Fakty i opinie

Co opłaca się Brzeźnu? - polemika radnego

- Aby Brzeźno mogło sprostać konkurencji innych nadmorskich lokalizacji, musi wcześniej stanąć na własne nogi - pisze Piotr Grzelak.
- Aby Brzeźno mogło sprostać konkurencji innych nadmorskich lokalizacji, musi wcześniej stanąć na własne nogi - pisze Piotr Grzelak. fot. Maciej Kosycarz/KFP

Wyłącznie troską o miejskie finanse tłumaczy w swoim artykule Michał Stąporek poparcie większości członków Komisji Rozwoju Przestrzennego i Ochrony Środowiska dla planu zagospodarowania Brzeźna, rejonu ulic Krasickiego i Gałczyńskiego zobacz na mapie Gdańska. O ile troska o finanse powinna przyświecać przy podejmowaniu wszystkich decyzji dotyczących miasta, o tyle w przypadku tego konkretnego planu z pewnością nie była kluczowa - przekonuje gdański radny i wiceprzewodniczący Komisji Rozwoju Przestrzennego i Ochrony Środowiska, Piotr Grzelak.



Czy budowa wysokich budynków w Brzeźnie pomoże w rozwoju dzielnicy?

tak, dzęki nim powstaną restauracje, punkty usługowe, dzielnica wreszcie zacznie żyć 27%
to zależy od tego, jaki będą miały charakter, jestem przeciw typowo mieszkaniowej funkcji 18%
nie, Brzeźno straci swój klimat i charakter 55%
zakończona Łącznie głosów: 658
Kluczowy był interes Gdańska i jego mieszkańców. Nie chcąc, aby to zdanie potraktowano jako "pustosłowie", postaram się uzasadnić swoją tezę.

Patrząc na Gdańsk w kontekście jego rozwoju, trudno nie zwracać swoich myśli w kierunku jego nadmorskiego położenia. O ile cieszą postępy w zakresie gospodarki morskiej symbolizowane przez - z każdym rokiem coraz większe - statki kontenerowe cumujące przy terminalu głębokowodnym, o tyle wszyscy mamy chyba świadomość potrzeby wzmocnienia innej gałęzi gospodarki, jaką jest turystyka.

Również licznie protestujący przeciwko planowi zagospodarowania mieszkańcy w swoich wypowiedziach nawołują do przywrócenia "kurortowości" dzielnicy Brzeźno, a więc zależy im na rozwoju branży turystycznej.

Podniesienie atrakcyjności turystycznej Gdańska jest funkcją proporcjonalną do atrakcyjności samego Brzeźna, dlatego też dzielnica ta musi odgrywać strategiczną rolę na mapie naszego miasta. Aby mogła ona jednak sprostać konkurencji innych nadmorskich lokalizacji, musi wcześniej stanąć na własne nogi. Zasadnicze w tym kontekście jest odwrócenie negatywnej tendencji demograficznej, która wyraża się znacznie większym spadkiem ludności dzielnicy niż całego miasta. Tymczasem to jedynie mieszkańcy, szerzej, stali rezydenci mogą stać się kołem zamachowym owej "kurortowości".

Szukając źródeł sukcesu turystycznego Sopotu, należy zwrócić uwagę na silny ośrodek akademicki zlokalizowany w bezpośrednim zapleczu jego centrum. Dzisiaj co prawda szczuplejszy, z uwagi na rozbudowę kampusu w Oliwie, w trudniejszych czasach stanowił wsparcie dla funkcjonujących również poza sezonem letnim restauracji, kawiarni czy pubów. Podobnie Brzeźno nie "dorobi" się porządnej bazy gastronomicznej, jeżeli nie będzie miało mieszkańców skłonnych wypić kawę czy zjeść kolację w którejś z lokalnych restauracji.

Procedowany obecnie plan dla Brzeźna ma po pierwsze zapewnić impuls w postaci wzrostu liczby mieszkańców, w tym, nie boję się tego stwierdzić, również tych zamożniejszych, którzy chcieliby mieć widok na morze. Po drugie stwarza szanse na stworzenie atrakcyjnego ośrodka usługowego, w którym będą mogły się znaleźć nie tylko funkcjonujące dzisiaj w substandardowej zabudowie sklepy, ale również wspomniane wcześniej restauracje czy nawet sale kinowe i fitness.

