Fakty i opinie

Centrum "Solidarności" - atrakcja czy mrzonka?

Fundacja Centrum "Solidarności" ma ambitne plany rozbudowy dzisiejszego muzeum przystoczniowego i utworzenia w tym rejonie kompleksu konferencyjno-hotelowego. Władze fundacji są nastawione do przedsięwzięcia optymistycznie. Czy jednak centrum nie podzieli losu wystawy "Drogi do wolności", którą odwiedzają głównie wycieczki szkolne?

Byłaby to kolejna spośród wielkich inwestycji, jakie szumnie planuje się ostatnio w Gdańsku - obok kontrowersyjnej hali widowiskowo-sportowej na granicy z Sopotem oraz jeszcze bardziej kontrowersyjnego deptaku pod Długim Targiem. Na temat nowego centrum rozmawiali przedwczoraj u Pawła Adamowicza, prezydenta Gdańska, założyciele fundacji - a wśród nich Lech Wałęsa, Marian Krzaklewski i abp Tadeusz Gocłowski.

Miasto również należy do założycieli - radni przekazali fundacji wart 1,5 mln zł budynek stoczniowej stołówki wraz z gruntem. Teraz fundacja ma uzyskać od spółki Synergia, właściciela terenów postoczniowych, działkę za pomnikiem stoczniowców. W tym miejscu miałby powstać kompleks zachowujący niekomercyjny historyczny charakter - z biblioteką i archiwum "Solidarności", zgromadzonym po raz pierwszy w jednym miejscu. By jednak przedsięwzięcie zarabiało na siebie, oprócz tego ma zostać wybudowane centrum konferencyjne z hotelem i restauracjami. Jak nam powiedział Bogdan Lis, szef Fundacji Centrum "Solidarności", inwestycja ma być oparta na funduszach prywatnych.

- Nie spodziewam się, by zaangażowane były w to środki samorządowe - stwierdził. - Rozmawiamy z grupą inwestorów, z bankami, operatorami sieci hotelowych. Żeby inwestycja miała sens, to miejsce musi tętnić życiem. Badaliśmy, czy istnieje na to zapotrzebowanie - na Wybrzeżu nie ma tego typu centrum kongresowego połączonego z hotelem i dlatego dziś organizuje się tu mało konferencji.

Zdaniem władz fundacji, centrum nie da się utworzyć na bazie istniejącej dziś infrastruktury. Budynek stołówki jest w złym stanie i wymaga gruntownego remontu, a brakuje jego pełnej dokumentacji. Po badaniach wiadomo już, że nie może się on rozrastać wzwyż. Według Bogdana Lisa, można wprawdzie próbować umieścić tam biura fundacji, jednak pomieszczeń jest za mało.

Jak dotąd nie wiadomo, jaka kwota potrzebna jest do wybudowania Centrum "Solidarności".
- Trudno jeszcze oszacować koszty, bo zależą one od tego, kto i w jakiej formie wspomoże przedsięwzięcie - powiedział "głosowi" Bogdan Lis. - To wróżenie z fusów. Może to kosztować 30-40 mln, a może więcej - może mniej. Podawanie konkretnych kwot byłoby wprowadzaniem w błąd.

- To są mrzonki - ocenił Eugeniusz Węgrzyn, gdański radny SLD. - Oczywiście, jeżeli pomysłodawcy znajdą sobie inwestorów, proszę bardzo - niech stawiają centrum. Chciałbym jednak zwrócić uwagę na wystawę "Drogi do wolności", którą ludzie mieli w założeniu wręcz zadeptać, a teraz Gdańsk do niej dopłaca. Z tym pomysłem będzie podobnie.

Stałą ekspozycję "Drogi do wolności", jak dotąd najbardziej widoczny przejaw działalności fundacji, odwiedziło w 2001 r. 15 tys. ludzi, z czego ok. 20 proc. stanowili - według danych fundacji - goście z zagranicy. Największy ruch odnotowano podczas wakacji, w sierpniu. W pozostałych miesiącach wystawę oglądają przede wszystkim zorganizowane grupy szkolne. Fundacja nie osiąga jednak dużych wpływów z wystawy - większość wycieczek przychodzi w środy, kiedy wstęp jest bezpłatny.

Opinie (14)

  • Ja pier....

    Poprostu krew mnie zalewa.
    I jak znam życie to im wyjdzie.
    Z bezsilności już nic nie napisze......

    • 0 0

  • Pawcio..

    JA też to pier.... Kretyni...

    • 0 0

  • ręce opadają

    ręce opadają, ten pomysł nawet nie jest śmieszny, jest żałosny, postawią sobie pomnik za życia - patrzcie jacy jesteśmy wspaniali, to MY WIELCY I WSPANIALI, stworzyć chcą sobie TOWARZYSTWO WZAJEMNEJ ADORACJI za pieniądze podatników, jeśli chcą pomnika to niech go zbudują za własne pieniądze, CI WIELCY "AKTYWIŚCI" MAJĄ ICH DOSYĆ dzięki nam, którzyśmy ich jak świętych wynieśli na piedestały

    • 0 0

  • Mówię nie

    Nie, nie i jeszcze raz ... NIE ZGADZAM SIĘ!

    • 0 0

  • działka za zlecenia

    na pewno krzaku i spóła chcą się odkuć a i abramek rabin bedzie chciał działe za zlecenia a maja w d.... celowość inwestycji

    • 0 0

  • Zdumiewająca jednomyślność !

    Nie pamiętam tak jednoznacznych i jednostronnych opinii.Arcybiskup Gocłowski i arcyurzędnik Adamowicz chętnie dysponują nie swoim mieniem, 1,5 mln pln jak psu w d... ! Za pieniądze uzyskane z uczciwej sprzedaży tej nieruchomości zamiast sobie stawiać pomnik może jepiej wspomóc rodziny bezrobotnych stoczniowców.

    • 0 0

  • Pier....złodzieje!!!!!!! Ale stara sprawdzona zasada wciąż działa....potrzeba ci kasy załuż fundację.

    • 0 0

  • Zamurowało mnie...

    Przepraszam, czy to scenatriusz do nowego filmu Monty Pythona?

    • 0 0

  • Zajcew jestes głupi

    Głupi bo stoczniowcy przyjdą na msze i na tace dadzą. A jak dają to mają więc po co im coś dawać czy stawiać. Kler to najwięksi złodzieje z AWSiarzami.

    • 0 0

  • blee

    Na pohybel $olidaruchom

    • 0 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.