• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Co kryje w sobie stuletni budynek PKP?

Marzena Klimowicz-Sikorska
7 lipca 2011 (artykuł sprzed 11 lat) 
Opinie (186)
Przywilej wchodzenia na główne schody miał kiedyś wyłącznie dyrektor PKP. Przywilej wchodzenia na główne schody miał kiedyś wyłącznie dyrektor PKP.

Co kryje w sobie świetnie zachowany budynek dyrekcji PKP w Gdańsku, który szczęśliwie ominęła wojna? Kilometry korytarzy, oryginalne wyposażenie, lawaterze na każdym piętrze, obrotowe drzwi, piękne żyrandole i spory kawałek dobrze zachowanej historii, którą można zwiedzać.



Jeden z wielu lawaterzy, czyli niewielkich fontann. Jeden z wielu lawaterzy, czyli niewielkich fontann.
Oryginalny żyrandol w holu głównym. W tle resztki okiennego witrażu. Oryginalny żyrandol w holu głównym. W tle resztki okiennego witrażu.
Wnętrze budynku PKP niewiele zmieniło się do dzisiejszych czasów. Wnętrze budynku PKP niewiele zmieniło się do dzisiejszych czasów.
Sala konferencyjna do dziś wygląda tak samo. Sala konferencyjna do dziś wygląda tak samo.
Budynek dyrekcji PKP w Gdańsku. Budynek dyrekcji PKP w Gdańsku.
W samym centrum Gdańska, tuż za Zieleniakiem, mieści się z zewnątrz niepozorny budynek dyrekcji PKP. Na szarej fasadzie giną cztery z ośmiu rzeźb, które przetrwały obie wojny światowe. Tymczasem wnętrze - niczym wehikuł czasu - przenosi nas do roku 1914, kiedy to oddano budynek, który do dziś niewiele się zmienił, do użytku.

Budynek przy dzisiejszej ul. Dyrekcyjnej 2-4 zobacz na mapie Gdańska od początku swojego istnienia należał do kolei. Kiedy na początku XX w. działkę pod nim kupiły Królewskie Koleje Pruskie, znajdował się tam lazaret. Wyburzony doszczętnie, ustąpił miejsca okazałemu, budowanemu z rozmachem, wyposażonemu ze smakiem i lekkim przepychem gmachowi kolei. Autorem samej idei tego, jak obiekt ma wyglądać, i jego głównym projektantem był Alexander Rüdell, główny radca ds. Budownictwa Kolejowego w Królewskich Kolejach Pruskich. Współpracował z nim Giebelhausen, etatowy architekt kolei. Nad procesem wnoszenia gmachu czuwał natomiast miejscowy architekt z Gdańska - Eitner.

- Podczas II wojny światowej nieznacznie ucierpiał dach budynku. Natomiast ślady na kolumnach przy wejściu nie są po kulach, a najprawdopodobniej po rurze z betonem, która pękła podczas budowy Błędnika. Innych zniszczeń nie ma, dzięki czemu budynek tak świetnie się zachował - mówi Joanna Górska, specjalista od PR w firmie PKP SA Oddział Gospodarowania Nieruchomościami w Gdańsku.

Dech w piersiach zapiera już po przekroczeniu progu, a raczej po przejściu przez zabytkowe drzwi obrotowe, które działają nieprzerwanie od blisko stu lat. - Wyposażone są w specjalny mechanizm, który pozwala złożyć skrzydła tak, by można było wpuścić czy wypuścić wiele osób na raz. To nie jedyne takie nowoczesne rozwiązanie, jakie w tamtych latach zastosowano. Budynek od początku wyposażony był m.in. w windy tzw. paciorkowe. Były to trzy kabiny połączone w pionie, które non stop kursowały w górę i w dół i, co ciekawe, nie miały drzwi. Wsiadanie i wysiadanie wymagało niezłego refleksu. Windy wymieniliśmy dopiero jakieś 15 lat temu. Do tego czasu trzeba było nauczyć się umiejętnego korzystania z nich - mówi Górska.

