Fakty i opinie

stat

Buspas w centrum Gdańska na razie zdaje egzamin


Od soboty autobusy miejskie sprawniej przejeżdżają przez centrum Gdańska. Na Podwalu Grodzkim i Wałach Piastowskich zobacz na mapie Gdańska powstał buspas, z którego w pierwszych dniach korzystają także zwykli kierowcy. Zwężenie jezdni przy dworcu z trzech do dwóch pasów oraz udostępnienie dla kierowców Nowego Podwala Grodzkiego nie tylko przyspieszyło kursowanie autobusów, ale także nie spowodowało większych korków przy dworcu.



Czy w Trójmieście powinny powstawać kolejne buspasy?

tak, jest ich zdecydowanie za mało 52%
trudno powiedzieć, bo nie wszystkie drogi się do tego nadają 29%
nie, korzyści z nich płynące są znikome 19%
zakończona Łącznie głosów: 2849
Z buspasa najbardziej zadowoleni są pasażerowie miejskich autobusów. Dotychczas linie kursujące z pętli przy Jana z Kolna przez centrum Gdańska już na dojeździe do dworca głównego łapały od kilku do nawet kilkunastu minut opóźnienia. W korku stały i na Wałach Piastowskich i na Podwalu Grodzkim, w jednym czasie w zatorze między placem Solidarności a Huciskiem potrafiło utknąć nawet 20 autobusów.

Od soboty sytuacja diametralnie się zmieniła, ale dopiero w poniedziałkowe popołudnie można było przekonać się o skali zmian w organizacji ruchu w centrum Gdańska. Kierowcom, którym zabrano jeden z trzech pasów najwyraźniej trudno było przyzwyczaić się do zmian, bo już od rana - głównie z przyzwyczajenia - korzystali z pasa przeznaczonego autobusom.

Przypomnijmy: poza pojazdami komunikacji miejskiej z wydzielonego pasa mogą korzystać także taksówki, jednoślady oraz służby miejskie i ratunkowe.


Część kierowców, których obserwowaliśmy zarówno przed, jak i w trakcie popołudniowego szczytu, wjeżdżała na buspas z Wałów Piastowskich. Większość z nich o tym, że łamie przepisy, orientowała się po zobaczeniu napisu "BUS" i jeszcze przed dworcem zjeżdżała na środkowy pas.

Inni albo ignorowali nowe oznakowanie, albo nie zdawali sobie sprawy, że korzystają z pasa przeznaczonego pojazdom uprzywilejowanym. Tablice rejestracyjne aut jeżdżących po buspasie sugerują, że część kierowców na co dzień nie jeździ po Gdańsku.

Jak ustaliliśmy, służby - w tym głównie policja - na razie bacznie przyglądają się sytuacji i dają kierowcom kilka dni na przyzwyczajenie się do nowych warunków. Jeśli po tym czasie kierowcy nadal będą łamać przepisy, będą musieli liczyć się z konsekwencjami.

- W związku ze zmianą organizacji ruchu drogowego w tym miejscu, policjanci będą sprawdzać w jaki sposób przebiega tam ruch kołowy. Tak jak dotychczas będziemy zwracać uwagę i reagować na naruszanie przepisów przez kierowców. Apelujemy do kierujących aby nie jeździli na pamięć i zwracali uwagę na obowiązujące w tym miejscu nowe oznakowanie - tłumaczy asp. Karina Kamińska, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Za jazdę po buspasie kodeks wykroczeń przewiduje mandat w wysokości 100 zł i 1 pkt. karny. Kolejne 100 zł można dostać za wjazd na buspas i przekroczenie ciągłej linii.

W poniedziałkowe popołudniu przekonaliśmy się, że otwarcie buspasa i Nowego Podwala Grodzkiego nie tylko przyśpieszyły kursowanie autobusów, ale i nie zwiększyły korków w samym centrum miasta. Jednak jak mówią drogowcy i policjanci, na wyciąganie głębszych wniosków trzeba jednak poczekać kilka dni.

Opinie (368) 7 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.