Fakty i opinie

Budynki, od których bolą oczy

Artus Park przy ul. Długie Ogrody miał nawiązywać do architektury Starego Miasta.
Artus Park przy ul. Długie Ogrody miał nawiązywać do architektury Starego Miasta. fot. Łukasz Unterschuetz

Każde miasto poszczycić się może jakimiś potworkami architektonicznymi. A jak sytuacja wygląda w Trójmieście?



W poszukiwaniu najbrzydszych budynków zaczęliśmy od hotelu Gryf zobacz na mapie Gdańska w Śródmieściu Gdańska. Tuż przy placu Solidarności straszy socrealistyczny kloc w bliżej nieokreślonej barwie. Żółtozielone prostokąty elewacji i uderzająca wprost brzydota budynku sugerować by mogły, że w środku znajdziemy wnętrze charakterystyczne dla hotelu robotniczego.


Tymczasem wnętrze zaskakuje nowoczesną, schludną prostotą i minimalistycznym wręcz wykorzystaniem kolorów. Z jednej strony kontrastuje to z zewnętrzną aparycją budynku, z drugiej należy przyznać, że właściciele wiedzieli, co robią, stawiając na prostotę formy, która może korespondować ze stylem realnego socjalizmu.

Jadąc ulicą Marynarki Polskiej, znajdziemy wątpliwej urody czterokondygnacyjny biurowiec zobacz na mapie Gdańska, w którym siedzibę znalazły niewielkie firmy i hurtownie. Budynek jakich wiele, ale w tym uwagę przyciągają okna. Po szczątkowych modernizacjach w budynku są ich aż trzy rodzaje: nowoczesne z pcv, stare drewniane i... prostokątne luksfery dwóch klatek schodowych, których zwieńczenia wzbijają się nieco ponad bryłę budynku. Ramy na poszczególnych piętrach są różnej szerokości, a wokół niektórych świecą gołe cegły, choć budynek jest otynkowany. Aby było bardziej kolorowo, fasadę ozdobią liczne szyldy i reklamy.
Zaspie trzeba przyznać, że stanowi spójną całość: poszczególne budynki nie rażą na tle innych. Zacznijmy więc od powstałego w 1994 roku kompleksu handlowego Lotnia zobacz na mapie Gdańska. Jakkolwiek budynek cudowną urodą nie grzeszy i atrapy wieżyczek, znajdujące się w jego czterech rogach mogą stanowić przesadę, należy przyznać, że właściciele dbają o jego stan. Ten pawilon handlowy epoki raczkującego kapitalizmu, nie razi na tle reszty osiedla.
Oprócz hangarów ze sklepami i bloków z wielkiej płyty, na Zaspie znajdziemy też nowoczesne budynki kościołów. Świątynia pw. Opatrzności Bożej zobacz na mapie Gdańska przy al. Jana Pawła zdążyła już nieco zniszczeć, zanim ukończono jej budowę. Choć bryła budynku już stoi, tylko część została otynkowana. Nie zaskakuje tak charakterystyczna dla kościołów powstających w tym okresie ogromna połać dachu, przypominająca skocznię narciarską. Dziwić może jednak zegar, który zagościł nad głównym wejściem, jako że jego tarcze bardziej pasowałyby do typowego czasomierza wieżowego.

Jadąc dalej wzdłuż dawnego pasa startowego w stronę stacji Zaspa SKM, miniemy blaszane centrum handlowe zobacz na mapie Gdańska, którego szkaradna aparycja nie zmieniła się od lat. Tuż obok, znad plastykowej namiastki garażu, naszym oczom jawi się kolejny kościół zobacz na mapie Gdańska o imponującej połaci dachu - to parafia pw. św. Kazimierza. Ten jest całkowicie wykończony i utrzymany w jedyny stylu. Tylko jak ów styl nazwać?

