Fakty i opinie

stat

Buduje modele aut i driftuje po torze

Zobacz w akcji modele RC driftujące na specjalnym torze.


Od lat składa modele zdalnie sterowanych samochodów. Zapragnął jednak czegoś więcej, więc stworzył tor i rozpoczął naukę driftu. W jedenastym odcinku cyklu Pasjonaci przedstawiamy Wojciecha Sieranta z Gdańska.



Czy potrafisz driftować samochodem?

tak, robię to zawodowo 16%
tak, całkiem nieźle 7%
tak, znam podstawy driftu 20%
nie, ale zamierzam się kiedyś nauczyć 15%
nie potrafię driftować 15%
niepotrzebna mi taka umiejętność 27%
zakończona Łącznie głosów: 393
Ma słabość do klasyków. Dlatego na szklane gabloty spogląda z dumą. W jednej stoi Ford Mustang z ognistą karoserią, w drugiej elegancki Chevrolet El Camino. Oba modele w skali 1:10. Stworzone ze starannie dobranych podzespołów. Dopracowane w najdrobniejszych szczegółach.

- Małe dziecko ma zabawki na swoim poziomie, a dorosły facet na swoim. Ale nadal bawi się zabawkami - mówi wprost Wojciech Sierant z Gdańska. Bo choć potrafi przesiadywać godzinami w swoim warsztacie, to do pasji ma zdrowy dystans.

Przygodę z samochodami RC, czyli ze zdalnie sterowanymi modelami aut, rozpoczął wiele lat temu na targach motoryzacyjnych w Katowicach.

- Z wykształcenia jestem ekonomistą, a na co dzień pracuję w branży motoryzacyjnej. Pojechałem więc na targi, gdzie przypadkiem zobaczyłem, jak młodzież driftuje modelami. Kupiłem pierwszy model RC, który niestety szybko się popsuł. Rozebrałem go jednak na części, znalazłem usterkę, naprawiłem i tak się zaczęło - wspomina pasjonat.

Dziś w jego modelarskiej pracowni otaczają go dziesiątki narzędzi i części. Są tu między innymi wały napędowe, regulatory obrotów i silniki elektryczne. Bo mieszkaniec Gdańska buduje modele z podzespołów. - Odpowiednich elementów szukam na całym świecie - przyznaje Wojciech Sierant.

Po latach budowania modeli pasjonat postanowił stworzyć coś większego. Tak powstał tor z nawierzchnią dla driftujących modeli RC. - To specjalnie dobrany dywan, który co najważniejsze jest idealnie równy. Ma to ogromne znaczenie podczas driftowania, czyli techniki jazdy w kontrolowanym poślizgu - tłumaczy modelarz, po czym jego Nissan Skyline GT-R wchodzi w długi łuk. Pokonuje go efektownie i płynnie. - Prawą ręką obsługuje się skręcanie w lewo i prawo, a lewa ręka to z kolei gaz i hamowanie - tłumaczy modelarz, który w rękach trzyma aparaturę.

Jego Nissan Skyline GT-R z napędem na cztery koła bierze kolejny zakręt. Przed modelem jeszcze kilkanaście o różnym stopniu trudności, bo tor jest spory. Ma około 120 metrów powierzchni.

Modelarz cieszy się z każdego dobrze pokonanego zakrętu, bo jak przyznaje, dopiero uczy się driftować. - Techniki driftu w teorii wydają się dość łatwe, ale kiedy postawi się model na torze, okazuje się, że to wcale takie proste nie jest - przyznaje z pokorą Wojciech Sierant, który ma nadzieję, że po paru latach będzie już bardzo dobrze driftować.

Nie jest osamotniony w nauce driftu. Swoją pasją do modeli RC zaraził córkę. - Na początku uczyłam się z grzeczności, ale później spodobało mi się - przyznaje Klaudia, córka modelarza, która driftuje razem ze swoim chłopakiem Piotrem.

- Liczy się opanowanie, pewność siebie i dużo mocy pod palcem - przyznaje Piotr i spogląda na tor. Driftują na nim również inni fani samochodów RC. Używają fabrycznych modeli lub przynoszą własne konstrukcje. Początkujący jeżdżą pod okiem instruktora, bardziej doświadczeni samodzielnie. Dzieci ślizgają się ostrożnie, studenci szaleją i potrafią wypaść poza tor, a ojcowie jeżdżą pewnie i w miarę spokojnie. Każdy driftuje w swoim stylu.

- Jest to chyba marzenie większości facetów, aby bawić się w drift w skali 1:1. W tej chwili bawię się w skali 1:10 i też jest mega zabawa - przekonuje Wojciech Sierant.

Butelki, etykiety i podstawki ze starych gdańskich browarów. Zobacz niezwykłą kolekcję Pawła Kinowskiego z Gdańska.

Butelki, etykiety i podstawki ze starych gdańskich browarów. Zobacz niezwykłą kolekcję Pawła Kinowskiego z Gdańska.

Wykuwa miecze i walczy nimi. Zobacz w akcji Jana Chodkiewicza, który zdobył w Szwecji mistrzostwo Europy we władaniu długim mieczem.

Wykuwa miecze i walczy nimi. Zobacz w akcji Jana Chodkiewicza, który zdobył w Szwecji mistrzostwo Europy we władaniu długim mieczem.

Opinie (62) 3 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.