Redaktor Stąporek w swoim artykule przytacza cytowaną za "Gazetą Wyborczą", wyrwaną z kontekstu, wypowiedź Małgorzaty Chmiel o konieczności zapewnienia zysku deweloperowi, uwarunkowanego wysokością budynków oraz wskazuje na szereg inwestycji, które zostały zrealizowane pomimo niższej zabudowy.

To prawda, niska zabudowa opłaciła się deweloperowi, ale ważniejsze wydaje mi się pytanie o to, co opłaca się Brzeźnu czy, szerzej, Gdańskowi? Rzeczywisty impuls do rozwoju w moim przekonaniu może dać obecnie uchwalany plan, również dlatego, że, w przeciwieństwie do wymienionych w artykule inwestycji, rezerwuje miejsca na ciągi piesze i plac publiczny. Impuls, który musi być jednak wsparty dalszą debatą o dzielnicy.


Piotr Grzelak, radny Gdańska, wiceprzewodniczący Komisji Rozwoju Przestrzennego i Ochrony Środowiska.

Opinie (154) 2 zablokowane

  • Dlaczego tereny obok PGE Areny stoją odłogiem? (20)

    Niech deweloperzy, radni i inni zwolennicy którzy zachwalają wieżowce w Brzeźnie pokażą na żywym organizmie jaki to potencjał jest w Gdańsku a mianowicie niech najpierw ożywią tereny dookoła PGE Areny w promieniu 2 km. Wówczas przekonają innych że warto stawiać wieżowce w Brzeźnie.
    Cztery wieżowce niczego nie ożywią a fitness czy kino to nie żaden argument.

    • 184 19

    • Mylisz pojęcia (3)

      Brzeźno było kiedyś rewelacyjnym klimatycznym miejscem, a tereny wokół PGE nigdy, ponadto są przeznaczone pod usługi i pewnie lekki przemysł z uwagi na zasyfienie (wieloletnie).

      • 9 28

      • tak Brzeżno było kurortem za Niemców!!!Ale przy niskiej zabudowie!! (2)

        Tak samo jak Jelitkowo!!Niemcy z każdego miejsca potrafią zrobić super atrakcje.Niestety POlscy politycy potrafili wszystko zniszcyc a co lepsze oddac cwaniakom.
        Przykładem jest teren po hali brzegowej w Brzeżnie ten najbardziej atrakcyjny teren nad morzem w tej dzielnicy radni Gdańska na czele z Budyniem oddali cwaniakowi swojemu kolesiowi byłemu radnemu z SLD za darmo!!A ten go sprzedał za grube miliony właśnie pod deweloperkę!!Kolesie z PO maja układy z lobby deweloperskim od samego początku i pod nich każdy plan przegłosują!

        • 40 8

        • Czy sądzisz, że Twoja wypowiedź brzmi inteligentniej, gdy każde "po" napiszesz wilekimi literami? (1)

          Muszę Cię zmartwić - nie, nie zabrzmi.

          Poza tym, "kolesie z PO" nie są ani lepsi ani gorsi od 'kolesi z PiS/SLD/PSL' czy skądkolwiek.

          Naród złodziei. Politycy wywodzą się z ludu, a nie lud od polityków. Jeśli naród chce kraść - polityce będą kraść. Jeśli naród będzie uczciwy - politycy też tacy będą.

          Tak, Niemcy co jak co, ale obozy (wielo)letnie zawsze dobrze budowali.

          • 15 14

          • słuchaj leming takim jak ty powinno sie prawa wyborcze odebrac!!

            Nie pisz o inteligencji bo nawet nie masz o niej pojęcia!Tak wszystko co doskonałe było w Gdańsku zbudowali Niemcy i tak kurorty w Jelitkowie i Brzeźnie czy na Westerplatte były przez nich zbudowane.Jeszcze przed wojną cymbale!

            • 6 5

    • Jest jeden powód na nie

      Otóż wokół PGE Areny jest mnóstwo miejsca do topienia gminnej kasy, nie zarzyna się kury znoszącej złote jajka.

      • 23 6

    • A kiedy Aquapark w Brzeźnie? (4)

      Taka inwestycja na pewno ożywiłaby dzielnicę.

      • 33 2

      • Jakoś dziwnie wydaje mi się, że jest to nieopłacalne, skoro nikt tego z prywatnych środkow nie buduje (3)

        • 7 3

        • szybszy pieniądz to deweloperka

          to dlatego
          A władze miasta mają baseny w d...
          Budyń nie umie pływać, więc miasto basenów nie buduje, nie wspominając o aquaparku.

