Fakty i opinie

Browar Kulturalny we Wrzeszczu. Co nowego na budowie?

Browar Gdański. W budowie jest największy budynek mieszkalny osiedla. Pod nim powstaje sala koncertowa na 1200 miejsc siedzących. Prace trwają niemal we wszystkich zabytkowych częściach browaru.

Przyśpieszyły prace w Browarze Kulturalnym we Wrzeszczu zobacz na mapie Gdańska. Sala koncertowa, choć jeszcze wypełniona stemplami podtrzymującymi konstrukcję, już nabrała ostatecznego kształtu. Prawdopodobnie w 2018 roku będzie można przyjść tu na koncert, skorzystać z kompleksu rekreacyjnego i zjeść w jednej z podziemnych restauracji.



Jak oceniasz takie inwestycje, jak Browar czy Garnizon?

doskonale, wszystkie większe osiedla powinny mieć takie dodatkowe strefy, nawet jeśli nie powstają w centrum 43%
dobry pomysł, pod warunkiem, że oferta jest dla wszystkich, nie tylko dla bogatych 37%
są godne pochwały, gdy nie cierpią na tym zabytki 10%
trudno powiedzieć, i tak tam nie chodzę i nie korzystam 5%
nie podoba mi sie to, bo jest tam dużo ludzi, nie ma spokoju 5%
zakończona Łącznie głosów: 650
Browar Gdański to druga po Garnizonie zaniedbana część Wrzeszcza, która dzięki budowie nowych domów i lokali usługowych przywracana jest miejskiej tkance. O ile "życie" w Garnizonie widać na pierwszy rzut oka, bo lokale gastronomiczne i usługowe usytuowane są w parterach budynków i wyremontowanych budynkach pokoszarowych, to "urok" Browaru będzie częściowo ukryty pod ziemią.

Znaczna część produkcji i magazynów działającego tu do 2001 roku browaru znajdowała się w piwnicach. Właśnie te przestrzenie wykorzystuje Przedsiębiorstwo Budowlane Górski do tego, by stworzyć przy Parku Kuźniczki nową część miasta. Podziemia pełnić będą trzy główne funkcje: koncertową, wypoczynkową, gastronomiczną.

Weszliśmy na budowę, aby zobaczyć, na ile zaawansowane są prace.

Czytaj także: Historia browaru we Wrzeszczu

Sala koncertowa, sala klubowa, kino studyjne

Powstanie sali koncertowej pod budynkami mieszkalnymi zapowiadane jest od dawna. Pierwsze wizualizacje nowego obiektu pojawiły się ponad półtora roku temu. Teraz obiekt już fizycznie istnieje. Sala będzie zlokalizowana pod częścią powstającego właśnie budynku E, w którym będzie 157 mieszkań. W tylnej części sali wylane są podesty, które stworzą wygodną widownię. Chodzić można też już po antresoli, która będzie salę otaczać. Ta przestrzeń pełnić będzie mogła rolę "balkonu" dla VIP-ów. Miejsca na nią nie zabrakło, bo pomieszczenie ma dziewięć metrów wysokości. Specjalne schody będą prowadziły ze sceny właśnie na antresolę - artysta po koncercie będzie mógł przejść do gości, by napić się z nimi szampana, rozdać autografy. Sprzęt na scenę wjeżdżał będzie windą, której szyb znajduje się z tyłu podwyższenia.

Jak dotąd, sala koncertowa to las budowlanych stempli i chociaż nie wygląda ona jeszcze jak przyjazne miejsce, to właśnie na tym etapie budowy odbywają się tu najistotniejsze prace.

- Nad salą koncertową znajdą się lokale usługowe, a nad nimi mieszkania, dlatego cała konstrukcja musi być tak rozwiązana, aby dźwięki nie przenosiły się na wyższe kondygnacje. Są tu zatem podwójne ściany o grubości 80 centymetrów, oddzielone dylatacją, która pochłaniać będzie drgania, "pływająca" jest także podłoga. To jakby osobny budynek w budynku, wielka wanna - opowiada Arkadiusz Hronowski ze spółki Browar Kulturalny, który odpowiada za projekt. - Wszystkie elementy wnętrza i jego przyszłe wyposażenie rozwiązane są tak, aby pochłaniać dźwięk. Planujemy też cały system tzw. pułapek akustycznych, które będą minimalizować pogłos i sprawiać, że dźwięk nie będzie wydobywał się na zewnątrz. Podesty na końcu sali będą pełnić rolę pułapek basowych, "zbierających" dolne częstotliwości.
Z sali koncertowej będzie można przejść bezpośrednio do mniejszej sali klubowej, gdzie odbywać się będą mogły kameralne koncerty czy spontaniczne jam sessions.

