Policja podsumowała śledztwo dotyczące bijatyki, do której doszło przed meczem i podczas spotkania Lechii Gdańsk z Akademiją Pandev. Zarzuty w tej sprawie usłyszało jak dotąd 36 osób.
tak, można powiedzieć, że jestem ultrasem
14%
tak, nawet chodzę na mecze, ale nie jest to najważniejsza rzecz w moim życiu
26%
tylko przed telewizorem
18%
nie, zupełnie mnie to nie interesuje
42%
Do awantury miedzy pseudokibicami doszło 7 lipca, czyli niemal dokładnie pół roku temu. Wszystko zaczęło się jeszcze przed meczem, w pubie znajdującym się na terenie stadionu. Następnie wydarzenia eskalowały na trybunach już podczas spotkania.
W ósmej minucie meczu sędzia musiał przerwać mecz, bo na trybunach zrobiło się naprawdę gorąco:
pseudokibice biorący udział w awanturze byli "uzbrojeni" w długie pałki, niektóre osoby przeskakiwały między barierkami.Teraz - pół roku po tych wydarzeniach - policjanci podsumowali wyniki dotychczasowego śledztwa.
Okazuje się, że zarzuty w tej sprawie usłyszało już 36 osób. Wszyscy to pseudokibice w wieku od 19 do 54 lat, zamieszkujący na terenie aż trzech województw: pomorskiego, warmińsko-mazurskiego i kujawsko-pomorskiego.
Pierwszych z nich zatrzymano jeszcze w dniu meczu: 26-latka z powiatu elbląskiego oraz 21-latka z powiatu gdańskiego, a następnego dnia - po rozpoczętej analizie zapisów monitoringów oraz zdjęć w mediach społecznościowych - w ręce policji wpadł 29-latek z Chojnic.
Ostatnich zatrzymań dokonano w grudniu.Wszystko o bijatyce na meczu Lechii
- Śledczy, po rozpoczęciu wyjaśniania szczegółowych okoliczności tego zdarzenia, przesłuchaniach świadków, zabezpieczeniu zapisów z licznych kamer monitoringu, które poddali wielogodzinnej i drobiazgowej analizie, ustalili dane wszystkich uczestników oraz dotarli do osób pokrzywdzonych - mówi mł. asp. Anna Banaszewska-Jaszczyk z zespołu prasowego KWP w Gdańsku.
Podczas kolejnych zatrzymań zabezpieczono m.in.: maczety, noże, siekiery, kastety, ochraniacze na zęby, kominiarki oraz elementy, które stadionowi chuligani zabierają kibicom przeciwnych drużyn jako trofeum.
- W niektórych działaniach dotyczących zatrzymywania osób udział brali policjanci z Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji w Gdańsku, ponieważ uzyskane przez policjantów informacje wskazywały, że dana osoba może być agresywna i próbować ucieczki - dodaje Banaszewska-Jaszczyk.Zarzuty przedstawione uczestnikom zajścia dotyczą: zniszczenia mienia, bójki, pobicia z użyciem niebezpiecznego narzędzia, czynnego udziału w zbiegowisku oraz złamania przepisu z art. 60 Ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych.
Ośmiu z zatrzymanych zostało tymczasowo aresztowanych - wszyscy jednak opuścili już areszt. Wobec nich, a także wobec pozostałych zatrzymanych zastosowane zostały dozory policyjne, poręczenia majątkowe oraz zakazy udziału w imprezach masowych.
Co ważne, policjanci wciąż nad sprawą pracują i zapowiadają kolejne zatrzymania.