Ilość "nowinek" technicznych zastosowanych w gmachu przy Dyrekcyjnej budzi podziw. Budynek wyposażony został m.in. w centralne ogrzewanie, centralę telefoniczną, pozwalającą na wykonywanie 600 połączeń jednocześnie, dwadzieścia stanowisk telegraficznych, a także system przeciwpożarowy i system wczesnego ostrzegania przed niebezpieczeństwem. Komunikaty o zagrożeniu i ewentualnej ewakuacji były podawane przez radiowęzeł. Są też lawaterze - fontanny, które służyły do przemycia rąk i napojenia spragnionych petentów. Dziś, choć nieczynne, wciąż są jedną z ozdób tego miejsca.

- Ciekawostką jest też mechanizm połączonych zegarów. W budynku znajdował się tzw. zegar - matka, do którego podłączone były dwa, zachowane do dziś, zegary. Żeby przestawić godzinę, wystarczyło zmienić ją na zegarze głównym, a ten automatycznie przestawiał pozostałe. Ten mechanizm znajduje się m.in. w budynku Dworca Głównego w Gdańsku -dodaje Joanna Górska.

Z parteru, zdobionego marmurem, wchodzimy na główne schody. To przywilej, bo kiedyś mógł nimi chodzić wyłącznie dyrektor PKP. - Na dole stał ochroniarz, który pilnował, by nikt, poza dyrektorem, nie chodził po głównych schodach. Pracownicy mieli do dyspozycji własne klatki schodowe - po prawej i lewej stronie schodów głównych. Hierarchia była więc jasno określona - dodaje.

Na półpiętrze, w centralnym miejscu holu, stoi monument przedstawiający orła. To jedno z kilku miejsc pamięci poświęconych ludziom, którzy oddali życie w obronie tego gmachu.

- W latach 20. budynek ten był ostoją polskości, bo kolej była w polskich rękach. Tu swoją siedzibę miała m.in. Macierz Szkolna i Harcerstwo. To właśnie harcerze 1 września 1939 r. bronili go przed Niemcami, którzy po zdobyciu gmachu ulokowali tu główną siedzibę SS - opowiada Joanna Górska.

Na piętrze natomiast podziwiać można salę konferencyjną, która swoją rolę spełnia do dziś. - Drzwi prowadzące do niej zostały odkryte niedawno, około pół roku temu, podczas remontu. Wcześniej kryły się pod otynkowaną płytą pilśniową. Po zdjęciu płyty okazało się, że na drzwiach jest piękny, oryginalny wzór zielonego marmuru, który sto lat nie widział światła dziennego - dodaje.

Sama sala, mieszcząca nawet 50 osób, robi wrażenie. Okryte suknem ściany i dwa mosiężne żyrandole przypominają o czasach świetności tego miejsca. Salę do dziś można wynająć na konferencję.

W budynku do niedawna znajdowało się Muzeum Kolejnictwa. Wówczas gmach był nagminnie odwiedzany przez dzieci i młodzież. Odkąd przeniesiono go do Warszawy, nikt nie podziwia niesamowitego wnętrza gmachu PKP.

- Jeśli znajdą się chętni, planujemy organizowanie wycieczek z przewodnikiem po gmachu - mówi Górska.

Żeby dowiedzieć się więcej o wycieczkach, można dzwonić do sekretariatu PKP Nieruchomości pod numery: (58) 721 49 00 lub 721 54 11.

Korzystałam z pracy magisterskiej: "Monografia Gmachu Gdańskiej Dyrekcji Kolei", autorstwa Katarzyny Wojtczak z  Instytutu Historii Sztuki Uniwersytetu Gdańskiego.

Miejsca

  • PKP Gdańsk, Dyrekcyjna 2-4 Mapa

Opinie (186) ponad 10 zablokowanych

  • Kiedyś w Gdańsku 3/4 budowli takich było. (41)

    Komu to przeszkadzało?