Z młodszych budowli przytłaczających swą bryłą warto wymienić Centrum Handlowe Alfa zobacz na mapie Gdańska przy ul. Kołobrzeskiej na Przymorzu. Zbliżając się do niego od strony torów kolejowych przeżyć można szok, gdy zza drzew wyłoni się ten żółto - srebrny moloch. Najwyraźniej jego projektanci postawili sobie za punkt honoru, by nie wpuścić do środka światła słonecznego. Wystarczyć więc musi słoneczna barwa elewacji.
Z kolei na pograniczu Jelitkowa i Sopotu, imponująco ku niebu wznosi się budynek zobacz na mapie Gdańska uzdrowiska NZOZ MSWiA. To kolejny moloch, tym razem socrealistyczny. Z jednej strony podziwiać możemy nieco skorodowane balkony z odpadającym tynkiem, a z drugiej podbudówkę z piaskowca i nowoczesne okna pcv, których rażąco niebieski kolor zdaje się nawiązywać do spłowiałego błękitu wspomnianych balkonów.

Przy plaży w Sopocie oczom przechodniów jawi się stylizowany na chiński budynek restauracji i hotelu Zhong Hua zobacz na mapie Sopotu. W obecnym kształcie wybudowano go w 1907 roku jako Łazienki Południowe i jest on związany z historią sopockiego kąpieliska. Jednak wydawaje się, że bardziej pasowałby w Las Vegas.

Z budynków wznoszących się wzdłuż Monte Casino niechlubnie wyróżnia się dom handlowy Monte zobacz na mapie Sopotu. Szklana konstrukcja nad głównym wejściem skupia na sobie całą uwagę, odwracając ją od bardziej stonowanej reszty budynku. Tu także nie brak ram w intensywnie niebieskim kolorze. Być może w momencie budowy była na nie promocja?

Na powstającym właśnie kampusie bałtyckim Uniwersytetu Gdańskiego podobną niebieską oprawę znalazły okna i przeszklenia w budynku zobacz na mapie Gdańska Wydziału Prawa i Administracji. Ten krytykowany już w momencie powstawania budynek, najgorzej prezentuje się od strony głównego wejścia.
fot. Zbigniew Kosycarz/KFP
Pisząc o gdańskich potworkach architektonicznych, nie sposób nie wymienić Cristalu zobacz na mapie Gdańska. Jakkolwiek w momencie powstania budynek ten nie raził na tle Domu Rzemieślnika, Państwowych Domów Towarowych i okolicznych bloków, teraz jawi się jako kwintesencja złego smaku. Gdańszczanie pamiętają go zapewne w wielu kolorach. Ewaluowała także jego bryła. Zdawać by się mogło, że im bardziej właściciele starają się go upiększyć, tym bardziej oddalają się od upragnionego celu.

Celem projektantów centrum Artus Park zobacz na mapie Gdańska, przy ul. Długie Ogrody było chyba nawiązanie do architektury Głównego i Starego Miasta. Jednak efekt razi w oczy intensywnymi kolorami oraz metalicznym blaskiem przyciemnianych okien i oszklonych klatek schodowych.

Z tej wysoce subiektywnej wyliczanki wyłaniają się trzy grupy potworków: konsekwentne w swej brzydocie i nadal eksploatowane socrealistyczne kloce; budynki, które powstając w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych uchodziły za nowoczesne oraz często przytłaczające wielkością oraz połyskiem twory ostatnich lat. We wszystkich wymienionych przypadkach można dojść do wniosku, że lepiej już ich nie upiększać.

A jakie są wasze typy? Prosimy o opinie.

Opinie (188) 5 zablokowanych

  • (11)

    A zieleniak? Nie brzydki?

    • 1 3

    • sliczny (2)

      tylko zaniedbany

      • 3 0

      • STRAAAAASZNIE ŚLICZNY:P

        • 0 3

      • Śliczny, bo znajduje się w nim siedziba www.trojmiasto.pl?

