takich urządzeń a po drugie strach przed odpowiedzialnością , bo co się tanie jak poszkodowany umrze ... policja , lekarz sądowy a może i prokurator będzie badał sprawę , więc może zamiast wydawać miliony to może wprowadzić obowiązkową edukacje w szkołach i zakładach pracy .

    • 30 9

    • (2)

      edukacja w szkołach jest konieczna!!! przypominam że za nieudzielenie pomocy w stanie zagrożenia życia też jest paragraf!!!

      • 8 7

      • w zaleznosci kim jestes 2-3 lata

        • 2 4

      • Ważniejsza jest Religia w szkołach, Bóg dał Bóg odbiera.

        • 6 4

    • (5)

      To urządzenie przeprowadzi ciebie przez cały proces udzielania pomocy, jest tak skonstruowane,że nawet 4 latek jest w stanie odpowiednio nakleic elektrody. Urządzenie przez cały czas robi ekg więc nawet gdy ktoś umrze to jest zapis. I z tego co pamiętam również rejestruje dźwięk

      • 6 6

      • dźwięki różne modele- nie kazdy

        • 3 0

      • 4 latek przeprowadzi masaż serca? (3)

        Skad sie biora tacy idioci?

        • 1 1

        • Czytaj dokładnie (2)

          "nawet 4 latek jest w stanie odpowiednio NAKLEIĆ ELEKTRODY"

          • 1 1

          • I co dalej? (1)

            albo serce pracowało poprawnie i naklejanie nie było potrzebne, albo nie i trzeba robić masaż, z czym rzaden 4-latek sobie nie poradzi.
            AED nie uruchamia zatrzymanego serca!

            • 0 1

            • Te, ekspert od AED

              Kup sobie najpierw słownik a potem zabieraj się za komentowanie. Może i RZaden 4-latek sobie nie poradzi z uciskiem klatki piersiowej co nie oznacza, że naklejenie elektrod i uruchomienie defibrylatora byłoby bezcelowe. Myślę, że nawet ten 4-latek lepiej od Ciebie wie, że zrobienie czegokolwiek w celu ratowania życia jest lepsze niż nie robienie niczego.

              • 0 0

  • a najlepsze jest to (4)

    ze kończyłam AMG i nikt nas nie uczył jak używać defibrylatorów nie mieli pokazowych na stanie tylko fantomy, wstyd akademia ciekawe gdzie lekarze się uczą chyba na sorze

    • 20 12

    • lekarz, ratownik czy piguła ?

      • 2 2

    • a może na tych zajęciach nie było Cię ?

      • 3 2

    • Tak

      Moja siostra będąca lekarzem poinformował że na uczelni nie wspomniano o antykoncepcji. Ale uczone głowy z dyplomem.....

      • 2 1

    • To zapraszamy na Politechnikę

      Na PG możesz się tego nauczyć.

      • 2 0

  • Za nie udzielenie (11)

    pomocy grozi ci pajda ...to urządzenie jest proste w obsłudze i robi nawet EKG ...nie ma się czego bać ...mówi do ciebie :)

    • 26 15

    • Udzieleniem pomocy jest sam telefon na numer 112. (8)

      Jeśli masz zaszkodzić swoją nieznajomością CPR, to lepiej nie pomagaj.

      • 9 10

      • (7)

        Ta, i odpowiadaj za nieudzielenie pomocy. Super rada. Wez juz lepiej uciekaj w podskokach zanim komus faktycznie zaszkodzisz.

        • 4 6

        • To powodzenia życzę jak komuś zrobisz krzywdę i cię pozwie :-) (6)

          Artykuł 162 Kodeksu karnego mówi: „Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić BEZ NARAŻENIA SIEBIE lub INNEJ OSOBY na NIEBEZPIECZEŃSTWO UTRATY ŻYCIA lub CIĘŻKIEGO USZCZERBKU NA ZDROWIU, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”

          • 6 9

          • (4)

            To powiedz mi na jakie niebezpieczeństwo możesz narazić osobę, która jest nieprzytomna i nie oddycha i w ciągu 5 minut jej mózg zacznie umierać?