          • 13 2

        • ale stadion za 1,5 milarda to jest oplacalny leming co? (1)

          a to ze w każdym mieście budują park wodny to tez nie jest opłacalne co?

          • 1 6

          • Oszust, stadion nie kosztowal 1,5 mld zl

            Moze nie oszust a zazdrosny sledz

            • 3 0

    • brednie pana radnego przyprawiają o ból głowy (5)

      "Tymczasem to jedynie mieszkańcy, szerzej, stali rezydenci mogą stać się kołem zamachowym owej "kurortowości"."

      Panie radny, zdecydujże się Pan. Albo zamieszkają tam mieszkańcy albo "stali rezydenci" (ok. dwutygodniowi, zameldowani na Żoliborzu lub w Krakowie).

      Czy już wpadł Pan i Rada Miasta na to, skąd się biorą młodzi mieszkańcy w danej dzielnicy? Nie? To ja Panu podpowiem skąd biorą ich władze Wiednia, Berlina czy Amsterdamu - budują DLA NICH MIESZKANIA KOMUNALNE. Czyli robią dokładnie na odwrót niż wy, darmozjady spod znaku deweloperki i sprzedawania sezonowych apartamentów w co lepszych lokalizacjach, na gruzach zdrowej tkanki architektonicznej i społecznej Gdańska

      • 44 6

      • komuno wróć (1)

        czy się stoi, czy się leży, komunałka się należy, conie?

        • 8 20

        • jak płacisz czynsz, to czemu nie?

          w każdym rozwiniętym społeczeństwie w jego żywotnym interesie POMAGA się młodym i jest to, stosując terminologię rynkową, uwaga - INWESTYCJA DŁUGOTERMINOWA.

          Pewnie w szkole wyższej deweloperki i urbanistyki grodzonej im. Lisickiego, tego nie uczyli, co?

          • 19 3

      • Radny bezradny plecie trzy po trzy to co mu kazali pleść......

        • 13 2

      • darmozjady to ci z komunalek (1)

        "Dajcie, dajcie mnie sie nalezy" ale co? Chyba po d.. Znasz etymologie slowa "darmozjad" : darmo - zjesc czyli nie placic za nic

        • 0 13

        • Ja np. nie chce komunalki bo mnie nie stać na czynsz. Ulżyło ci?

          • 3 0

    • w Brzeźnie jest mała plaża,mały parking więcej mam wymienić co się opłaca?

      dobry teren pod wybudowanie basenu koło parkingu. Do tego mało hoteli, teren zaniedbany.Może z tym zróbcie porządek

      • 9 2

    • ponieważ tereny obok PGE Areny to tereny przemysłowe dla bogatych..!

      • 2 2

    • czytam właśnie na gazeta trójmiasto, że działki pod tę ewent.wysoką zabudowę (1)

      należą do niejakiego Tygrysa czyli Jana P (którego wątek w sprawie Amber Gold bada, bada i bada ABW)
      Dokładnie wymieniane są trzy działki, właścicielem jednej jest wymieniony wyżej pan ze Stogów a dwie pozostałe podaje gazeta trójmiasto należą do prezesa i wiceprezesa sieci sklepów Kupiec.
      To bardzo ciekawe bo tak jakby należały do samego Tygrysa. Ktoś sobie nawet trudu nie zadał by to sprawdzić???

      • 14 1

      • Źle czytałeś, działka o której pisze gazeta (d. Supersam) należą do trzech osób w tym do Tygrysa i innych dwóch, pozostałe dwie działki należą do Inwest Komfortu oraz gminy.

        • 0 1

  • nie licząć trzech ostatnich akapitów to jest to trochę polityczny bełkot (12)

    no i nie wiem co to znaczy substandardowa zabudowa.
    Niska zabudowa też nie wyklucza dostępu do widoku na morze, ciągu ścieżek pieszych, budowy klubu fitness, wzrostu liczy mieszkańców czy prestiżu dzielnicy.
    Tak więc dla mnie to żadne argumenty i wydaje mi się, że niska zabudowa jest bardziej atrakcyjna i mocniej podnosząca prestiż niż wysokie budynki.

    • 113 16

    • W takim razie wg Twojego rozumowania (8)

      najbardziej podniesiony prestiż jest na Olszynce, bo tam same parterowe i 1 piętrowe. Litości!!!