        O własnej brzydocie przecież się nie pisze!
        Np. o potworkowatych bloczkach mieszkalnych na Oruni Górnej (np. przy ul. Fieldorfa) znanych zapewne autorce artykułu ;-)

        • 0 2

    • prorem i heweliusz (1)

      to juz prędzej. zieleniak jest dość znośny.

      • 1 1

      • to fakt jest ładniejszy, co nie znaczy oczywiście, że jest ładny

        • 0 2

    • ...

      Zieleniak miał być przerabiany... tak ładnie z drzewkiem w środku.

      • 0 1

    • KASKADA REDŁOWSKA

      Nie mam nic do ludzi tam mieszkających, ale ów budynek jest podobny do falowców z Przymorza, tylko krótszy...

      • 0 0

    • (2)

      najstraszniejszy jest LOT

      • 0 1

      • i budynek PKS w głównym

        • 1 0

      • popieram

        zdecydowanie popieram, LOT powinien zajac pierwsze miejsce, a nie jakies budynki ktore nawet nie sa takie najgorsze

        • 0 0

    • no wlasnie

      zdziwilem sie, ze tego brzydactwa nie wymieniono. Dodalbym jeszcze falowce i najwyzszy blok z wielkiej plyty na Chylonii.

      • 0 0

  • (7)

    w ogole nie rozumiem czego sie czepiacie, niektore z tych budynkow wcale nie sa brzydkie jak jak na przyklad budymek WPiA UG czy kosciol na Zaspie

    • 1 1

    • (1)

      zgadzam się, ale Artus Park też nie jest wcale taki straszny. Kampus UG wygląda coraz lepiej, tylko żeby jeszcze zagospodarowali niektóre tereny wokół budynków (między Stwosza a WPiA, czy WPiA a Fil-Histem). Kościół, jak na to nowe budownictwo z zewnątrz prezentuje się okazale, dodaje koloru Zaspie i odwraca uwagę od tych wszystkich dziwnych bloków

      • 0 1

      • Heli

        Po pierwsze kościół na Zaspie jest wciąż w budowie!!
        Po drugie budynek UG wydziału Prawa wygląda całkiem przyzwoicie. Na pewno nie razi!

        • 0 0

    • (4)

      moim zdaniem słusznie się czepiają i maja rację... ale nie dziwię się Tobie, że Ci się podoba... w końcu ktoś wydał pozwolenie na te maszkarony, a dzieje się tak, ponieważ wiekszość Polaków ma totalnie skrzywione wyczucie dobrego smaku i gustu. Źródłem tego jest np. PRL, brak zainteresowania współczesna architektura etc.

      • 0 0

      • (1)

        ale ladnie nie jest co jest ładne tylko co sie komu podoba ;]

        • 0 0

        • zgadza się... nie wszystko musi się wszystkim podobać, ale jak podobają sie rzeczy formalnie nieuzasadnione, albo wyrwane z kontekstu, nie pasujące i nie nawiązujące do otoczenia, to już nie jest dobrze, że coś takiego się komuś podoba

          • 0 0

      • smieszne to co piszesz (1)

        Do Mig...gust w czasie prl....a ty ile lat masz chlopcze ze takie glupoty wypisujesz:/gdybys to ty projektowal to pozygala bym sie na dzien dobry

        • 0 0

        • proponuje uważniej czytać... napisałem, że PRL jest źródłem braku gustu, a nie, że PRL jest źródłem gustu!

          i pojęcia nie mam jakie znaczenie ma tu wiek... ten chaos w spadku po PRL widać dzisiaj gołym okiem... Bez problemu można znaleźć willowe ulice na których w miejsce gdzie podczas wojny spadła bomba postawiono blok

          • 0 0

  • Gdynia (2)

    Moim typem najbrzydszego budynku jest poniszczony biurowiec w pobliżu skrzyżowania wielkopolskiej ze zwycięstwa.