    • 218 16

    • Zastanówmy się co je mogło zburzyć... Może wojna? (7)

      • 53 12

      • Nie tak bardzo wojna. W większym stopniu imprezy mająca na celu zrelaksować komunę po zdobyciu miasta.

        Co nie zwalnia aktualnych rezydentów z obowiązku przywróceniu mu prawidłowego wyglądu. Główne Miasto ujdzie w tłoku. Na Starym Mieście uchowały się tylko dwa rzygacze...

        • 31 7

      • Nie wojna. Sowieci zniszczyli Gdańsk już po zakończeniu działań wojennych w Gdańsku (5)

        • 20 0

        • Co ten Gdańszczanin od 300lat boleści wygaduje... (4)

          ...potwierdzam. Do Gdańska Moi Rodzice przyjechali w 1945 roku. Przyjechali po zburzeniu rodzinnego miasta Warszawy, tylko nie przewidzieli tego ze sowieci rozpieprzyli cały Gdańsk. To były porąbane czasy. Dokąd zajechał pociąg tam kazali wysiadać i się osiedlać. Gruz porównywany z Warszawą. Komunistom udało się to wszystko w miarę odbudować, zarówno Warszawę, Gdańsk, Wrocław, Elbląg, Kołobrzeg no i wiele innych miast i miasteczek. A nikt w tym nam nie pomógł. A teraz Żydzi chcą swoje kamienice odbudowane od podstaw przez nas Polaków. Czy to nie szczyt bezczelności.

          • 6 4

          • żuczku- odstawiłeś tabletki? (1)

            • 0 2

            • masz coś więcej merytorycznego do powiedzenia?

              czy nie ?

              • 0 0

          • Nie: "Komunistom udało się to wszystko w miarę odbudować" ...

            Polakom udało się to wszystko w miarę odbudować! Po wojnie, tak samo jak i przed nią, jak i dziś, w tym kraju żyli Polacy! To twoi rodzice, dziadkowie, pradziadkowie! Więc nie szczekaj na "komunistów"! :/

            • 2 0

          • Elbląga to właśnie rozebrali...

            • 0 0

    • Sowietom to przeszkadzało (9)

      • 66 3

      • (8)

        Zdaje się, że to Niemcy wkroczyli na teren Sowietów kilka lat wcześniej, paląc i burząc wszystko, co spotkali po drodze.

        • 11 53

        • oj kolego,na bakier z historią jesteś!!!! chyba że jesteś czerwony (6)

          • 33 7

          • a według obecnie obowiazującej historii to sovieci wywołali wojnę i niemców pakowali do gazu?

            • 9 16

          • Oj ciemnyś jak but (4)

            Akurat Hitler wydał rozkaz najazdu na Polske w kwietniu 1939 roku, troche czasu zanim doszły do skutku jakiekolwiek rozmowy z Rosjanami na temat paktu o nieagresji. Wiec wojna i tak by wybuchla (zreszta ktos ze srednio rozwinietym mozgiem orangutana i znajacy minimum historii to wie). A w 1941 roku to przypadkiem Niemcy nie najechali Rosjan i nie doszli az pod Moskwe mordujac parenascie milionow mieszkancow Rosji? Ciekawe.

            • 5 1

            • a jak to się ma (3)

              do faktu, że w 1945, niecałe cztery lata później gdańska stał cały? i zniszczyli go sowieci w czasie 'wyzwalania'? nikt nie neguje wywołania IIwś przez niemców. ale gdańsk zniszczyli sowieci. nie w czasie walki. poczytaj ze zrozumieniem, potem się wypowiadaj.
              cała starówka została zniszczona już po odwrocie wojsk niemieckich, tylko po to by ją zniszczyć. przetrwały tylko niektóre budynki, celowo pominięte przez nawałę artyleryjską, np. obecny budynek ABW- wówczas komenda policji- ze względu na dokumenty, przejęte przez sowietów...

              • 9 1

              • Przeczytaj sobie co juz w tym watku napisalem pod innym postem bo nie chce (2)

                mi sie drugi raz o tym pisac dlaczego Rosjanie zburzyli Gdansk a jakos zostawili Lwow czy tez Krakow choc tak nienawidzili Polakow rzekomo.

