- 1 Zjawiska, które zimą zobaczyła cała Polska (35 opinii)
- 2 Tramwaje i autobusy jak prawdziwe, a z Lego (34 opinie)
- 3 Mysz w Biedronce je drożdżówkę (381 opinii)
- 4 Gdańszczanin różni się od hipopotama? (40 opinii)
- 5 1,3 tys. km pociągiem do raju utraconego (87 opinii)
- 6 Prezent SKM dla Gdyni? Otwarcie dworca (116 opinii)
Awantura w szpitalu? "Da się przyzwyczaić"
Rosnąca agresja wśród pacjentów szpitali, ataki na lekarzy i ratowników, których dopuszczają się pijani i będący pod wpływem różnych środków mężczyźni i kobiety, sprawia, że funkcjonariusze i medycy muszą przygotowywać się do nowych wyzwań. Dlatego na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w Gdyni odbyły się ćwiczenia dla służb mundurowych, lekarzy oraz ratowników.
- Coraz więcej ataków na lekarzy i ratowników
- Ćwiczenia na SOR w Gdyni
- "Atakują, ale też obrażają bardzo często. Można się przyzwyczaić"
- Ćwiczenia dla personelu, także na matach do sztuk walki
- Organizmy uodpornione na środki różnego rodzaju
Coraz więcej ataków na lekarzy i ratowników
Choćby w czerwcu opisywaliśmy jak pijana i pobudzona kobieta zaatakowała lekarzy i ratownika w szpitalu właśnie w Gdyni. Miała ponad 2 promile alkoholu we krwi i była pod wpływem narkotyków.
Pijana i pobudzona kobieta zatakowała lekarzy i ratownika w szpitalu
W marcu tego roku ratownik medyczny został pobity w karetce, gdy udzielał pomocy. W centrum Sopotu pijany mężczyzna wtargnął do ambulansu i uderzył ratownika pięścią, potem doszło do szarpaniny.
Ratownik medyczny pobity w karetce, gdy udzielał pomocy
Najsłynniejszym przypadkiem był śmiertelny atak na lekarza w Krakowie, gdzie życia medyka nie udało się uratować. Po tym zdarzeniu także trójmiejscy lekarze i ratownicy wprost przyznawali, że agresja wobec nich zdarza się nadzwyczaj często.
Syreny karetek zawyły o godz. 17 dla zamordowanego ratownika. "Dwukrotnie byłem atakowany na służbie"
Ćwiczenia na SOR w Gdyni
Najczęściej do takich przypadków dochodzi na Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych, gdzie zwożeni są np. poszkodowani w bójkach czy pijani z domowych interwencji. I właśnie tam dochodzi do reakcji policji, więc tam funkcjonariusze trenowali scenariusze zachowań w takich przypadkach. We wtorek, 24 czerwca 2025 r., ćwiczenia odbyły się w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w Szpitalu św. Wincentego a Paulo w centrum Gdyni.
- W scenariuszu przewidziano pozoranta, który odgrywał rolę osoby zachowującej się agresywnie wobec personelu medycznego oraz pacjentów oddziału. Działania miały na celu doskonalenie współpracy między personelem szpitala a służbami mundurowymi, w szczególności w zakresie szybkiego reagowania na sytuacje kryzysowe zagrażające życiu i zdrowiu przebywających na terenie placówki osób - podkreśla Małgorzata Pisarewicz ze Szpitali Pomorskich.
"Atakują, ale też obrażają bardzo często. Można się przyzwyczaić"
Lekarze przyznają, że takie szkolenia są potrzebne, bo problem agresji wśród pacjentów rośnie.
- Zabierają energię, którą powinniśmy przeznaczyć na pomoc pacjentom. Mnie też często obrażają, ale do tego można się przyzwyczaić - mówi Maciej Rojecki, lekarz z SOR-u W Gdyni. - Problemem jest brak izby wytrzeźwień, bo osoby nietrzeźwe często zachowują się w sposób nieodpowiedzialny. A to problem, zwłaszcza gdy są w jednym pomieszczeniu z osobami przewlekle chorymi, starszymi. Czasem też dzieci są świadkami nieprzyjemnych sytuacji - dodaje.
Ćwiczenia dla personelu, także na matach do sztuk walki
- Właśnie dlatego część lekarzy, ratowników, ale też pielęgniarek czy salowych, wzięła już udział w pierwszej części ćwiczeń z policyjnymi instruktorami. Pokazali oni na matach podstawowe chwyty obezwładniające, uczyli jak zachować się, by doprowadzić do deeskalacji przemocy i zachować zimną krew do czasu, kiedy na miejscu pojawią się funkcjonariusze - podkreśla Krzysztof Czarnecki z Komendy Miejskiej Policji w Gdyni.
W szpitalu tę wiedzę mogli przełożyć na działanie w miejscu, w którym do takich sytuacji dochodzi. Policjanci wskazali też słabe punkty w poszczególnych pomieszczeniach i na korytarzach oraz doradzili jak zminimalizować ryzyko. Czasem bowiem przestawienie części sprzętu w nieco inne miejsce sprawia, że potencjalny napastnik nie ma za co złapać - co może okazać się kluczowe dla szybkiego zażegnania potencjalnego konfliktu i obezwładnienia choćby w takim zakresie, by podać środek uspokajający.
Tylko że to nie zawsze działa.
