Fakty i opinie

Eksperymenty Anglii i dyscyplina Tajwanu w walce z wirusem

Najnowszy artukuł na ten temat

Rząd zdecydował o zamknięciu cmentarzy

Mieszkańcy Tajwanu bardzo poważnie podeszli do zagrożenia koronawirusem i znacząco ograniczyli zakażenia.
Mieszkańcy Tajwanu bardzo poważnie podeszli do zagrożenia koronawirusem i znacząco ograniczyli zakażenia. mat. prasowe

Podczas gdy wszystkie dane naukowe wskazują na to, że przy obecnym poziomie wiedzy maksymalna izolacja jest najlepszą ochroną przed koronawirusem, Brytyjczycy postępują zupełnie odwrotnie: pełne stadiony podczas meczów Ligi Mistrzów, tłumy w metrze i miastach. Będziemy mieli kolejne epicentrum epidemii czy Brytyjczycy pokażą światu, że wszyscy przesadzamy i panikujemy?



W minionym tygodniu porównaliśmy podejście do koronawirusa w Chinach i we Włoszech. Wynika z niego, że Chiny mają świetne wyniki w opanowywaniu epidemii dzięki niespotykanej w większości krajów dyscyplinie i karności obywateli.

Dodajmy od razu, że często jest to karność wymuszona, także zdecydowanymi sankcjami za złamanie zakazów, ale jednak jest faktem, dzięki któremu liczba zachorowań spada i wszystko wskazuje, że Covid-19 jest jeszcze groźny, ale funkcjonowanie kraju powoli wraca do normalności - 95 proc. fabryk pracuje już normalnie i odrabia straty wynikające z przymusowego postoju.

Dlaczego Chiny radzą sobie z koronawirusem, a Włosi nie



Zupełnie inna sytuacja jest we Włoszech, gdzie w niedzielę 15 marca 2020 roku zmarło 360 osób, a nowe zakażenia liczone są w tysiącach. Eksperci są zgodni: to efekt kilkutygodniowej zwłoki, która sprawiła, że wirus rozprzestrzenił się praktycznie na cały kraj. Jak ważna jest izolacja w czytelnych grafikach pokazuje Washington Post w tym artykule. W skrócie: im bardziej ograniczymy kontakty z innymi ludźmi, tym mniej będzie nosicieli wirusa. Im mniej będzie nosicieli wirusa, tym mniej starszych i mniej odpornych osób umrze.

Tajwan - wygrała izolacja i procedury



Z epidemią zadziwiająco szybko poradził sobie Tajwan. To kraj, który typowany był na jeszcze większą ofiarę koronawirusa niż Chiny, bo z nimi graniczy, utrzymuje duży ruch turystyczny i biznesowy. Ale typowali tylko tak ci, którzy nie wiedzą jak bardzo Tajwan był przygotowany na epidemię.

Maski to obecnie normalny widok na ulicach. Od czasu SARS jest to przejaw lojalności wobec społeczeństwa, traktowany jak obywatelski obowiązek - mówi James Chang z Ministerstwa Spraw Zagranicznych w Tajwanie.
Wszystko dzięki bolesnym doświadczeniom wirusa SARS, który w latach 2002-2003 zabił 73 obywateli tego kraju, a tysiące ciężko chorowało. Od tego czasu w Tajwanie jest Narodowe Centrum Dowodzenia Epidemiologicznego - to instytucja, której musi słuchać każdy minister, a także władze lokalne. To w nim działają dochodzeniowcy, którzy przez 24 godziny na dobę analizują każdy przypadek zakażenia. Wszyscy zaczęli pracować w systemie ciągłym już na początku roku, gdy Chiny dopiero nieśmiało przebąkiwały, że może być groźnie, a reszta świata bawiła się w najlepsze. Tajwan zaczął wtedy badać swoich obywateli wracających z Państwa Środka i wprowadzać kwarantannę u wszystkich, którzy mieli choćby nieco podejrzane objawy. Był przy tym także surowy dla każdego, kto zlekceważył zalecenia. Gdy odkryto, że jeden z mężczyzn poszedł na dyskotekę bez maseczki, nie tylko trafił na przymusową izolację, ale musi jeszcze zapłacić równowartość niemal 40 tys. zł grzywny. To przypadek praktycznie jednostkowy, większość mieszkańców zachowuje się bardzo odpowiedzialnie.

- Maski to obecnie normalny widok na ulicach. Używają ich praktycznie wszyscy, mimo że nie każdy wierzy w ich skuteczność, ale od czasu SARS jest to przejaw lojalności wobec społeczeństwa, traktowany jak obywatelski obowiązek - mówi James Chang z Ministerstwa Spraw Zagranicznych w Tajwanie.
Śledczy nie tylko sprawdzają osoby, które powinny przechodzić kwarantannę, ale błyskawicznie ustalają wszystkich, z którymi mieli kontakt w ostatnich dniach. To setki osób, których dokładne dane znane są praktycznie następnego dnia. One także przechodzą testy i w razie potrzeby są izolowane. Poziom ryzyka i konieczność określają analitycy, którzy są wybierani spośród najlepszych, których nie brakuje - ta praca jest nie tylko wyznacznikiem wysokiego statusu społecznego, ale też bardzo dobrze opłacana. Analityk wirusowy zarabia w Tajwanie więcej niż ministrowie. Przy tym w okresie epidemii praktycznie nie wychodzi z centrum - tam śpi, je i pracuje po kilkanaście godzin na dobę.

