Fakty i opinie

stat

Będą manifestować poparcie dla Wałęsy

Lech Wałęsa twierdzi, że dokumenty znalezione w domu gen. Czesława Kiszczaka zostały spreparowane. Na potwierdzenie albo zaprzeczenie ich autentyczności trzeba będzie jeszcze poczekać. Wciąż nie są znane np. wyniki badań grafologicznych.
Lech Wałęsa twierdzi, że dokumenty znalezione w domu gen. Czesława Kiszczaka zostały spreparowane. Na potwierdzenie albo zaprzeczenie ich autentyczności trzeba będzie jeszcze poczekać. Wciąż nie są znane np. wyniki badań grafologicznych. fot. Maciej Czarniak/trojmiasto.pl

Komitet Obrony Demokracji zorganizuje w niedzielę wiec poparcia dla Lecha Wałęsy. KOD-owcy będą manifestować na pl. Solidarności swój sprzeciw wobec dyskredytowania Wałęsy w związku z oskarżeniami o jego współpracę z SB. Wszystko za sprawą teczki TW Bolka, która w poniedziałek została częściowo opublikowana przez IPN.



Weźmiesz udział w manifestacji w obronie Wałęsy?

oczywiście, na pewno tam się pojawię

29%

chętnie, ale nie wiem, czy będę mógł

17%

raczej nie, bo sprawa nie jest jednoznaczna

5%

nie, bo mam negatywne zdanie na temat Wałęsy

40%

nie, bo w ogóle mnie to nie interesuje

9%
W ubiegłym tygodniu wielu zelektryzowała wiadomość o odnalezieniu teczki TW Bolka, czyli dokumentów mających potwierdzać współpracę Lecha Wałęsy ze Służbą Bezpieczeństwa PRL w latach 1970-1976. Dokumenty trafiły do Instytutu Pamięci Narodowej po tym, jak żona zmarłego w listopadzie ubiegłego roku gen. Czesława Kiszczaka (prominentnego działacza komunistycznego, będącego m. in. ministrem spraw wewnętrznych w latach 1981-1990), próbowała sprzedać je władzom instytutu.

Dokumenty wciąż czekają na weryfikację

W związku z ogromnym zainteresowaniem ze strony historyków i mediów, IPN zadecydował o możliwie najszybszym udostępnieniu zawartości teczki TW Bolka. W poniedziałek, w siedzibie instytutu, została upubliczniona w formie elektronicznej pierwsza cześć dokumentacji, w tym zobowiązanie do współpracy oraz pokwitowania odbioru pieniędzy.

Lech Wałęsa konsekwentnie twierdzi, że nigdy nie współpracował z SB, a dokumenty znalezione w domu gen. Kiszczaka zostały spreparowane. I choć ich autentyczność nie została jeszcze wyjaśniona, ujawnienie dokumentów wywołało głęboki spór, nie tylko w środowisku byłych opozycjonistów.

Spór o rolę Wałęsy w obaleniu komunizmu

Dla jednej ze stron, dokumenty są nie tylko ostatecznym potwierdzeniem agenturalnej przeszłości Wałęsy, ale dowodem jego zakłamania. Wałęsa od lat bowiem zaprzeczał, że nie współpracował z bezpieką. Zdaniem drugiej strony, dokumenty, nawet jeśli są prawdziwe, nie przekreślają wkładu Wałęsy w obalenie komunizmu i są jedynie narzędziem politycznej gry, mającej na celu zdyskredytowanie dawnego przywódcy Solidarności.

W związku z ujawnieniem teczki, Komitet Obrony Demokracji zamierza zorganizować wiec poparcia pod hasłem "Cała Polska murem za Wałęsą!". Manifestacja rozpocznie się o godz. 14 na pl. Solidarności.

