Białe szaleństwo w Trójmieście i okolicach

Łysa Góra w Sopocie cieszy się sporym zainteresowaniem miłośników sportów zimowych.
Łysa Góra w Sopocie cieszy się sporym zainteresowaniem miłośników sportów zimowych. fot. Maciej Kosycarz/KFP

Nie musisz jechać na drugi koniec Polski lub brać urlop, by poszusować na nartach w Austrii czy Szwajcarii. Na profesjonalne, oświetlone, a w razie potrzeby sztucznie naśnieżane stoki z wyciągami i szkółkami narciarskimi można dojechać z Trójmiasta już w niecałą godzinę.



Przy wszystkich stokach można wypożyczyć komplet sprzętu.
Przy wszystkich stokach można wypożyczyć komplet sprzętu. fot. Maciej Kosycarz/KFP
Szczegółowe informacje o wyciągach: Narty w Trójmieście i na Kaszubach

W samym Trójmieście króluje oczywiście Łysa Góra w Sopocie przy ul. Herberta 9 zobacz na mapie Sopotu (tel. 58 555 78 25) ze stokiem o długości 226 m. Jeden przejazd można zafundować sobie już za 3 zł. Karnet 10-cio przejazdowy to koszt 24 zł, można go wykorzystać o dowolnej porze dnia. Można też kupić karnety, które gwarantują tańsze przejazdy, ale w mniej uczęszczanych porach - w godz. 9-12 i po godz. 21. Stok z wyciągiem otwarty jest codziennie w godz. 9-22. Nie miejscu jest szkółka i wypożyczalnia sprzętu. Organizowane są również zawody. Na stoku zbudowano również Snowpark z beczkami, hopkami i innymi wyzwaniami.

Bardzo popularna wśród mieszkańców jest także Wieżyca z dwoma miejscami na białe szaleństwo. Większe z nich to Kotlinka przy ul. Górskiej 3 (tel. 58 684 39 07) ze stokiem o 320 m długości. W dni powszednie działa w godz. 9-22, a w weekendy otwierany jest godzinę wcześniej. Karnety na 10 zjazdów kosztują 15 zł w dni powszednie i 20 zł w weekendy. Dzieci do lat 13 zawsze płacą 15 zł. Wydajność wyciągu to ok. 900 osób na godzinę, więc dużych kolejek tam nie ma. Na miejscu można także wypożyczyć kompletny sprzęt, a na górze stoku zjeść kiełbaskę z grilla.

Narty w okolicach Trójmiasta - atrakcja czy atrapa?

Zobacz wyniki (1275)
Drugie miejsce na Wieżycy to Koszałkowo przy ul. Górskiej 15 z najdłuższym stokiem o długości 300 m. To najpopularniejsze i najbardziej oblegane stoki w okolicach Trójmiasta. Jest tam bowiem aż sześć wyciągów, działającymi w godz 9-22 (w weekendy w godz. 8-22). Jeden wjazd wyciągiem w dni powszednie to koszt 1,5 zł (w weekendy 2 zł), ale można też nabyć karnet na cały dzień (50-80 zł). Jest też oczywiście wypożyczalnia i szkółka narciarska.

Warto też wybrać się do Trzepowa, które nie jest tak popularne, a również dysponuje stokiem o długości 300 m. Jeden przejazd to koszt 1,50 zł (1,30 zł ulgowy, uprawnieni do ulgi: uczący się, emeryci i renciści), a w weekendy i święta 2 zł (ulgowy 1,50 zł). Karnety 10-cio przejazdowe można nabyć za 13 zł (10 zł ulgowe) i 16 zł (13 zł ulgowe) w weekendy. Na miejscu jest wypożyczalnia sprzętu, pełen serwis i szkółka narciarska.

