Awantura na pokładzie samolotu z Norwegii. Polak obezwładniony

Wioleta Stolarska
5 marca 2026, godz. 11:00
Opinie (142)
Funkcjonariusze z Zespołu Interwencji Specjalnych.

Agresywne zachowanie i ignorowanie poleceń załogi - tak w skrócie można opisać rejs 33-letniego Polaka, który 3 marca leciał samolotem z Norwegii do Gdańska. Mężczyzna swoim skandalicznym zachowaniem zakłócił spokój pasażerom i obsłudze, a po wylądowaniu na Lotnisku im. Lecha Wałęsy w Rębiechowie na pokład musieli wejść funkcjonariusze Straży Granicznej.




Awantura podczas lotu. Nie chciał zapiąć pasów przed lądowaniem



Pijesz alkohol przed wejściem na pokład lub na pokładzie samolotu?

Jak informuje Morski Oddział Straży Granicznej, mężczyzna był pod wyraźnym wpływem alkoholu. W trakcie lotu nie tylko zachowywał się agresywnie w stosunku do innych podróżnych, ale również nie reagował na polecenia personelu pokładowego. Szczególnie niebezpieczne okazało się jego zachowanie podczas podchodzenia do lądowania, kiedy zlekceważył nakaz zapięcia pasów bezpieczeństwa.

Interwencja Straży Granicznej na płycie lotniska. Konieczne były kajdanki



Sytuacja stała się na tyle poważna, że natychmiast po wylądowaniu maszyny na płycie lotniska do akcji wkroczyli funkcjonariusze z Zespołu Interwencji Specjalnych Placówki Straży Granicznej w Gdańsku. Agresywny pasażer został wyprowadzony z samolotu w kajdankach.

Następnie 33-latek trafił do Pogotowia Socjalnego dla Osób Nietrzeźwych w Gdańsku, gdzie został do wytrzeźwienia.


Kara po wytrzeźwieniu. Mandat w maksymalnej wysokości



Gdy mężczyzna odzyskał już trzeźwość, usłyszał zarzuty. Funkcjonariusze Straży Granicznej nałożyli na niego mandat karny w maksymalnej wysokości 1 tys. zł.

Miejsca

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (142)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane