Fakty i opinie

Budowa kanału przez Mierzeję Wiślaną ruszy dopiero w... 2017 r.

Najnowszy artukuł na ten temat

Bukmacherzy: przekop Mierzei Wiślanej nie powstanie do 2022 r.

Rezygnacja z budowy przekopu przez Mierzeję Wiślaną oznacza, że także tor wodny do Elbląga najprawdopodobniej nie zostanie pogłębiony.
Rezygnacja z budowy przekopu przez Mierzeję Wiślaną oznacza, że także tor wodny do Elbląga najprawdopodobniej nie zostanie pogłębiony. fot. Krzysztof Mystkowski/KFP

Budowa kanału przez Mierzeję Wiślaną nie rozpocznie się ani w tej, ani w przyszłej kadencji Sejmu. Nowy termin: 2017 rok.



Czy Mierzeja Wiślana zostanie przekopana?

nie, politycy stracili zainteresowanie tym tematem po zawarciu ugody z Rosją 42%
nie, ponieważ ten projekt nigdy nie miał sensu: był za drogi i zbyt ingerujący w środowisko 30%
tak, ale w odległej przyszłości 18%
tak i to szybciej, niż się dziś wydaje 10%
zakończona Łącznie głosów: 988
Wiceminister infrastruktury odpowiedzialna za sprawy morskie, Anna Wypych-Namiotko przyznała w oficjalnym piśmie do dyrektora elbląskiego portu, że rząd zamierza zaktualizować uchwałę o budowie kanału przez Mierzeję Wiślaną i zapisać w niej rozpoczęcie budowy dopiero w 2017 roku. W praktyce ta decyzja oznacza wyrok śmierci dla inwestycji, gdyż ze wspierania tego projektu wycofują się kolejni strategiczni partnerzy.

Zdaniem wiceminister infrastruktury, przesunięcie terminów jest niezbędne, gdyż poprzednicy przyjęli nierealny grafik. - Konieczne są dodatkowe badania wpływu inwestycji na środowisko - tłumaczy Anna Wypych-Namiotko.

Jednak politycy Platformy Obywatelskiej nie pozostawiają złudzeń: to tylko odwlekanie decyzji o rezygnacji z budowy, w którą i tak już nikt nie wierzy. Rozstrzygnięcie ma więc spaść na następców, a rezygnacja z kanału ma nastąpić samoistnie, gdy do tego projektu wszyscy już stracą cierpliwość.

Zgodnie z założeniami przyjętymi w studium wykonalności kanału, opłacalność inwestycji była możliwa wyłącznie dzięki zaangażowaniu partnerów z Ukrainy i Białorusi, których przeładunki w elbląskim porcie miały stanowić aż 2,5 miliona ton.

- Bez tych inwestycji kanał nie będzie opłacalny, gdyż sam Elbląg czy Warmia i Mazury nie wygenerują dostatecznej masy ładunkowej - uważa dyrektor Portu Elbląg, Julian Kołtoński.

Tymczasem odwlekanie budowy sprawi, że wcześniejsze deklaracje trzeba zrewidować. Nikt nie będzie czekać osiem lat na możliwość zainwestowania w małym Elblągu, skoro można skorzystać z oferty już funkcjonujących portów w Gdyni lub Kłajpedzie - przyznają nieoficjalnie Ukraińcy.

Ze współpracy z elbląskim portem wycofali się niedawno Białorusini, którzy otrzymali możliwość utworzenia Białoruskiego Centrum Towarowo-Logistycznego w gdańskim porcie. Wszystko to sprawia, że konieczna będzie aktualizacja studium wykonalności dla kanału i wpisanie do nowego dokumentu bardziej realistycznego poziomu przeładunków - rzędu miliona ton rocznie. To jednak za mało, by uznać budowę kanału za opłacalną.

Opinie (126) 6 zablokowanych

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.