      • 12 30

      • w Sopocie pod lasem są 1piętrowe (3)

        I poniżej 10tys za metr nic nie znajdziesz

        • 17 3

        • W Sopocie pod lasem nie ma NIC jednopiętrowego. Przejdź się bo bredzisz. (1)

          Są same kamienice stuletnie po 3-4 piętra, jednorodzinne po 2. Ewentualnie bloki z lat 7o-tych.

          • 7 6

          • To zapraszam na Google Maps

            w opcji Street View na ulice Słowackiego i przyległe, Kaszubską, Małopolską - co drugi dom 1- piętrowy - czyli 2 kondygnacje

            • 3 0

        • I to zasługa niskiej zabudowy?

          Swoją wiedzę w temacie czerpiesz chyba z Monopoly..

          • 8 3

      • błędne rozumowanie.

        jedynym możliwym testem czy masz rację byłoby wybudowanie wysokich budynków na olszynce, przy takich samiej infrastrukturze, jakie ma obecnie ta potencjalnie atrakcyjna dzielnica

        • 5 0

      • dla takich lemingów jak ty to bym niemiał litosci

        • 1 6

      • olszynka?a gdzie tam jest morze? (1)

        • 2 0

        • Z wieżowca na Olszynce widać morze!

          • 0 0

    • ale ile moze developer zarobic

      na niskim a ile na wysokim i z wysokiego tez urzędas dostanie działkę a z niskiego nie. wiec "wszystkim" zależy aby było wysoko, jak najwyżej, a, że mieszkańcy nie chcą to ich nie obchodzi. A nie ma prawa karnego które by można było nałożyć na urzędasa aby zapłacił za niegospodarność i działanie na szkodę mieszkańców :(. A szkoda. Bo budyń by jadł w pierdlu kisiel.

      • 15 3

    • Gdańsk to niejest pustynia jak Dubaj ze trzeba stawiac wysokie klocki by to jakos wygladało

      • 14 3

    • jak narazie dto ulica dojazdowa czyli Hallera odpycha swoim stanem

      • 5 1

  • Nic nie budować. (4)

    Niech mohery wykupią sobie ten teren i zrobią s****nik dla swoich kundli.

    • 47 99

    • albo szpital dla przewlekle chorych uzytkownikow forum trojmiasto.pl co maja jakis kłopot z łbem.

      • 12 11

    • leming nassrane to ty wiesz gdzie masz niemusiałes otym publicznie pisac

      I mocherów tam jest niewiele podobnie jak lemingów

      • 4 9

    • za "s****nik" daje ci plusa :))))) - a glupki niech dalej pyszcza na trojmiasto.pl - radni i tak zrobia jak podpowiada im... portfel :)

      kraj korupcji i niejasnych decyzji.

      • 11 4

    • Opinia została zablokowana przez moderatora

  • Radni bezradni (1)

    Czy ktokolwiek z rzadzacych slucha ludzi, ktorzy najczesciej maja racje niesty? W Gdyni czuja taka sile ze robia co im sie zywnie podoba i jak tu do tych ludzi dotrzec? Zadne rzeczowe argumenty nie docieraja do nich poza kasa od tych najbardziej zainteresowanych!

    • 38 7

    • rządzący słuchają...

      Raz na cztery lata pochyla sie nad maluczkimi aby zachować status i pozory demokracji...

      Plebs skoro jest na tyle: głupi,uczciwy,leniwy,naiwny,niezaradny,zdezorientowany,niewyksztalcony,przyzwoity czy indolentny (podkreślić właściwe), to ma słuchać,szanować,bać sie,podziwiać,płacić,wybierać,respektować,chronić i pracować na wilki, które prawem silniejszego i pełniejszego, kiedyś z plebsu wyszły i gardza w skrytości swoimi wyborcami... Takie byl i jest ten ,,układ,,

      • 8 2

  • Każdy argument

    O racji miasta wobec zabudowy wysokiej brzeźna jest pustosłowiem.
    interesem miasta jest nade wszystko by sprowadzać inwestorów dających nowe miejsca pracy wytwórczej a nie jakieś chwilowe centra (na okres ulgi inwestycyjnej) księgowości, logistyczne itp.
    tworzy się fikcja inwestycyjna, bo powstają rzekome miejsca pracy, jedynie w pośrednictwie pośrednictwa.
    to taki sam nadęty balon jak sytuacja w ekonomi, developerce i paru innych rzeczach jeszcze.

    p.S. Swoją drogą jak bardzo został rozp.......Ny budżet miasta, skoro sięga się po rzeczy jeszcze niedawno zupełnie nie brane pod uwagę.
    jak na dłoni widać, że bizantyjskość zawsze musi upaść.

    • 52 7

  • Sprzeczne interesy (2)

    Polemika radnego wymijająco odpowiada na zarzuty. To nie jest polemika ale wizja daleka od rzeczywistości. Po pierwsze dlatego jest dużo głosów sprzeciwu ponieważ nawet budując wysokościowce nie zapewnia się utrzymania dotychczasowego ruchu w dotychczasowych miejscach. Powstaną więc zamknięte place z budynkami dzieląc naturalne szlaki migracji mieszkańców i turystów. Plany tego nie pokazują ale ważne jest iż chcąc przemieścić się trzeba będzie nadłożyć sporo drogi. Powstanie więc podział na tych lepszych i tych gorszych. Wystarczyło jednak zaprzestać grodzenia w takim miejscu aby znaczna część osób przeciwnych zamilkła. Następnym problemem który widzą stali mieszkańcy to brak miejść parkingowych. To jest naprawdę olbrzymi problem i występuje obawa że w Brzeźnie będzie jeszcze gorzej. Przykładem niespełnionych obietnic jest ciągły tłok aut na Arkońskiej. Jeśli zaś idzie o stałych mieszkańców to nieporozumienie. W dobrych lokalizacjach z widokiem kupią kolejne mieszkania ci co maja ich już i tak sporo. Neptun Park przy Wypoczynkowej jest przykładem pustki a nie rozwoju. Ilość mieszkańców poza sezonem jest tam katastrofalna. Byłem i widziałem. Jeśli miasto naprawdę pragnęłoby więcej mieszkańców to pobudowałoby tam zwyczajne budynki których mieszkańcy mający jedno mieszkanie nigdzie nie uciekną. Budynki i mieszkania o wysokim standarcie to inna klasa ludzi. Można ich lubić lub nie ale ignorować tego faktu nie można. Oni nie pójdą do jakiejś knajpki itd bo mając możliwości transportowe prędzej udadzą się do centrum Gdańska do odpowiadających im lokali. Samo Brzeźno zaś nie utrzyma drogich restauracji w oparciu o nielicznych i to w dodatku w sezonie. Próba kopiowania Sopotu na skróty się nie uda. Magię miejsca nie da się sztucznie stworzyć. W dodatku nie umiejszając nikomu Sopot ma dobre połączenia komunikacyjne i leży pomiędzy Gdańskiem i Gdynia co umiejętnie wykorzystuje. Wyprawa do Sopotu może więc ulec szybkiej realizacji jak i zakończeniu w momencie który nam pasuje. Wyprawa do Brzeźna i powrót z niego wcale taki prosty nie jest. Oczywiście jak miasto naprawdę chce rozwoju gastronomi itd w Brzeźnie to może w nim obniżyć sporo podatki co spowodowałoby jej wysyp. Jednak jak już na wstępie pisałem miastu chodzi o gastronomię na yższym poziomie ale ta nie ma szansy utrzymać się w Brzeźnie i taka jest prawda. Nowa zabudowa więc żadnych problemów dzielnicy nie rozwiąże dołączając tylko nowe.

    • 98 10

    • Dlaczego myśli się w tak malej skali?

      Przecież w pasie od Marynarki Polskiej do Ergo Areny jest mnóstwo terenu, który czeka na zagospodarowanie.

      Dlaczego nie tworzy się planu zabudowy całego tego terenu z puszczeniem tam linii tramwajowej i reaktywacji SKM na Nowy Port? Cala nowa dzielnica, która mogłaby stać się gdańską perełką. Z różną zabudową - mogłyby się znaleźć jakieś wysokościowce, jakieś kamienice, jak i wille, ciągi komunikacyjne, deptak.

      Niestety nikt nie wpadł na ten (naturalny dla mnie) pomysł. Będzie się budować po jednym budynku, po jednym osiedlu. Każde inne. Wąskie drogi dojazdowe i za 30 lat będzie płacz jak z Do Studzienki czy do niedawna Słowackiego, że za wąska, niewydajna.

      Bez takiego planu Brzeźnu nic nie grozi. Już teraz jest tak sobie. Nieźle przy samym morzu, gorzej przy blokach. Jego charakter został zniszczony gdy postawiono blokowiska. Szkoda.