Ze sporego stoku można również skorzystać w Przywidzu, gdzie wyciąg czynny jest w dni powszednie w godz. 10-22, a w weekendy uruchamiany jest godzinę wcześniej. Trasa ma ponad 600 m długości, a różnica poziomów wynosi 64 m. Jeden przejazd w dni powszednie to 1,50 zł (1,20 zł ulgowy) i 2 zł (1,60 zł) w weekendy. Można też kupić karnety 11-to przejazdowe za 10 zł. Na stoku jest wypożyczalnia sprzętu i szkółka.

We wszystkich miejscowościach, w których są stoki bez problemu można znaleźć miejsce noclegowe, bo wielu mieszkańców żyje z agroturystyki. Nie ma też kłopotu ze zjedzeniem ciepłego posiłku.



Zimowe szaleństwo w Wieżycy




A może zamiast nart wolisz kulig? Zobacz oferty firm, które organizują kuligi w okolicach Trójmiasta

Opinie (129) ponad 10 zablokowanych

  • Szaleństwo może i tak ale cenowe (9)

    tylko w bieszczadach są idealne warunki na białe szaleństwo
    (...)

    • 40 37

    • fakt

      ceny jak w alpejskich kurortach... ale i tak przepełnione, więc nie maja powodu by obniżać...

      • 9 1

    • w bieszczadach idealne (1)

      to ty czlowieku chyba nie znasz polskich gór!

      • 3 4

      • i co, ulżyłes sobie?

        • 4 3

    • trochę daleko jak na wypad jednodniowy;)

      • 0 1

    • (3)

      1,5zł za wjazd to jeszcze nie szaleństwo cenowe, jak na nasze pomorskie warunki to naprawdę nie mamy co narzekać, tylko się cieszyć, że jest chociaż kilka stoków na których można przetrzeć narty i pouczyć dzieciaki :)

      • 2 0

      • na Łysej za 3zł (2)

        a nie za 1.50...
        chyba lekko ocipieli na tej Łysej.

        • 2 0

        • bylem dzis na Łysej (1)

          stok jest tak krotki ze smialo mozna olac orczyk i wchodzic samemu

          • 2 0

          • ja to wiem

            i dlatego uważam cenę 3zł za przegięcie.
            1zł było by adekwatne do tego, co się otrzymuje.
            No, niech będzie 1.50, jak pod Wieżycą. Tam dłuższy stok, tu krótszy dojazd.

            • 1 0

    • super

      możesz mi podrzucić gdzie konkretnie mogę w Bieszczadach pozjeżdżać, bo wybieram się w delegację do Rzeszowa i nie mam pomysłu na to co robić po pracy.
      Pozdrawiam

      • 1 0

  • Białe szaleństwo to glownie noca i w weekendy ;] (4)

    jest pare miejsc takich :]

    • 39 28

    • do bialego rana hehe

      • 2 0

    • no ja raz tak zaszalalem

      to depreche pozniej 3 dni mialem

      • 3 2

    • no to (1)

      no to rzeczywiście w sopocie... tylko popatrz kto cię wówczas wykorzystuje. a do prawdziwego białego szalenstwa zapraszam przede wszystkim pracodawców, którzy nędzną płacą powodują, że normalny człowiek, uczciwie pracujący ma co najwyżej na białą kreskę albo 2 piwa (wedle wyboru) i w wolnej chwili chce zapomnieć a nie wypocząć

      • 5 1

      • lumpenproletariat się odezwał

        w czystej postaci - bez domieszki ironi

        • 0 1

  • niby fajnie ale co to sa za góry, dobre chyba dla przedszkolaków (3)

    Ruszasz z miejsca i nagle koniec trasy i gigantyczna kolejka do wyciagu. Polecam zbierać piniądze i raz w roku pojechać do włoch

    • 41 31

    • (1)

      Nie bo ty wielki narciarz w photoshopie wkleisz sobie swoje zdjęcie na tle alpejskich Alp i wszystkim rozpowiadasz, gdzie to nie jeździłeś. Na morzem chciałbyś góry. Geografia się kłania.