- Sprzeciwiamy się fałszowaniu historii, które ma teraz miejsce! Nawet jeśli Lech Wałęsa popełnił w młodości jakiś błąd, bilans jego osiągnięć nie pozostawia wątpliwości. Niezależnie od ocen jego działalności politycznej w III RP bierzemy go w obronę, jako pomnik naszej historii, symbol uwolnienia tej części Europy spod jarzma komunizmu - piszą organizatorzy na facebookowej stronie wydarzenia.
Organizatorzy spodziewają się nawet 20 tys. osób

Pierwotnie, manifestacja miała odbyć się pod domem Wałęsy, która znajduje się przy ul. Polanki 54. Jednak w związku ze spodziewaną dużą liczbą manifestantów oraz możliwym utrudnieniem dojazdu do szpitala Marynarki Wojennej, organizatorzy wiecu zdecydowali się zmienić jego lokalizację.

Nie tylko mieszkańcy Trójmiasta zapowiadają swój udział w manifestacji na pl. Solidarności. Deklaracje zwolenników Wałęsy spływają z całej Polski. Z nieoficjalnych szacunków wynika, że w manifestacji może wziąć udział nawet 20 tys. osób.

Organizatorzy złożyli Lechowi Wałęsie zaproszenie na manifestację. Były przywódca "Solidarności" przyjął je i zapowiedział wygłoszenie krótkiego przemówienia do zebranych manifestantów.

W chwili ujawnienia teczki TW Bolka, Wałęsa przebywał w Stanach Zjednoczonych. Do Polski wrócił w miniony piątek. W związku z tym należy spodziewać się, że przemowa na wiecu KOD-u będzie pierwszym publicznym wystąpieniem Wałęsy, w którym odniesie się on do ujawnionych dokumentów.

Jeśli na wiecu pojawi się spodziewana liczba uczestników, ul. Wały Piastowskie i ul. Jana z Kolna zostaną całkowicie wyłączone z ruchu. Tramwaje kursujące po tych ulicach pojechałyby natomiast objazdem przez al. Zwycięstwa. Bez względy na frekwencję, zakończenie wiecu "Cała Polska murem za Wałęsą!" zaplanowano na godz. 16:30.

List poparcia

Tymczasem w poniedziałek, członkowie Społecznego Komitetu Budowy Pomnika Poległych Stoczniowców w Gdańsku 1970 napisali list w obronie Lecha Wałęsy. Pod listem podpisało się już kilka osobistości, m. in. reżyser Andrzej Wajda, aktor Daniel Olbrychski i kompozytor Krzysztof Penderecki. Publikujemy jego pełną treść:

Wielu z nas było w Sierpniu 1980 roku w strajku w Stoczni Gdańskiej, któremu przewodził Lech Wałęsa. Wielu współpracowało z Lechem Wałęsą również potem, w stanie wojennym i w latach 80. Z tej perspektywy oceniamy akcję pod hasłem »Bolek« jako fałszowanie historii i tragiczne w skutkach sianie zamętu i niepokoju, zwłaszcza w umysłach młodego pokolenia. Uważamy, że cel tej nikczemnej kampanii jest doraźnie propagandowy i polityczny. Młode pokolenie nie wie, czym był PRL i czym był na tym tle sierpniowy strajk, okres Solidarności, a później stan wojenny - więc może nie być w stanie oddzielić ziarna od plewy. »Papiery« na Lecha Wałęsę z lat początkowych jego pracy w Stoczni, gromadzone przez SB, mają całkowicie drugorzędne znaczenie wobec całokształtu jego dokonań. Oburza fakt, że wcześniej osaczała go Służba Bezpieczeństwa, a teraz przejmują tę rolę historycy z IPN oraz ludzie złej woli, którzy najczęściej z pobudek osobistych, z powodu urazy, poczucia niedocenienia lub z zawiści próbują odebrać należne mu bezsprzecznie pierwszoplanowe miejsce w historii.

Dlaczego usiłuje się zastąpić sławny w świecie wizerunek charyzmatycznego robotniczego przywódcy postacią kolaboranta i marionetki służb specjalnych? Czy ci »prawdziwi patrioci« i tzw. niezłomni obrońcy absolutnej prawdy mają świadomość, jaką przysługę robią Polsce?

Lecha Wałęsę zamiast wdzięczności spotyka wielka krzywda.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (1439)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.