Narodowe Centrum Dowodzenia Epidemiologicznego opracowuje także każdy komunikat medialny. Jest w nim zawsze informacja o zasadach postępowania i zaleceniach higienicznych oraz szczegółowe dane na temat wykonanych prac: liczba izolowanych osób, liczba przebadanych i poddanych kwarantannie. Nie ma za to podawania miasta, z którego pochodzili zakażeni. Izolowane osoby nie są pozostawione same sobie. Mają opiekę medyczną, jeśli trzeba to także psychologiczną i zasiłek w wysokości równowartości 127 zł dziennie.

Brzmi profesjonalnie? Zapewne, efekty też to potwierdzają. Liczba chorych w Tajwanie jest już mniejsza niż w Polsce.

"Ospa party" na wyspie



Na meczu Liverpoolu tylko nieliczni Brytyjczycy obawiali się koronawirusa.
Na meczu Liverpoolu tylko nieliczni Brytyjczycy obawiali się koronawirusa. mat. prasowe
Całkiem inną drogą chcą iść natomiast Brytyjczycy.

- Nosicielstwo koronawirusa przez większość mieszkańców Wielkiej Brytanii to jedyny sposób, by Brytyjczycy uzyskali odporność na Covid-19 - mówi Patrick Vallance, doradca ds. nauki premiera Wielkiej Brytanii Borisa Johnsona.
Szaleniec czy wizjoner?

Nawet jeśli ziści się plan władz dotyczący nabrania odporności i wyspiarze poprzez swoiste "ospa party" nabędą przeciwciała, wcześniej umrze masa starszych osób.
Patrząc na epidemie historycznie, widać fazy, które praktycznie zawsze są takie same. Zaczyna się od szybkiego wzrostu zachorowań, a potem osiągnięcia szczytu (w Chinach i Tajwanie mamy go zapewne za sobą), który zwiastuje powolne opanowanie epidemii. Potem są jednak tzw. rzuty, czyli pojawianie się nowych ognisk choroby w różnych miejscach. Na razie wszystko się zgadza - patrząc globalnie, kolejnym ogniskiem jest Europa. Patrząc lokalnie: Włochy i Hiszpania. Na końcu mamy do czynienia z tzw. ogonem epidemii, czyli spadkiem liczby zachorowań we wszystkich ogniskach.

Według rządu Wielkiej Brytanii izolacja nie ma tu nic do rzeczy. Fakty świadczą o czym innym? Tym gorzej dla faktów...

- Wielu naszych rodaków straci swoich bliskich - mówi premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson.
- Wielu naszych rodaków straci swoich bliskich - mówi premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson. mat. prasowe

Jak oceniasz decyzje brytyjskich władz?

popieram je, nie można popadać w paranoję 6%
mam mieszane uczucia, ale czas pokaże 21%
to szaleństwo, ryzykują zdrowiem wielu ludzi 73%
zakończona Łącznie głosów: 5992
Brytyjczycy podjęli niebezpieczną dla zdrowia narodu grę - chcą wygrać z epidemią... pozwalając się jej rozprzestrzenić. Na ostatnim meczu Liverpoolu w piłkarskiej Lidze Mistrzów mogliśmy oglądać pełne trybuny stłoczonych kibiców, podobnie jest w środkach transportu publicznego. Na ulicach też tłumy, szkoły i instytucje nie są zamknięte. Władze Wielkiej Brytanii zgadzają się, by przez koronawirusa zachorowało większość mieszkańców, bo przebyciu choroby (często bezobjawowym) będą już mieli w organizmie przeciwciała, które pozwolą im być odpornymi. Rzeczywiście ponowne zachorowania liczy się nawet nie w procentach, a promilach. Trzeba jednak założyć coś, czego w żaden naukowy sposób nie potrafimy na razie udowodnić: że koronawirus nie będzie mutował. Historia uczy jednak, że nie zawsze tak się zdarza.

- Dystansowanie społeczne działało w Chinach, Singapurze i innych krajach - podkreśla Alan McNally, profesor genomiki mikrobiologicznej ewolucyjnej na Uniwersytecie w Birmingham. - Musi istnieć połączenie dystansowania społecznego i szeroko zakrojonych testów, a następnie kwarantanny zarażonych osób w celu powstrzymania epidemii - i ta kwarantanna nie powinna być w domu, gdzie zobaczymy duży poziom rodzinnej transmisji, ale w specjalnych miejscach kwarantanny - dodaje, ale jego głos - podobnie jak innych naukowców - jest przez brytyjski rząd pomijany.
Jaką cenę zapłaci Wielka Brytania za "ospa party" - czas pokaże.

Gospodarka jest najważniejsza. Czy na pewno?



Kurs brytyjskiego funta jest na dnie, a brytyjska gospodarka na skraju recesji.
Kurs brytyjskiego funta jest na dnie, a brytyjska gospodarka na skraju recesji. zrzut ekranu - platforma brokerska XTB
Analitycy zauważają, że w brytyjskim eksperymencie może chodzić o gospodarkę. Zamykanie szkół, instytucji, restauracji i inne ograniczenia bardzo negatywnie wpływają na biznes i PKB. Tymczasem Brytyjczycy wciąż jeszcze liżą rany po Brexicie. Kurs funta brytyjskiego do amerykańskiego dolara regularnie wyznacza nowe rekordy spadków. Giełda pikuje, a nastroje są fatalne.