                • 2 3

              • (1)

                bo oni weszli do niemieckiego miasta, jakim wówczas był Gdańsk a nie do Polskiego!!! Dlatego wszystko podpalali i niszczyli!!

                • 2 2

              • olu

                a do warszawy nie weszli bo byla polska i dali satysfakcję niemcom

                • 2 0

        • głupiś

          • 0 2

    • Ruskim?

      • 22 0

    • (2)

      Ruskim w '45 roku!!

      • 21 0

      • (1)

        i Polakom teraz... videre Quattro Towers

        • 1 0

        • to było już parę lat pózniej:D i to już kolejny wątek:)

          • 0 0

    • hmmm

      ruskim...

      • 14 0

    • jasne

      Przecież to oczywiste, że 3/4 zabiedzonego przed wojną Gdańska było zabudowane przez wytworne budynki jak ten opisany w artykule.

      • 2 0

    • modernizmowy socjalistycznemu i ukraińcom po akcji wisła, którzy nienawidzą tego co 'niemieckie' ....

      • 3 0

    • Dziwne ze nie widzialem takich Porykowan ze zniszczono np Drezno (10)

      Wroclaw itd i inne przedwojenne NIEMIECKIE MIASTA. To że akurat Gdańsk i Wrocław przypadł po wojnie Polsce nie zmienia kontektu kulturowego w jakich te miasta funkcjonowały. Oczywiście wielka szkoda i sam ubolewam, ze takie piekne miasto jak Gdańsk została zniszczone w wyniku zemsty ale z punktu widzenia Rosjan było drugim wiekszym miastem niemieckim które spotkali na swojej drodze. Nikt jakoś nie płacze że alianci zrównali z ziemia Drezno. Nikt jakos nie slyszal o niszczeniu Lwowa czy tez Krakowa - rdzennie przeciez polskich miast. Mysle ze Polacy zreszta zrobiliby podobnie. Nic tego nie usprawiedliwia, ale drażni mnie takie pieprzenie oderwane od kontektu historycznego.

      • 3 6

      • "s" (1)

        poćwicz wciskanie S

        • 0 0

        • Haha jak sie jest osłem to sie tylko o literóweczki można przyczepić (pisane w pośpiechu)

          bo w głowie siano niestety.

          • 0 0

      • Gdańsk należał się Polsce z racji takiej skromnej umowy zawartej w 1466 roku. (6)

        Zgoda Polski na WMG zamiast powrotu do macierzy była wspaniałomyślnością, którą niegodni Gdańska mieszkańcy nie docenili. Drezno było niemieckie do szpiku kości. Gdańsk zawsze był zamieszkany przez Niemców, wiernych koronie. Wyrzekli się wasale swojego seniora, więc senior wymienił ich na lepszy model. Oto różnica między Dreznem, a Gdańskiem. W Dreźnie poczuli dranie, że robienie sobie wrogów skutkuje mantem. O!

        • 2 0

        • Fakty są takie że przed wojna WMG zamieszkiwało maksymalnie 10% Polaków (5)

          a dla zwykłego niewykształconego i niekumatego czerwonarmisty jeśli miasto jest zrobione głownie z czerwonej cegły i wszyscy gadają po niemiecku to jest to miasto niemieckie.

          • 4 2

          • Nie ważne kto mieszkał. Dla mnie to mogli być nawet Eskimosi pożenieni z Masajami. (4)

            Polska nigdy nie zwolniła Gdańska z umowy 1466 roku. W tamtych czasach, nikt nie dbał oto jakieś było się narodowości. Ważne było którego króla było się poddanym. O!

            • 2 0

            • racja, tylko co to ma do rzeczy?

              Myślisz, że jakiegoś żądnego niemieckiej krwi czerwonoarmisty obchodziła umowa z 1466 r. o której nawet nie słyszał?