      • 3 18

      • a co ma geografia wspolnego z faktem iż nad morzem mogą być góry?

        • 15 3

    • Przedszkolaki też chcą widzieć śnieg, nie każdego stać na odkładanie pieniędzy, no i nie każdy musi być narciarzem, a spróbować najlepiej na takiej "atrapie" :P

      • 0 0

  • Trzepowo (6)

    Zdecydowanie polecam Trzepowo, nie jest jeszcze tak przepełnione jak pozostałe miejsca, a po drodze polecam zatrzymać się w Kolbudach w Restauracji Malaga (super jedzenie ).

    • 22 20

    • zawsze jak nie wyjdzie jezdzenie na nartach to mozna strzepac :)

      • 16 8

    • U kaszubów to sie struc mozna czy juz sie standardy zmieniły i mają nie przeterminowane miesa?

      • 6 5

    • Prosta reklama restauracji Malaga

      • 10 0

    • nie wiem co ty uważasz za super jedzenie (2)

      ale w maladze tego nie uświadczysz. Znam to z autopsji ,w tych rejonach jeśli chodzi o dobre jedzenie to zdecydowanie Wyczechowo a poza tym to trzeba się kierować do 3city żeby coś zjeść na poziomie .Strasznie na tym ubolewam bo mieszkam w Kolbudach i dobrego Jedzenia w okolicy brak!!!!!!!

      • 2 0

      • Malaga (1)

        Wyczechowo tak, ale pierogi i schabowy. A w Maladze chyba jeszcze nie byłeś ?

        • 3 2

        • Wyczechowo zeszło na psy

          i chyba psim mięsem częstują.

          Owszem, dwa lata temu byli super.
          Rok temu w sezonie poszli na ilość, co zrujnowało jakość i tak już zostało.
          Teraz jadą na opinii.
          A i ceny mają koszmarnie wysokie.

          • 2 1

  • "Na profesjonalne, oświetlone, a w razie potrzeby sztucznie naśnieżane stoki z wyciągami " (4)

    Jasne, jeden stok i orczyk, pełen profesjonalizm.

    A cena za "wyciąg": sopot 3 zł, inne 1,5 zł.

    Mimo wszystko jak na narty czy na deskę to austria albo włochy.

    • 28 12

    • bo sopot myśli że jest pępkiem świata

      widać to na każdym kroku...np cenach w knajpach, cen czynszów...czy jak teraz głupiego stoku

      a tymczasem to tylko przeciętnym, dość sympatycznym miasteczkiem nad śmierdzącym, zimnym bałtykiem

      • 14 5

    • tylko ze do sopotu masz 15 km a do austrii jakies 1500

      no ale ponarzekac trzeba co nie?

      • 12 0

    • normalnego człowieka (1)

      nie stac na deske w austrii czy wlochach. normalny czlowiek w tym kraju zarabia tyle, że nie stac go na narty. bo manager ma prawo pojechac gdzieś odpocząć, zwykły pracownik ma przesiedziec urlop (jesli go z łaski pańskiej wogole dostanie) przed telewizorem. na wyjazd z dziecmi na tydzien gdziekolwiek trzeba pracowac pół roku, a przez te pół roku najlepiej nic nie wydawac bo wtenczas nie starczy....

      • 6 3

      • trzeba było zakuwać i pójść wyżej, a nie teraz narzekać. bogatym pieniądze nie lecą z nieba.

        • 3 4

  • Mała góra, narciarze jezdza jak łamagi jakies niepelnosprawne i tarasuja dojscie do wyciagu. (5)

    i chlew robia na stoku i pod stokiem
    Co w tym interesujacego.

    • 12 37

    • Łamagi?? (3)

      Jak ktoś po raz pierwszy..to niestety.. ja też pewnie bym nie potrafiła.. A jak ktoś chce pojeździć,a już to potrafi to w góry,,a ty niech się inni uczą..

