Fakty i opinie

stat

"Chirurg z ONZ" oszukał kobietę na ponad 200 tys. zł

Policja będzie próbować ustalić tożsamość oszusta, który podawał się za chirurga na misji ONZ.
Policja będzie próbować ustalić tożsamość oszusta, który podawał się za chirurga na misji ONZ. fot. Ratthaphon Bunmi /123rf.com

Szukanie partnera bądź partnerki w sieci dziś jest zjawiskiem powszechnym. Warto jednak pamiętać, że zamiast na miłość życia trafić można na oszusta. Przekonała się o tym 55-latka z Gdańska, którą poznany na portalu randkowym mężczyzna oszukał na 208 tys. zł.



Zdarza ci się korzystać z portali randkowych?

tak

19%

nie

81%
Przedstawiał się jako Garret i twierdził, że jest chirurgiem pracującym na misji ONZ w Afganistanie. 55-latka, która we wtorek zgłosiła się na policję, poznała go na jednym z portali randkowych w grudniu ubiegłego roku. Wtedy też zaczęła z nim korespondować.

- Po kilku tygodniach mężczyzna wyznał kobiecie miłość i napisał, że chciałby zamieszkać z nią w Polsce i wziąć z nią ślub. Oszust zaznaczył jednak, że jego podróż i pobyt w Polsce będzie możliwy tylko wtedy, gdy kobieta go w całości opłaci. Tłumaczył to problemami z korzystaniem ze swojego konta bankowego spowodowanych sytuacją polityczną w Kabulu - mówi Karina Kamińska z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Oszust starał się uwiarygodnić - przesyłał kobiecie podrobione maile z administracji ONZ, które potwierdzały jego wersję wydarzeń. Formę maila z ONZ miała też pierwsza prośba o wpłatę 24 tys. zł. Później przychodziły kolejne podobne wiadomości z prośbami o wpłaty na bilety lotnicze, ubezpieczenia czy opłaty lotniskowe. 55-latka łącznie przelała w ten sposób 208 tys. zł.

Oszust poprosił nawet o prywatny śmigłowiec



Kobieta zorientowała się, że padła ofiarą oszusta, gdy mężczyzna poprosił o kolejne kilkadziesiąt tysięcy złotych na... wynajęcie prywatnego helikoptera, którym mógłby opuścić Kabul, mimo toczących się tam wedle jego opisu walk.

55-latka próbowała jeszcze cofnąć wcześniejsze przelewy, a gdy to się nie udało, powiadomiła o wszystkim policję. Gdańscy stróże prawa próbują teraz namierzyć oszusta. Bardzo możliwe, że jest on Polakiem, gdyż korespondował z kobietą po polsku (twierdził, że używa translatora).

Policja przestrzega przed oszustami



Przestępcy w sieci posuwają się do najróżniejszych metod. Oszustwo na żołnierza, lekarza, budowniczego mostów w dalekich krajach jest jedną z form tego procederu i nie jest czymś nowym. Zawierając nowe znajomości należy być ostrożnym, w szczególności, gdy osoba, którą dopiero co poznaliśmy, oczekuje od nas wpłacania pieniędzy lub przekazywania innych korzyści.

Pamiętajmy, że oszuści podczas korespondencji czy rozmów telefonicznych grają na emocjach. Wykorzystują litość, strach, lęk - wszystko po to, aby zmanipulować potencjalną ofiarę, zdobyć informacje o posiadanych oszczędnościach oraz doprowadzić do przekazania tych pieniędzy.

Pamiętajmy też, że oszuści wywierając na swoich rozmówcach presję upływającego czasu, instruują jak, gdzie i komu należy przekazać wypłacone pieniądze, a potem kontakt się urywa. Coraz częściej do popełniania przestępstw wykorzystują uczucia i emocje. Tak jak chociażby w opisanej historii.

Opinie (324) 35 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.