Fakty i opinie

stat

Boisko w Gdyni: dla dzieci, czy dla dewelopera?

Gra w takich warunkach to chleb powszedni młodych piłkarzy nie tylko na Pustkach Ciskowskich.
Gra w takich warunkach to chleb powszedni młodych piłkarzy nie tylko na Pustkach Ciskowskich. fot. Maciej Kosycarz/KFP

W gdyńskiej dzielnicy Pustki Cisowskie-Demptowo rada dzielnicy chce wyremontować boisko do piłki nożnej. Nie może tego uczynić ze względu na niezrozumiałe przepisy i opór urzędników.



Sprawę jako pierwszy opisał "Dziennik Bałtycki". Boisko przy ul. Rydzowej i Borowikowej zobacz na mapie Gdyni należy do Gdyńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej i to ona, zdaniem władz miasta, powinna być odpowiedzialna za remont. GSM nie kwapi się jednak do tego. Co więcej, chodzą słuchy, że ten atrakcyjny teren może stać się łupem dewelopera.

- To byłby dramat - mówi "Dziennikowi" Krystian Witkowski, mieszkaniec dzielnicy. - Pustki Cisowskie stałyby się wtedy sportową pustynią na mapie Gdyni, bo obiektów do pogrania w piłkę czy rekreacji już teraz jest tutaj tyle, co kot napłakał.

W ramach ratowania obiektu pojawił się pomysł przejęcia boiska przez gminę, która w zamian za to odstąpiłaby spółdzielni inny teren. W tej sprawie interweniowali też radni. Bezskutecznie. Miasto było nieugięte. Rada dzielnicy musiała przeznaczyć odłożone na remont 40 tys. zł na inne cele.

- Szukaliśmy furtki prawnej, aby móc te prace wykonać, a to dlatego, że obiekt jest oblegany przez młodzież. O poprawę jego stanu technicznego prosili nas mieszkańcy, których reprezentujemy - opowiada "Dziennikowi" Anna Kamińska, przewodnicząca Rady Dzielnicy Pustki Cisowskie-Demptowo.

Przewodnicząca nie ukrywa, że dziwią ją takie przepisy. Nie dają możliwości poprawienia czegokolwiek, a to powoduje, że dzieci nadal grać będą na zaniedbanych obiektach.

Do Anny Kamińskiej również dotarły pogłoski o sprzedaniu boiska. - Grunt jest bardzo atrakcyjny - mówi. - Na szczęście przedstawiciele spółdzielni w rozmowie ze mną zaprzeczyli, jakoby mieli taki plan. Nie zgodzą się na to zresztą rady osiedla spółdzielni, w których zasiadają mieszkańcy, a sam zarząd GSM takiej decyzji podjąć nie może.

Władze spółdzielni milczą na temat przyszłości boiska. Z kolei gdyńscy urzędnicy wyjaśniają, że dopuściliby się niegospodarności, gdyby zezwolili finansowanej z miejskiego budżetu radzie dzielnicy na opłacenie remontu.

Opinie (59) 2 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.