Restauracje i kino studyjne

Sala klubowa oraz przylegający do niej pub otwierać będą podziemną strefę restauracji. Urządzona ona zostanie w byłej leżakowni browaru. Leżakownia to ciąg wysokich, zwieńczonych łukowym sklepieniem pomieszczeń. W trakcie renowacji zostały one pogłębione o około półtora metra, dzięki czemu wysokość każdego z nich wyniesie docelowo około siedmiu metrów. To pozwoli na zakomponowanie wnętrz restauracyjnych z antresolami. Stylizację uzupełniać będą przeszklone witryny, industrialne elementy.

- Każde z tych pomieszczeń zostało pogłębione, zbrojonym betonem wzmacniane są też fundamenty. Nad leżakownią znajdował się będzie pięciokondygnacyjny budynek mieszkalny, konstrukcja musi to wytrzymać. Dlatego w ścianach konieczne jest umieszczenie dodatkowych żelbetonowych słupów. Te prace wymagają dużo czasu, bo wykonuje się je etapami, kawałek po kawałku - wyjaśnia Łukasz Weichhold, kierownik budowy.
- Każde pomieszczenie leżakowni ma 174 metry kwadratowe, jest dodatkowo powiększone o zaplecze. Dlatego restauracje, które tu powstaną, będą miały raczej proste menu. Dzięki antresolom powstaną tu wnętrza, jakich nie ma nigdzie indziej w Trójmieście - rekomenduje Arkadiusz Hronowski.
W jednym z takich pomieszczeń powstanie także kino studyjne.

Na restauracjach w leżakowni program gastronomiczny Browaru się nie skończy. Pod willą dyrektora na powierzchni około 500 m kw. powstać ma bowiem skład wina z klimatycznym, sprzyjającym degustacji wnętrzem. Odrestaurowane ściany i unikatowe stalowe słupy konstrukcyjne czekają na kolejny etap prac. W obszernym budynku warzelni powstać ma z kolei nawiązujący do historii tego miejsca minibrowar. Nie został jeszcze wybrany żaden z restauratorów ani operatorów lokali. Nie powstały także szczegółowe projekty wnętrz - będą one opracowywane dopiero w porozumieniu z przyszłymi najemcami poszczególnych części rozrywkowo-gastronomicznych.

Baseny, cześć rekreacyjna

Ogromne przestrzenie znajdują się na drugim poziomie piwnic pod willą dyrektora oraz pod placem przed warzelnią. Tutaj powstanie strefa relaksu na wzór łaźni rzymskich - z basenami, saunami, jacuzzi oraz częścią wypoczynkową. Mniej będzie tu atrakcji wodnych, a więcej elementów sprzyjających relaksowi w ciszy. Oferta tej części ma być cenowo dostępna dla każdego. Wnętrza zostaną tak zakomponowane, by można zorganizować tu na przykład kameralne, leniwe spotkanie przyjaciół. W tej chwili pomieszczenia, w których kiedyś znajdowały się baseny do uzdatniania wody do produkcji piwa, są wyczyszczone, pogłębione, mają wylaną posadzkę i są gotowe na pojawienie się tu nowych basenowych niecek.

Nad ziemią mieszkania i usługi
Nad salą koncertową i leżakownią (przyszłe restauracje) powstaje budynek E ze 157 mieszkaniami. W jego konstrukcję wkomponowana zostanie zabytkowa elewacja budynku browarnianej butelkowni. Poza powstającym budynkiem w ramach projektu powstanie jeszcze jeden budynek mieszkalny z 200 mieszkaniami - zostanie zbudowany w miejscu istniejącej do dzisiaj hali. zobacz na mapie Gdańska

Trwają prace w obiektach zabytkowych. To właśnie na terenie Browaru powstaną pierwsze prawdziwe lofty w Trójmieście (nowe mieszkania o podwyższonej wysokości z antresolami to soft lofty). Powstaną one m.in. w magazynie słodu. Mieszkania będą także w zabytkowej willi dyrektora. Pod jej nowym dachem zaprojektowane zostały dwa obszerne, dwupoziomowe apartamenty.