            Co innego, jak ktoś złamie nogę. Ale tu mówimy o utracie przytomności...

            • 9 4

            • Starszej osobie możesz połamać żebra jak patyczki.. (3)

              • 4 7

              • (2)

                Jak umrze, to będzie to najmniejszy jej problem. A jak ją uratujesz, ale połamiesz żebra, to nie ma opcji abyś za to odpowiadał.

                • 5 4

              • Powództwo cywilne. (1)

                Mój ratownik na kursie prawa jazdy opowiadał, że bulił babie kasę, bo podczas ratowania uszkodził jej rękę i go pozwała. Ratownik Medyczny! I on sam powiedział, że wystarczy zadzwonić po służby i masz d krytą, nie czujesz się na siłach, boisz się - zostaw.

                • 5 3

              • Za mało informacji

                Uszkodził jej rękę, gdy miała zatrzymane krążenie? Nie sądzę. Pewnie podczas wykonywania innych czynności, może nawet podczas transportu, uszkodził jej rękę. Ale nie w stanie zagrożenia życia. Każdy sąd uzna to ewentualne roszczenie poszkodowanego za nadużycie prawa podmiotowego i odrzuci pozew.

                • 2 3

          • Ale

            To, co wykrzyczałeś dotyczy osoby chcącej udzielić pomocy i gapiów, nie dotyczy poszkodowanego.

            • 1 0

    • To urzadzenie

      zatrzymuje pracę serca żeby zacząć reanimacje własnie po tym jak wpadło w szał

      • 13 8

    • Phi

      Ja mam nadzieję, że umrę na zawał serca (sądzę że ok 50 -tki), nie ze starości nie z powodu nowotworu itd.

      • 1 1

  • Największą zaletą AED (16)

    jest to że przyciąga uwagę ludzi - a do "pompowania" potrzeba kilku osób bo jedna nie wytrzyma kilkunastu minut. Druga zaleta to narzucanie odpowiedniego tempa. Trzecia olbrzymi zysk dla producenta :-)

    • 14 14

    • a może któryś z minusujących się wypowie? (13)

      Żeby było jasne: Te urządzenia są bardzo przydatne. Dlatego, że mobilizują ludzi do pomocy. Jeśli ktoś próbował reanimować choćby fantoma na szkoleniu wie jaki to wysiłek nawet dla silnego mężczyzny. Ich jedyna wada to cena. Podzespoły za 10 zł a urządzenie kosztuje 5.000 zł i więcej. I przedstawiciel producenta chwalący się inowacyjną technologią "zapowiedzi głosowych" i "dostosowania głośności do natężenia hałasu w o toczeniu". Zabawki dla dzieci 30 lat temu to miały...

      • 8 5

      • 100/100

        • 3 2

      • (1)

        Bo nic nie wnosisz do tematu (zresztą jak wielu). Chcesz urządzenie tańsze? To sobie wyprodukuj i sprzedawaj taniej. Klientów na pewno znajdziesz.

        • 6 2

        • REP

          • 0 3

      • primo, to podzespoły kosztują dużo więcej (8)

        a do tego jest to urządzenie medyczne, którego certyfikacja kosztuje setki tysięcy złotych. Nie mówiąc już o jego zaprojektowaniu.

        • 6 1

        • to jest proste urządzenie (7)

          W środku jest akumulator, mocny kondensator i pozytywka do gadania instrukcji. Te bardziej skomplikowane mają czujniki analizujące tętno i inne parametry, ale to też żadna skomplikowana technika. Wydaje mi się, że to powinno kosztować nie więcej jak 1000 zł, z czego 500zł to sam akumulator, który jest lekki i zachowuje odpowiednie parametry przez długi czas. Na pewno można zastosować tańsze akumulatory, ale z opcją automatycznego doładowywania (defibrylator podłączony stale do prądu, a ładowarka regularnie uzupełnia akumulator, by działał w momencie odłączenia defibrylatora od gniazdka).