              • 2 1

            • Równie dobrze nikt nie usankcjonowal prawnie likwidacji WMG i wlaczenia tych terenow do Polski (2)

              Czlowieku, porownaj sobie mape Europy z 1466 i 1946 i wiedz ze przez 500 lat wiele rzeczy na swiecie sie naprawde zmienilo.

              • 2 1

              • Zdziwiłbyś się jak niewiele rzeczy się zmieniło. W krajach takich jak Dania, Holandia i inne dinozaury ustrojowe, wciąż (1)

                obowiązują akty prawne wydane w średniowieczu. Te, których nie zniesiono później lub nie uległy desuetudo. Z racji wielkiej krzywdy wyrządzonej Polsce przez Prusaków, nie jest moralne aby jakikolwiek łup z rozbiorów zachował ich sukcesor. Umowa 1466 będzie obowiązywać dopóki kamyczki w procesie dyfuzji nie staną się głazami. O!

                • 4 2

              • O!, nie bredź o średniowiecznych aktach prawnych...

                ...bo ktoś inny cofnie się o kolejne 500 lat, potem kolejne tysiąc, itd. Na usprawiedliwienie chorych teorii historycznych można znaleźć dokumenty lub fakty z epok tak dawno minionych, że jeśli twoja choroba będzie dalej postępować, to za trzy lata będziesz nam udowadniał, że to ziemie dinozaurów... :P

                • 0 1

      • ...ty c----lu co Polacy zrobiliby podobnie.

        • 0 2

    • głupie pytanie

      • 0 0

    • wiadomo komu,

      Ruskim .

      • 1 0

    • rosyjskim barbarzyńcom

      • 1 0

    • Haha

      ...

      • 0 0

    • HAHA! Odpowiedź do: "Kiedyś w Gdańsku 3/4 budowli takich było" ... :)

      Ludzie żyli w takich budowlach, pracowali w takich budowlach, kupowali w takich budowlach, pili piwo w takich budowlach, modlili się w takich budowlach, wąchali prochy w takich budowlach... Zmień dealera! :P

      • 0 0

  • oni siedzą w marmurach (15)

    a my pociągami po 7 godzin w ścisku do wa-wy

    musiałem ponarzekać

    • 146 56

    • Te marmury to przedwojenne. (1)

      Wtedy według przejazdu pociągu regulowało się zegarki. Teraz PKP. TPSA i Poczta Polska to najgorszy syf po PRL-u.

      • 33 3

      • i ZUS

        • 26 1

    • (6)

      Umiesz czytać?

      "PKP S.A. Oddział Gospodarowania Nieruchomościami w Gdańsku."

      Pretensje o długą podróż składaj do innej firmy, która z SA OGN ma wspólną tylko część nazwy!

      • 12 4

      • O czym ty mówisz? Przecież oni tylko wymieniają sie między spółkami stołkami (1)

        • 5 3

        • Co Ty bredzisz? Stołkami to się mogą wymieniać prezesi w centrali, nie pracownicy regionalnego oddziału!

          • 10 1

      • Foch!

        • 4 1

      • kompletna bzdura!!! (2)

        co za bałwan tak podzielił PKP!! PKP od tego, PKP od srego. Zaraz bedzie PKP od lewych szyn i osobne od prawych... ehhh

        • 5 1

        • (1)

          Co za bałwan początkowo wymyślił, że ta sama firma zajmowała się przewozem ludzi, zarządzaniem nieruchomości i dostarczaniem prądu.

          • 1 0

          • a dlaczego by nie...?

            • 0 0

    • stac cie do jezdzisz

      i pisz za siebie.

      • 1 2

    • w pokojach biurowych marmurów nie ma .!!!!

      • 2 0

    • to jest kompletnie nie na miejscu do tego artykułu...

      • 0 0

    • teraz to 10h

      • 0 0

    • ,,co ma piernik do wiatraka",doczytałeś się ile te marmury mają lat???Chwała kolejarzom ,ze ten budynk jest w takim stanie w jakim jest,i nikt tych marmurów nie rozkradł.Sala konferencyjna to cacko .A tak w ogóle to pokazowy jest tylko przód ,dalej jest normalnie,bez marmurów.

