Bezdomny uratował zaatakowaną ekspedientkę

Do zdarzenia doszło w sklepie przy ul. Dmowskiego w Gdańsku.
Do zdarzenia doszło w sklepie przy ul. Dmowskiego w Gdańsku. fot. DRMG

Było tuż po godz. 5 rano w piątek, 15 października 2021 r., gdy 45-latek wszedł do sklepu spożywczego we Wrzeszczu i usłyszał krzyczącą ekspedientkę. Okazało się, że została ona zaatakowana przez pijanego klienta. Mężczyzna, niewiele się namyślając, obezwładnił napastnika i wezwał policję.



Była(e)ś kiedyś świadkiem napadu?

Zobacz wyniki (2357)
Pan Krzysztof jest bezdomnym, który od wielu lat szuka pomocy w schroniskach i noclegowniach. Sam zmaga się z wieloma problemami, ale właśnie okazało się, że dokonał czegoś, co całkowicie zaprzecza wciąż istniejącym stereotypom na temat bezdomnych.

O wczesnej porze wchodził do sklepu przy ul. DmowskiegoMapka i zobaczył, że ekspedientka szarpie się z jakimś mężczyzną i krzyczy. Nie czekał długo, od razu ruszył jej na pomoc. A że życie go zahartowało, to nie potrzebował wiele czasu, by napastnika obezwładnić i wezwać pomoc.

Po chwili na miejscu pojawili się już policjanci, którzy zajęli się wyjaśnianiem sprawy. Ekspedientka zrezygnowała jednak ze złożenia zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa, bo nic się jej nie stało, a napastnik niczego nie zdążył ukraść.

- W takim przypadku, gdy nie ma pokrzywdzonego, policjanci oczywiście nikogo nie zatrzymują, informując jednak o możliwości złożenia zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa. Ze względu na zachowanie mężczyzny zatrzymanego przez zgłaszającego zdarzenie oraz fakt, że miał 3 promile alkoholu we krwi, został on przewieziony do pogotowia socjalnego, gdzie musi wytrzeźwieć - mówi Mariusz Chrzanowski z gdańskiej policji.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (220)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »