Fakty i opinie

stat

Co nam zostało po Euro 2012?

Dziękujemy kibicom za niesamowitą atmosferę podczas EURO 2012


To już rok... dokładnie 8 czerwca 2012 r. spotkaliśmy się w strefach kibica, na stadionach, w pubach i w domach, żeby obejrzeć ceremonię rozpoczęcia turnieju Euro i pierwszy mecz na stadionie narodowym. Przez ponad 3 tygodnie towarzyszyły nam piłkarskie emocje, szczególnie odczuwalne w miastach gospodarzach mistrzostw, w Warszawie, Poznaniu, Wrocławiu, no i Gdańsku. W rocznicę tego wydarzenia sprawdzamy i przypominamy co nam zostało po Euro.


Czy Euro zmieniło Trójmiasto?

tak, na lepsze, jest więcej turystów, zyskaliśmy infrastrukturę 42%
tak, ale zmiana jest minimalna 17%
nie, żyje się tak samo jak dotąd 17%
tak, ale na niekorzyść, bo spłacamy długi zaciągnięte na jego organizację 24%
zakończona Łącznie głosów: 1202

1. Korzyści finansowe

Do budżetu miasta i spółek miejskich wpłynęło od sponsorów i UEFA 14 mln zł. Według szacunków w czasie Euro Gdańsk odwiedziło ponad 310 tys. osób, które wydały w mieście 240 mln zł. Dodatkowo przychody z turystki oszacowano na 298 mln zł. Wydatki w trakcie całego okresu przygotowań miasta wyniosły 30,5 mln zł. Dane przygotowała firma Deloitte. 3-milionową stratę przyniosła Strefa Kibica. - Co miasto zyskało dzięki Euro? - pyta Antoni Pawlak, rzecznik prezydenta Gdańska. - Zdecydowanie dobry wizerunek w świecie. Ostatnio Gdańsk był na tylu telewizyjnych monitorach całego świata podczas strajku w sierpniu 1980 roku. A to nie tylko powód do dumy, to także realne pieniądze. Gdybyśmy za ten czas antenowy i miejsca mieli mediom zapłacić, to byłoby to około 740 milionów złotych. A poza tym zburzenie mitu, że Polacy nie potrafią, nie są dobrymi gospodarzami, że są bałaganiarzami. Ten mit padł głównie dzięki perfekcyjnej organizacji mistrzostw - chwali rzecznik prezydenta.
Roczny koszt utrzymania stadionu to 8-9 mln zł. Najwięcej osób przyciągają mecze Lechii Gdańsk
Roczny koszt utrzymania stadionu to 8-9 mln zł. Najwięcej osób przyciągają mecze Lechii Gdańsk fot. Dominik Staniszewski

2. Stadion

Jego budowa wzbudziła chyba najwięcej kontrowersji wśród mieszkańców. Wielu uważało, że to niepotrzebna inwestycja, której koszt się nie zwróci. Budowa PGE Areny pochłonęła 709 mln zł. Roczny koszt utrzymania to 8-9 mln. W ciągu roku stadion odwiedziło prawie 600 tys. osób, największą liczbę stanowią kibice (średnio na meczu Lechii Gdańsk jest ponad 14 tys. osób). Na koncercie Jennifer Lopez bawiło się prawie 22 tys., a mecz Polska-Urugwaj dopingowało prawie 40 tys. osób. - Model przyjęty w Gdańsku zakłada, że stadion musi sam zarobić na swoje utrzymanie. Dlatego nasze przychody to tak naprawdę połączenie dużych imprez z tymi mniejszymi - korporacyjnymi, szkoleniami, konferencjami itp. Staramy się wykorzystywać możliwości stwarzane przez obiekt i wybierać te imprezy, które mają realną szansę przyniesienia zysku - mówi Michał Brandt, rzecznik Arena Gdańsk Operator.

Najbliższymi imprezami, które odbędą się na PGE Arenie są: koncert Bon Jovimecz Lechia Gdańsk - FC Barcelona. Do końca roku przy stadionie ma też powstać Centrum Sportowe z kręgielnią, torem gokartowym i salą do squasha.