Nasz rząd gra w ruletkę ze społeczeństwem - Richard Horton, redaktor naczelny "Lancet", najbardziej prestiżowego czasopisma medycznego w Wielkiej Brytanii.
Namawianie ludzi do pozostania w domach z pewnością nie pozostałoby bez wpływu na popyt wewnętrzny. Wzrost PKB Wielkiej Brytanii w trzecim kwartale 2019 roku wyniósł zaledwie +0,3 proc. To najgorszy wynik od 2010 roku. Brytyjczycy są na skraju recesji, a produkcja przemysłowa (mierzona miesięcznie) spada cały czas. Pamiętać trzeba przy tym, że stopy procentowe są na historycznych minimach i nawet wszechmocny dotąd Bank Anglii traci możliwości, pozwalające pobudzać gospodarkę.

Nikt wprost nie powie, że brytyjski rząd postanowił poświęcić część społeczeństwa w zamian za utrzymanie reszty kraju na ekonomicznej powierzchni. Są już jednak tacy, którzy pokusili się o analizy ile może to przynieść ofiar. Jeśli pod uwagę weźmiemy dane o śmiertelności koronawirusa, przyjmując za właściwe najniższe z obecnie podawanych, czyli poziom śmiertelności w wysokości 0,04 proc. populacji (zakłada on jednak poziom izolacji, jakiego w Wielkiej Brytanii nie ma) to życie straci w tym eksperymencie ponad 26 tys. mieszkańców Wielkiej Brytanii. Jeśli uwierzymy natomiast, że bliższe prawdy jest 3 proc. śmiertelności (to najwyższy podawany poziom) to ofiar eksperymentu będzie... ponad 2 miliony. To byłby koniec nie tylko gospodarki, ale i całej Wielkiej Brytanii, jaką znamy.

- Nasz rząd gra w ruletkę ze społeczeństwem - skomentował na łamach The Guardian Richard Horton, redaktor naczelny "Lancet", najbardziej prestiżowego czasopisma medycznego w Wielkiej Brytanii.
Po zmasowanej krytyce rząd Wielkiej Brytanii zapowiedział w niedzielę, że będzie izolował osoby starsze niż 70 lat. Działania chce jednak zacząć "w najbliższych tygodniach". Obecnie liczba zarażonych koronawirusem wynosi tam 1 tys. 372 osoby, 35 osób już zmarło.

Opinie (496) ponad 10 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • Anglicy w ostatnich miesiącach (31)

    Przebijają głupota wszystkie możliwe mury. Dodam że mam rodzinę w Anglii (żyją tam +20lat) i sami wierzą w te brednie co mówi ich rząd...

    • 317 44

    • Apeluje do wladz Polski! (15)

      Zakaz wjazdu dla Polakow z UK, Francji, Wloch do Polski. Siedzcie se tam, gdzie was wywialo.

      • 118 16

      • U nas jazda zacznie się jak zrobi się cieplej i wylęgną się komary (8)

        • 8 29

        • (7)

          A co do tego mają komary ??

          • 17 3

          • (6)

            Krew.. poprzez krew też się wirus przenosi... covid leczony jest tymi samymi lekami co malaria, więc są środowiska naukowe które wykazują, że to wirus, ktory przenosił będzie się podobnie jak malaria- a więc komary będą ją przenosic...

            • 11 21

            • (2)

              epidemiolog mówił, że kobieta zarażona covidem urodziła zdrowe dziecko więc nie przenosi się przez krew

              • 9 5

              • dziwne

                na bbc napisali cos wrecz wprost przeciwnego. Google -> newborn with coronavirus

                • 5 2

              • Hint: Łożysko

                • 3 1

            • Buhahaha (2)

              To żeś mnie rozbawił. Leczony tymi samymi lekami bo przecież nie ma różnicy pomiędzy pierwotniakiem wywołującym malarię a coronavirusem. Skąd Ty te teorie naukowe wyciągnąłeś? Chyba z tego uniwersytetu gdzie autorytetem jest genetyk Miczurin, który twierdził iż cechy nabyte (np. ucięta kończyna) się dziedziczą.

              • 15 5

              • Dziedziczą się (1)

                Może nie odcięta kończyna ale inne rzeczy tak. Poczytaj.

                • 1 8

              • "cechy nabyte" - mówi ci to coś?

                • 5 0

      • Przecież są już regulacje w tym zakresie. (2)

        Powrót = 14 dniowa, przymusowa kwarantanna.

        • 19 4

        • To wiele zmienia...

          • 5 2

        • Ale ci co przyjechali w ostatnich 2 tygodniach, gdzie wirus już tam szalał a u nas jeszcze nie, nie przechodzili kwarantanny :(

          • 10 1

      • Oj, popieram. Od 2 tygodni mówię żeby zamknąć granice i już byłby spokój... a nie, tu przyjeżdża ciocia z Anglii, tam wujek z Włoch:(

        • 22 2

      • apel przyjety

        • 3 2

      • Nas wywiało?!To nasza Polska kochana nas wykopała

        • 7 5

    • (1)

      dobrze, że jednak wyszli z tej unii

      • 36 6

      • Anglia już tonie, odbili od ue, przypodobują się usa, kraj opanowany przez kolorowych - już po nich

        • 18 6

    • Za to my jesteśmy lepsi (9)

      "zamknęliśmy" granice, tak, że ruch tylko na jednym przejściu wzrósł z 5 do około 20 tysięcy osób, tworzą się tam ogromne skupiska ludzkie a jedyne co się robi to mierzy temperaturę i wypełnia druki. Na lotniskach to samo. Jak ktoś jest chory, to ma "kwarantannę" na którą jedzie sobie wesoło autobusem i tramwajem w dodatku rząd chce ściągnąć zza granicy dziesiątki tysięcy ludzi. Pacjenci tłoczą się w sklepach i przychodniach (korona-pozytywni kłamią żeby uniknąć ostracyzmu a zdrowi symulują, bo chcą mieć zrobiony test). Statystyki też o kant d.. bo każdy kraj ma inne procedury i testy, nikt nie mówi jaka była faktyczna przyczyna śmierci, tylko że denat było korona-pozytywny, mógł zginąć w wypadku motocyklowym a i tak podbije śmiertelność. I tak jeszcze długo można by wymieniać.

