- 1 Gdańszczanin różni się od hipopotama? (14 opinii)
- 2 Mysz w Biedronce je drożdżówkę (366 opinii)
- 3 Prezent SKM dla Gdyni? Otwarcie dworca (99 opinii)
- 4 Bank zatrudni włamywacza i da mu 40 tys. zł (83 opinie)
- 5 Awantury w Pałacu Prezydenckim nie było (254 opinie)
- 6 Będzie aż 11 kolorów śmietników? (467 opinii)
Broń majora Sucharskiego trafiła do muzeum w Gdańsku
Do zbiorów Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku trafił ważny eksponat należący do bohatera z Westerplatte. To pistolet majora Henryka Sucharskiego. W przyszłości broń będzie prezentowana w nowopowstającym Muzeum Westerplatte, ale już teraz można ją zobaczyć. - Przekazanie do naszych zbiorów tego pistoletu jeszcze niedawno było trudne do wyobrażenia - mówią władze placówki.
Do końca marca w Muzeum II WŚ, później w Muzeum Westerplatte
Mowa o pistolecie FN 1910 kalibru 7,65 mm, produkcji belgijskiej.
Artefakt należący niegdyś do dowódcy Wojskowej Składnicy Tranzytowej, stanie się częścią wystawy stałej w powstającej siedzibie Muzeum Westerplatte - oddziału Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku.
Już teraz - od 28 stycznia do końca marca - można go zobaczyć w ramach cyklu "Wejście w historię" w Muzeum II Wojny Światowej. Celem tego cyklu jest pokazywanie w przestrzeni muzealnej wyjątkowych przedmiotów, dotąd nieprezentowanych na wystawie głównej.
Pistolet mjr. Sucharskiego będzie eksponowany w budynku MIIWŚ, w gablocie na poziomie -3.
"W życiu muzealników zdarzają się cuda"
- W życiu muzealników zdarzają się cuda. Przekazanie do naszych zbiorów 80 lat po śmierci mjr. Sucharskiego jego pistoletu jeszcze niedawno było trudne do wyobrażenia. Nasza radość jest tym większa, że Gdańsk staje się miejscem, w którym konsekwentnie gromadzone są pamiątki po dowódcy obrony półwyspu. Przypomnę, że część z nich znajduje się w zbiorach Muzeum Gdańska. Bez tych eksponatów zbudowanie ciekawej, przekonującej muzealnej opowieści o Westerplatte - jednym z najważniejszych polskich miejsc pamięci - byłoby niezwykle trudne - mówi prof. Rafał Wnuk, dyrektor MIIWŚ w Gdańsku.
Major chciał, żeby jego broń wróciła do Polski
Major Henryk Sucharski po wyzwoleniu z niemieckiej niewoli, od 25 stycznia 1946 r. służył w 2. Korpusie Polskim we Włoszech. W związku ze złym stanem zdrowia od 19 sierpnia 1946 r. przebywał w szpitalu wojskowym nr 92 w Neapolu.
Pod koniec sierpnia major spotkał się z kapelanem wojskowym, ks. Janem Mertą, który udzielił majorowi sakramentu spowiedzi. W czasie pożegnania Henryk Sucharski podarował duchownemu w prezencie pistolet używany przez niego w latach 1945-1946. Major, przewidując swoją śmierć, chciał, aby chociaż jego prywatna broń powróciła do Polski.
Muzeum Westerplatte. Ważny krok w stronę rozpoczęcia budowy
Kilka dni później, 30 sierpnia 1946 r., mjr. Sucharski zmarł. Został pochowany na Polskim Cmentarzu Wojskowym w Casamassima. Ceremonię pogrzebową odprawił właśnie ks. Merta, który opiekował się cmentarzem do 1968 r. Po powrocie do Polski duchowny stał się jednym z inicjatorów ekshumacji oraz przeniesienia do Polski prochów Henryka Sucharskiego, co było ostatnią wolą zmarłego.