    • 0 0

    • fakt (1)

      Zaraz za salonem Citroena. Biurowiec krótko był wykorzystywany i zaledwie tylko kilka pomieszczeń było w nim zajętych. Lokalizacja niezbyt ciekawa, brak parkingu....i tak z roku na rok ubywało szyb....

      • 0 0

      • w zasadzie to lokalizacja idealna, przy głównej arterii na Gdańsk, jednak tak jak wyżej zostało stwierdzone, głównym problemem jest brak miejsc parkingowych oraz prostego dojazdu, nie przemyślane przy projektowaniu, dlatego tak małe zainteresowanie tym budynkiem, pozdrawiam

        • 0 0

  • galeria bałtycka (9)

    i lidl obok.

    • 0 1

    • jeszcze (5)

      resydent w sopocie i stągiena w gdańsku.
      No i bez wątpienia Krzywy Domek.

      • 0 1

      • rezydent? (2)

        a co ci się w nim nie podoba, jedno z nielicznych udanych nawiązań do sopockiej architektury, krzywy domek racja, wyjątkowo paskudny

        • 0 0

        • Krzywy Domek?! (1)

          no jak wy tak uważacie, to ja się nie dziwię, że w Polsce nie powstają budynki będące wizytówką różnych miast, a jedynie nic nie znaczące szablonowe rozwiązania..

          • 0 0

          • rezydenta i krzywy domek

            oba te obiekty łączy wspólna rzecz. Są to przykłady styropianowej architektury udawananej. Krzywy domek udaje że jest niezwykły, a jest po prostu śmieszny i nie ma nic wspólnego z gaudim, chyba ze jako parodia. Z kolei rezydent udaje architekture sopocką. jest to zwykły płaski klocek z przyklejonymi styropianowymi detalami. Styropianowe gzymsy, styropianowe kolumny i inne ozdobniki.

            • 0 0

      • yyyyy...

        zestawienie Lidla i Galerii Bałtyckiej rzeczywiście masakra, ale później to już się totalnie pogubiłeś/łaś:|

        • 0 1

      • Krzywy Domek jest fajny. Prędzej Residenta bym wyburzył ;)

        • 0 0

    • Zgoda:) (2)

      O tak Galeria Bałtycka, to jest dopiero klocek:/ Zamiast jakąś lekka budowlę tam stworzyć, to teraz Grunwaldzka zgnieciona jest między kupę gruzu GB i kamienice po drugiej stronie. Szkoda, że na takie akcje jest oficjalne pozwolenie władz miasta

      • 0 1

      • (1)

        Galeria Bałtycka bardzo poprawiła wyglad kompletnie zaniedbanej i ponurej częsci miasta

        • 1 0

        • też tak uważam... problemem jest jedynie z zupełnie innej bajki Lidl i zaniedbane kamienice dookoła

          • 0 1

  • To wina konserwatora (1)

    To wina konserwatora, nie chodzi o to, że nie pilnuje, ale że pilnuje za barxzo. Wiem, gdyż estem właścicilem budynku na starówce i przeprawa u konserwatora to minimum rok pełno projektów i pozwoleń, więc każdy robi na własną rękę, gdyż taniej i szybciej, nawet jeśli doliczymy do tego kory... ot cała filozogia!

    • 0 0

    • owszem, Polska biurokracja nas niszczy... rzeczywiście powinno być przede wszystkim sprawniej, ale moim zdaniem więcej kontroli... tak, tak... kamienic (może nie na starówce) w których każde mieszkanie ma inne okna jest tyle, że od razu powstaje pytanie:
      GDZIE JEST KONSERWATOR?!!!

      • 0 0

  • Ja się pytam (2)

    gdzie w Gdańsku jest jakiś pomnik trzech krzyży?? Jest POMNIK POLEGŁYCH STOCZNIOWCÓW. Jasne?