Prace zakończyły się już w budynku byłego szaletu (jest tu fryzjer), stajni (przedszkole) oraz transformatorowni (sklep). Prace trwają także w budynku, gdzie były biura dyrekcji browaru.

- Na dzień dzisiejszy planujemy, że znajdą się tutaj, przynajmniej w części budynku, biura naszej firmy - informuje Katarzyna Sasiak, dyrektor sprzedaży w firmie Górski.
Za projekt odpowiadają pracownie ART Biuro Projektowe Wojciecha Wyki i Biuro Inwestycyjne RG Ryszarda Grudy.


Lipiec 2014. Podziemia pod browarem przed rozpoczęciem remontu

Opinie (120) 3 zablokowane

  • Pamiętam jak ochoczo, szybko i sprawnie władze Gdańska (29)

    'przyklepały' sprzedaż Browaru 'Hevelius' Grupie Żywiec (Heineken)... Setki lat tradycji piwowarstwa gdańskiego poszło się... To był ostatni z istniejących kiedykolwiek w Gdańsku browarów.

    • 169 8

    • Adamowicz był wtedy chyba radnym miasta. (1)

      głosował 'za'.... A potem poleciało w miarę szybko. Tu link do strony niniejszego portalu. Trzeba oczywiście skopiować i wkleić....
      http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Skonczyl-sie-browar-we-Wrzeszczu-n18333.html

      • 21 4

      • To dobrze

        Będziecie mniej piwa pili obszczymury. Do roboty się weźcie a nie browar od rana do wieczora i 500+

        • 1 5

    • to kostecki i wszystko w no temacie no chyba że o wodzie chcecie popisac

      • 8 1

    • (1)

      Wesoło mieszkańcy będą mieli niby ściany wygłuszone a co sie będzie na zewnątrz działo masakra wspolczuje

      • 10 13

      • współczuj sobie głupoty

        • 10 5

    • A Amber? ;-) (2)

      • 5 7

      • Amber to Bielkówko, a nie Gdańsk.

        i jest bez tradycji.

        • 22 6

      • gold?

        • 3 1

    • (1)

      Żart imprezownia pod mieszkaniami...

      • 17 5

      • no i?
        przeszkadza, nie kupuj.

        • 0 0

    • Przez te setki lat tradycji jedne browary powstawały, inne upadały, jak wszędzie. (11)

      Teraz w Gdańsku mamy kilka browarów restauracyjnych i wciąż powstają nowe

      • 16 18

      • R-E-S-T-A-U-R-A-C-Y-J-N-Y-C-H ??? (10)

        Człowieku, widać, że nie masz pojęcia jaka jest różnica pomiędzy browarem z prawdziwego zdarzenia, a warzeniem piwa w knajpie na potrzeby doraźne wyszynku..... Hahahaaaa ! 'Restauracyjne' ! I to jeszcze 'browary' ! :)

        • 22 22

        • A Ty nie masz pojęcia jak wygląda obecnie piwowarstwo. (4)

          • 18 7

          • Woda+spirytus+koncentrat = piwo (3)

            Tak powstaje obecnie piwo i dlatego od lat go nie piję.

            • 14 9

            • Gościu śniegowy, żal mi cię. Nikt nie dodaje do piwa spirytusu, musiałby zapłacić akcyzę (2)

              Już Urzędy Skarbowe by nie popuściły.
              Poza tym rozmawiamy o piwie, nie o koncernowych sikaczach.