      • 30 8

      • ruch ok, ale potem kwarantanna 14 dni - to automatycznie zmniejszy ruch jak delikwent (3)

        będzie musiał 14 dni pobyć w kwarantannie (następnym razem 10x się zastanowi czy warto jechać czy może przełożyć wyjazd o miesiąc, dwa)

        • 8 4

        • (2)

          Ruch się nie zmiejszy. U nas agencja wymyśliła, że załoganci z Trójmiasta będą latać teraz przez Berlin. Z Gdyni busem do Berlina i samolotem na statek do UK. Jak zamkną ruch lotniczy DE/UK to będą całkiem podmiany busem. Najbliższa podmiana załogi we wtorek. Przynajmniej przez te 2 tygodnie kwarantanny zrobię większy remont w domu. Lodówka już zapełniona. Browar i Whisky się chłodzą. We wtorek żona z synem na dwa tygodnie jedzie do rodziców, a ja w środę rano wpadam na cztery tygodnie do domu. Chętnie posiedziałbym nawet i pół roku w domu, ale niestety w trakcie pobytu w domu jestem na bezpłatnym urlopie i firma nie płaci.

          • 5 1

          • Danger

            Ferry Don't

            • 0 0

          • Masz pracę, która wymaga przemieszczenia się. Ale ruch się zmniejszy, ponieważ w wielu branżach wyjazdy służbowe są wstrzymane.

            • 2 0

      • (4)

        A jakim cudem ruch wzrósł z 5 do 20 tys.?

        • 1 2

        • (1)

          Jakim cudem? Ruch kołowy na przejściach granicznych wzrósł z powodu zamkniętych lotnisk w Polsce. Teraz najbliższe lotnisko to Berlin-Tegel i tam Polacy przylatują/wylatują.

          • 2 2

          • Samoloty do soboty latały normalnie i jeszcze dzisiaj latają w mniejszej ilości, ale jednak

            • 0 0

        • Z wielu powodów (1)

          - nie dało się ustawić punktu kontrolnego na każdej drodze, więc potworzyły się "lejki"
          - odwołano/przełożono wiele lotów, więc ludzie wsiedli w auta
          - zwykłe zamieszanie, przetasowania pracowników, przerwane urlopy itp.

          • 2 0

          • Może warto sobie przypomnieć, jak wyglądały kolejki na granicach tak ze 25 lat temu? Oczekiwanie trwające kilka godzin to wtedy było nic.

            • 0 0

    • A wy

      Wierzycie w brednie które wmawia nam tv i nasz rząd...

      • 4 7

    • moim zdaniem, działają bardzo precyzyjnie

      wydali konkretne 4 postulaty, a nie 50 często sprzecznych z sobą komunikatów.
      jednym z głównych komunikatów było, żeby osoby starsze w ogóle nie wychodziły z domu, czyli unikali zarażenia, podobnie osoby chore, osłabione czy z objawami przeziębienia /grypy.
      U nas jeszcze do niedawno było pełno osób starszych w sklepach, w tym w ciasnych Biedronkach, bazarach czy u lekarza itp.
      - jedynie czego nie przewidzieli, to zapasy bezpłatnych maseczek ochronnych, my zresztą też nie.

      • 1 1

    • .

      To jakieś dziwne zjawisko dotykające rodaków na wyspach. Też mam rodzinę i trochę znajomych w UK. Wszyscy bez wyjątku, niezależnie od tego, czy mają już brytyjskie paszporty, czy dopiero się o nie starają uważają brytyjski rząd za najlepszy i najbardziej prawdomówny rząd na świecie. O tym, że starają się być bardziej brytyjscy niż królowa Elżbieta nie wspominając. A najlepsze jak pouczają Brytyjczyków odnośnie poprawności mówienia w języku angielskim.

      • 0 0

  • Polska robi za mało testów, chorych jest pewnie kilka razy więcej. Powinniśmy brać przykład z Niemców. (39)

    Robią testy jak w McDonaldzie, każdemu na drogach, młodym. U tych którzy roznoszą wirusa bez objawów. A nie skupiać się tylko na tych którzy już ledwo oddychają. Śmiertelność w Polsce wynosi 2,5%, w Niemczech 0,2%....macie odpowiedź jak sobie Polska radzi z wirusem

    • 152 183

    • Ale to nie jest test ciążowy, chwila i wiesz. To wymaga testu w laboratoriach (11)

      • 44 18

      • W Korei Pld. 8 minutowe testy. Dziekuje, wyjdz. (10)

        Polska zawsze lezala we wszystkim ale teraz to sie zle skonczy. Dziekuje wladzo.

        • 41 52

        • (5)

          Zgadza się są szybkie testy, ale nie dają 100% pewniści.

          • 21 11

          • Powinny dawac milion procent pewnosci. (4)

            Po co robic, skoro w 1 przypadku na 100 moze sie pomylic? Ja p-ole... Jeden pewny, robiony przez tydzien jest o niebo lepszy.

