Fakty i opinie

stat

Awaria lub kolizja po zmroku na obwodnicy. Jak się zachować?

Gdy nasz samochód ulegnie awarii po zmroku na obwodnicy musimy zachować szczególną ostrożność - auto stawiamy poza jezdnią i zakładamy odblaskowe kamizelki.
Gdy nasz samochód ulegnie awarii po zmroku na obwodnicy musimy zachować szczególną ostrożność - auto stawiamy poza jezdnią i zakładamy odblaskowe kamizelki. fot. czytelnik/Trojmiasto.pl

Po śmiertelnym wypadku na obwodnicy, w którym na skutek potrącenia zginął kierowca uszkodzonego auta, przypominamy, jak należy zachować się po zmroku, gdy nasz samochód ulegnie awarii na drodze szybkiego ruchu lub autostradzie.



Czy wozisz ze sobą kamizelkę odblaskową?

tak, pod siedzeniem 27%
tak, ale mam ją w bagażniku 45%
nie wiem gdzie jest, musiał(a)bym szukać 7%
nie mam jej w ogóle 21%
zakończona Łącznie głosów: 1870
W czwartek późnym wieczorem doszło do tragicznego wypadku na obwodnicy w rejonie Karwin. zobacz na mapie Gdańska Z ustaleń policji wynika, że 36-letni mężczyzna, którego auto uległo niegroźnej kolizji, zatrzymał się, zapewne po to, by ocenić rozmiar uszkodzeń. Po wyjściu z pojazdu został jednak śmiertelnie potrącony przez samochód dostawczy volkswagen transporter prowadzony przez 26-latka.

Potrącony poniósł śmierć na miejscu. Na razie nie wiadomo, co było bezpośrednią przyczyną wypadku: czy kierowca osobówki nie zauważył nadjeżdżającego auta, czy też wyszedł na drogę, by prosić o pomoc innych kierowców. Jedyny świadek zdarzenia - podróżująca z mężczyzną kobieta - z powodu szoku nie była w stanie zeznawać na miejscu zdarzenia.

Ta sytuacja, a także fakt, że trwa okres jesienno-zimowy, kiedy to szybciej zapada zmrok, skłoniła nas do tego, by przypomnieć kierowcom podstawowe zasady zachowania w sytuacji kolizji bądź awarii pojazdu na drogach.

Nie szarżujmy po zmierzchu

Zacznijmy od tego, że podczas nocnej jazdy trzeba zachować szczególną ostrożność, głównie z powodu ograniczonej widoczności. Jazda z dużą prędkością w nocy jest obarczona znacznie większym ryzykiem kolizji bądź wypadku. Światła mijania oświetlają maksymalnie najbliższe 70 m. Jadąc 120 km/h obwodnicą mamy zaledwie 2 sekundy na ominięcie przeszkody - auto pokonuje wówczas nieco ponad 30 m na sekundę.

Jeśli na naszej drodze po zmroku pojawi się uszkodzone i nieoznakowane auto bądź pieszy, a jedziemy z prędkością 120 km/h, praktycznie nie mamy szans na wyjście z niebezpiecznej sytuacji. Stąd też bardzo ważne jest szybkie usunięcie auta z jezdni i właściwe oznaczenie pojazdu wraz z osobami przy nim poruszającymi się.

Podczas nocnej jazdy kierowca widzi to, co jest przed nim na odcinku ok. 70 m. Dalej widoczne są już tylko elementy odblaskowe.
Podczas nocnej jazdy kierowca widzi to, co jest przed nim na odcinku ok. 70 m. Dalej widoczne są już tylko elementy odblaskowe. fot. Maciej Naskręt/Trojmiasto.pl
Nie czekamy na policję, spychamy auto na pobocze

Jeśli doszło do niegroźnej kolizji lub awarii, przede wszystkim włączamy światła awaryjne. Następnie, po ustaleniu, że dalsza jazda nie stanowi dla nich i pozostałych uczestników ruchu zagrożenia, należy zepchnąć pojazd bądź zjechać nim na pobocze i tam czekać na przyjazd pomocy drogowej lub policji.

Przypomnijmy, że pozostawienie auta w miejscu kolizji nie jest niezbędne do ustalenia przyczyn czy przebiegu zdarzenia. Mało osób zdaje sobie jednak sprawę, że pozostawienie auta na miejscu zdarzenia drogowego może natomiast skutkować mandatem karnym w wysokości 150 zł.

Auto zostawiamy w miejscu zderzenia tylko wtedy, gdy są ranni.

Co jeśli auta nie możemy zepchnąć?

Jeśli na skutek kolizji lub awarii nie możemy usunąć auta z jezdni, kierowca powinien niezwłocznie włączyć światła awaryjne i rozstawić trójkąt ostrzegawczy, który jest niezbędnym atrybutem kierowcy w samochodzie. Nieposiadanie trójkąta jest zagrożone mandatem w wysokości od 20 do 500 zł, a niewystawienie go w przypadku awarii jest zagrożone karą 150 zł.

Na autostradach i drogach ekspresowych trójkąt wystawiamy w odległości 100 m od uszkodzonego auta, w terenie niezabudowanym w odległości 30-50 metrów od auta, w terenie zabudowanym natomiast co najmniej 1 metra od pojazdu.

Na filmie widać prawidłowe ustawienie trójkąta ostrzegawczego - z zachowaniem właściwej odległości.


Kamizelka odblaskowa, niezbędny atrybut kierowcy

Choć ustawodawca nie wymaga od kierowców posiadania w aucie kamizelki odblaskowej, to i tak powinni oni ją mieć. Dlaczego? Poruszanie się po drogach publicznych pieszo poza terenem zabudowanym bez kamizelki grozi mandatem w wysokości 100 zł. Dotyczy to też sytuacji, gdy chcemy sięgnąć po coś z bagażnika naszego auta na poboczu. Wysiadając z samochodu należy kamizelkę obowiązkowo założyć, więc warto ją mieć pod siedzeniem.

W kamizelce jesteśmy widoczni na drodze. Dajemy sobie szansę na uniknięcie potrącenia. Kamizelka kosztuje niewiele, pozornie stanowi zwykły kawałek materiału z "czymś błyszczącym", a jednak może przyczynić się do uratowania życia.

Opinie (136) 4 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.