      • 1 0

    • Przez Białystok do tej warszawy jeździsz?

      • 0 0

  • idealne miejsce na centrum sztuki, teatry niszowe kino itp - (2)

    zamiast nowoczesnego plastiku trochę charakteru, czyż nie?

    chyba że ideą jest kino neptun zamieniony na supersam

    • 100 14

    • wynajac pod bank albo jakies inne kredyty (1)

      to przynajmniej kasiora bedzie dla miasta

      • 2 12

      • to rozumiem cynicznie miało być ? założyłem że takwięc dałem plusa :)

        • 4 2

  • (7)

    Ślady na kolumnach to jednak ślady po ostrzale. Istniały dużo wczesniej niż miała miejsce awaria betoniarki z rura betonową w 2006 r.
    Windy paciorkowe zlikwidowano jakieś 25 a nie 15 lat temu.

    • 57 1

    • (2)

      dlaczego zlikwidowano windy?

      • 5 1

      • zamontowano zwykłe

        • 6 1

      • Dlatego, iż pojawił się pierwszy Windows - lepszy sytem wind.

        • 4 2

    • windy paciorkowe?

      Nigdy nie słyszałem określenia "windy paciorkowe". w DOKP zawsze był "PATRNOSTER". I wbrew temu, co pisze mówi pani Niedorzecznik, nie składał się z trzech połączonych kabin.
      Największą atrakcją - chociaż surowo wzbronioną :) - było przejechanie windą przez strych.

      • 8 1

    • rzetelnosc artykulikow opartych na wiadomosciach z trzeciej reki.

      • 2 1

    • prawda

      • 0 2

    • co za ludzie...

      zdaje się, że nie pisano o remoncie tylko o budowie błędnika....

      • 1 0

  • Czy się różni dyrekcja PKP od dyrekcji ZUS? (4)

    Obie instytucje są siebie warte, dbają o nas według ich własnych zasad, niczym się nie przejmują a dyrekcja lubuje się w marmurach - przy czym na PKP wolą stare ogromne gmachy ( patrz Gdańsk, Bydgoszcz itd) a w ZUS dla dyrekcji przeważnie budują od podstaw nowe budynki "skromnie wyposażone".

    Gdyby gmach był zajmowany przez szkołę, firmę innego szczeble już dawno zastała by z gmachu wyrzucona przez władze miasta lub grupę posłów a tak to trudno jest znaleźć odważnego, który zrobiłby porządek na kolei.

    • 39 19

    • Tak to jest jak się niedouczeni wypowiadają

      PKP jest firmą prawa handlowego kontrolowaną przez państwo - ona dbać o własny wynik finansowy, a nie Ciebie. W dodatku ty pewnie mylisz ją pewnie z PKP Intercity - to PKP SA zajmuje się zarządzaniem nieruchomościami

      ZUS jest natomiast natomiast instytucją państwową - i ona faktycznie istnieje po to, żeby zaspokajać twoje interesy.

      • 6 1

    • sam sobie odpowiedziales ze wszystkim

      polecam przejsc sie po budynku dawnmego zaka.

      • 1 1

    • ..marmury PKP to dziełoł Bismarcka, a marmury w ZUS solidarność=AWS

      ..marmury PKP to dziełoł Bismarcka, a marmury w ZUS solidarność=AWS

      • 3 1

    • Koleją nie musisz jeździć a ZUS musisz płacić, ot taka różnica.

      • 0 0

  • Piękne miejsce (1)

    Dobrze, że chociaż tyle się zachowało. Szkoda, że nie więcej.

    • 95 0

    • bledy bledy bledy

      pełno blędow w tekscie (jak zwykle) ale nie bede podpowiadal gdzie. kto to redaguje?
      a budynek znam znakomicie jeszcze z czasow lat 90-tych. Moze ktos zwroci uwage ze sasiadujace z gmachem kino juz zniknelo. Tak to trwa erozja miasta w erze realnego wolnego rynku

      • 7 1

  • Piękny gmach idealny do (2)

    sporządzenia zawodów w paint-ball. Jedni zawodnicy przebrani za harcerzy, drudzy w niemieckich mundurach.