            • 19 13

            • testy na pewno będą się rozwijać i będą coraz szybsze, problemem polskich władz

              wydaje się bezczynność i brak przygotowań od lutego, a nawet wcześniej. Teraz podejmuje się ostrzejsze środki jak zamykanie granic bo brakuje respiratorów, testów, masek itp. a cieżko je zakupić teraz bo nagle wszystkie kraje je chcą w tym samym momencie. Było pomyśleć o tym w styczniu, lutym a nie biernie przyglądać się jak Chińczycy z tym walczą. Wietnamczycy w Polsce (liczna grupa) stosowali już zwiększone środki ostrożności dla wyjeżdżających do Chin i wracających do Polski już dawno (handlowcy) i u nich nie było ani jednego przypadku. Handlowiec mógł wyjechać z Polski do Chin, ale musiał się liczyć z tym , że potem jego sklep zostanie zamknięty na czas kwarantanny dlatego trakotował sprawy poważnie.**** Pamiętajcie - to nie jest tak, że firma która produkuje 10 000 respiratorów rocznie, może nagle zwiększyć produkcję o 100% (tym bardziej 1000%). To wymaga czasu, przygotowania maszyn, zakupu maszyn, przeszkolenia obsługi, zatrudnienia nowej obsługi itp. To nie jest jak pstryknięcie palcami. To trwa.

              • 13 14

            • Niestety miarodajność testów przesiewowych jest bardzo niska (2)

              Lepiej nie mieć pewności bez testu i zachowywać ostrożność, niż uważać się za niezakażonego i siać wirusa dookoła

              • 21 3

              • no co ty nie powiesz (1)

                a nie lepiej jednak poprzez testy przesiewowe wyłapać tych, co obecnie zarażają w Polsce, bo nikomu nie chce PIS robić testy?

                co to za logika? PISowska chyba

                • 7 12

              • Chodzi o niemiarodajność szybkich testów

                • 5 0

        • Wiesz (1)

          W ogole czym sa wirusy?tak krótkie, przesiewowe testy nie daja żadnej pewności

          • 22 5

          • Oczywiście

            Testy przesiewowe nie są miarodajne, nie tylko w tej chorobie, dopiero porządne testy laboratoryjne dają pewność

            • 4 2

        • Polska jest krajem biednym

          A testy są drogie.

          • 5 5

        • Mówisz o teście przesiewowym który ma duży odsetek błędów

          Dokładność ok 80-90%. A więc często skończy się tak: "o super nie mam wirusa" (fałszywy negatywny) i idę w miasto zarażać albo "o cholera jestem zarażony" (fałszywy pozytywny) i zamykają cię na zakaźnym gdzie już na pewno go złapiesz. To dlatego polskie służby wahają się go wprowadzić.

          • 16 3

    • Ale zrobienie testu kazdemu kaszlącemu (4)

      Ktory okaze się ujemny nie daje gwarancji, że ten osobnik za dwa dni nie zalapie od kogos korony. I wtedy co? Przymusowe testy robione po domach 2x w tygodniu by uzyskać pewność? Bredzisz człowieku. To awykonal e. Przestań marudzić, uwazam że skoro granice zamkniete to trzeba uwazac kogo się wpuszcza i tych ludzi wylapywać do obserwacji to bilans strat w ludziach bedzie znikomy

      • 34 15

      • U Niemców wykonalne. Czemu w Wolsce nie? (2)

        • 13 39

        • Niemcy to nie Polska, im mniej testów zrobimy tym mniej będzie zarażonych. (1)

          Taka nasza tradycja jak widać. Jak jest gorączka to wolimy stłuc termometr. Widać to na każdym kroku za dojnej zmiany. Nawet stóp procentowych nie potrafimy urealnić, a potem wszyscy się dziwią dlaczego ceny mieszkań ciągle rosną i na dodatek bardzo szybko. Ano rosną bo rząd nie urealnia stóp i ludzie wyjmują kasę z banków, biorą kredyty i jak szaleni kupują mieszkania bo lokata się nie opłaca, za to kredyt tak. Do czasu.

          • 13 10

          • Współczynnik umieralności

            Wyjdzie dramatyczny.

            • 1 1

      • no wlasnie wykonalne i to bardzo, korea tego dowodzi. szkoly, granice, kina, muzea, galerie trzeba bedzie otworzyc i wtedy trzeba bedzie sprawdzic wszystkich wszedzie. test w 5 min wyniki smsem o 6 rano nastepnego dnia i wiesz czy siedzisz w domu dwa tygodnie czy normalnie jak czlowiek do roboty.

        • 7 3

    • Jaka jest Twoja matematyka ? (4)

      Jesli kolego podzieli ilosc osob, ktore zmarly przez te, ktore sa zainfekowane to nie wyjdzoe Ci 3 %....Masz czas to odsylam Do piwnicy po zeszyt z matematyki. 4,5 klasa to procenty.
      Matematyki

      • 10 12

      • (2)

        takie liczenie jest bez sensu, na razie mamy 3 zgony na 3+13 zakonczonych infekcji czyli 18% ale zbiegnie w dol tak jak wszedzie.

        • 2 0

        • We Włoszech ten wskaźnik rośnie. (1)

          Z 58 % (08.03) do 77% dziś (15.03). To pokazuje, że włoska służba zdrowia leży na łopatkach i kwiczy.