          Ceny urządzeń i substancji medycznych są wg mnie wielokrotnie zawyżane, z uwagi na strach związany z zagrożeniem życia, czy zdrowia.

          • 2 6

          • "Te bardziej skomplikowane mają czujniki analizujące tętno i inne parametry" (4)

            I już wiem, że gadasz głupoty. Wszystkie AED muszą mieć nie tylko czujniki itp. ale również elektronikę, która analizuje te wyniki i 'daje' prąd lub nie. Ja wiem, że Ty ze szwagrem byście to zrobili w piwnicy dużo lepiej i dużo taniej...

            • 8 0

            • Lepiej by brzmiało "cybernetyczny mózg elekronowy" (2)

              EKG w takiej czy innej postaci jest znane od 200 lat, elektornika jest dziś we wszystkim. To są groszowe sprawy.
              Dobry, ratujący ludziom życie, chiński AED kosztuje poniżej 500 zł i oni też na tym zarabiają!

              • 1 1

              • dobrze mówisz

                Mierniki tętna są nawet w tanich zegarkach i wagach łazienkowych. Prąd potrzebny do defibrylacji może dostarczyć zwykły akumulator z laptopa. Ratowanie życia nie musi być drogie.Życie jest bezcenne, a dostawcy sprzętu wiedzą, że w chwili kryzysu nikt nie liczy się z tym co będzie potem. Czyż nie zdarzają się przypadki, że osoba uratowana metodami za 100.000 umiera później z głodu, jako bezdomna?

                • 0 0

              • Jakie to wszystko proste jak się siedzi na fotelu przed ekranem

                Głównym kosztem tego urządzenia nie jest ani akumulator, ani czujniki, ani głośnik czy też miły głos z niego się wydobywający. Cały sukces ale też i właśnie cena automatycznego defibrylatora to oprogramowanie analizujące rytm. Ale dla was to oczywiście pestka, przecież każdy z was napisałby je w 15 minut.

                • 0 0

            • Nie mówię, że lepiej

              Ale wierzę, że można taniej.
              Prototypy już zarobiły na siebie i cena powinna spaść.

              • 0 0

          • wielokrotnie zawyżane z uwagi na strach? (1)

            Mówią Ci coś klasy IPC, normy medyczne dla materiałów elektronicznych i chemicznych? Mówi Ci coś skróty PN-EN61000-4-5 oraz PN-EN61000-4-3, IEC 60-1, ISO 10993-1 ? Nie? Za każdym z nich kryją się tysiące godzin projektowania, weryfikacji, walidacji, certyfikacji. Kształt impulsu jest ściśle określony, odwołuje się do niego (nie ustala!) norma IEC 60601. Można go osiągnąć prosto - ale nie tanio - stosując kondensatory o podwyższonej trwałości (zwykły elektrolit się degraduje nieużywany) dwa dławiki i rezystor bezindukcyjny (i to też nie jest opornik za 5 groszy z Aprovi).W tym momencie mamy już 1000 złotych i żadnej kontroli. Powodzenia.

            • 7 3

            • strach

              Weź mnie nie strasz tymi normami i tysiącami godzin projektowania. Pomyśl o efekcie skali. Tego się robi miliony sztuk, a tysiąc w milionie nie zaokrągla się nawet do grosza.

              • 0 0

      • Idź troluj gdzieś indziej za te złotych dziesięć.

        • 0 0

    • Gratuluję wiedzy fachowej

      • 2 0

    • Kilku osób? Na ile rąk chcesz to robić? czasem jest jedna i też daje radę. Łatwo nie jest ale adrenalina pomaga. Czasem pompujemy nawet 40 minut i dopiero później czuję się zmęczenie

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.