Fakty i opinie

Co drugi kibic dojechał na stadion SKM

Hiszpańscy kibice na peronie czekają na kolejkę.
Hiszpańscy kibice na peronie czekają na kolejkę. fot. KWP w Gdańsku

Co drugi spośród 40 tys. kibiców, którzy byli w niedzielę na stadionie, dojechał do Letnicy SKM-ką. Sprawdził się pomysł z zatrudnieniem "antyupychaczy", bo wszyscy chętni dojechali na mecz, a żadnych przykrych incydentów nie odnotowano.



Jak oceniasz organizację dojazdów na mecze Euro w Gdańsku?

bardzo dobrze 54%
dobrze 29%
średnio 8%
powinna być lepsza 9%
zakończona Łącznie głosów: 695
20 tys. kibiców przewiezionych w każdą stronę - widząc tę liczbę, aż trudno uwierzyć, że w pierwszych planach Gdańska dotyczących komunikacji miejskiej podczas Euro, nie zakładano dojazdu na stadion koleją. Już po pierwszym meczu widać, że ten rodzaj transportu jest najwygodniejszy i najbardziej przyjazny kibicom.

W niedzielę kolejki na stadion zaczęły jeździć o godz. 13:10. Początkowo wyruszały z częstotliwością co 12 minut.

- Przez pierwsze godziny pociągi wypełnione były w 50 proc. Kiedy kibiców zaczęło się pojawiać więcej zdecydowaliśmy się zwiększyć częstotliwość kursowania składów - mówi Marcin Głuszek, dyrektor ds. marketingu i sprzedaży SKM.

Od godziny 15 kolejki jeździły nie co 12 a co 6 minut. Zapełnione były już w 100 proc. Nie było jednak nadmiernego tłoku, bo 18 "antyupychaczy" pilnowało, aby do pociągów weszło dokładnie tyle osób, ile może w miarę komfortowo zmieścić się w przedziałach.

Z taką samą częstotliwością kolejki jeździły też po meczu. Przejazd kibiców do centrum Gdańska odbywał się bardzo sprawnie - ostatni pociąg wyjechał spod stadionu o godz. 22:48.

Kibice dojeżdżający SKM-ką na stadion.

Opinie (70) 1 zablokowana

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.