          • 1 3

          • nieprawda - ostatnio spadło z 47 do 42% - we Francji jest chyba 90%

            problem w tym, że to są liczby na dany moment

            jedynie po zakończeniu epidemi mozna dokładnie policzyć - w przypadku SARS samo WHO podawało swoje 'szacunki' na 3-4%, a po zakończeniu musieli podnieść do 9,6%

            ludzie maja tendencje do wyliczania średniej dla całego procesu, co nie jest mozliwe, bo to wróżenie z fusów

            pewnie COVID-19 bedzie gdzieś koło 5% (a moze oi mniej), tyle jest w Chinach, gdzie już epidemia się raczej kończy

            ale to o czym ja mówię, to liczby, które powinny zwracac uwage zainteresowanych na to co dzieje się u nich na danym terenie

            • 0 2

      • Nie możesz liczyć efektywności procesu bez jego zakończenia.

        Liczenie zgonów do liczby nadal chorujących nic nie mówi o śmiertelności.

        • 4 1

    • Zapobiegać. Bardziej ufam modelowi polskiemu. (1)

      • 23 6

      • model polski to chyba brak informacji

        • 4 5

    • leming jak zawsze nie przeoczy zadnej okazji by chwalic sie głupotą !! (1)

      Gdyby kiedy kolwiek ktoś taki miał cos do powiedzenia to by nigdy Internet nie powstał

      • 8 1

      • Dokładnie

        • 2 0

    • śmiertelność w Polsce to 18%

      sorry ale nie można teoretyzować (jak to wielu robi), tylko opierać się na twardych danych, a te są takie

      13 osób wyzdrowiało
      3 zmarły

      to daje 18% na dzisiejszy dzień

      • 5 10

    • Przestań kłamać

      Wcale tak w Niemczech nie jest

      • 1 3

    • Nie zastanowiło Ciebie, że śmiertelność w RFN jest inna nie tylko

      w porównaniu z Pl ale i innymi krajami w Europie?
      Nie wiem czy tak jest, ale Niemcy podobno, gdy ktos był chory na jakąś chorobe, potem zaraził się wirusem i zmarł to ujmuja go jako ofiarę tej pierwszej choroby, a nie koronowirusa.

      • 3 0

    • "A nie skupiać się tylko na tych którzy już ledwo oddychają" -cześć ich pamięci !!!!

      Pewnie nie jesteś w grupie ryzyka . Do czasu !!!!!!!!!!!!!!!

      • 0 0

    • Przykro mi

      Ale wbrew temu co mowia w tv testow jest zbyt malo. Rozchorowalem sie, uzyskałem porade przez tel i jako chorujący na astme usluszalem od lekarza ze objawy jakie mam i towarzyszaca choroba sa wskazaniem do testu ale niestety jest ich za mało i nie moga mi zlecic bo nie bylem np za granica. A ze pracuje w sklepie,podobnie jak żona i mogłem zostac zarazony-mowi sie trudno

      • 2 0

    • Kasa

      Niemcy są bogatsi i ich ma to stać. W sytuacji kiedy nie masz pieniędzy na przetestowanie wszystkich to podejście polskich władz jest poprostu racjonalna i życiową, a nie życzeniowa. Wszyscy chcieliśmy być bogaci i zdrowi. Jak się nie ma wszystkiego to musisz dzielić to co jest dostępne, bo sytuacja jest dynamiczna i nie wiadomo ile potrwa.

      • 2 0

    • d**ilu (2)

      3 przypadki śmierci w pl to nie 2,5 . Puknij się w pustostan

      • 0 1

      • dane na 17.03.2020: 205 zarażonych i 5 zgonów (1)

        Umiesz wyliczyć procent?
        Jak nie, to spójrz:
        100%=205
        x%=5
        205x=500
        500/205=2,439
        x=2,439%
        Czy prawie 2,5. A teraz idź umyj ręce i powtórz trochę matmę.

        • 1 0

        • to żadna tajemnica, majn frojnd

          skoro wśród niemieckich staruszków było prawie zero członków NSDAP,
          a nawet zero głosujących na NSDAP, czy potem na SED (zocjalistisze
          ajnhaic partaj, ze znanym wszystkim nawet gimbusom Erisiem Honekerem)
          to równie sprawnie ukrywają zgony z powodu coronavirusa

          nasz pierwszy C-V też umarł głównie na raka, drugi na stan po przeszczepie itd...

          Niemce są dziwne. Egzotyczne. Kraj zdumień. Dobrzy zmieszani z głupimi.
          Tam w trakcie wajnachstfest ich Turcy jeżdżą ciężarówkami w tłumie,
          a wejście do klopa kosztuje 5, więc szczą po podwórkach. Serio serio.

          Mam żonę Niemkę, wiem co piszę. My też jesteśmy świry, ale oni to czyste Tworki.

          • 0 0

    • Logika

      Jeśli u nas robi się za mało testów i chorych jest znacznie więcej, to znaczy, że śmiertelność jest niższa niż oficjalna. Zgonów nie przeoczysz. W Niemczech jest niska śmiertelność, ponieważ jak pacjent, który ma koronowirusa i choruje na cukrzycę trafia do statystyki "zmarł na cukrzycę". I już Niemcy wychodzą na lidera.
      Akurat to Polska wyjdzie obronną ręką, a Zachodnia Europa będzie prosiła o azyl u nas.

      • 2 1

    • Blad

      Nie masz pojęcia jaka jest śmiertelność, jaka jest zachorowalność więc skąd takie wnioski? Dane trzeba umieć czytać i wyciągać wnioski.

      • 0 1

    • tak powinni robić jak Kidawa gadała każdemu....

      zaczni od tego, że to lekarz kieruje osobę na testy, jeśli po wywiadzie stwierdzi, że nie ma takiego zagrożenia to nie wysyła na badania - trudno to zrozumieć?