Przed Euro uruchomiona została kolejka z Gdańska Głównego do stadionu. Teraz wozi kibiców na mecze Lechii, uruchamiana jest też podczas dużych imprez na PGE Arenie.
Przed Euro uruchomiona została kolejka z Gdańska Głównego do stadionu. Teraz wozi kibiców na mecze Lechii, uruchamiana jest też podczas dużych imprez na PGE Arenie. kultowyikarus.pl

3. Kolejka na stadion

3 maja 2012 r., po raz pierwszy od siedmiu lat, dojechała kolejka SKM do Letnicy. W bezpośrednim sąsiedztwie PGE Arena wybudowano przystanek Gdańsk Stadion Expo.

Budowa przystanku kosztowała miasto ponad 2 mln zł. Peron ma 200 metrów długości i może pomieścić 1,5 tys. pasażerów. Dziś kolejka uruchamiana jest w dni meczowe i podczas innych dużych imprez na PGE Arenie. Kolejka jeździ z Gdańska Głównego do stadionu w 6 minut.

4. Lotnisko
Otwarcie drugiego terminalu na lotnisku w Rębiechowie dwukrotnie zwiększyło jego przepustowość.
Otwarcie drugiego terminalu na lotnisku w Rębiechowie dwukrotnie zwiększyło jego przepustowość. fot. Maciej Warowny/Trojmiasto.pl

Organizacja Euro w Gdańsku wpłynęła na rozbudowę lotniska. Na dwa miesiące przed rozpoczęciem turnieju oddano do użytku nowy terminal pasażerski T2 w Porcie Lotniczym im. Lecha Wałęsy. Otwarcie nowego terminalu zwiększyło przepustowość portu do 5 mln pasażerów rocznie (dwukrotny wzrost). Koszty inwestycji to prawie 250 mln zł, z tego unijne dofinansowanie wyniosło prawie 90 mln zł.

5. Inwestycje drogowe
Estakada na Trasie Słowackiego otwarta została już po turnieju Euro.
Estakada na Trasie Słowackiego otwarta została już po turnieju Euro. fot. Dominik Staniszewski/Trojmiasto.pl

Trasa Sucharskiego, Słowackiego, W-Z, Droga Zielona, Południowa Obwodnica Gdańska. Sceptycy twierdzą, że te drogi i tak by powstały, ale nie da się ukryć, że Euro przyśpieszyło ich realizacje - szczególnie dotyczy to Południowej Obwodnicy Gdańska zobacz na mapie GdańskaWęzła Karczemki zobacz na mapie Gdańska, których inwestorem był gdański oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Przed Euro udało się też zakończyć prace miejskiej spółce GIK na lotniskowym odcinku Trasy Słowackiego zobacz na mapie GdańskaTrasie W-Z zobacz na mapie Gdańska.

Na pozostałych budowach inwestorom zależało na uzyskaniu w czasie mistrzostw efektu komunikacyjnego - przejezdności.

Ponadto mieszkańcy zyskali nową nawierzchnię ul. Jana z Kolna od wysokości stacji SKM Gdańsk Stocznia do Węzła Kliniczna, który również został wyremontowany, ale na pół gwizdka. Dziś jednak przekonujemy się, że część tych inwestycji nie do końca się udała.

Przed Euro mogliśmy też pojechać autem przez Żółty Wiadukt. Niestety ta sielanka trwała tylko sześć miesięcy, bowiem należało rozpocząć budowę wiaduktu kolidującego ze starym obiektem.

6. Turystyka
Jedną z najliczniejszych grup kibiców, która odwiedziła Gdańsk podczas Euro byli Hiszpanie. Teraz wracają do Trójmiasta.
Jedną z najliczniejszych grup kibiców, która odwiedziła Gdańsk podczas Euro byli Hiszpanie. Teraz wracają do Trójmiasta. fot. Monika Goldszmidt-Czarniak/Trojmiasto.pl

Dzięki Euro do Trójmiasta przyjeżdża większa liczba turystów z krajów, których reprezentacje grały w Gdańsku podczas Euro. - Najwięcej jest Hiszpanów. Zdecydowanie widzimy większy ruch turystyczny obcokrajowców w Trójmieście. Zaczął się wcześniej, bo już w maju. To najlepsza pora na zwiedzanie - mówi Marta Chełkowska, dyrektor departamentu turystki w urzędzie marszałkowskim w Gdańsku.