      • 8 2

    • Ponadto

      za przykład mogą służyć Quattro Towers, które stoją przecież w jakże atrakcyjnej lokalizacji, ze wspaniałym widokiem, z których wszędzie jest blisko, a w których zarówno mieszkania, jak i lokale usługowe wciąż stoją puste. Niby elegancko i prestiż, a jednak to taka czarna dziura wieczorami.

      • 4 1

  • Wiocha, ale wiocha to Brzezno. (5)

    • 24 56

    • nie trolu, nie wiocha

      • 13 7

    • a stawiajac betonowego klocka jak w Gdyni wioską byc przestanie? (1)

      a ty w jakiej wiosce mieszkasz??

      • 12 3

      • Brzeźno to kurort

        każdy o tym wie

        • 7 3

    • Opinia została zablokowana przez moderatora

    • Wiocha

      Dlatego, że jest wiocha lubią do nas przyjeżdżać turyści. Po dziurki w nosie mają szklanych domów. Polacy powinni mieć swój styl, a nie ciągle porównywać się do innych. Czyżby co niektórzy popierający "szklane domy" i wysokie byli zakompleksieni?

      • 0 0

  • o co chodzi (2)

    czy ktos liczy na kase pod stolem czy ktos moze mi powiedziec jak bedzie

    • 25 5

    • Kasa pod stołem to już poszła (1)

      • 2 1

      • p.s. bylam za granicą w byłym "demoludzie"

        ani jeden hipermarket tej wielkości co leklerk nie stoi w mieście
        mnóstwo małych lokalnych sklepików
        kawiarenek ( czynnych w nocy)
        ani jeden wieżowiec poza tymi z "komuny"

        • 2 1

  • szkoda... (1)

    Po raz kolejny radny i w dodatku członek komisji rozwoju mówi coś, nie mówiąc nic. Nie przytacza jakichkolwiek argumentów za ew. planem, preferowanym przez miasto, oprócz możliwości wypicia kawy przez nowych mieszkańców nowych budynków.Tak więc po raz kolejny widać, że nie rozwiązuje się problemów dzielnicy, stwarzając alternatywne programy jej rozwoju, przede wszystkim w drodze debaty społecznej, a jedynie przekonuje się o konieczności inwestycji, które rzekomo poprawią sytuację. Brzeźno jest miejscem wypoczynku tysięcy mieszkańców Gdańska i turystów. Jego funkcja kurortu jest gotowym przepisem na ożywienie tej dzielnicy. Mówienie, że kilka budynków w dodatku bardzo drogich i utrudniających komunikację w okolicy, jest pustosłowiem. Należy rozwiązywać bieżące problemy jak nap. sprawa hali brzegowej i następnie w sposób planowy , przemyślany i w konsultacji ze specjalistami dążyć do wypracowania tanich sposobów przywrócenia Brzeźnu rangi i funkcji kurortu - miejsca stałego wypoczynku, przez cały rok. Rozwmawiajmy, debatujmy a nie narzucajmy arbitralnych decyzji w imię uzyskania natychmiastowych korzyści w postaci pozwoleń na budowę(developer). Sprzeciw mieszkańców przeciwko wysokiej zabudowie nie jest sprzeciwem przeciwko rozwojowi. Jest sprzeciwem przeciw braku wizji miejsca oraz nierozwiązywaniu problemw mieszkańców!!!

    • 65 4

    • debatujmy, rozmawiajmy,

      A pozwolen nie dawajmy...tzw "Debaty spoleczne" to czysta hipokryzja

      • 3 2

  • Niskie horyzonty (7)

    Brak pomysłu na Brzeźno ze strony urzędników gdańskiego UM jest załamujący. Oprócz wieżowców nie potrafią zaproponować nic co ożywiłoby dzielnicę, a mieszkańców nie chcą słuchać.

    Zapominają też, że istnieje coś takiego jak krajobraz kulturowy czy historyczna zabudowa, klimat miejsca wypracowany przez dziesiątki, jak nie setki lat. Te wartości można zniszczyć paroma posunięciami nieudanego mpzp.

    Przeraża mnie wizja ogrodzonych, betonowych kloców wciśniętych w ul. Krasickiego. Naprawdę nie usłyszałem z ust forsujących plan żadnego logicznego argumentu "za", łącznie ze stanowiskiem prezydenta Gdańska. Czytając jego myśli zastanawiałem się czy ten człowiek rządzi jeszcze Gdańskiem czy jaką wirtualną "metropolią", która narodziła się w głowie panującego nam cysorza, a której centrum jest ECS.