    • 1 0

    • noob

      • 0 0

    • ty chyba nietutejszy ;)

      • 0 0

  • przesadzacie i tyle (1)

    • 1 1

    • popieram

      po prostu się nudzą i się czepiają pięknych budowli... najlepiej przecież jest napluć, przyklepać, przyklepać, oczy sobie zakleić i fajnie jest...

      • 1 0

  • no ja nie wiem

    autorzy artykułu chyba nie lubią niebieskiego:P

    • 0 0

  • (1)

    Dobrze, że się taką tematykę porusza. Dobrze by jednak było, gdyby autorzy wiedzieli o czym piszą. Np. co to jest socrealizm i czym się różni od "prl-owskiego" modernizmu.

    • 0 0

    • Beznadzieja... Najpierw trzeba sie zainteresowac tematyka, poznac wszystkie strony danego tematu, a nie to mi sie nie podoba wiec o tym napiszemy i zmieszamy to z błotem. Wszystkie ostatnio artykuły na tym portalu są tendencyjne.

      • 0 0

  • Kolega Unterschuetz niech się nauczy używać szerokiego kąta a potem niech fotki robi. (11)

    Jak nie leci to źle skadrowane. O jakości zdjęć się nie wypowiem bo to przecież bo nie chcę zniechęcać kolegi "fotografika" :)

    • 0 0

    • hehe... bez kitu... osłonka zagląda w kadr:P

      • 0 0

    • Zgadzam sie w przedmówcą

      Szeroki kąt jest git ale trzeba potrafić go dobrze ustawić i nie przesadzać jak w przypadku chińskiej restauracji w sopocie. LIPA panie fotograf.

      • 1 0

    • (1)

      Juz nie pierwszy raz pan Unterschuetz popisuje sie swoim zamilowaniem do "dynamicznych" kadrow. Poczekajmy rok, dwa - kazdy kiedys wyrasta z fascynacji ultraszerkimi katami ;-)

      • 1 0

      • Niestety, to racja, że foty są kiepściutkie. Kompletnie nie zgadzają się z zasadami formalnymi fotografowania architektury. Zwykły fotoamator zrobi podobne. Pozdro.

        • 1 0

    • zwykły noob

      • 0 0

    • zgadza sie te zdjecia sa beznadziejne, nie po raz pierwszy....

      ale to jest normalne dla tego portalu ze dzieki znajomosciom beztalencia maja szanse zaistniec

      • 0 0

    • święta prawda

      brzydkie zdjęcia o brzydkich budowlach.
      Niechlujstwo i nieuctwo. Architekturę to można zwalić na inwestora ale zdjęcia to żenada.

      • 0 0

    • (3)

      Niestety zdjęcia fatalne... Normalnie jak zobaczyłem, to mi się na twarzy narysował "kąt rozwarcia zdziwienia oświatowego". Żeby to jeszcze była jakaś Sigma 10-20, ale to mi na KITa wygląda, że o przepałach i horyzoncie na 10' w prawo nie wspomnę...

      • 0 0

      • (2)

        Eh... to chyba jest jednak 10-20...

        PS. Kalibrację monitora zalecam (bo nie wierzę, że to świadomie tak).

        • 0 0

        • (1)

          jesteście śmieszni :) czyli co? każdy fotoreporter powinien nosić ze sobą obiektyw typu Tilt żeby korygować perspektywę :D?

          • 0 0

          • Wystarczy na przykład zdjęcia robić zupełnie w poziomie, używać troszkę węższego obiektywu i wyciąć tyle, ile potrzebujesz. Do netu i gazety wystarcza. Można też usiąść do Photoshopa i poprawić (spoziomować chociażby) swoje pstrykańsko przed wysłaniem do redakcji. Nic mnie nie interesuje, czy gość robi to Nikonem Coolpixem, czy Canonem 5d jeśli efekt jest słaby.

            • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.