- Ulice Gdańska, Sopotu i Gdyni odwiedzają turyści z Hiszpanii, Niemiec. Najwięcej widać na Głównym Mieście w Gdańsku. Wieczorem odwiedzany jest Sopot. Więcej turystów widać także w Gdyni w restauracjach i domach towarowych - dodaje Chełkowska. Efekt EURO jest widoczny.

7. To można było zrobić lepiej...
Strefa kibica przyniosła 3 mln straty. Zawiniła pogoda, słaba gra naszej reprezentacji i płatne bilety na koncerty - tłumaczyły władze Gdańska.
Strefa kibica przyniosła 3 mln straty. Zawiniła pogoda, słaba gra naszej reprezentacji i płatne bilety na koncerty - tłumaczyły władze Gdańska. fot. Monika Goldszmidt-Czarniak/Trojmiasto.pl

Strefa Kibica, którą podczas Euro odwiedziło ponad 300 tys. osób, nie zarobiła na siebie. Mimo wsparcia sponsorów, głównie UEFA, miasto dopłaciło do Strefy 3 mln zł. - Kiedy odpadła polska reprezentacja, wiedzieliśmy, że nie osiągniemy zakładanych sum. Z perspektywy czasu oceniam, że niepotrzebnie były biletowane koncerty. Ponadto zła pogoda miała ogromny wpływ na to jak się bawiono i konsumowano w strefie. Zawiedliśmy się też na sponsorach UEFA, liczyliśmy na 3 mln zł wpływu, a był tylko 1 mln. To jest duże doświadczenie na przyszłość. Byliśmy za bardzo optymistycznie nastawieni - przyznał wiceprezydent Andrzej Bojanowski.

Boisko w Oliwie, które miasto dostało w prezencie od Niemców, zostało zlikwidowane. Obiekt, który został wybudowany przed Euro przez Niemców z przeznaczeniem na treningi dla ich reprezentacji, miasto zdecydowało przenieść na al. Hallera do Klubu Gedania. W Oliwie natomiast ma powstać parking. Jednak podczas konferencji podsumowującej Euro prezydent Adamowicz za prezent dziękował i deklarował, że obiekt zostanie dobrze wykorzystany i będzie służył celom sportowym.

Wbrew wcześniejszym zapowiedziom, kibiców na Euro nie dowiozły zmodernizowane kolejki SKM. Powodem były kłopoty z pozyskaniem finansowania na 21 składów.

Rozmowa z prezydentem Gdańska, Pawłem Adamowiczem:
Paweł Adamowicz na stadionie
Paweł Adamowicz na stadionie

Jak pan z perspektywy roku ocenia organizację Euro w Gdańsku?

Bardzo pozytywnie. Wielka próba, z której nasze miasto - wbrew wielu niedowiarkom - wyszło z tarczą. Wielka promocja miasta na całym świecie. I wspaniała atmosfera, ulice pełne uśmiechniętych, radosnych ludzi. Tego się nie zapomina.

Czy dziś mając tę wiedzę, coś by pan poprawił, zmienił?

Zawsze można coś zrobić lepiej niż się w rzeczywistości zrobiło. Ale nie, nie było praktycznie żadnych wpadek, żadnych niedociągnięć.

Co uznaje pan za największy sukces, a co za porażkę?

Porażka była, ale nie z winy gdańszczan. Tą porażką była gra naszej reprezentacji. Niestety. A sukces? Przede wszystkim to, że okazało się, iż czasami chcieć to móc. Że my - Polacy - potrafimy.

Co radziłby pan kolejnym organizatorom turnieju?

Zmienić sposób myślenia. Uświadomienie sobie, że do osiągnięcia sukcesu nie wystarczą pieniądze. Że najważniejsi są ludzie. Kapitał społeczny. Czyli to, co nam się w Gdańsku udało osiągnąć.

Opinie (306) ponad 10 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.