      • 0 0

    • skąd te 0,2% ? zobacz ilu wyzrowiało a ilu zmarło 50% na 50%

      • 0 0

  • (10)

    Brytole powariowali...

    • 171 30

    • A jednak USA ich sie nie boi... (5)

      Calej Europie zakazali przyjezdzac poza nimi. Niech sie lacza, noech robia se dobrze. Od Polski wara.

      • 11 15

      • (2)

        Im tez zakazali, nie jestes na biezaco.

        • 22 2

        • Wiele mnie ominelo. UK nie moze latac do USA... Jak zyc?! (1)

          • 9 0

          • ani UK ani Irlandia, także północna. Całe wyspy mają zakaz. Zwłaszcza, że Amerykanie

            też się późno obudzili.

            • 7 1

      • nieaktualne (1)

        masz nieaktualne dane. w sobote Trump zmienił zdanie. juz nie wpuszcza angoli i irlandczyków

        • 19 2

        • nie sposób nie odgadnąć dlaczego zmienił decyzję...

          • 0 0

    • Podejmują za duże ryzyko (2)

      Moim zdaniem za 2-3 tygodnie będzie na późno na zmianę decyzji.
      Opinia publiczna da Im do wiwatu a system zdrowotny wywinie orła..

      • 18 2

      • (1)

        I to jest szansa dla Szkotów. Brytania upada, trzeba spieprzać, póki czas.

        Tzw. Costa Geriatrica (południowa Anglia) nie będzie miała
        lepszej sytuacji niż Lombardia,
        ich piramida wiekowa jest unikalna, sami starcy,
        więc umieralność może sięgać 8%.

        Ye Scots, fleee!

        • 9 2

        • Chyba za dużo wypiłeś i z Włochami ci się pomerdało.

          • 2 2

    • niestety to ich "normalny" stan umysłu

      To jest zimna kalkulacja i decyzja podobna do tych jakich wiele podjął Mr. Churchil w czasie IIWŚ . To co wydaje się wariactwem często jest po prostu skrajnym wyrachowaniem. Jedyna różnica , że Johnsona koniec będzie bardzo smutny i miejsce w historii haniebne.

      • 11 4

  • Bardzo ciekawy tekst (2)

    Takich oczekuję w tych czasach. Konkretnie pogłębionych, a nie zabili go i uciekł. Naprawdę polskie media dają radę w temacie coronavirusa.

    • 210 9

    • Szkoda, ze wladza nie daje rady.

      • 14 29

    • Mnie to bawi to, że Putin tam zrobił swoje, po czym ich zostawł frajerów w recesji;)

      Za chwile beda płacic cła traktowane niczym zewnętrzny kraj spoza UE, dopiero wtedy zobaczą co to recesja:)

      • 1 1

  • Nikt o tym głośno nie powie ale rządy państw zachodniej Europy, liczą że uchodźcy, którzy stronią od służby zdrowia (7)

    pochorują się i tym samym kłopot sam się trochę rozwiąże

    • 75 30

    • (4)

      Chyba Anglicy też na to liczą.Pracujący na czarno nie zgłoszą się do lekarza i zejdą z tego świata.

      • 21 0

      • (3)

        W Anglii nikt nie pracuje na czarno.
        Jest obowiązek meldunkowy nawet, mimo że polski MSZ podaje inaczej.
        Komuna pełna kolego.
        Zapraszamy ;-)

        • 12 12

        • (1)

          Ze co, nikt nie pracuje na czarno?
          Myslisz, ze jak pracuja te wszystkie Ahmedy czy Mohamedy ktorzy przemycani sa w tirach czy na pontonach albo nasi ktorzy pracuja u tzw "polaka" na budowie.
          Ludzie sa po 10 - 25 lat w Anglii a kont w banku nawet nie maja . Wszystko w skarpete i wysylaja do kraju do rodziny.
          Po brexicie moze to sie zmieni ale na razie praca na czarno ma sie dobrze.

          • 26 0

          • Hahaha dobre

            • 2 1

        • Tak, tak

          Nikt nie pracuje na czarno i obowiązek meldunkowy. Takich pierdół to już dawno nie słyszałem.

          • 14 0

    • podobnie jak maja świadomośc jak obciążone są systemy emerytalne

      • 7 0

    • nie uchodźcy

      a imigranci - a to różnica. Tam uchodźców jest może 5% reszta to zdrowie byki, które powinny walczyć o swój kraj. Oni chcą na krzywy *** na socjal się wbić, dlatego kierunki to Wielka Brytania, Norwegia, Szwecja. Zresztą popatrz jak oni wyglądają - byłem w Syrii kilka razy i tam ludzie mają inną karnację. Europa nie ma żadnego obowiązku zapewniać godnego życia każdemu, kto chce tu przyjechać a granice powinny być strzeżone - nawet pod groźbą użycia broni. Jeśli elyyty EU tego nie rozumieją to należy je wy**** na zbity pysk i zastąpić kimś kompetentnym.

      • 0 0

  • (11)

    Anglicy nie byli nigdy zbyt mądrzy...Ale teraz przebili samych siebie.Głupota Level master i pogoń za kasą przesłoniły im wszystko.Szkoda gadać, za kilka dni otworzą oczy.Ale będzie za późno.Przepisywany tam na wszystko paracetamol tym razem nie pomoże.

    • 198 31

    • Nie byli zbyt madrzy... (3)

      Pokazali to chociazby przyjmujac masowo Polakow.