      • 17 1

      • takie krzywe stoki nie nadają się do nauki, do tego orczyki...

        • 4 5

      • (1)

        ale sie pieknie zrymowało

        • 0 3

        • Że niby gdzie?

          • 4 1

    • zgadzam się z Tobą, ale skoro dobrze jeździsz, to po jaką cholerę do Sopotu ? To jest właśnie górka dla słabszych i uczących się. A dla tych, co mają pojęcie jest właśnie Austria

      • 1 0

  • nienawidzę zimy i zimna.
    oby do wiosny.

    • 54 39

  • MILO W CIEPŁYM MIESZKANIU PRZEZ OKNO

    • 21 11

  • Proszę te osoby które były w ALPACH o podarnie realnego kosztorysu takiego wypadu. (23)

    Wyjazd z Trójmiasta. 7 dni tam.
    Wszyscy mówią że tanio, a jak liczę to wychodzi przecietnie 2000zł /osobę.

    • 17 3

    • (3)

      150euro wyciągi + 35euro*7dni + 2400 przejechanych kilometrów.
      To wychodzi Ci 1600zł/osobę plus podział kosztów transportu 850zł/4 osoby.
      Czyli niecałe 2000zł

      • 11 1

      • (2)

        Czyli jak jedzie rodzinka z jednego budżetu to bez 6tyś nie pojedziesz. na dzieciach można trochę uszczknąć ale w końcu nie jedziesz tam na obóz przetrwania tylko na wakacje.

        • 20 0

        • mniej więcej, można oczywiście nie jechać, zwłaszcza że (1)

          jak ktoś rzeczywiście lubi narty to jak raz pojedzie to potem amen - będzie chciał tam jeździć zawsze.

          • 6 0

          • to jest tanio jeśli porównasz to z warunkami choćby w Polsce. W Alpach stoki liczy się w km a nie w metrach. Właściwie nie ma czegoś takiego jak brak śniegu. Trasy są szerokie i znakomicie przygotowane. No i te widoki. Cena zwala z nóg, ale osobiście uważam, że standard wart jest tego wydatku.

            • 3 0

    • (1)

      wujcio gogielek zawsze do usług.
      Jesteś leniwy? www.google.pl

      • 2 19

      • Powiedział PROSZĘ.

        • 15 2

    • (3)

      No co, to drogo za tydzień w Alpach z dojazdem?

      • 1 4

      • drogo

        • 7 2

      • Względność - dla jednego drogo dla innego pryszcz (1)

        • 11 2

        • Niestety slowacja zaczyna dorownywac cenowo i alpom;/
          wiec jak wybierac to i tak alpy. a 2000 to chyba niestety taka realna cena

          • 7 0

    • Włochy-Livignio-Alpy! styczen 2010
      Apartament na 2 os 300e + karnet na narty 160e/os + koszty paliwa + wyżywienie własne.
      A warunki narciarskie=bezcenne!

      • 10 1

    • (1)

      Free Ski np w Livigno, bez żałowania sobie (czyli żarcie w knajpach, korzystanie z barów na stoku, a nie weki z PL przywiezione, jakieś zakupy drobne typu perfumy, alkohol) to dla dwóch osób jakieś 4,5k łącznie z paliwem... Wg mnie to nie jest drogo, koszta porównywalne z wyjazdem w sezonie np do Krynicy.

      • 3 1

      • Wyjazd do Austrii na lodowiec na 7 dni pobytu wychodzi na osobę ok 2500 pln, warto jechać większą grupą nawet wynajętym busem. Myślę że to nie jest drogo zważywszy że mamy ok 150 km tras, jest w czym wybierać. Po raz pierwszy byłem tam w 2008 roku ( zresztą tam pierwszy raz w życiu przypiąłem narty ) i naprawdę polecam i wcale nie trzeba jechać na nart w szczycie sezonu, bo np w kwietniu też panują świetne warunki narciarskie

        • 2 0

    • Alpy-Włochy-Kronplatz:

      dojazd własny,hotel 3*(basen) ze śniadaniem,obiadokolacje we własnym zakresie,ski-pass,szlachetne truneczki na stoku,wysoki sezon,dwie osoby - 4200pln...