    Tak bez złośliwości, to w czasach świetności Brzeźna, były tam wille, pensjonaty, restauracje, Hala Brzegowa i molo. A także pewna kameralność, której charakter udało się zachować do dzisiaj, mimo jej uboższego charakteru.

    Czy naprawdę trzeba to niszczyć obcą i nieprzyjazną architekturą? Czy wieżowce we Wrzeszczu ożywiły ten fragment miasta? Czy mamy tam prawie puste, nie świecące się w nocy molochy? I to w tak atrakcyjnym punkcie miasta? Czy teraz ma tak zeszpecone zostać Brzeźno?

    Podejrzewam, że radni plan klepną. Większość już dawno oduczyła się słuchać mieszkańców i żyje w rzeczywistości alternatywnej, podobnie jak gdańscy "włodarze".

    • 122 9

    • Zgadzam się w 100 %

      Dorzuciłbym jeszcze od siebie problem z terenem w Brzeźnie, który ma największy potencjał. Chodzi o teren plażowy przy wyjściu na murek od strony pętli, który od kilkunastu lat jest ogrodzony. Może radni wezmą się za to co sami sp......i ??? Nie mówiąc o niszczejącym obok domu zdrojowym który miał być odrestaurowany. Niech radni wytłumaczą ludziom fakt, że co byłoby dla Brzeźna lepsze. Zrewitalizowany teren i dom zdrojowy w najbardziej obleganym miejscu dzielnicy jakim jest plaża, czy ogrodzone wieżowce ??? Kto wziął za to w łapę ja się pytam ???? !!!!! Teraz zawijają makaron na uszy, tłumacząc się rentownością wysokiej zabudowy. W jaki sposób zamknięte osiedla mają pomóc Brzeźnu ????

      • 28 2

    • mam tylko jedna uwage cetrum budynia to bursztynowy nocnik!!

      co miesiąc media podają ze pakuje w niego kolejne miliony z naszych podatków!

      • 5 5

    • Jeśli chodzi o Wrzeszcz, to są fragmenty, których nie powinno się niszczyć (2)

      póki co ich nie dotyka się, na szczęście.

      Czy to 4Q czy Neptun nie robią krzywdy Wrzeszczowi. A jeśli stawiać gdzieś wieżowce, to gdzie jak nie w "środkowym" Wrzeszczu (środkowy Wrzeszcz, czyli odcinek od Miszewskiego do Strzyży wzdłuż al. Grunwaldzkiej. Trudno tu znaleźć piękny charakter dzielnicy. Co innego kilka ulic w bok, czy to na Dolnym czy Górnym W.)

      • 4 0

      • (1)

        4Q i Neptun nie zrobiły Wrzeszczowi krzywdy, ale nie są też miastotwórcze. Stoją sobie i tyle. Gdzie tu jakiś bodziec dla rozwoju dzielnicy?

        • 5 4

        • A co proponujesz zamiast QT i Neptuna?

          Jeszcze więcej samochodów w centrum dla ludzi, którzy będą dojeżdżać z południa?

          Szczególnie mam tu na myśli Neptun. To jest miejsce na budowę wyższych niż 4-5 pięter biurowców. Dobrze skomunikowane: SKM, ZKM, PKM, ścieżki rowerowe, uczelnie niedaleko (studenci, staże, praktyki itp.)

          Z nieskeij zabudowy będzie Browar i Garnizon. Z miastotwórczych zmian - Wajdeloty.

          Minusy - kolejne centra handlowe (rozbudowa GB i budowano Heweliusza a także Kuźniczek).
          Nowa Słowackiego w formie autostrady.
          Ciągłe ryzyko drogi czerwonej

          Jak widać, gdy co zrobią dobrego, to zaslonią czymś negatywnym :)

          P

          • 3 4

    • klepną klepną, ponoć właścicielem tych działeczek na których chcą przepchnąć (1)

      te super wieżowce jest "tygrys" ze Stogów
      to co? nie klepną by chłop se zarobił?

      • 4 1

      • Nie od dziś wiadomo

        Że "mafiozi" przeszli na interesy związane z deweloperką i budowlanką. I ryzyko mniejsze i kasa niemała.......

        • 7 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.