W kolejnych latach ks. Merta mieszkał i posługiwał w Przemyślu. Pistolet otrzymany od majora uznawał za najcenniejszą posiadaną pamiątkę. W 1998 r., w czasie mszy z okazji 55-lecia święceń kapłańskich, wręczył pistolet płk. Henrykowi Dziewiątce, ówczesnemu dowódcy 14. Brygady Pancernej Ziemi Przemyskiej.
Miejsca
Opinie wybrane
-
2026-01-29 07:00
Duży wkład w stworzenie legendy Sucharskiego (3)
miał także Melchior Wańkowicz, któremu we Włoszech major zrelacjonował swoją wersję obrony, a on to przelał na papier. Na książce "Westerplatte" wychowały się pokolenia Polaków.
- 31 1
-
2026-01-30 09:54
Obrona Westerplatte to zasługa kapitana Dąbrowskiego
Obrona Westerplatte to zasługa kapitana Dąbrowskiego, tylko za czasów PRL został wymazany z kart historii bo był niewygodny (na marginesie tak, jak gen. Sosnkowski który współpracował w gen. Sikorskim - po śmierci Sikorskiego wycofał się bo się bał że skończy tak jak on). Wracając do Westerplatte to mjr Sucharski ze 3 razy podczas obrony już chciał się poddać. Zamknęli go w pokoju na klucz i dalej walczyli pod dowództwem kpt. Dąbrowskiego, dopóki pozwalały na to zasoby amunicji.
- 0 0
-
2026-01-29 11:59
(1)
ważne żeby ksiądz poświęcił broń, która służy do zabijania ludzi
- 3 7
-
2026-01-30 17:39
Pewni, że ważne
Bo jak poświęci to Bóg lepiej kule nosi. Łatwiej trafić i zlikwidować cel.
- 0 0
-
2026-01-29 08:51
Trochę naciągane (2)
Trochę ten artefak naciągany. Mówimy o pistolecie używanym przez kilka, może kilkanaście miesięcy po wojnie. Zresztą w świetle obecnej wiedzy postać majora Sucharskiego wygląda raczej na wykreowaną, a nie do końca prawdziwą.
- 28 15
-
2026-01-29 12:48
Oficerowie PSP na zachodzie używali pistoletów Colt m1911 i rewolwerów Enfield i Webley .
Nie używali pistoletów kalibru 7,65 bo nie produkowali nawet takiej amunicji .
- 2 3
-
2026-01-29 12:20
należał do majora? Należał. NIkt nie pisze, że ten pistolet był na Westerplatte.
,
- 2 1
-
2026-01-28 22:01
(4)
Co by nie było jak z tymi noszami.
Szkoda, że ich się tak wszystkich szarga. Może jeszcze jakiś miecz znajdziecie? Bo szabla to podobno była.- 17 12
-
2026-01-29 08:56
Prawo do zachowaniu szabli dał Sucharskiemu niemiecki generał przyjmujący kapitulację (1)
Ale po np. dwóch latach mogli mu Niemcy przy przenoszeniu go z jednego obozu do drugiego ją zabrać.
- 1 0
-
2026-01-29 17:40
Ale nie zabrali, bo miał na nią kwit od generała, dlatego możesz ją dzisiaj oglądać w Gdańsku.
- 1 0
-
2026-01-28 23:08
Takie" numery " to były gdy rządzili złodzieje z PiS !
- 13 14
-
2026-01-28 23:07
w bujdę o tym że niemiecki żołnierz dał nosze więźniowi a ten łodzią przewiózł przez Wisłę i 80 lat trzymał w piwnicy
uwierzyło dwoje doktorów nauk humanistycznych ... z pistoletem bujdy nie ma, Sporo osób, historyków, badaczy zna historię z noszami i już nikt nie da się tak ośmieszyć. Zresztą to nie jedno ośmieszenie tych dwojga geniuszy.
- 9 2
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