              • 10 9

              • Hahaha naiwny

                • 6 7

              • 1. Akcyzy nie pobiera Urząd Skarbowy, a Celny.
                2. Od piwa też się płaci akcyzę, ale od PLATO a nie od % alc i jest ona niższa.
                Tu chodzi o coś innego.
                Jeśli do piwa doda się alkoholu z zewnątrz w postaci spirytusu - taki napój przestaje być piwem, a staje się napojem alkoholowym (jak nalewka). Podchodzi wówczas pod wyższą akcyzę i traci przywileje które przysługują piwu.
                Te przywileje to możliwość reklamy i brak obowiązku banderolowania.
                A więc - jeśli do piwa miałby być dolany spirytus - to wówczas butelka musi mieć naklejoną banderolę.
                Poza tym - wożenie drewna do lasu się nie opłaca.
                W browarze można uzyskać dokładnie takie same efekty, jak w gorzelni. Przykład - wysoko odfermentowane tzw. "napoje na bazie brzeczki piwnej" z browaru Sulimar z Piotrkowa. Procent mają na poziomie jabola, a banderoli brak. A więc - jeśli to się opłaca w tą stronę, to w drugą nijak nie może się opłacać. Posmak spirytusowy natomiast w piwie można odczuwać. Są to tzw. "fuzle" - czyli produkty pracy drożdży w nieprawidłowym środowisku. Np. - dolne drożdże w wysokiej temperaturze. Są też inne triki stosowane przez browary w celu jak najgłębszego odfermentowania brzeczki, co daje opisywany efekt.
                Żeby sprawie dodać smaczku...
                Kiedyś, w czasach słusznie minionych - spirytus do piwa BYŁ dodawany!
                Dlaczego?
                Ano dlatego, że w gospodarce niedoboru często brakowało jęczmienia browarnianego (zboże o wyższych parametrach słodowniczych, niż to przeznaczone bezpośrednio do spożycia), a spiryt gorzelniany był zawsze. Plan trzeba było wykonać, więc...
                W obecnych czasach ta praktyka z całą pewnością NIE występuje.

                • 5 0

        • Lepsze restauracyjne niż nic (4)

          Wielkich browarów ani rzemieślniczych teraz nikt w dużych miastach nie stawia, na prowincji jest taniej.
          W okolicy Trójmiasta masz Amber w Bielkówku, Alebrowar w Nowej Wsi Lęborskiej. Poza tym Gościszewo, Semlin, Bytów, Kościerzyna - małe browary, ale są.

          Jeśli dla ciebie browarem z "prawdziwego zdarzenia" jest tylko fabryka, to idź do Biedry po Vipa i przestań się wymądrzać

          • 30 6

          • (1)

            Puck...

            • 5 1

            • ...Szymbark, Rumia

              Wciąż przybywa, wiem.

              • 5 1

          • vip byl robiony w browarach lodzkich. (1)

            tez moglibysmy produkowac piwo dla biedry imiec z tego zysk.

            • 0 2

            • to lepiej niech tu powstanie bardzo fajny fragment miasta, a nie w idealnym miejscu do zycia przemysl

              • 2 0

    • Zwlaszcza, ze za czasow PRL jakosc wyrobow byla na swiatowym poziomie (2)

      i nie mogli nadazyc nad produkcja. Tak, pierdu, pierdu.

      • 8 2

      • jakość była jaka była (1)

        ale z produkcją to nie mogli nadążyć, taki jest fakt. -)

        • 8 1

        • Bo produkowali tradycyjnymi metodami, które są czasochłonne

          Teraz jest technologia HGB, kilka dni fermentacji, w butelki i do sklepów.

          • 5 3

    • Niebyło tak od poczatku jak jest w linku.tylko zupełnie inaczej !Najpierw Miasto zainwestowało grube miliony w Browar (2)

      Potem znalazła sie Australijska firma krzak ,przed która ostrzegano władze miasta że nikt tej firmy nie zna . Firma zobowiazała sie na wielo milionowe inwestycje w browar bo miasto wykonało juz sporą czesc inwestycji!! Firma Krzak kupiła dzieki temu browar za grosze w zamian za inwestycje w browar i jego prowadzenie. Gdy tylko otrzymali browar na własność sprzedali browar z ogromnym zyskiem grupie Żywiec której właścicielem był Holenderski Heineken .Holnderski browar znany jest na świecie z tego że niszczy konkurencje na wszelkie sposoby.I ma najgorszą opinie z mozliwych!! Dokladnie to samo robili w Polsce wykupywali lokalne browary tylko poto by je zniszczyc i zaorac działkę sprzedac!!To samo zrobili z browarem rodziny Heweliusza :" Hevelke" Sprzedali teren pod budowe!! Australijska firma jak tylko otrzymała kasę zakonczyła działalnosc i niebyło kogo skarżyć.A holenderskie cwaniaki powiedziały ze zobowiazania nieprzechodza nanich.Dlatego przegrali urzedasy sprawy w sądzie . Dla przypomnienia prezydent trafił za kratki za łapownictwo ale radni nie mieli zadnej odpowiedzialności. Identycznym przykładem była hala brezgowa teren wynajmował za grosze były radny miasta z SLD ich koles !!Mimo ze pokazywano radnym ogłoszenia o sprzedarzy tej hali wystawione przez tego oszusta to i tak przedłuzyli mu dzierzawe miesiac pózniej hala teren został sprzedany za miliony dla tego oszusta ,a Budyń podkulił ogon i powiedział ze nic niezrobi bo i tak przegramy sprawe wsadzie ,ale gdy przedłuzał dzierzawe to wiedział co robił ciekawe ile łapówki dostał?