    • 12 86

    • jakbys nie wiedzial to byly juz tam krecone filmy

      gdzie wlasnie niemcy w mundurach ganiali ludzi.

      • 4 0

    • hahahahha

      • 0 3

  • (5)

    "To właśnie harcerze 1 września 1939 r. bronili go przed Niemcami" - czy można prosić więcej szczegółów na temat tej obrony?

    • 42 3

    • przejdz sie jest cala tablica (1)

      • 2 1

      • niestety mieszkam w Brukseli... :((

        • 1 1

    • czyli przed Gdańszczanami ;)

      • 2 3

    • hahahah

      • 1 2

    • O)))

      Jestem historykiem, ale nigdy o tym nie słyszałem. Może to propaganda?

      • 0 0

  • ja chcę na wycieczkę!!! (2)

    Heloooou trojmiasto.pl a może zorganizujcie tam pierwszą taką wycieczkę? Naprawdę chętnie bym zobacyzła to miejsce

    • 67 4

    • jaka pierwsza?

      sa tacy co ten budynek znaja az nadto. :)

      • 4 0

    • przecież wystarczy zadzwonić na podane numery i się zapisać.... wycieczki będą organizowane.

      • 2 4

  • Czytelnicy chyba nie znają wszystkich szczegółów (8)

    Bywam tam często jako petent ( służbowo)
    Te schody i żyrandol to jedyna rzecz, jaka można tam podziwiać. Wystarczy przejść w bok i przechodzi się do innej epoki - czas się tam zatrzymał. Na podłogach gumolity z lat 70-tych, porozrywane, z dziurami. Klatki schodowe boczne niektóre mają drewniane schody, skrzypiace jak cholera, w dodatku od 20 lat nieremontowane. Drzwi do pokojów też pamiętają czasy komuny.

    • 55 8

    • (2)

      za komuny drzwi były inne niż teraz?

      • 3 5

      • obrotowe dzrzwi windy bez drzwi (jak towarowe) - tych juz chyba nie ma

        czas sie zatrzymal po 89 roku
        wszystko to prawda ale to swiadczy o tym ze komuna wcale sie nie skonczyla. nadal w niej tkwimy mocno. To samo w sadach na wyzszych uczelniach. wystarczy dobrze sie rozejrzec.

        • 5 2

      • Drzwi się nie domykają, są stare, odrapane

        Niektore przy podlodze mają szczeliny na szerokosć palca. Naprawdę jak się chodzi po tym budynku, to człowiek ma wrażenie jakby się cofnąl o 30-40 lat.
        I powiem więcej - to wszystko tam niszczeje. A te fontanny czyli lawetarze, to służą czasami za śmietniki bo nieraz widziałem tam jakąś plastikową butelkę.
        Serce sie kraje jak człowiek to widzi.

        • 11 2

    • (4)

      biedni, biedni pracownicy administracji PKP! jak dla mnie powinnie siedziec w ścianach obitych brudną sklejką, na brudnych siedzeniach z plastyku i w pomieszczeniach bez ogrzewania i z nieszczelnymi oknami! taka zemsta pasażera :D

      • 4 6

      • akurat gdy oni tam siedzieli za realnego socjalizmu (1)

        pociagi jezdzily. nie jak teraz

        • 8 2

        • komuna sluzyla koleji to prawda

          musi wrocic jesli chcemy jeszcze zyc normalnie.

          • 5 5

      • zemsta pasażera? na nieruchomościach? co oddział gospodarowania nieruchomościami ( czyli gruntami i budynkami) ma do pasażerow pociągów innej spółki? wyjdz z zagrody i naucz sie czegos zamiast plesc bzdury

        • 10 2

      • słuchać turkotu i podskakiwać w rytm

        • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.