      • 2 0

    • tam jest (2)

      tam jest tanio. to po prostu my zarabiamy grosze, bo utrzymujemy fanaberie szefów naszych firm. podziękuj kapitalistom, którzy jeżdżą na narty za twoje pieniądze

      • 3 5

      • (1)

        Skoro to takie proste, dlaczego sam nie zostaniesz szefem, abyś miał jeleni, którzy będą utrzymywać Twoje fanaberie, a Ty będziesz jeździł na narty za ich pieniądze? :)

        • 4 2

        • Odpowiedzią na to pytanie jest link tego pana wyżej, konkretnie skąd pochodzi:)

          • 0 0

    • zgadza sie

      Myśmy byli w Predazzo przez 7 dni i z dojazdem autemw 3 osoby wyszło nam 2000 zł...

      • 1 0

    • (1)

      jakbys jechal na poczatek sezonu albo koniec to da rade koszty obnizyc do nawet 1300pln - transport karnet lokalik do spania - szamka wlasna nie jedziesz autem tylko autokarem.

      realny koszt to 2000-2500
      ciezko uzasadnic koszty jesli sie tam nie bylo. warunki w alpach czy dolomitach sa bez dyskusyjnie fenomenalne

      • 0 0

      • nie do końca

        dolomity to tez alpy. tatry to karpaty. łapiesz?

        • 1 1

    • dokładnie tak , niestety :-)

      Potwierdzam, jeżdże co roku od wielu lat i 2000 od osoby to średnia "niższa", nam wychodzi więcej, bo ok. 10 tys. za 4 osoby. Mieszkamy w apartamentach z kuchnią, śniadania i kolacje jemy na miejscu, ale zakupy też tam, nie wozimy jedzenia z kraju, Posiłek w ciągu dnia na stoku albo w knajpce w miasteczku, powiedzmy, że dwa razy w tyg. wieczorem też jemy coś typu pizza czy kluchy w knajpce plus umiarkowana ilość wina. Nie palimy, nie pijemy innych alkoholi, kupujemy karnety na wszystkie wyciągi w okolicy, sprzęt mamy swój, wypożyczamy tylko buty dla młodszego syna. To tak generalnie nasze wydatki, acha, jeździmy do Livigno. Pozdrawiam :-)

      • 2 0

    • Freeski Livgno - 19-26 grudnia 2009 - jakieś 1.700 zł od osoby z paliwem, trochę jedzonka z Polski, na stoku jakaś kawa herbata przekąska, w ciągu tygodnia knajpa ze dwa razy. Sylwester 2008/2009 Dolina Val di Sole Marilleva - folgarida- Madonna di Campiglo -około 2.200 za osobę, warunki super ale w takim okresie jest najdrożej i dużo ludzi, miałam oferte z Zakopca - 3.500 zł od osoby - wybraliśmy Włochy :) Ale tam się jeździ !!!!

      • 1 0

    • tak napewno

      hej
      jeżdzę do austrii i do włoch jest cudownie -cena ,,po taniości ,,-2000 zł-ale nie da się tego porównać do Polski ,tam jedziesz dłużej oj dłużej niż stoisz w kolejce do wyciągu ,najczęściej orczykowgo wPolsce

      • 0 0

  • (2)

    Ptaki idzta do basenu jachtowego dokarmić bo zamarzają !!!

    • 32 4

    • jachtowy zamarzl wiec ptaki tez

      • 11 3

    • trza było nie dokarmiać

      to by normalnie odleciały jesienią.

      • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.