      • 17 0

      • budyń tez skonczy za kratkami.

        na to sie zanosilo od dluzszego czasu.

        • 10 0

      • a czy z australiczykami nie przyszedł czasem pewien prałat ?

        • 4 1

    • Istniał

      przez 124 +/-2 lata. jeszcze niedawno na słupie bramy głównej wisiała pamiątkowa tablica. Rok przed zamknięciem wykopano nowa (następną) studnię głębinową (tylko woda ze studni głębinowych była używana do produkcji tut. piwa). Wszystko poszło w ch..! Niby coś tworzą, ale to wszystko to tylko podróbka, do oryginału nawet się nie zbliża!

      • 2 0

  • Jak pojada z rozmachem

    Jak w galerii metropolia to będzie luxtorpeda

    • 32 7

  • Nie zapomnijcie o (1)

    BIEDRONCE

    • 53 9

    • Juz jest Kuźniczki

      • 1 1

  • kino jest, sala koncertowa jest - tylko piwa nie ma (2)

    mysle ze w tej calej koncepcji zabraklo miejsca na browar rzemieslniczy ktory jakos bylby chyba idealnym dopelnieniem oferty kompleksu?

    inna sprawa to ze prl nas mega skrzywdzil. 30 lat temu w nowym jorku takie zagospodarowanie dawnego terenu poprzemyslowego bylo juz powszechna norma, u nas garnizon i browar to pierwsze jaskolki. mam nadzieje ze nie ostatnie, mamy jeszcze conieco w stoczni przeciez..

    tylko czemu polski deweloper tak lubi architekture ala galeria handlowa? gen kartuski?

    • 31 11

    • (1)

      Przeczytałeś cały artykuł?

      • 7 2

      • tak, ale chyba nie zrozumialem.

        przepraszam.

        • 4 2

  • Lokale w Garnizonie ledwo zipią (5)

    Przeinwestowane, za dużo lokali za mało klientów, wysokie czynsze, rotacja właścicieli i przez to ceny jedne z wyższych w Trójmieście.

    • 78 14

    • Ale ze co? Plajtuja? :) co za bzdury :)

      • 11 2

    • Jedne radzą sobie lepiej inne gorzej. Fakt, że utrzymanie jest bardzo kosztowne

      A z klientami różnie.

      • 7 1

    • tak to jest jak próbuje się zastąpić wolny rynek urzędowymi weosłymi pomysłami

      Ktoś se wymyślił w ramach rewitalizacji, żę powstanie tam zagłębie lokali z żarciem. Poszły dotacje na rozpoczęcie działalności gospodarczej, powstały jedna obok drugiej hipsterskie knajpki z naleśnikami, mleczkiem z soją i sushi i cenami z polskiej agencji kosmicznej. Minęły okresy ochronne, kończą się dotacje - knajpy plajtują. Za duża podaż, za mały popyt w tym miejscu.

      • 11 4

    • hahaha, a byłeś w jakiejkolwiek knajpie na Garnizonie? (1)

      tam w tygodniu czasem trudno o miejsce, nie mówiąc o weekendzie. Pierwsze kanjpy mają już po 4 lata i jakoś nie widać, aby sie zawijały, a nowe przybywają proporcjonalnie do ilości zabudowy, Hossa wbrew pozorom bardzo dba o to, żeby konkurencja nie była zbyt wysoka, bo jak lokal nei zarabia, to oni czynszu tez nie dostaną

      • 8 5

      • hahaha

        Od 5 lat to Hossa nie wynajęła wielu lokali w pierwszym budynku od strony Marmolady. Właśnie zbankrutował tam salon masażu. Z drugiej strony ostała się Żabka, jacyś stomatolodzy i przedszkole. Reszta plajtuje co chwilę i szuka szczęścia ktoś inny. W lokalach od strony nowego biurowca pustki, oprócz Lulu, Kantyna ma nowego właściciela. Na nowszej części wiecznie pusta Otwarta, z Eliksira uciekają wspólnicy, po sklepie z winami jakieś sushi próbuje sił, marna Kreatywna i mleczak pod nazwą Kucharia. Jak pojedziemy dalej to mamy przerost formy nad treścią w postaci Pobitych gdzie ceny wywindowali tak jakby sam Amaro u nich gotował, a obok Ping Pong gdzie ludzie bywają zawsze pierwszy i ostatni raz. O pozostałych lokalach nie ma co wspominać.

