Fakty i opinie

Autostradą A1 pojedziemy w weekend "za darmo"

We wszystkie weekendy sierpniowe mamy jeździć autostradą A1 na Pomorzu za darmo.
We wszystkie weekendy sierpniowe mamy jeździć autostradą A1 na Pomorzu za darmo. fot. Krzysztof Mystkowski/KFP

Kontrowersyjna decyzja premiera. Donald Tusk zdecydował, że w sierpniowe weekendy nie będą pobierane opłaty za korzystanie z autostrady A1 między Toruniem a Gdańskiem. Gdyby jednak premier faktycznie chciał rozładować korki, zaproponowałby darmowe podróże koleją.



Jak oceniasz decyzję rządu w sprawie opłat na A1?

pozytywnie, znikną wreszcie korki i tylko to się liczy 31%
pozytywnie, ale szkoda, że decyzja będzie tyle kosztować państwo 20%
krytycznie, korki wzrosną, a zapłacimy za to z naszych podatków 36%
krytycznie, wolał(a)bym darmowe przejazdy koleją 13%
zakończona Łącznie głosów: 1658
Już w ten piątek od godz. 16 będzie można podróżować autostradą A1 na koncesyjnym odcinku między Toruniem a Gdańskiem za darmo. Taryfa ulgowa dla kierowców potrwa do północy w niedzielę. Zwolnienie z opłat ma być wprowadzane podczas kolejnych wakacyjnych weekendów - a w długi weekend sierpniowy ulga zostanie wprowadzona już od czwartku.

Skąd taka zaskakująca decyzja? Powodem są ostatnie doniesienie mediów o korkach na punktach poboru opłat na końcach pomorskiego odcinka A1: w Rusocinie i Lubiczu pod Toruniem. To właśnie konieczność odebrania od kierowców opłat sprawia, że samochody stoją w długich korkach do bramek płatniczych.

W weekendy korki na bramkach wjazdowych mają nawet 8 kilometrów. W minioną sobotę do południa kierowcy na przejazd przez bramki w Rusocinie czekali nawet godzinę. Podobnie jest na drugim końcu koncesyjnej autostrady. Informacje o aktualnych utrudnieniach w ruchu można znaleźć na Twitterze.

Decyzja o otwarciu bramek ma te korki rozładować.

Opłaty kierowców za korzystanie z pomorskiego odcinka autostrady A1 odprowadzane są przez zarządcę autostrady do Krajowego Funduszu Drogowego. Po decyzji premiera powstanie w nim więc dziura finansowa, która ma zostać pokryta z rezerwy celowej, będącej w dyspozycji premiera. Szacuje się, że chodzi o kwotę do ok. 20 mln zł. Kwota starczyłaby na budowę 1,5-kilometrowego odcinka drogi ekspresowej.

Decyzja premiera budzi ogromne kontrowersje. Zwolnienie z opłat doprowadzi do sytuacji, że w kolejne weekendy sierpniowe będzie jeszcze więcej samochodów na autostradzie A1, ryzyko wypadków wzrośnie, a i czas przejazdu wydłuży się. To zjawisko można od kilku miesięcy obserwować na Obwodnicy Trójmiasta, którą ostatnio porusza się nawet 90 tys. pojazdów na dobę.

Można zapytać, dlaczego premier nie zdecydował się na zafundowanie rodakom podróży nad morze pociągiem. Za 20 mln zł można by wykupić bilety nad morze ze stolicy, Łodzi i Torunia. Dzięki temu turyści mogliby dojechać nawet na Hel bez stania w korkach.

Ponadto korki na Pomorzu są niczym przy tych, jakie można spotkać na Autostradzie Słońca (A1) w Włoszech, czy drogach na południu Chorwacji i Francji. Tam często korki liczą po 20 km. I nikogo to już specjalnie nie dziwi.

Jeśli po decyzji premiera komuś wydaje się, że dzięki niej dojedzie nad morze bez stania w korkach, to jest w błędzie. Wokół Trójmiasta jest bowiem wiele korkowych pułapek: choćby końcówka obwodnicy w Chyloni, droga krajowa nr 6 do Redy, czy pękający w szwach jednojezdniowy odcinek drogi krajowej nr 7 z Gdańska do Elbląga.

Opinie (357) 4 zablokowane

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.