Organizmy uodpornione na środki różnego rodzaju
Czasami na SOR trafiają bowiem pacjenci, którzy są pod wpływem narkotyków lub alkoholu. Albo jednego i drugiego. Są też osoby, które takie środki zażywają przez dłuższy czas, więc ich organizmy adaptują się do działania środków psychoaktywnych.
Wtedy trzeba działać niestandardowo, bo dawki środka uspokajającego nie można zwiększać w nieskończoność. Dlatego umiejętna współpraca medyków ze służbami jest tak istotna.
Miejsca
Opinie wybrane
-
2025-06-24 17:49
Kolejki są wszędzie (8)
Ludzie.. mieszkając w UK czekałem z 40stopniową gorączką i bakteryjnym zapaleniem gardła 9 godzin ... żeby usłyszeć że dostane pyralginę... Zażądałem od lekarza aby mi przepisał antybiotyk, a jeżeli tego nie zrobi to niech się podpisze z imienia i nazwiska na diagnozie bo go podam do sądu jeżeli wrócę tu w karetce na A&E. Z wielką "łachą dał mi
Ludzie.. mieszkając w UK czekałem z 40stopniową gorączką i bakteryjnym zapaleniem gardła 9 godzin ... żeby usłyszeć że dostane pyralginę... Zażądałem od lekarza aby mi przepisał antybiotyk, a jeżeli tego nie zrobi to niech się podpisze z imienia i nazwiska na diagnozie bo go podam do sądu jeżeli wrócę tu w karetce na A&E. Z wielką "łachą dał mi Duomox i po 2 dniach zaczęło ustępować.. Żadna kolejka nie upoważnia do gróźb, obelg, czy przemocy fizycznej.. to się załatwia krótką stanowczą informacją że w przypadku zagrożenia życia(nie twojego komfortu bo się nie chce czekać...)to wytoczysz proces..
Są potrzebujący i tacy którzy przez brawurę czy używki na własne życzenie znajdują się na SOR!- 67 24
-
2025-06-25 13:49
A po co Ci antybiotyk? (1)
Jeżeli byle g.. leczysz antybiotykiem, to już wkrótce i tak skończysz pod ziemią... Wszedzie w Europie byś dostał paracetamol. Po co ludziom z zagrożeniem życia zajmujesz kolejkę?
- 3 2
-
2025-06-25 14:17
no jak miał 40 stopni i bakteryjne zapalenie to juz trzeba wziąc antybiotyk
to na wirusowe bierze się zwykłe ogólnodostepne środki albo czeka az samo ustąpi
- 1 0
-
2025-06-25 10:57
A co miałeś zwidy na zmywaku przy 40 stopniach?
- 1 2
-
2025-06-25 10:17
Nie podajemy w uk pyralginy..
- 2 0
-
2025-06-25 09:04
(1)
Nowy w UK? Tam na wszystko dostaniesz ibuprofen :D
- 3 1
-
2025-06-25 09:26
Raczej paracetamol
- 4 0
-
2025-06-25 08:18
I bardzo dobrze, że tak robią w UK
Przynajmniej nie hodują społeczeństwa lekomanów
- 3 5
-
2025-06-24 21:29
I przez takich są kolejki
- 11 3
-
2025-06-24 17:14
Brak izby wytrzexwien !!! (7)
Pijący przywożę i do szpitala i na SOR stwarzają kłopoty lekarzom i pacjentom. i**otow też nie brakuje.
- 130 6
-
2025-06-25 10:40
W przypadku agresji na lekarza czy ratownika
Kiedy ktoś jest pijany lub odurzony powinien być od razu wpis do kartoteki. Jeszcze w przypadku normalnych chorób rozumiem. Człowiek chce uciec od śmierci.... Nie zawsze pojmuje co robi.
Pomijając to że w Gdyni powinna być izba wytrzeźwień, kto odpowiada za jej zamknięcie!!!- 4 0
-
2025-06-25 07:30
Trzeba odsyłać tych przyjaciół (1)
Do siebie.
- 3 3
-
2025-06-25 09:04
A to Twoi rodzice? To zajmij sie nimi!!!!!
- 2 2
-
2025-06-25 00:57
Ale w Gdańsku jest izba wytrzeźwień (1)
- 1 1
-
2025-06-25 12:58
W moim idealnym swiecie ..
Nie nosi tez zegarka i biżuterii w pracy. Nie opala sie nie pompuje ust, nie wrzuca zdjec z imprez i z wakacji z petem i drinkiem. Nie uprawia seksu z przypadkowym bez zabezpieczenia i nie rozwodzi sie dla dobra dziecka.
- 0 1
-
2025-06-24 17:20
przeciez jest izba wytrzezwien w Gdansku (1)
- 7 5
-
2025-06-24 19:26
Ale w Gdyni nie ma. I połowa pacjentów na Sorze to pijusy.
- 17 2
-
2025-06-26 16:41
Nic to nie da, naprawdę, żeby
Skutecznie i szybko zareagować potrzeba lata treningów i psychika, żadne chwyty tylko szybki strzał niekoniecznie z pięści ale nawet z liścia, poprawka kopem i to dopiero początek akcji. Teraz wyobraźcie sobie lekarkę i wystraszonego medyka w takiej akcji gdzie jeszcze publika nagrywa telefonami. Lepiej dla niego żeby przyjął strzał, zadzwonił milicję i poskarżył się w mediach. Niestety taka smutna prawda.
- 1 0
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