        • 13 4

  • (4)

    W Browarze jest takie samo życie jak w Metropolii. Puste lokale do wynajęcia. Niestety to nie Garnizon

    • 54 6

    • pytanie formalne

      czy te tereny tez pochodza z podpalenia?

      • 2 1

    • (2)

      Zostaly dwa wolne lokale w browarze (bloki banku gislodarstwa krajowego). Pozostale trzy sa zajete: Chochla z zupami, kosmetyczka, ktora bedzie na dniach otwarta i chyba fryzjer sie wprowadza niedlugo.

      • 0 1

      • (1)

        2 na 5 wolnych, na razie z tych 5 działa jeden
        normalnie euforia

        • 2 1

        • Sa w ofercie od ok. 7 miesięcy., a BGK nie ma cisnienia aby jak najszybciej je wynajac. Panstwowe to moga stac i sie kurzyc. Na garjizonie jest wiecej pistych

          • 2 0

  • co za cymbał zaprojektował (6)

    salę koncertową, ze ścianami z gołej cegły, bez przykrycia materiałem zapewniającym odpowiednie rozchodzenie się dźwięku. Przecież w takiej sali w ogóle nie będzie akustyki. Projekt ładny, ale niefunkcjonalny. Podobnie spaprano Centrum Spotkania Kultur w Lublinie - Filharmonia Lubelska nie może dawać normalnych koncertów bo połowa widowni nic nie słyszy.

    • 26 15

    • Ten cymbał, który za to odpowiada to Arkadiusz Hronowski, (3)

      człowiek, który z betonowej, stoczniowej hali stworzył jedną z najlepiej brzmiących sal koncertowych w Polsce. Nie czepiaj się zwykłych wizualek, a przyjdź na pierwszy koncert po realizacji i wtedy ocenisz czy cymbał czy nie cymbał.

      • 26 2

      • z tego co mi wiadomo (2)

        to wspomniany przez Ciebie Pan jest muzykiem i właścicielem B90 - a nie projektantem i architektem. Tam jest mega nagłośnienie więc czy jest akustyka czy nie, to i tak wszyscy słyszą muzykę. Poza tym B90 jest typowym klubem nastawionym na koncerty masowe. Tymczasem sala z projektu w Browarze Kultury z miejscami siedzącymi przypomina raczej filharmonię, niż umpa-umpa klub w stoczni więc od takiej sali wymaga się, by bez potrzeby stosowania systemu dźwiękowego niczym z Opener'a dało się posłuchać muzyki na żywo.

        • 3 2

        • Zaczyna się polemika fachowców.

          • 10 0

        • ale potrafi wokół siebie stworzyć zespół dobrych fachowców od umpa umpa.

          Chyba ktoś tu wylewa złość, że nie dostanie zlecenia, bo z tego co się orientuję ekipa B90 potrafi sama ogarnąć akustykę. No ale upma upmpa w B90 to nie pimpa pimpa w Browarze.

          • 6 1

    • Nagłośnienie w B90 jest tragiczne... stojąc 5 metrów w bok od sceny nic nie słyszysz (1)

      • 1 3

      • To prawda, B90 to najgorzej ever nagłośniony klub w Polsce. Kompletne dno i metr mułu!!!

        • 1 2

  • ee

    szkoda zabytku i tyle

    • 23 14

  • Okna połaciowe to konserwatorska zbrodnia

    każdy fachowiec to wie

    • 29 2

  • (1)

    Widząc jakim wałkiem i pralnią pieniędzy jest Metropolia możemy liczyć na wspaniałą inwestycję z tłumami chętnych melomanów.....

    • 35 10

    • młode muszelki galerianki maja nowe miejsce pracy

      • 6 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.