      • 12 14

      • (2)

        Brytyjski wywiad zrobił najlepszy deal na Świecie.
        Bez ani jednego żołnierza, bez ani jednego transportera, bez ani jednego wystrzału, ściągnął 5 milionów białych, katolików, mówiących choć trochę po angielsku.
        Szacun.

        • 18 5

        • W 16 wieku odłączyli kościół od Rzymu i stworzyli (1)

          swój narodowy. Prawo mają o wiele lepsze. Teraz w ramach popierania ekologii rząd Walii pozwala budować ekodomy zasilane energią z paneli oraz np. turbiną wodną. U nas bez podłączenia się pod monopol państwowy - gaz, prąd i kanalizę gucio wybudujesz.

          • 10 3

          • w Walli nie ma pracy, trochę w Cardiff i trochę w Port Talbot i Swansea

            • 0 3

    • No patrz, nigdy nie byli zbyt mądrzy (3)

      a rządzili połową świata a genialni Polacy nawet nie potrafili utrzymać władzy w swoim własnym państwie. To już chyba wolę tą głupotę.

      • 19 5

      • Położenie geograficzne to klucz. (2)

        W bardzo dużym uproszczeniu.

        • 7 3

        • No pewnie, ta biedna Polska (1)

          gnębiona przez swoich sąsiadów w porównaniu do Anglii, która nigdy nie była najeżdżana a wszyscy byli wobec nich ulegli. No ale nie ma to jak znaleźć sobie wytłumaczenie żeby się choć lepiej poczuć.

          • 8 4

          • Liźnij trochę wiedzy geopolitycznej, naprawdę warto.

            • 6 3

    • Nigdy nie byli zbyt mądrzy? W przeciwieństwie do kogo, Polaków?

      Tworząc największe i najpotężniejsze imperium jakie kiedykolwiek istniało? Te... kaczor... stary musi być dumny z ciebie

      • 15 5

    • Nie odzywaj się już półgłówku

      • 0 1

    • Głupoty

      Chyba nie znasz historii. To w Królestwie brytyjskim nigdy nie zachodziło słońce a my w tym czasie przez 123 lata byliśmy pod zaborami. I kto tu nie jest zbyt madry???

      • 2 0

  • Borys chce odmłodzić społeczeństwo (8)

    2 mln ludzi mniej i PKB na głowę od razu wzrośnie

    • 161 7

    • Borys już czesciowo osiagnął to co chciał (6)

      Ok 20 tys Polakow opuszcza jego kraj. Pobierali zasiłki na dzieci, nie pracowali i jeszcze LOT na koszt RP ich zabierze. Reszta co sie nie załapie to tez z czasem pozwija swoje sklepiki z polskimi pierogami i wawelską i z pewnoscia gospodarka brytyjska z tego powodu nie padnie. Tylko u nas tąpnie bo przyzwyczajeni do tamtejszego socjalu wyciągną rękę by tu też im dawać

      • 18 5

      • na koszt RP??? (3)

        a widziałeś ile bilet koszuje ;) ?

        • 5 5

        • 800 zł (2)

          • 2 0

          • ponoć 4000zł, jakiś Zenek się żalił. Mógł nie wracać przecież. W Anglii jest jedno (1)

            lekarstwo na wszystko i nazywa się Paracetamol. Zapewne COVID też będą próbowali tym leczyć na początku.

            • 3 1

            • I czego się żalą? Wyjechali w lepszy świat to niech tam teraz siedzą a nie tu wracać:(

              • 2 2

      • (1)

        Po pierwsze socjal na dziecko w UK jest automatyczny, po drugie socjal na dziecko w całej Europie jest.
        Po trzecie w Polsce socjal jest taki sam jak w Anglii i Europie.
        Po czwarte w Anglii bardzo mało jest polskich sklepów, są to w większości sklepy z polską nazwą i polskimi produktami, właściciele to najczęściej nie Polacy.
        Mam nadzieję że Twój świat jeszcze istnieje.

        • 14 0

        • Nie tłumacz kolego deklowi, bo dekiel Anglię widział jak świnia niebo.
          W Anglii całe rodziny już w trzecim pokoleniu żyją na zasiłkach. Wyjadą Polacy, Węgrzy, Litwini i UK nie na. Nie ma i nie potrzeba do tego corony.

          • 2 0

    • albo wybielić

      2mln śniadych mniej, parę problemów się samo rozwiąże

      • 1 0

  • A królowa gdzie? (12)

    A królową chronią i wywieźli ...

    • 130 2

    • (1)

      Ona jest tak stara że nic jej nie ruszy. Wirusy przy niej to małe dzieci.

      • 27 3

      • Ona ma takie warunki, ze tylko polscy zlodzieje moga sie do niej dostac. Nikt, nic wiecej...

        • 21 0

    • tak jak naszego posła Jarosława (7)

      • 24 7

      • Stac na dwie wieze, gnebil prezydenta, zeby dawal te 2 miliardy... (1)

        Szybko go nie zobaczymy. Tylko on pierwszy sort, bo dzisiaj juz nawet plaszczaki sa drugim sortem.

        • 13 6

        • no chłop się zdziwił najwyraźniej. Pewnie boi się tych 30 ochroniarzy, którzy są przy nim.

          W końcu ryzyko, że któryś z nich będzie miał COVID jest 30 razy większe niż gdyby ich nie było.

          • 4 1

      • (4)

        jak myślicie, Jarek ma już w domu zachomikowany respirator,tak na wszelki wypadek?

        • 18 5